• Opublikowane 9 Kwiecień, 2014

Zaburzenia na tle seksualnym – mity i przekłamania

Autor: Agata Bucka

Ciągłym zmianom ulega pojęcie tego, co jest normalne i nienormalne w sferze seksualności. To, co jest uważane w danym społeczeństwie za „zboczenie”, w innym może uchodzić za „normalne” zachowanie. Mimo, że w społeczeństwach purytańskich seks przedmałżeński, masturbacja, seks oralny i homoseksualizm były potępiane, obecnie coraz więcej ludzi toleruje tego typu zachowania i nie uważa ich za rodzaj zaburzenia. W dzisiejszych czasach kontakty seksualne charakteryzują się dużą różnorodnością, w związku z tym poszerzeniu uległo pojęcie prawidłowości życia seksualnego. Mimo wzrastającej tolerancji, sfera seksualności jest obszarem pełnym kontrowersji, a pierwszym z nich jest to, co można określić mianem problemów seksualnych i ich różne nazwy. Bardziej tolerancyjni problemy seksualne nazywają „odmianami” lub „preferencjami”, mniej tolerancyjni przylepiają im etykietę „zboczenia” oraz bardzo często „choroby”[1]. Mimo iż, sfera seksualności jest tematem bardzo interesującym i często poruszanym, funkcjonuje wiele dotyczących jej mitów i przekłamań. Dla wielu ludzi źródłem informacji, zamiast rzetelnych publikacji czy wizyty u seksuologa, jest internet. Często są to fora, czy różne tematyczne strony internetowe, na których pseudospecjaliści dzielą się swoją bogatą wiedzą z dziedziny seksualności. Wiele osób bezkrytycznie przyjmuje dostarczane im w taki sposób informacje, nie mając motywacji, by sprawdzić, czy rzeczywistość jest właśnie taka, a nie inna. Te błędne informacje są rozpowszechniane na szeroką skalę i tak rodzą się mity dotyczące seksualności.

Postaram się przedstawić mity i przekłamania, które udało mi się znaleźć na temat wybranych orientacji, preferencji, dysfunkcji seksualnych i wykorzystywania seksualnego. W pierwszej części omówię orientacje seksualne oraz transseksualizm i transwestytyzm o podwójnej roli, łącząc go z danymi na temat transwestytyzmu fetyszystycznego.

