Wirtualne społeczności, realne działanie

XXI wiek to okres, w którym media takie jak: prasa, telewizja czy radio przeżywają swego rodzaju kryzys. To czas, w którym można zauważyć przejście owych mediów do Internetu. Nikt nie może mieć wątpliwości - obecnie Internet zdominował tradycyjne środki masowego przekazu. Początkowo komunikacja w sieci polegała na wysyłaniu e-maili. Obecnie powstają wirtualne społeczności, które ukierunkowane są na organizację wolnego czasu, pozostawanie w kontakcie z ludźmi ze świata realnego, ale także nawiązywanie znajomości z osobami w Internecie. Może to być poszukiwanie znajomych ze szkolnych lat, partnera życiowego na portalach randkowych lub po prostu odwiedzanie różnego rodzaju forów społecznościowych celem porozmawiania na tematy dotyczące poszczególnych zainteresowań. Warto wspomnieć w tym miejscu jaka jest definicja wirtualnego świata. Otóż, T. Dassel definiuje go jako: „środowiska online w Internecie, w których ludzie podobnie się komunikują jak w świecie naturalnym, tworzą związki i interesy, i mogą się ze sobą komunikować.”[1]. W literaturze przedmiotu podkreślane jest to, iż występuje duży związek między wirtualną rzeczywistością a realnym światem.

Wiek jest bez wątpienia istotną zmienną wpływającą na częstotliwość korzystania z różnego rodzaju portali internetowych. Największą aktywność w serwisach społecznościowych przejawiają młodzi ludzie w wieku od 18-24 lat. Im starsze osoby, tym rzadziej spędzają swój wolny czas w Internecie. W 2007 roku większość, a dokładniej 55%, gospodarstw domowych w Unii Europejskiej posiadało dostęp do Internetu. W 2011 roku poziom ten wzrósł do 73%. W Polsce, przynajmniej raz w tygodniu, ze stron internetowych, poczty elektronicznej czy komunikatora korzysta ok. 56% osób. Z Internetu korzystają niemalże wszyscy (93%) dorośli mający wykształcenie wyższe, co ukazuje, że wykształcenie również może mieć wpływ na częstotliwość spędzania czasu, przeglądając różnego rodzaju strony internetowe.

Fenomenem Internetu stało się to, iż jest on obecnie czymś znacznie więcej niż tylko technologią ułatwiającą życie. Dla niektórych jest on po prostu całym życiem. To tam można odnaleźć osoby podobne do nas samych, to tam można odnaleźć przyjaciół, to tam można czytać książki w postaci E-booków, a pomysł na obiad pojawia się po kilku sekundach od wpisania do wyszukiwarki. Nie stać nas na kupienie biletu na koncert naszego ulubionego zespołu? Nic prostszego – na wielu stronach internetowych możemy odnaleźć transmisję na żywo poprzez tzw. streaming. Spełniamy nasze rzeczywiste marzenia w wirtualnym świecie. Skoro przenosimy niemal całe swoje życie w wirtualną rzeczywistość to zastanawiające jest to, czy potrafimy nawiązywać tam tak bliskie i intymne relacje, jak w realnym świecie. Internet pomaga przetrwać ciężką rozłąkę. Możemy ze sobą rozmawiać poprzez różnego rodzaju komunikatory, takie jak Skype czy Gadu-Gadu, będąc oddalonymi od siebie o kilkaset, a nawet kilka tysięcy kilometrów.

Cechami, które przemawiają za fenomenem Internetu jest jego powszechność, dostępność i łatwość podejmowania działań. Niemal w każdym miejscu możemy skorzystać z sieci, na uczelni, w szkole, w galeriach handlowych czy w różnego rodzaju instytucjach państwowych.

Ludzie rezygnują często z korzystania z bibliotek, mimo że książki towarzyszą nam od zawsze. Będąc małymi dziećmi, zasypialiśmy, słuchając bajek czytanych przez rodziców. Będąc uczniami, chodziliśmy dumnie z plecakiem wypełnionym wieloma podręcznikami. Dziś, będąc dorosłymi ludźmi, sięgamy po literaturę dotyczącą naszych zainteresowań. Nie bez kozery mówi się, że książki otwierają nam okno na świat. Internet stwarza możliwości korzystania z nich w inny sposób niż tradycyjny. Powstała elektroniczna forma książki. E-booki mają sporo zalet, m.in. dostępność, brak problemów z ilością egzemplarzy, niższy koszt pozyskiwania, znikają kłopoty z przechowywaniem, są pomocne w walce z wycinką drzew i przede wszystkim wielką zaletą jest to, iż możemy znaleźć w Internecie interesującą nas książkę, niezależnie od pory dnia, a jak powszechnie wiadomo, raczej nie udałoby nam się o drugiej w nocy wypożyczyć danego tytułu w bibliotece.

