W wewnętrznym świecie sprzeczności - norma czy patologia?

Miłość i złość, ciekawość i strach, smutek i radość - czy można jednocześnie odczuwać dwa sprzeczne uczucia? Jeśli tak, to czy jest to przejaw jakiegoś zaburzenia, czy może to całkowicie naturalne zjawisko, dotyczące większości ludzi? Przedstawione poniżej krótkie przemyślenia stanowią próbę ujęcia tego dylematu i wyjaśnienia zjawiska ambiwalencji.

Egzamin z psychopatologii. Zaburzenia nerwicowe, lękowe, dysocjacyjne, afektywne, psychotyczne - wszystko w małym palcu. Podziały, przyczyny, objawy. Obudzona o drugiej w nocy mogłabym recytować fragmenty wykładów. Miejsca zajęte, kartki rozdane.

Pytanie: „Ambiwalentne odczucia w stosunku do jednej osoby to:

  • a) przejaw psychopatologii,
  • b) norma.”

I moja długo budowana pewność co do znajomości tematu rozsypała się na kawałeczki w jednym momencie. Bo mimo, że temat ambiwalencji na studiach psychologicznych poruszany jest dość często, to takie ujęcie tego zjawiska zupełnie mnie zaskoczyło.

Czym w ogóle jest ambiwalencja? Można powiedzieć, iż jest to odczuwanie jednocześnie pozytywnych i negatywnych uczuć w stosunku do jakiejś osoby lub rzeczy. Na przykład, można być bardzo podekscytowanym, przygotowując się do skoku na bungee i jednocześnie obawiać się skoku w przepaść. Można być ciekawym, co znajduje się za drzwiami starego zamczyska, jednocześnie odczuwając strach przed spotkaniem tam ducha zmarłego właściciela. Może być nam przykro z powodu porażki naszego przyjaciela w postępowaniu rekrutacyjnym wielkiej korporacji, ale jednocześnie możemy czuć radość, ponieważ jego sukces wiązałby się z przeprowadzką na drugi koniec Polski. Jeden przykład jest szczególnie bliski życiu każdego z nas - możemy być bardzo źli na osobę, którą mocno kochamy. Trochę jak Kevin (Home alone - Kevin sam w domu, reż. Ch. Columbus, 1990), który zły na całą rodzinę, omyłkowo zostawiony sam w domu bardzo cieszył się ze swojej sytuacji, ale niedługo potem zaczął tęsknić i uświadomił sobie, że mimo wszystko brakuje mu jego bliskich. Czy takie podejście do sprawy oznacza, że Kevin miał jakieś zaburzenie psychiczne? Trudno byłoby postawić taką diagnozę, bo przecież większość z nas zapewne nie raz przeżywała coś podobnego. Pewne jest jednak i to, że większość z nas w takiej sytuacji zastanawiała się, czy to „normalne”, czy w ogóle można odczuwać w ten sposób, czy to może z nami jest coś nie tak. Nie chcę powiedzieć, że z ambiwalencją nie spotkamy się w psychopatologii. Wręcz przeciwnie, jest ona obecna w wielu zaburzeniach psychicznych. Trzeba jednak pamiętać, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni”- żeby mówić o psychopatologii potrzeba znacznie większej liczby objawów, niż tylko występujących czasami sprzecznych uczuć w stosunku do jednej osoby bądź rzeczy. Wydaje mi się, że to zjawisko jest związane z bogactwem ludzkiego życia emocjonalnego i ogromem sytuacji, w jakich człowiek może się znaleźć, ale nieświadomość jego powszechności i tego, że nie jest ono niczym złym, może czasem rodzić duże poczucie winy albo - tak jak w przypadku pytania na egzaminie - niepewność związaną z „poprawnością” przeżywanych uczuć.

Wracając do egzaminu. Ostatecznie po dłuższym namyśle zaznaczyłam prawidłową odpowiedź- ambiwalentne odczucia w stosunku do jednej osoby to norma. Wstyd było mi się przyznać, że miałam wątpliwości przy tym pytaniu. Ale okazało się, że nie byłam jedyna - po wyjściu z egzaminu wiele osób głośno zastanawiało się nad odpowiedzią. Co więcej, znalazło się również kilka takich, które zaznaczyły złą opcję. Jak widać pewne prawidłowości życia emocjonalnego człowieka nie są oczywiste nawet dla studentów psychologii. Ja przyznaję, że to pytanie utkwiło mi bardzo mocno w pamięci - może właśnie dlatego, że też byłam jedną z osób, które często zastanawiały się, czy jednoczesne przeżywanie sprzecznych uczuć jest w ogóle dopuszczalne. Ale dzięki uświadomieniu sobie, że ludzie "tak po prostu mają" i że w ambiwalencji nie należy doszukiwać się czegoś nieodpowiedniego, już nie zastanawiam się, czy mogę się złościć na moich przyjaciół. Po prostu się złoszczę, za jakiś czas wszystko wraca do normy, a ja nie przeciążam mózgu niepotrzebnymi rozmyślaniami i dużą dawką poczucia winy.

Wykształcenie:  Absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychogii UŚ, kierunek Psychologia. Dodatkowe doświadczenie: Członkostwo w AZS Uniwersytetu Śląskiego Zainteresowania: Psychologia sportu, sport, film. Dodatkowe informacje: zawodniczka drugoligowego zespołu siatkarskiego SMS Opole, absolwentka Państwowej Szkoły Muzycznej im. G. G. Gorczyckiego w Rudzie Śląskiej .   Kontakt: dorota_1113@interia. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.