Homoseksualizm

Najwięcej przekłamań można znaleźć na temat homoseksualizmu. Najbardziej rozpowszechnionym jest mit, że homoseksualizm jest chorobą.[2] Jednak, w roku 1974 homoseksualizm został wykreślony ze spisu zaburzeń psychicznych wydawanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne, a w 1990 roku został wykreślony z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. Często pojawia się też stwierdzenie, że homoseksualizm jest równoznaczny z pedofilią[3]. Homoseksualiści odczuwają satysfakcję seksualną ze stosunków z osobami dorosłymi tej samej płci, natomiast pedofile ze stosunków z dziećmi przed okresem pokwitania.[4] Oczywiście wśród homoseksualistów zdarzają się pedofile, ale odsetek ten jest porównywalny do odsetka pedofilii wśród osób heteroseksualnych.[5] Ważne jest też to, że pedofilia jest zaliczana w ICD-10, w odróżnieniu od homoseksualizmu, do parafilii, czyli zaburzeń. Wiele osób uważa też, że więcej jest mężczyzn homoseksualnych niż kobiet. Seksuolog dr Andrzej Depko mówi, że to nieprawda. O mężczyznach po prostu częściej się mówi i homoseksualność mężczyzn jest w naszej kulturze bardziej widoczna. Dr Depko wskazuje też na inny mit: homoseksualiści uwielbiają kontakty analne. Prawda jest taka, że większość z nich woli kontakty oralne czy wzajemną masturbację.[6] Powszechnie uważa się również, że każdy homoseksualista jest zarażony wirusem HIV. Homoseksualiści płci męskiej są szczególnie narażeni na zarażenie tym wirusem, jednak mogą się przed nim chronić, używając prezerwatyw, czy będąc w stałych związkach. Rzeczywiście AIDS było chorobą homoseksualistów w pierwszej fazie epidemii, jednak obecnie obserwujemy wzrost zakażeń podczas stosunków heteroseksualnych.[7] Kolejnym mitem jest uważanie, że homoseksualiści mają bardzo wielu partnerów seksualnych w ciągu życia. Faktem jest, że przeciętny homoseksualny mężczyzna ma więcej partnerów niż mężczyzna heteroseksualny, natomiast homoseksualna kobieta ma w ciągu życia mniej partnerów seksualnych niż kobieta heteroseksualna.[8] Homoseksualizmu nie powinno się leczyć, ponieważ nie jest to choroba. Jednak, wiele osób uważa, że leczenie jest konieczne i najczęściej stosuje się terapię psychologiczną. Inny sposób mają lekarze z Niemieckiego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich, którzy uważają, że homoseksualizm można wyleczyć za pomocą środków homeopatycznych.[9] Jeszcze inną ciekawą formą leczenia homoseksualizmu są metody stosowane przez uzdrowicieli, którzy obiecują, że w trzy godziny są w stanie wyleczyć z homoseksualizmu.[10] W publikacjach naukowych możemy się spotkać z całymi rozdziałam poświęconymi mitom na temat homoseksualizmu. Omówię kilka mitów, które znalazły się w monografii prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza i dr Michała Lwa-Starowicza.[11] Pierwszy mit dotyczy poglądu, że homoseksualizm jest przeciwny prawom natury. Wielu ludzi uważa, że natura to heteroseksualność, ponieważ służy prokreacji. Jednak wzajemne doprowadzanie się do orgazmów przez osobników tej samej płci nie godzi w żadne prawo natury. Homoseksualne zachowania są spotykane u wielu gatunków zwierząt, które oddają się tym praktykom częściej niż ludzie, gdyż nie mają barier moralnych. Kolejnym przekłamaniem jest uważanie homoseksualizmu za wrodzony. Jak piszą autorzy, pogląd ten upowszechniają częściej sami homoseksualiści, co zapewne wynika z mechanizmów samoobrony i chęci unikania poczucia winy. W rzeczywistości taka przyczyna homoseksualizmu dotyczy jedynie części tej populacji. Nie ma również żadnego anatomicznego czy fizjologicznego znaku, który odróżnia homo- od heteroseksualistów, nie wykryto również genu odpowiedzialnego za homoseksualność. Następny błędny pogląd wiąże się z przekonaniem, że homoseksualizm rozwija się wszędzie tam, gdzie przebywają osobnicy tej samej płci. Homoseksualizm jest uwarunkowany kulturowo i panuje tam, gdzie mężczyźni odsunęli kobiety od życia społecznego, gdzie żony zostały zamknięte w domach, a mężczyźni przebywają na zewnątrz. Jednak nie każdy osobnik umieszczony w środowisku, w którym egzystuje tylko jedna płeć, ulega homoseksualizmowi. Odizolowanie od płci przeciwnej może skłonić do homoseksualizmu jedynie jednostki łatwo ulegające wpływom, dające się formować. Kolejny mit, o którym piszą autorzy monografii mówi, że przyczyną homoseksualizmu jest masturbacja młodzieży. Poglądy wielu psychoanalityków sprzyjały rozwojowi tego mitu. Jednak wyniki badań mówią, że masturbacja jest w większości przypadków czynnością nie prowadzącą do zainteresowania tą samą płcią. W niektórych przypadkach wyobrażenia homoseksualne w trakcie masturbacji mogą sprzyjać rozwojowi psychoseksualnemu w kierunku homoseksualnym, ale występuje to u osobników mających takie predyspozycje. Następne przekłamanie mówi, że homoseksualiści są neurotykami. Badania tego nie potwierdziły. Okazuje się, że cechy neurotyczne mogą być wyrazem trudności adaptacyjnych w niechętnych homoseksualizmowi środowiskach. Inna błędna opinia dotycząca tej orientacji seksualnej mówi, że homoseksualiści nie są zdolni do miłości. Taki pogląd ukształtował się w wyniku częstego zmieniania partnerów przez homoseksualistów. W rzeczywistości, wiele osób homoseksualnych tworzy prawdziwe związki opierające się na miłości niczym nie różniącej się od heteroseksualnej. Jeszcze inne przekłamanie, to uważanie, że homoseksualizm zagraża rodzinie. Geje i lesbijki stanowią stały procent każdego społeczeństwa. Nie ma racjonalnych powodów, by bać się, że będzie ich więcej. Związek dwóch osób tej samej płci nie musi stanowić jakiegokolwiek zagrożenia dla godności rodziny ani jej egzystencji.[12]

Biseksualizm

Na temat biseksualizmu, który nie jest zaburzeniem, podobnie jak homoseksualizm, pojawia się w sieci niewiele mitów. Oczywiście pojawiają się głosy, że biseksualizm jest chorobą, którą należy leczyć.[13] Kolejnym mitem jest przekonanie, że biseksualista ma kilku partnerów naraz, a jak się ma jednego partnera, to jest się hetero- albo homoseksualistą. Prawda jest taka, że biseksualiści są różni, mono- i poligamiczni.[14] Jedni uwielbiają przygodny seks z wieloma partnerami, inni są w stałych związkach z jedną osobą. Kolejnym powszechnym przekłamaniem jest przekonanie, że biseksualiści są niewierni, rozpustni, lubią seks grupowy. Biseksualiści odpowiadają, że to bzdura. Fakt, że jest się biseksualnym nie oznacza, że jest się amatorem/amatorką seksu grupowego, wielu z nich jest w stałych związkach i są wierni.[15] Ostatnim mitem, który udało mi się znaleźć, jest postrzeganie biseksualistów jako osób w równym stopniu zainteresowanych osobami tej samej, jak i odmiennej płci. W rzeczywistości biseksualiści odczuwają pociąg seksualny do przedstawicieli obu płci, może on być jednak silniejszy w przypadku jednej płci, a słabszy w przypadku drugiej.[16]