Obecnie możemy zauważyć zwiększoną aktywność ludzi w Internecie. Wielu nam nasuwa się pytanie – ilu z nich tak naprawdę zachowałoby się podobnie w realnym świecie?

Dostęp do Internetu mają niemal wszyscy. Większość z nas posiada konto na Facebook'u. Ten portal społecznościowy dla niektórych jest dosłownie wszystkim, całym życiem. To na nim tworzą się specjalne profile grup dziekańskich studentów, mające na celu wymianę informacji, notatek i ważnych spraw. To na nim możemy odnaleźć osoby, które tak jak my kochają koty, psy i inne zwierzęta. Facebook to miejsce, w którym możemy spotkać innych fanów naszego ulubionego zespołu, śledzić profile celebrytów oraz porozmawiać z ludźmi.

Ciekawym zjawiskiem, które od jakiegoś czasu ogarnęło Facebook’a jest spotted, czyli nowa moda na zawieranie znajomości. Jedziemy autobusem, tramwajem, pociągiem i nagle widzimy osobę, która niesamowicie nam się spodobała, ale oczywiście zabrakło nam odwagi, żeby się przedstawić i porozmawiać. Wracając do domu, zastanawiamy się, jak możemy odnaleźć tę osobę i plujemy sobie w brodę, dlaczego nie wykorzystaliśmy takiej sytuacji. Przypominamy sobie, że ostatnio widzieliśmy jakiś profil na Facebook’u, gdzie można „odnaleźć” osoby widziane w środkach transportu. Spotted polega na tym, iż wysyłamy wiadomość do administratora profilu, która zostaje, oczywiście w sposób anonimowy, opublikowana, a my cierpliwie czekamy aż odezwie się poszukiwana przez nas osoba. Ważne jest tutaj słowo anonimowość. Tak zwani "Spotterzy" (czyli osoby zwracające się o pomoc w poszukiwaniu danej osoby), zazwyczaj, ujawniają się dopiero po odnalezieniu szukanej osoby. Te profile, poprzez które możemy wysłać anonimową wiadomość i dzięki temu odnaleźć osobę, mnożą się i biją rekordy popularności. Dziś już nie tylko dotyczą środków transportu, ale wszystkich miejsc, do których uczęszczamy: szkoła, biblioteka, kino, teatr, centrum handlowe itd. Możemy znaleźć m.in. „Spotted KZK GOP”, „Spotted Uniwersytet Śląski”, „Spotted Galeria Katowicka i Dworzec PKP”, „Spotted Cinema City”, a nawet „Spotted: Kościół św. Piotra i Pawła”. Na tych profilach często, dodatkowo, można zauważyć ogłoszenia dotyczące zgubienia lub znalezienia czegoś np. w tramwaju. Powstają nawet osobne profile „Znalazłem/zgubiłem”. Niegdyś takie komunikaty były zawieszane na słupach lub tablicach ogłoszeniowych. Ukazuje to, jak ogromną część naszych działań przenosimy do Internetu. Zamieszczając informację o zgubionym telefonie na owych profilach, mamy większą szansę na odzyskanie go, ponieważ powszechnie wiadomo, że więcej osób przeczyta nasz komunikat w sieci niż na powieszonej kartce na tablicy ogłoszeniowej. Ukazuje nam to, jak wirtualne społeczności mogą nam pomóc w naszych rzeczywistych problemach.

W wirtualnym świecie możemy również pomagać. Poprzez kliknięcie myszką w brzuszek pajacyka na stronie www.pajacyk.pl, wspomagamy walkę z niedożywieniem w Polsce i na świecie, której organizatorem jest Polska Akcja Humanitarna. Tak niewielki nasz gest, zajmujący dosłownie kilka sekund, może wspomóc głodnych ludzi. Jak podaje PAH „Co sześć sekund z powodu głodu umiera na naszej planecie jedno dziecko. Jedzenia brakuje co siódmemu człowiekowi na Ziemi, a stan ten, zamiast się polepszać, stale się pogarsza.”[2] Poprzez wirtualną stronę możemy pomóc w realnym życiu. Wiele organizacji charytatywnych prowadzi swoje akcje w Internecie. Na stronie Stowarzyszenia Wiosna, co roku w grudniu, możemy wyszukać rodziny, biorące udział w Szlachetnej Paczce. Wybierając wirtualnie, w sieci rodzinę, tworzymy dla niej paczkę w realnym życiu. Możemy również przekazywać darowiznę, oczywiście również poprzez przelewy internetowe. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło: internetowe akcje charytatywne i można znaleźć mnóstwo stron internetowych, na których poprzez kliknięcie czy rozwiązanie jakiś krzyżówek wspomagamy innych ludzi w ich trudnych sytuacjach życiowych. Ten piękny gest tak naprawdę niewiele nas kosztuje, a tak wielu osobom może pomóc.

