• Opublikowane 2 Październik, 2014

Zjawisko "bad trip" a przyjmowanie środków psychoaktywnych - badania własne

Opis badania

Mimo wielu akcji profilaktycznych przyjmowanie środków psychoaktywnych nadal cieszy się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Przeglądając fora miłośników "maryśki", "kwasu" czy "grzybków" można natknąć się na opisy tzw. tripów, czyli różnorodnych przeżyć i zmienionych stanów świadomości po zażyciu substancji psychoaktywnej. Część z nich stanowią bad tripy - nieprzyjemne, niekorzystne doznania. Zainspirowane lekturą tychże forów postanowiłyśmy przeprowadzić własne mini-badanie, aby sprawdzić, czy to zjawisko rzeczywiście jest powszechne i dlaczego w takim razie użytkownicy nie decydują się na zaprzestanie przyjmowania środków psychoaktywnych. Do tego celu posłużyłyśmy się własnoręcznie skonstruowaną za pomocą portalu ebadania.pl ankietą, którą rozpowszechniłyśmy przy pomocy facebooka. Ze względu na charakter naszego badania pominęłyśmy wnikliwą analizę psychometryczną, decydując się wyłącznie na ogólne podsumowanie statystyczne oraz analizę jakościową wypowiedzi badanych.

W niniejszym badaniu wzięło udział 77 osób, z czego 44 badanych stanowiły kobiety, 22 badanych to mężczyźni, a 11 respondentów nie podało swojej płci. Najmłodsza osoba, która wypełniła naszą ankietę, miała 16 lat, zaś najstarsza 34, co daje rozpiętość wieku wynoszącą 18 lat.

Mimo, iż warunkiem wymaganym do wzięcia udziału w badaniu był jakikolwiek kontakt z substancjami psychoaktywnymi, to 6 osób zadeklarowało, iż nigdy nie stosowało żadnego z tych środków. Takie nieuzasadnione wypełnienie ankiety najprawdopodobniej spowodowała chęć pomocy badaczom.

Pytając o przyjmowanie środków psychoaktywnych, zadałyśmy pytanie o rodzaj tychże substancji. 66 respondentów przyznało się do palenia marihuany, 20 osób do przyjmowania amfetaminy, 19 badanych paliło haszysz, 8 - przyjmowało LSD, czterech - kokainę, jeden badany morfinę, a 17 respondentów przyjmowało inne, niewymienione substancje, jednak nie wypisali ich typu i nazw.

Zapytałyśmy także o częstotliwość zażywania środków psychoaktywnych. 41 badanych utrzymuje, że było to wyłącznie jedno- czy dwukrotne zaspokojenie ciekawości ("żeby spróbować"), 21 respondentów przyjmuje te substancje okazjonalnie. Aż sześciu badanych przyznaje się do przyjmowania substancji psychoaktywnych częściej niż raz w miesiącu, natomiast najczęściej bierze grupa licząca 7 osób, która zaznaczyła opcję "częściej niż raz w tygodniu". Postanowiłyśmy zadać pytanie dotyczące świadomości naszych badanych na temat działania biologicznego przyjmowanych przed nich środków. Co ciekawe, 69 osób twierdzi, iż posiada wiedzę o skutkach tychże środków, dwie osoby tej wiedzy nie posiadają i nie chcą jej mieć, zaś 6 badanych obecnie nie ma tej świadomości, lecz chciałaby ją posiadać - przyznają się do deficytów informacyjnych w tym zakresie. Zapytałyśmy również o to, czy nasi respondenci doświadczyli bad tripu. 12 badanych zaznaczyło, iż nie wiedzą, co to za zjawisko, 21 ankietowanych miało w swoim życiu przynajmniej jeden bad trip, 16 z nich nie słyszało, aby to zjawisko dotyczyło któregokolwiek z ich znajomych, z kolei 7 osób usłyszało o takiej historii od ludzi ze swojego otoczenia, a 21 ankietowanych w ogóle nie słyszało o bad tripie (jako nazwie zjawiska - nie wiedzą, co to jest i nikt z ich otoczenia nie przeżywał czegoś takiego). Wszystkim badanym postawiłyśmy nowe pytanie o bad tripie, mające bezpośrednie przełożenie na ich przyszłość związaną z używaniem środków psychoaktywnych, a mianowicie:

Czy rzuciliby ten rodzaj substancji, gdyby doświadczyli bad tripu?

30 ankietowanych stanowczo odpowiedziało, że tak, 12 zdecydowanie kontynuowałoby przyjmowanie środków psychoaktywnych, a 33 nie jest w stanie opowiedzieć się po którejkolwiek ze stron i jeszcze nie wiedzą jaką podjęliby decyzję.