Aseksualizm

Jeśli chodzi o aseksualizm, to jest on często mylony z oziębłością.[17] Człowiek aseksualny nie czuje pobudzenia seksualnego, natomiast oziębłość nie wyklucza pobudzenia czy zadowolenia seksualnego.[18] Aseksualizm jest też mylony z awersją seksualną[19], w której perspektywie kontaktu seksualnego z partnerem towarzyszą silne uczucia negatywne, wywołujące lęk[20], natomiast aseksualiści nie boją się aktywności seksualnej, oni po prostu nie czują pożądania, a dla dobra związku, czy z miłości, są w stanie czasem zmusić się do seksu.[21] Kolejnymi mitami są takie przekonania, jak pogląd, że osoby aseksualne nie uprawiają seksu, ponieważ nie potrafią sobie znaleźć partnera seksualnego, że są nieatrakcyjne czy zboczone, są też porównywane do pedofilów. Czasem aseksualność jest również utożsamiana z impotencją. Impotent fizycznie jest niezdolny do uprawiania seksu, osoba aseksualna odwrotnie – fizycznie jest zdolna do stosunków seksualnych, lecz nie czuje takiej potrzeby. Pojawiają się też błędne przekonania, że aseksualizm jest formą celibatu.[22]

Transwestytyzm i transseksualizm

Transwestytyzm wiąże się w z wieloma mitami. Powszechnym mitem jest uważanie, że celem transwestytyzmu jest osiągnięcie satysfakcji seksualnej.[23] W opisie Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób możemy przeczytać, że przebieraniu nie towarzyszy podniecenie seksualne. Mit ten może wynikać z faktu, że do dzisiaj w Polsce transwestytyzm nazwany w IDC-10 transwestytyzmem o typie podwójnej roli nie jest odróżniany od transwestytyzmu fetyszystycznego, który jest zaburzeniem preferencji seksualnych, i którego głównym celem jest uzyskanie podniecenia seksualnego przez noszenie ubiorów płci przeciwnej. Z utożsamianiem transwestytyzmu z transwestytyzmem fetyszystycznym spotykamy się nawet w publikacjach największych specjalistów w dziedzinie seksuologii w Polsce.[24] Kolejnym mitem jest uważanie transwestytyzmu za zboczenie.[25] Błąd ten również wynika z faktu mylenia transwestytyzmu o typie podwójnej roli z transwestytyzmem fetyszystycznym, który jest parafilią, dawniej nazywaną właśnie zboczeniem seksualnym. Następnym mitem jest uważanie transwestyty za „mężczyznę z operacyjnie dorobionymi piersiami”[26], czyli mylenie transwestyty z transseksualistą. Transwestyta tylko przebiera się w kobiece ubrania, nie pragnie trwałej zmiany płci, w odróżnieniu od transseksualisty.[27] Powszechne jest uważanie transwestytów za homoseksualistów. Prawda jest taka, że ogromna większość transwestytów jest heteroseksualna. Większość mężczyzn transwestytów ma rodziny, żony, dzieci. Odsetek homoseksualistów wśród transwestytów jest zbliżony do odsetka homoseksualistów w całej populacji.

Tak często, jak transwestytyzm jest mylony z transseksualizmem, tak często transseksualizm mylony jest z transwestytyzmem. Transseksualista pragnie życia i akceptacji jako osoba płci przeciwnej w porównaniu z własną, pragnie również poddać się leczeniu hormonalnemu lub operacyjnemu, by upodobnić własne ciało do ciała płci preferowanej. Natomiast transwestyta (o typie podwójnej roli) ubiera się w stroje płci przeciwnej w celu uzyskania zadowolenia z chwilowych doświadczeń bycia osobą płci przeciwnej, ale bez pragnienia trwałej zmiany płci.[28] Transseksualizm jest też kojarzony ze zboczeniem seksualnym. Jest to błędny pogląd, ponieważ transseksualizm jest jednym z zaburzeń identyfikacji płciowej, a nie parafilią.[29] Transseksualiści są często uważani za ekshibicjonistów, za osoby rozwiązłe, o dziwacznych zwyczajach seksualnych[30], za ludzi chorych psychicznie, u których konieczne jest leczenie psychiatryczne.[31] W Polsce do dzisiaj funkcjonuje wiele negatywnych, krzywdzących mitów dotyczących transseksualizmu, jednak są na świecie społeczeństwa, w których transseksualizmu jest w pełni akceptowany i uważany za trzecią płeć. Przykładami trzeciej płci są Hidźra (na subkontynencie indyjskim), czy Kathoey w Tajlandii. W wielu społeczeństwach Indii północnoamerykańskich trzecia płeć jest stawiana ponad podziałem na płci i ma dostęp do obydwu sfer kulturowych: męskiej i żeńskiej.