Ale nie tylko w akcjach charytatywnych pomagają sobie ludzie w sieci. Na wielu forach społecznościowych możemy znaleźć pytania z prośbami o pomoc w naprawie komputera, kupna samochodu, ale też w mniej ważnych rzeczach, jak na przykład dobór sukienki lub koloru krawata do koszuli. Warto także zaznaczyć, że w sieci istnieje także internetowa poradnia językowa Wydawnictwa Naukowego PWN, którą prowadzi profesor Mirosław Bańko z Uniwersytetu Warszawskiego, a pomagają mu przy tym specjaliści do spraw językoznawstwa. Jeśli mamy rzeczywisty problem z odmianą, poprawnym użyciem zwrotów czy też interpunkcją, możemy bezpłatnie zwrócić się o pomoc do tej wirtualnej poradni, która pomoże nam rozwiać wszystkie nasze wątpliwości. Jeśli mamy także problemy z nauką oraz użyciem języków obcych, możemy nawet skorzystać z usług internetowych korepetytorów, którzy prowadzą swoje zajęcia, komunikując się ze swoimi uczniami poprzez komunikator Skype (mogą nawet prowadzić wideo konferencję indywidualną lub z innymi członkami grupy). Jest to sprzyjająca sytuacja zarówno dla lektorów języków obcych, jak i ich uczniów, ponieważ wszystko odbywa się bez wychodzenia z domu (nawet płatność może być wykonana elektronicznie), nie wspominając już o tym, że wszystko ma miejsce w dogodnych dla nich godzinach, przeważnie wieczornych, podczas gdy tradycyjne szkoły nauczania języków obcych są już zamknięte. Płatność za te lekcje nie różni się od cen za standardowy sposób nauczania. Jest to świetna okazja dla ludzi aktywnych zawodowo, jak i osób opiekujących się dziećmi, aby choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zająć tylko sobą. Te internetowe korepetycje odbywają się przeważnie w tych samych wirtualnych grupach, w których mogą nawiązać się relacje towarzyskie utrzymywane w realnym życiu. Taki sposób nauczania może wpływać pozytywnie na charakter człowieka i pomagać mu przezwyciężyć trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji w rzeczywistości.

Na temat zalet można pisać godzinami, jest ich naprawdę wiele. Jednak nie można zapominać o wadach. Jest wiele zagrożeń, które czekają na nas w sieci: cyberprzemoc, uzależnienie od Internetu czy pornografia. Wielką wadą, choć w niektórych aspektach też i zaletą, jest anonimowość człowieka w sieci. Jest to tak naprawdę jedynie pozorna anonimowość, ale często przestępcy zajmujący się pornografią lub sprawcy cyberprzemocy potrafią pozostawać niewidoczni dla organów ścigania. Cyberprzemoc to „powtarzające się umyślne działania sprawców, takie jak prześladowanie, zastraszanie, nękanie i wyśmiewanie z wykorzystywaniem Internetu i narzędzi elektronicznych, m.in.: czatów, witryn i forów dyskusyjnych, naruszające prawa lub dobra osobiste osób, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne ofiar”[3]. Poczucie anonimowości i bezkarności sprawców oraz psychologiczna łatwość poniżania osoby sprzyja przemocy w Internecie. W Internecie każdy może być każdym. Jednego dnia możemy być wykształconym, czterdziestoletnim mężczyzną, pełniącym funkcję dyrektora w dobrze prosperującej firmie, a drugiego dnia dziesięcioletnią dziewczynką, uczęszczającą do szkoły podstawowej. I to jest właśnie to największe zagrożenie czyhające na nas w sieci. Cyberprzemoc jest problemem globalnym, ponieważ występuje wszędzie tam, gdzie jest dostęp do mediów elektronicznych.

Wirtualna społeczność może przyczynić się też do obniżenia samooceny, ponieważ napotkane w sieci ataki niosą poważne konsekwencje w realnym życiu dla doświadczającej ich osoby. Taki człowiek narażony jest na przeżywanie silnych, negatywnych emocji takich jak: zdenerwowanie, stres, wstyd a nawet strach. Pojawiają się różnego rodzaju problemy przystosowawcze takie jak: wzrost agresywności, nieufność, wrogość czy emocjonalna labilność. Mogą pojawiać się nawet myśli samobójcze. Te negatywne skutki ukazują nam, że w sieci nikt nie może czuć się bezpiecznie. W każdej chwili ktoś może włamać się na naszego emaila albo z naszego komputera skraść i udostępnić osobiste pliki. Wirtualne działania sprawców cyberprzemocy mają ogromny wpływ na rzeczywistość ich ofiar. Włamując się do naszej elektronicznej poczty, osoba tak naprawdę wkrada się do naszego realnego życia.

