• Opublikowane 22 Maj, 2014

Życie zaczyna się po…

Jesteśmy młodzi, zdolni, ambitni i piękni. Przed nami całe życie, a świat stoi przed nami otworem. Możemy robić wszystko! Podróżować, zwiedzać, uczyć się, oddawać swojej pasji, a także poznawać nowych ludzi, zawiązywać przyjaźnie i miłości. Tak jest teraz. Jednak pewnego dnia nasze życie się zmieni. Na głowie pojawią się siwe włosy, a na twarzy pajęcza sieć rozległych zmarszczek. Nasza pamięć zacznie szwankować, a ciało zacznie dopominać się częstego odpoczynku. Będziemy czuć się zmęczeni i nie zdolni do tego, co robiliśmy wcześniej. I wtedy w głowie może pojawić się pytanie: Co teraz? Co robić w takim czasie? Nie rzadko pojawia się wtedy kryzys, który zatrzymuję naszą ścieżkę rozwoju. Każe usiąść w fotelu i oglądać telewizor, trochę ponarzekać, poodwiedzać lekarzy i ewentualnie oddać się pasji rozwiązywania krzyżówek. Jednak czy tak właśnie musi wyglądać starość? Czy to właśnie nas czeka? Kiedy poznałam ludzi z Uniwersytetu Trzeciego Wieku…. dowiedziałam się, że absolutnie nie! 

Pierwszy raz spotkałam ich w pracowni plastycznej, w której oddaję się swojej pasji. Idąc tam myślałam, że spotkam wielu rówieśników lub kolegów i koleżanki w młodszym wieku. Gdy tylko przekroczyłam próg pracowni, zobaczyłam jak bardzo się myliłam. W pomieszczeniu, w którym rysuję i maluję stało pięć sztalug, cztery zajęte i jedna dla mnie. Przy trzech stały bardzo eleganckie starsze kobiety, a przy czwartej zabawny starszy pan. Z racji tego, że miałam wtedy zły dzień, ten widok sprawił, że miałam jeszcze gorszy. Od razu przyszło mi na myśl: Wszystko tylko nie to! Przecież nie będzie o czym z nimi pogadać! Zero tematów, a także nuda i powaga albo milczenie… nie wiedziałam co gorsze. Moje zajęcia trwały trzy godziny i były to najlepsze trzy godziny wyjęte z tamtego dnia. Myślałam, że rozpłaczę się ze śmiechu, słuchając historii z randkowego życia Pana Stanisława. 

Panie rysujące obok także śmiały się do rozpuku. Okazało się, że można było z tymi ludźmi porozmawiać o wielu sprawach. Byli na bieżąco z premierami kinowymi, przedstawieniami teatralnymi, a także pozycjami książkowymi. Znali się na żartach, zadawali wiele pytań, słuchali mnie z wielkim zainteresowaniem, a także chwalili moje prace. Ich wzajemne relację także były cudowne. Okazało się, że poznali się właśnie na Uniwersytecie. Ta placówka stała się ich odpowiednikiem szkoły, miejscem gdzie mogli przeżywać wszystko od nowa, miejscem drugiej młodości. Chodząc do pracowni przez dwa lata, zdążyłam poznać wiele osób, odbyć z nimi mnóstwo rozmów i nie wyjść z podziwu do dziś. Widziałam, jak byli dla siebie wsparciem w trudnych dla nich chwilach, słuchałam, jak opowiadali o swoich wspólnie spędzanych wakacjach, o ich rozrywkach, radościach i trudnościach. Widziałam wiele, ale przede wszystkim widziałam ich rozwój, życie pełnią życia pomimo podeszłego wieku. Ci ludzie zauważyli, że stać ich jeszcze na bardzo wiele, że są zdrowi, energiczni i chętni do nauki, mimo swojego podeszłego wieku. Uniwersytet zaoferował im bardzo wiele. Stał się miejscem gdzie mogli uczyć się języków obcych, tańczyć, malować, rysować, dbać o aktywność fizyczną, chodzić na wykłady i przede wszystkim być wśród ludzi, którzy są w podobnym wieku i w podobnej sytuacji, którzy lepiej ich zrozumieją, którzy ich zaakceptują i będą blisko, zarówno w tych dobrych, jak i tych złych chwilach. 

 

W mojej pracowni plastycznej nie tylko tworzy się obrazy tam każdego dnia tworzy się życie. Wciąż na nowo przeżywa się młodość i wszyscy tam żyją w rozkwicie.

Autor: Agnieszka Buczek


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.