Dysfunkcje seksualne

Dysfunkcja seksualna oznacza upośledzenie dążenia do zaspokojenia seksualnego lub zaburzenie zdolności do jego osiągnięcia. Wystarczy, że jeden partner, nieistotne który, cierpi na jakąś dysfunkcję seksualną, a pożycie seksualne staje się mniej satysfakcjonujące dla obu stron. Niektóre dysfunkcje są spowodowane przez czynniki organiczne, inne zaburzeniami przystosowania i uczenia się na którymś z etapów rozwoju psychoseksualnego. Dysfunkcje seksualne występują dosyć często, np. około 33% kobiet skarży się na brak zainteresowania seksem, a 29% mężczyzn ma problemy z przedwczesnym wytryskiem.[32] Mimo tak dużego rozpowszechnienia, wielu ludzi wstydzi się skorzystać z porady specjalisty i na własną rękę próbuje sobie poradzić z problemem, poszukując rozwiązań w internecie czy poradnikach, gdzie można znaleźć bardzo ciekawe sposoby leczenia różnego rodzaju dysfunkcji seksualnych. Dysfunkcje seksualne mogą dotyczyć trzech pierwszych stadiów reakcji seksualnej. Omówię dwie dysfunkcje – zaburzenia erekcji u mężczyzn dotyczące fazy podniecenia oraz przedwczesny wytrysk dotyczący fazy plateau.

Istnieje wiele mitów na temat zaburzenia erekcji. Pierwszy z nich mówi, że zaburzenia erekcji dotyczą tylko mężczyzn powyżej 60. roku życia i są naturalną częścią procesu starzenia się. W rzeczywistości jednak, problem ten może dotyczyć mężczyzn w każdym wieku. Mimo, że zaburzenia erekcji występują częściej wraz ze starzeniem się mężczyzny, nie jest to po prostu zwykła część procesu starzenia się. Zaburzenia erekcji mogą być objawem innych schorzeń. Kolejny mit mówi, że zaburzenia erekcji są przede wszystkim dolegliwością na tle psychologicznym. Prawda jest taka, że zaburzenia erekcji mogą mieć przyczynę psychologiczną, ale może to być także objaw wielu chorób, takich jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby układu krążenia. Zaburzenia erekcji mogą być też konsekwencją przyjmowania leków. Wiele osób uważa, że zaburzeniom erekcji nie można zaradzić. W rzeczywistości warto odwiedzić urologa, jak już zostało powiedziane wcześnie,j zaburzenia erekcji mogą być objawem choroby, którą można leczyć. Kolejne błędne przekonanie opiera się na założeniu, że zaburzenia erekcji są wyłącznie rezultatem niskiego libido. Następne przekłamanie dotyczy spożywania alkoholu, wielu ludzi uważa, że alkohol działa relaksująco i może zwiększyć zdolność do utrzymania erekcji. Prawda jest taka, że mała ilość alkoholu może pomóc pokonać zahamowania, natomiast duże jego ilości mogą osłabić system nerwowy i spowodować problemy naczyniowe, zwiększając tym samym ryzyko zaburzeń erekcji. Kolejny mit mówi, że leki doustne na zaburzenia erekcji zapewniają natychmiast ciągłą erekcję przez cały czas działania. W rzeczywistości, doustne leki na zaburzenia erekcji dają mężczyźnie możliwość naturalnych doznań seksualnych z erekcją wywołaną naturalną stymulacją seksualną.[33]

Przedwczesny wytrysk jest najczęściej występującą dysfunkcją seksualną mężczyzn. Mimo, że jest tak rozpowszechniony istnieje na jego temat kilka nieprawdziwych, powszechnych przekonań. Wiele osób uważa, że u niektórych mężczyzn przedwczesny wytrysk jest wrodzony. W rzeczywistości nikt nie rodzi się ze skłonnością do przedwczesnego wytrysku. Ma on raczej przyczyny psychologiczne, wczesne doświadczenia z masturbacją i seksem wpływają na to, jak mężczyzna reaguje na bodźce seksualne. Wielu mężczyzn dotkniętych tą przypadłością uważa, że bardzo niewiele osób cierpi na przedwczesny wytrysk. Jak się okazuje, zgodnie z amerykańskim Krajowym Badaniem Opinii Publicznej na temat Zdrowia i Życia Społecznego, zjawisko to dotyka 30% mężczyzn. Kolejnym mitem jest przeświadczenie, że jest to problem, którego się nie da rozwiązać. Istnieje wiele skutecznych metod rozwiązania tego problemu, począwszy od różnego rodzaju tabletek i maści, poprzez profesjonalne techniki, aż po domowe sposoby, jednak potrzeba wytrwałości i samodyscypliny, jeśli nie chce się korzystać z lekarstw.[34] Jedną z ciekawszych metod leczenie przedwczesnego wytrysku, którą polecają forumowicze jest metoda zmęczenia, czyli uprawianie seksu tylko wtedy, kiedy jest się bardzo zmęczonym.[35] Na pewno znajdą się mężczyźni, którym zastosowanie takiej metody pomoże, jednak większość mężczyzn mających problem z przedwczesnym wytryskiem w stanie zmęczenia osiągnie orgazm w takim czasie jak zwykle. Na forach internetowych można też znaleźć tak absurdalne porady, jak wyciskanie malutkiej sztangi penisem, czy w ogóle intensywne ćwiczenie na siłowni.[36] Kolejnym częstym błędnym przekonaniem jest pogląd, że przedwczesny wytrysk jest objawem problemów z erekcją. Prawda jest taka, że istnieje możliwość wystąpienia przedwczesnego wytrysku jako reakcji psychologicznej na zaburzenia erekcji, jednak takie organiczne podłoże przedwczesnego wytrysku jest mało prawdopodobne.[37] Pojawiają się też głosy mężczyzn, że przedwczesny wytrysk nie istnieje, że mężczyzna ma wytrysk dokładnie na czas, wtedy kiedy chciał go mieć.[38] Jednak mężczyźni zapominają, że udany stosunek nie oznacza osiągnięcia satysfakcji seksualnej tylko przez jedną ze stron. Warto się zastanowić, czy osiągnięcie orgazmu wcześnie, zanim zaspokoi się swoją partnerkę, jest osiągnięciem satysfakcji seksualnej na czas.