Prostą drogą do uzależnienia od Internetu jest korzystanie z niego, aby „uciec od złych myśli”[4]. Osoba uzależniona spędza w sieci coraz więcej czasu, rezygnując z innych form życia, co może powodować zaniedbanie życia rodzinnego, zawężenie zainteresowań, brak troski o własne zdrowie a nawet i utratę pracy.

Podsumowanie

Reasumując, można powiedzieć, że działanie wirtualnych społeczności z pewnością oddziałuje na naszą rzeczywistość. Niegdyś było nie do pomyślenia wykonanie przelewu pieniężnego przez Internet, czytanie E-booka (dzięki procesowi digitalizacji zbiorów), porozmawianie ze swoimi przyjaciółmi ze szkolnej ławki przez komunikator czy udzielanie korepetycji w sieci. Organizowanie się w wirtualne społeczności może dostarczać nam nie tylko rozrywki, ale także ułatwić funkcjonowanie w codziennym życiu. Możemy otrzymać wiele szybkich i pomocnych rad udzielanych przez, tak naprawdę, obce dla nas osoby nieoczekujące w zamian żadnej rekompensaty. Angażując się w internetowe akcje charytatywne, jak wspomniane wyżej przeze mnie klikanie w brzuszek pajacyka, umożliwia nam poprzez wirtualną czynność, pomoc w realnym, często ciężkim i trudnym życiu. Nie możemy jednak zapominać o wielu negatywnych konsekwencjach czyhających na nas w sieci. Łatwo można paść ofiarą przestępcy, który poprzez swoje wirtualne działania, może zmienić nasze realne życie. Trzeba umieć korzystać z Internetu z głową, ponieważ może on stanowić kopalnię wiedzy, w innym przypadku możemy stać się jego ofiarą i zostać wyalienowani z wirtualnej/rzeczywistej społeczności.

 

Literatura:

  1. Albański, L. (2010). Wybrane zagadnienia z patologii społecznej. Kolegium Karkonoskie w Jeleniej Górze, Jelenia Góra.
  2. Banse, G., Rzeczywistość wirtualna i jej odniesienie do rzeczywistości realnej. W: Kiepas, A. (2009). Sułkowska M., Wołek M. (red.), Człowiek a światy wirtualne, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice.
  3. Feliksiak M. (2012). Korzystanie z Internetu. Komunikat z badań. http://www.cbos.pl.
  4. Oleksy, E., Hukało, P., Spotted, czyli nowy sposób na podryw. Jak znaleźć profile spotted?. http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/766203,spotted-czyli-nowy-sposob-na-podryw-jak-znalezc-profile-spotted,id,t.html?cookie=1.
  5. Szpunar, M. (2004). Społeczności wirtualne jako społeczności - próba ujęcia socjologicznego. W: M. Radochoński, B. Przywara (red.), Jednostka-grupa-cybersieć. Psychologiczne, społeczno-kulturowe i edukacyjne aspekty społeczeństwa informacyjnego. Rzeszów, WSIiZ.
  6. Wallace, P. (2001) Psychologia Internetu. Dom Wydawniczy Rebis, Poznań.
  7. Wasylewicz, M. Książka papierowa czy elektroniczna – preferencje czytelnicze dzieci i rodziców w dobie ekspansji nowych technologii. Katedra Pedagogiki Medialnej Uniwersytet Rzeszowski, http://www.ktime.up.krakow.pl/symp2014/referaty_2014_10/wasylewicz.pdf.
  8. Wądołowska K. (2010). Społeczności wirtualne. Komunikat z badań. http://www.cbos.pl/.
  9. http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/106/glod_i_niedozywienie.
  10. http://www.pajacyk.pl/#index
  11. http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/235-zespol-uzaleznienia-od-internetu-zui-em-internet-addiction-syndrome-ias-em.html.
  12. http://sjp.pwn.pl/poradnia.

 

Literatura cytowana:

[1] Banse, G. (2009). Rzeczywistość wirtualna i jej odniesienie do rzeczywistości realnej. W: Kiepas A, Sułkowska M., Wołek M. (red.), Człowiek a światy wirtualne (s. 43). Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice.
[3] Albański, L. (2010). Wybrane zagadnienia z patologii społecznej (s. 44). Kolegium Karkonoskie w Jeleniej Górze, Jelenia Góra.

Ukończyła studia I stopnia na kierunku Praca socjalna, obecnie studentka studiów II stopnia na kierunku Nauki o rodzinie. Kontakt: paulina199940@onet. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.