Tripy przeżyte przez ankietowanych

Tripy opisywane przez naszych ankietowanych postanowiłyśmy podzielić na trzy główne kategorie. Najliczniejszą grupę stanowiły te, które wiązały się z przeżyciami ocenianymi przez badanych jako negatywne, nieprzyjemne, powodujące lęk, przerażenie. Oto bezpośrednie cytaty z wyników ankiet (zachowano oryginalną pisownię):

  • „Wielki zając chodzący za nim wszędzie, przynoszący depresję”
  • "stany lękowe w towarzystwie, autogresja, BARDZO gwałtowna zmienność nastroju"
  • "30-40 minut paniki, lęk przed czymś, ale czasami nawet nie da się ustalić czym, usilna chęć by działanie środka szybciej się skończyło, zbyt duży natłok myśli"
  • "Koledze wydawało się, że umiera. Wspominał, że to bardzo nieprzyjemne uczucie"
  • "nie mogłam się ruszać 3h"
  • "Poczucie umierania, braku kontroli nad ciałem, mdłości, strach, silne halucynacje"
  • "Przygniatający lęk i poczucie braku kontroli - wszyscy widzą, wszyscy wiedzą, a ja nie jestem w stanie "dobrze" mówić"
  • "Stany lękowe, poczucie silnego zagrożenia, nawet ze strony bliskich przyjaciół, poczucie ośmieszenia, niezrozumienia sytuacji, bezradność. W innej sytuacji-niemożność wykonania jakichkolwiek ruchów, nieprzyjemne "obrazy w głowie"-nie były to typowe halucynacje"
  • "mimowolne skurcze mięśni (niebolesne), uczucie osłabienia, złe samopoczucie, nudności i wymioty, silny lęk przed zaśnięciem (jeśli teraz zasnę, to już się nie obudzę)."
  • "u znajomej pojawił się lęk, obawa przed przebywaniem w samotności"
  • "lęk, przygnębienie, nieuzasadniony smutek"
  • "Kiepska faza, zamęt w głowie, złe samopoczucie"
  •  "Lęki i ogólne złe przyjmowanie otaczającej rzeczywistości"
  • "smutek - zła faza"
  • "bardzo nieprzyjemne obrazy, uczucie lęku i paniki" 
  • "nudności, wymioty, bóle głowy. Stan tzw. odpłynięcia"
  • "Słyszałem o lękach występujących u znajomych po zażyciu środka, bądź krótkich oderwaniach od rzeczywistości - "niekontaktowanie""
  • "Brak snu, brak apetytu, bardzo duże zmęczenie, przygnębienie, smutek, wykończenie organizmu."
  • "ocięzałość, trudnosc w utrzymaniu swiadomosci, wymioty, otoczenie widziane w klatkach"
  • "brak możliwości kontroli własnego ciała, nie umiałam się podnieść,ruszyć nogą czy ręka, sprawiało mi to straszną trudność, ledwo doszłam do łazienki gdzie spędziłam 3h. Rzygałam co 5 minut, kompletnie nie wiedziałam co się ze mną dzieje."
  • "Doświadczenie po zażyciu marihuany, doświadczyłem: obawiający się uczuciem lęku, myślami paranoidalnymi, złym samopoczuciem, halucynacjami."

Kolejną grupę stanowią tripy, w których znalazły się opisy przeróżnych reakcji na objawy wytwórcze, halucynacje:

  • "Pozaziemskie uczucie oddalenie się od własnego ciała :D"
  • "Przeżyłem i widziałem. Natłok myśli, brak możliwości wykonania jakiegokolwiek ruchu ;)"
  • „Znajomy opowiadał, że wrażenia wzrokowe, których doświadczał po przyjęciu bodajże grzybków halucynogennych w pewnym momencie zaczęły przypominać mu obrazy z koszmarów- ludzkie twarze wykrzywiały się w przerażający sposób, drzewa były jak żywe"
  • "po kombinacji benzydamina + dxm nieprzyjemne odczucia niepokoju z wrażeniami wzrokowymi - robaków chodzących po ścianach"
  • "Dziewczyna myślała, że umie latać. Potłukła się skacząc z szafy. Potem bardzo się bała swoich wizji."
  • "Najgorszy i chyba jedyny bad trip po bo mieszance lsd z grzybkami: Nie skasowałem biletu w autobusie i pobiłem się z kontrolerem, "po wszystkim" okazało się, że cały czas byłem w domu, chciałem "skasować" kapcia w przedpokoju i pobiłem się z własnym z ojcem"
  • "Kolega uciekał przed krasnoludkami."
  • "Dotyczyło to pojawienia się wzrokowych halucynacji i urojeń, gdzie znajomemu wydawało się, że otaczają go nieznajome postacie, które go prześladują i zagrażają. Trwało to, kilka godzin, aż substancja powoli przestawała działać."
  • "Po dxm: uczucie odrealnienia ( bycie w grze komputerowej), w połączeniu z wymiotami, silny lęk przed śmiercią."