Zaburzenia preferencji seksualnych

Już w okresie adolescencji można zauważyć, że pewne bodźce i czynności powodują wzrost pragnienia i większe pożądanie seksualne niż inne. Preferencje kształtują się na bazie czynników wrodzonych i nabytych, i choć po ich uformowaniu stają się względnie trwałe, mogą ulec zmianie na różnych etapach życia. W literaturze dotyczącej psychopatologii życia seksualnego spotkać się można z różnymi klasyfikacjami preferencji typowych, oraz preferencji atypowych, czyli odbiegających od normy społecznej, które często są nazywane zboczeniami.[39] Skupię się na kilku z tych zaburzeń preferencji seksualnych, które znalazły się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. Omówię mity dotyczące ekshibicjonizmu, oglądactwa oraz sadomasochizmu. Pedofilia, która również jest zaliczana do zaburzeń preferencji seksualnych, zostanie omówiona w części dotyczącej wykorzystywania seksualnego.

Ekshibicjoniści bardzo często uważani są przez kobiety za gwałcicieli. Jednak osoby te, bardzo rzadko są sprawcami gwałtu. Osoby obnażające się nie zdradzają ani zamiaru, ani chęci współżycia seksualnego z uczestnikiem tej sytuacji. Upokarzany ekshibicjonista może wpaść w gniew, jednak próba gwałtu nie jest zbyt prawdopodobna. Kolejnym mitem jest przekonanie, że ekshibicjoniści to tylko i wyłącznie mężczyźni. W rzeczywistości ekshibicjonistką może być także kobieta. Jednak dzieje się to znacznie rzadziej niż w przypadku mężczyzn, dlatego, że kobieta, która obnaża się publicznie, nie budzi przerażenia mężczyzn, rzadko kiedy obrzydzenie.[40] Można się również spotkać z błędnym przekonaniem, że ekshibicjoniści są podglądaczami, bo zależy im wyłącznie na podglądaniu innych osób.[41] Ekshibicjonistom nie zależy na podglądaniu innych osób, ich intencją jest wywołanie rozstroju emocjonalnego u osoby, do której akt ekshibicjonizmu jest adresowany i obserwowanie jej reakcji.[42]

Na temat oglądactwa spotkałam się tylko z jednym przekłamaniem. Niektórzy uważają, że formą oglądactwa jest oglądanie striptizu w klubach nocnych.[43] W takim razie, czy cierpię na oglądactwo, jeśli na wieczorze panieńskim oglądałam występ chippendalesów? Oczywiście nie, ponieważ oglądactwo jest tendencją do podglądania ludzi bez ich wiedzy, w czasie seksualnych zbliżeń czy w intymnych sytuacjach.[44]

Pierwszym mitem dotyczącym sadomasochizmu jest przekonanie, że zachowania sadomasochistyczne dotyczą wyłącznie środowisk patologicznych. Nic bardziej mylnego - w rzeczywistości sadomasochiści często pochodzą z dobrych, zamożnych domów i mają kochających rodziców. Kolejny mit mówi, że zachowania sadomasochistyczne dotyczą tylko osób nawiązujących przypadkowe kontakty seksualne.[45] Jeśli byłoby tak naprawdę, to myślę, że sadysta miałby często duży problem ze znalezieniem partnera, który dobrowolnie poddałby się jego sadystycznym praktykom, a w momencie, kiedy sadysta spotyka na swojej drodze masochistę, istnieje spora szansa, że zbudują trwałą, opartą na wzajemnym zaufaniu relację. Wiele osób uważa, że masochistki to kobiety, a sadyści mężczyźni. Wprawdzie masochizm przeważa wśród pań, a sadyzm wśród panów, ale istnieje też pewien odsetek kobiet – sadystek, i mężczyzn – masochistów.[46] Mitem jest również przekonanie, że zachowania sadomasochistyczne stanowią dodatek do gry seksualnej. W rzeczywistości są one główną formą zaspokojenia seksualnego. Bywa, że finałem sadystycznych praktyk jest normalny stosunek płciowy, czasami jednak sam akt znęcania się nad partnerem, czy doznawanie cierpienia dostarczają całkowitej satysfakcji seksualnej.[47] Kategorii sadomasochizmu należy używać tylko wtedy, gdy aktywność sadomasochistyczna staje się najważniejszym źródłem stymulacji lub jest niezbędna do uzyskania zaspokojenia seksualnego.[48]

Wykorzystywanie seksualne

Do wykorzystywania seksualnego, czyli kontaktu seksualnego wymuszonego za pomocą siły fizycznej lub presji psychicznej, zaliczamy pedofilię, gwałt i kazirodztwo. Wykorzystywanie seksualne ma miejsce również wtedy, gdy jedna ze stron nie ma zdolności do świadomego wyrażenia zgody na taki kontakt. Pedofilia, gwałt i kazirodztwo stanowią o wiele poważniejszy problem społeczny niż wszystkie inne zaburzenia związane ze sferą seksualną.[49] Wiele wykorzystywanych osób nigdy nie ujawnia, że doświadczyło molestowania i nie szuka pomocy u specjalistów, próbując sobie poradzić na własną rękę. Niestety konsekwencje wykorzystywania seksualnego są bardzo poważne. Sprawcy wykorzystywania seksualnego często obwiniają swoje ofiary, próbując się w ten sposób usprawiedliwiać i zrzucać część winy na osoby przez nich poszkodowane.

Na temat gwałtu można znaleźć bardzo wiele dotyczących go potocznych przekonań, spośród których wiele wynika z pragnienia wiary w sprawiedliwy świat, czyli przeświadczenia, że złe rzeczy spotykają tych, którzy na to zasłużyli. Dzięki tego rodzaju atrybucji obronnej czujemy się na świecie bezpiecznie. Niestety potoczne przekonania na temat gwałtów negatywnie wpływają na obraz ofiar. Jednym z najbardziej znanych mitów jest przekonanie, że kobiety swoim zachowaniem i wyzywającym ubiorem prowokują gwałcicieli.[50] Idąc dalej tym tropem rozumowania, kobiety w strojach kąpielowych na basenach czy plażach, aż same proszą się o gwałt, nie wspominając już o kobietach opalających się topless. W rzeczywistości często ofiarami gwałtu padają kobiety sprawiające wrażenie bezbronnych, zawstydzonych, kobiety, które ukrywają swoją atrakcyjność. Z tym mitem łączy się kolejny, który mówi, że najbardziej narażone na gwałt są kobiety pewne siebie. Faktem jest, że kobiety pewne siebie, z wysoką samooceną, optymistyczne, z wewnętrznym poczuciem kontroli, asertywne są mniej narażone na gwałt.[51] Powszechnie uważa się również, że najczęściej kobiety są gwałcone poza domem, w ciemnych uliczkach, późno w nocy. Prawda jest taka, że najczęściej gwałty dokonywane są w miejscu zamieszkania ofiary. Kolejnym mitem jest uważanie, że gwałty na kobietach najczęściej są dokonywane przez osoby obce. W rzeczywiści w większości przypadków gwałcicielami są osoby, które ofiara zna.[52] Powszechnym przekonaniem jest opinia, że w małżeństwie, czy związku nie ma gwałtu, co oczywiście nie jest prawdą. To, że ktoś jest w związku nie oznacza, że partner czy partnerka muszą być zawsze gotowi na seks.[53] Pokrewnym mitem jest przekonanie, że prostytutki nie da się zgwałcić. Niestety powoduje ono, że prostytutki często padają ofiarą gwałtów, ponieważ sprawca jest przekonany o swojej bezkarności. Wykonywany zawód nie zmienia faktu, że stosunek wymuszony jest gwałtem. Często uważa się, że kobiety czerpią przyjemność z gwałtu, że tak naprawdę chcą być zgwałcone, że kiedy mówią „nie” myślą „tak”. Zdarza się, że kobieta fantazjuje na temat gwałtu, jednak nie wiąże się to z pragnieniem jego doświadczenia. Kobiety nie czerpią przyjemności z cierpienia, dlatego też nie mogą czerpać przyjemności z gwałtu, a kiedy kobieta odmawia stosunku seksualnego, to znaczy, że rzeczywiście go nie chce.[54] Mitem jest również przekonanie, że gwałt można stwierdzić tylko, jeśli sprawca użył siły. Kodeks karny mówi, że przemoc fizyczna nie jest warunkiem koniecznym stwierdzenia gwałtu. Powszechne jest również przekonanie, że kobiety często fałszywie wnoszą oskarżenia o gwałt. Mit ten sugeruje, żeby nie zwracać uwagi na doniesienia kobiet, odwraca uwagę od problemu. Naprawdę jest odwrotnie, około 80 procent gwałtów nie jest zgłaszanych na policję. Kolejnym mitem jest przeświadczenie, że jeśli nie było wymuszonego stosunku, to nie było gwałtu. W rozumieniu art. 197 Kodeksu Karnego gwałtem jest każde umyślne działanie sprawcy, mające na celu zaspokojenie jego potrzeb seksualnych, podjęte wbrew woli ofiary, a polegające na jakichkolwiek czynnościach, począwszy od bezpośredniego dotykania intymnych części ciała ofiary, a skończywszy na aktach penetracyjnych (stosunki dopochwowe, stosunki seksualne z użyciem ust, odbytu).[55]