Ostatnią grupę stanowią wypowiedzi, będące swoistym zaprzeczaniem, że coś takiego jak „bad trip” istnieje, tudzież polemiką, próbą racjonalizacji tego zjawiska:

  • "Nie ma czegoś takiego bad trip sam w sobie wywołany biologiczną reakcją, wszystko zależy od nastawienia osoby przyjmującej narkotyk i jej stanu psychicznego w momencie spożycia. Nie może się zdarzyć jeśli się na to "nie pozwoli""
  • "Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś po marihuanie miał bad trip"

Podsumowanie: przekonania na temat substancji psychoaktywnych

Dlaczego, mimo tak negatywnych doświadczeń lub słuchania relacji o nich, młodzi ludzie nie decydują się na zaprzestanie przyjmowania substancji psychoaktywnych?

Odpowiedzi jest tak wiele, jak osób wypowiadających się. Co prawda opinie typu "bo jest fajnie", "bo lubię" mają małą wartość dla psychologa, ale już fakt, że przyjmowanie narkotyku jest "wyrwaniem się z szarej codzienności" czy daje "trochę pozytywu w negatywnym świecie" pokazuje nam niektóre powody uzależniania się.

Niebezpieczny wydaje się być fakt, że ciągle pokutuje przekonanie, jakoby marihuana nie uzależniała, nie powodowała skutków ubocznych i była "miękkim towarem", którego przyjmowanie nie jest jednoznaczne z narkotyzowaniem się. Ponadto badani żywią przekonanie, że przyjmowanie narkotyków to rozrywka jak każda inna, mająca swoje zalety i wady, a ewentualne "bad tripy" są efektem złego nastawienia, negatywnego nastroju czy nieumiejętnego dawkowania substancji. Do pozytywnych aspektów przyjmowania narkotyków badani zaliczają "przeżywanie emocji które na trzeźwo ciężko wywołać", "głęboką introspekcję, zupełnie inne spojrzenie na różne sprawy", pozytywny wpływ na odbiór rzeczywistości, głębszy relaks i odprężenie czy poprawienie humoru. Jeden z badanych stwierdził ponadto, że nie widzi potrzeby zaprzestania przyjmowania substancji psychoaktywnych, bo "okresowe detoksy wystarczają". Inny, choć zaprzestał, nie wyklucza, że w przyszłości będzie jeszcze próbował "z ciekawości". Podsumowując, jeden z badanych stwierdził, że przyjmowanie ma po prostu więcej plusów niż minusów, a zalety z zażywania przewyższają wady.

Szalenie ciekawa wydaje się wypowiedź jednego z badanych, który, choć przyjmuje środki psychoaktywne, stwierdza, że "przyjmowanie nie sprawia mi frajdy, być może nie będę już tego robić" - dlaczego więc nadal je przyjmuje? Odpowiedź pozostaje w sferze domysłów, ale może chodzić o silny nacisk środowiska rówieśniczego, co w przypadku uzależnienia często jest czynnikiem decydującym.

Niezwykle powszechnym przekonaniem okazuje się teza o mniejszej szkodliwości narkotyków niż alkoholu. Jeden z badanych stwierdził, że "ludzie po jointach (na imprezach) są mniej szkodliwi niż po innych substancjach (w tym po LEGALNYM alkoholu)", inny, że "jest to mniej szkodliwe niż alkohol lub papierosy". Podobnych opinii pojawiło się więcej. Dodatkowo pojawiła się wypowiedź, że narkotyki działają szybciej niż alkohol - i jest to ich zaleta.

Co więc zniechęca potencjalnych użytkowników do przyjmowania substancji psychoaktywnych? Okazuje się, że wielką moc mają jednak regulacje prawne. Jedna z osób deklaruje, że zaprzestała, bo "zamknęli sklepy z dopalaczami", inna, że "efekty nie wydały mi się szczególnie różne od tych po piciu alkoholu, a koszty i ewentualne konsekwencje prawne dodatkowo mnie zniechęciły". Wydaje się więc, że legalizacja nawet niektórych substancji byłaby kolejnym przyczynkiem do wzrostu ich używania, a obecne uregulowania prawne odstraszają przynajmniej niektórych użytkowników. Pojedynczy badany stwierdził również, że zaprzestał przyjmowania amfetaminy, " bo po pewnym czasie powodowała złe samopoczucie i potrzebę jej zażywania".

Podsumowując, można stwierdzić, że mimo deklarowanej dużej wiedzy nt. biologicznych aspektów oddziaływania substancji psychoaktywnych, w rzeczywistości wiedza ta jest niewielka i opiera się raczej na obserwacji skutków przyjmowania narkotyków. Ponadto widać wyraźnie, że ewentualne oddziaływania profilaktyczne powinny być skierowane na odwrócenie w powszechnej świadomości bilansu zysków i strat, a pomysł legalizacji jakichkolwiek środków jest absolutnie nietrafiony.

 

Autorzy:

Marta Banout

Katarzyna Świątkiewicz


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.