Pedofilia jest surowo potępiana przez społeczeństwo i sprawcy są raczej uważani za kryminalistów niż za osoby zaburzone psychicznie. Niewiele osób odróżnia pedofilię od hebefilii i efebofilii, uważając wszystkie akty wykorzystywania dzieci za pedofilię. Jednym z najczęściej spotykanych mitów dotyczących pedofilii, jest przekonanie, że tylko mężczyźni dopuszczają się molestowania seksualnego. W rzeczywistości kobiety też są sprawczyniami molestowania seksualnego. Często uważa się również, że pedofil jest niewykształcony, bezrobotny, z marginesu społecznego. Jednak okazuje się, że pedofile wywodzą się z różnych środowisk.[56] Kolejny mit mówi o tym, że większość pedofilii to homoseksualiści, jednak badania tego nie potwierdzają. W oświadczeniu Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego czytamy: "Należy podkreślić, że - identycznie jak sama w sobie heteroseksualność - również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci. Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wzywa zdrowotne organizacje naukowe oraz wszystkich indywidualnych psychologów, psychiatrów i innych specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego do podjęcia działań polegających na dementowaniu skojarzenia między homoseksualnością a pedofilią".[57] Odsetek kontaktów homoseksualnych, który notuje się wśród aktów pedofilii, znacznie przewyższa udział stosunków homoseksualnych w całej populacji. Jednak wynika to raczej z faktu, że dla wielu pedofilów płeć ofiary nie ma w zasadzie znaczenia, wystarcza im, że dziecko jest w odpowiednim wieku.[58] Najczęściej pedofilię leczy się za pomocą terapii lub kastracji hormonalnej lub fizycznej. Innym sposobem oferowanym przez naciągaczy, podobnie, jak w przypadku homoseksualizmu, jest oferowana przez egzorcystów czy uzdrowicieli hipnoza, którzy gwarantują, że w trzy godziny, za 350zł wyleczą każdego z homoseksualizmu i pedofilii.[59]

Kazirodztwo spotyka się z dość sprzecznymi postawami. Niektórzy ludzie uważają, że kazirodztwo jest normalne, że karanie za nie jest tak samo niedorzeczne, jak karanie za kontakty homoseksualne i według nich argumenty, że dzieci ze związków kazirodczych rodzą się upośledzone są nieprawdziwe.[60] Jest to przekonanie błędne. Z badań wynika, że potomstwo będące owocem kazirodczego związku jest często obarczone fizycznymi i psychicznymi defektami.[61] Często można się też spotkać z przekonaniem, że większość kazirodców jest pedofilami. W rzeczywistości kazirodcy przeważnie nie są pedofilami.[62] Zaledwie jedna piąta do jednej trzeciej z nich wykazuje wzorce pobudzenia charakterystyczne dla pedofilii.[63] Powszechna jest również opinia, że jeśli nie dojdzie do stosunku seksualnego, to kazirodztwo nie miało miejsca. I rzeczywiście zgodnie z art. 201 k.k. przestępstwo kazirodztwa popełnia ten, kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry. Natomiast definicje psychologiczne kazirodztwa posługują się szerszym katalogiem zachowań. Do kazirodztwa zalicza się: zachowania bez kontaktu fizycznego, pobudzanie intymnych części ciała dziecka, penetrację seksualną (palcem lub za pomocą narzędzi), kontakty oralne, penetrację genitalną, seksualne wykorzystywanie dzieci oraz przemoc seksualną połączoną z innymi formami przemocy.[64]

Przedstawione przykłady pokazują, jak powszechne są błędne poglądy, uogólnienia i niedorzeczności dotyczące orientacji, preferencji, dysfunkcji seksualnych i wykorzystywania seksualnego. Mimo rosnącej edukacji seksualnej i pojawiania się tych tematów w wielu różnych publikacjach, nadal utrzymuje się bardzo wiele mitów i przekłamań. Wiele materiału o nich dostarczają fora i strony internetowe, na których znajdują się błędne informacje. Przyczyną funkcjonowania i rozpowszechnienia tych mitów nie jest jednak wyłącznie niewiedza i brak rzetelnych informacji. Niekiedy również niechęć i brak akceptacji dla środowisk, np. homoseksualnych, sprzyjają tworzeniu różnych nieprawdziwych przekonań.

Bibliografia:

  1. Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006
  2. Cierpiałkowska L., Psychopatologia, Wyd.1, Łódź, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, 2007
  3. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000
  4. Lew-Starowicz Z., Lew-Starowicz M., Homoseksualizm, Wyd.1, Warszawa, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 1999
  5. Lew-Starowicz Z., Zdrojewicz Z., Dulko S., Leksykon seksuologiczny, Wrocław, Wydawnictwo Continuo, 2002
  6. Seligman M., Walker E., Rosenhan D., Psychopatologia, Poznań, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2006
  7. http://rozmowy.onet.pl/1,34,8,2274911,6981184,626022,0,for.html
  8. http://seks.wieszjak.pl/orientacje-seksualne/236072,Homoseksualizm--fakty-i-mity.html
  9. http://kobiety-kobietom.com/prasa/art.php?art=1012&nadtytul=Przegl%B1d%20prasy%20LGBT&t=Mity%20o%20gejach
  10. http://www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/psychologia/18527-homoseksualizm_fakty_i_mity.html
  11. http://medycyna-alternatywna.wieszjak.pl/homeopatia/282146,Homeopatia--cudowne-lekarstwo-na-homoseksualizm.html
  12. http://www.innastrona.pl/magazyn/bequeer/leczenie-homoseksualizmu-opole.phtml
  13. http://www.psychologia.net.pl/forum.php?level=141354&post=141354&sortuj=&cale=1
  14. http://genders.pl/forum/bi/87-zazdro-i-zdrady
  15. http://www.zdrowy-seks.pl/dzialy/orientacje-seksualne/2010/05/biseksualisci-%E2%80%93-kim-sa.aspx
  16. http://mag.zdrowyseks.dev.netiology.pl/dzialy/orientacje-seksualne/fakty-i-mity/biseksualisci-sa-w-rownym-stopniu-zainteresowani-osobami-tej-samej-jak-i-odmiennej-plci.aspx
  17. http://www.zdrowy-seks.pl/dzialy/orientacje-seksualne/2011/08/aseksualni-zycie-bez-seksu.aspx
  18. http://asexuality.org/pl/viewtopic.php?f=5&t=989&sid=f2e91fd68f5b19a484f92c07ad23f8d4
  19. http://www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=22&lv1_id=9&lv2_id=20&lang=pl
  20. http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_6_2009/Antoszewski%20729_Psychiatria%20Polska%206_2009.pdf
  21. http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,10512463,Transseksualizm__plec_odroczona_.html
  22. http://www.forumowisko.pl/topic/115762-trzecia-plec/
  23. http://www.tydzienurologii.pl/ed_2.html
  24. http://premature-ejaculation.blog.onet.pl/
  25. http://www.sfd.pl/Przedwczesny_wytrysk-t74245.html
  26. http://www.porozmawiajzlekarzem.pl/what_is_ed-pl/myths-and-misconceptions
  27. http://facet.wp.pl/kat,1007819,wid,11005178,wiadomosc.html
  28. http://kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Ekshibicjonizm,wid,11346892,wiadomosc.html\
  29. http://www.e-przychodnia.org/choroby_psychologia/index.php?id=10397
  30. http://www.forumginekologiczne.pl/txt/a,673,0,ogladactwo-i-wachactwo#.T6UTwFKFDt9
  31. http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105817,9442346,Sadomasochizm__grozna_dewiacja__czy_akceptowalna_odmiennosc_.html
  32. http://kobieta.wp.pl/kat,126594,page,2,title,Sadomasochizm-Bez-bolu-nie-ma przyjemnosci,wid,14240064,wiadomosc.html?ticaid=1e650&_ticrsn=3
  33. http://ponton.org.pl/pl/strona/gwalt-fakty-i-mity
  34. http://temida.free.ngo.pl/przemity.htm
  35. http://www.unigender.org/?page=biezacy&issue=05&article=08
  36. http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=22\
  37. http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-pedofilia-zly-dotyk,nId,410291,nPack,1
  38. http://www.innastrona.pl/magazyn/bequeer/leczenie-homoseksualizmu-opole.phtml
  39. http://ateista.pl/showthread.php?t=10648
  40. http://wystepek-kazirodztwa.eprace.edu.pl/584,Definicje_kazirodztwa.html

[1]Seligman M., Walker E., Rosenhan D., Psychopatologia, Poznań, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2006, str. 573

[4]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[11]Lew-Starowicz Z., Lew-Starowicz M., Homoseksualizm, Wyd.1, Warszawa, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 1999

[12]Ibidem, str. 105-113

[18]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[20]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[24]Lew-Starowicz Z., Zdrojewicz Z., Dulko S., Leksykon seksuologiczny, Wrocław, Wydawnictwo Continuo, 2002, str. 101

[26]Ibidem

[27]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[28]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[32]Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str. 667-669

[36]Ibidem

[39]Cierpiałkowska L., Psychopatologia, Wyd.1, Łódź, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, 2007, str. 330-331

[42]Ibidem

      Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[44]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[46]Ibidem

[47]http://kobieta.wp.pl/kat,126594,page,2,title,Sadomasochizm-Bez-bolu-nie-ma-przyjemnosci,wid,14240064,wiadomosc.html?ticaid=1e650&_ticrsn=3

      Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str. 636

[48]Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Karków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, 2000

[49]Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str. 646-647

[51]Ibidem

[54]Ibidem

[57]Ibidem

[58]Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str 653

      http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-pedofilia-zly-dotyk,nId,410291,nPack,1

[61]Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str. 655

[63]  Carson C., Butcher N., Mineka S., Psychologia zaburzeń, Wyd. 1, Gdańsk, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2006, str. 656

 


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.