Stres - nasz wróg czy przyjaciel?

Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie krótkiego zarysu tematyki, dotyczącej stresu psychologicznego. Zostanie w nim przedstawiony sposób jego definiowania i nakreślony mechanizm jego działania. Zadaniem Czytelnika, po zapoznaniu się z jego treścią, będzie odpowiedź na pytanie postawione w tytule: „czy stres to nasz wróg czy przyjaciel?”.

Czym jest stres? Wydaje się, że jest on nieodłączną częścią naszego życia i każdy z nas słysząc to słowo, ma różne w stosunku do niego skojarzenia. Jednak czy potrafimy zdefiniować, czym jest? Czy raczej nasuwają nam się w pierwszej kolejności czynniki, które go wywołują, które są „stresogenne”?

W ostatnich latach w społeczeństwie, w znacznym stopniu upowszechniło się pojęcie „stresu”, co, jak się zdaje, rozmyło trochę jego prawdziwe i istotne znaczenie. Wystarczy tylko pomyśleć, jak często sami go używamy, mówiąc o różnych sytuacjach, które nas spotykają, czy opisując emocje, których doznajemy. Trudno pozbyć się wrażenia, że słowo „stres” jest przez nas nadużywane jednocześnie, ciesząc się złą sławą, podczas, gdy o jego dobrych stronach się zapomina.

Celem tego artykułu będzie nakreślenie, jak w ujęciu psychologicznym stres jest rozumiany i jakie jest jego znaczenie dla każdego, pojedynczego człowieka.

Wzrost zainteresowania tematyką stresu nastąpił począwszy od II wojny światowej i trwa do dziś. Interesują się nim zwykli ludzie, na co dzień, próbując dotrzeć do literatury na jego temat czy czytając o nim w gazetach lub słysząc niejednokrotnie o nim w telewizji. Stres jest także obiektem badań socjologów, psychologów czy pedagogów i lekarzy. Wielkiej popularności tej problematyki towarzyszy także duża liczba przypisywanych stresowi znaczeń. W psychologii na przykład, raz ujmuje się stres, jako bodziec, innym razem jako reakcję, a jeszcze innym jako relację między człowiekiem a jego otoczeniem. Obecnie, z punktu widzenia psychologów, najczęściej traktuje się stres (za R. Lazarusem) jako relację między jednostką, a środowiskiem, które ją otacza. Podkreśla się znaczenie tego, jak osoba tę relację ocenia, a więc liczy się subiektywny punkt widzenia osoby. To właśnie ocena odgrywa bardzo ważną rolę w powstaniu stresu. Gdy jest ona negatywna, a więc gdy osoba traktuje daną sytuację (relację), która ją spotyka w kontakcie z otoczeniem jako zagrażającą i ponad jej siły lub jako krzywdę czy poniesioną stratę, dochodzi wtedy do dyskomfortu i wzbudzenia reakcji stresu. Wiąże się to z odczuwaniem takich emocji, jak: złość, żal, smutek – w przypadku krzywdy/straty, a w przypadku zagrożenia są to najczęściej: strach, lęk czy martwienie się. Jednak nie zawsze ocena musi być negatywna. Może być tak, że dla danej osoby, zaistniała okoliczność stanowi wręcz wyzwanie, wówczas nie dochodzi do wzbudzenia reakcji stresowej.Gdy coś stanowi dla nas wyzwanie pojawiają się często obawy: „czy sobie poradzę”; lęk: „boję się zaryzykować” ale jednocześnie także takie pozytywne odczucia jak: nadzieja na sukces, zapał do pracy czy podniecenie i rozweselenie. Tak, więc nie zawsze jest tak, że stres nas dosięga.

Początki badań nad stresem, wiążą się z historyczną już postacią Hansa Seleyego – kanadyjskiego fizjologia pochodzenia węgierskiego. Rozumiał on stres jako reakcję organizmu, która powstaje w odpowiedzi na działanie bodźców (stresorów), które mogą dla człowieka stanowić zagrożenie i być dla niego szkodliwe. Reakcję tę nazwał ogólnym zespołem adaptacyjnym (GAS). Warto tutaj podkreślić znaczenie terminu „adaptacja”z łacińskiego znaczy ona – przystosowanie. Rozumiemy przez nią dostosowanie zachowania do wymagań stawianych przez sytuacje i środowisko. Tak, jak organizm potrafi przystosować się do środowiska żeby przetrwać, tak i człowiek potrafi żyć w warunkach, które nie raz go „stresują” lub poradzić sobie w sytuacji, która wywołuje u niego dyskomfort. To właśnie podkreślał Selye, że początkowo człowiek uświadamia sobie, że coś w danej sytuacji wywołuje u niego negatywne emocje i złe samopoczucie, co nazwał – stadium reakcji alarmowej. Wiemy wtedy, że musimy zmobilizować nasze siły i zasoby, żeby stawić czoła trudności czy zagrożeniu - dochodzimy w ten sposób do stadium odporności. Radzimy sobie wówczas z wywołującymi stres – stresorami, używając do tego naszych zdolności, szukając pomocy czy, jak to nie raz bywa, po prostu unikając starań o poradzenie sobie z daną sytuacją. W przypadku, gdy już zmobilizujemy się do działania i aktywnego radzenia sobie, szukamy najlepszych rozwiązań i sposobów, by móc osiągnąć sukces. Jeśli mamy już sprawdzone metody, które były skuteczne w przeszłości – wracamy do nich lub zwracamy się o wsparcie czy to do członków naszej rodziny lub przyjaciół, albo też traktujemy to, jako wyzwanie i odważnie rozglądamy się za nowymi rozwiązaniami. Jednak w myśl: „co za dużo – to niezdrowo”, gdy szkodliwa i stresująca sytuacja przedłuża się, a działanie stresorów staje się chroniczne (długotrwałe), dochodzi do stadium wyczerpania, a stres nazywamy wtedy – DYSSTRESEM. Gdy się pojawia brakuje nam już energii i zaczynamy odczuwać jego negatywne dla nas konsekwencje. Nasz nastrój się pogarsza, tracimy chęci do działania, a nie rzadko także podupadamy na zdrowiu (od częstych bólów głowy, zmęczenia, do osłabienia organizmu, co może prowadzić do obniżenia odporności i chorób takich, jak np.: angina czy wrzody żołądka).

Nie bez powodu często słyszymy, chociażby w środkach masowego przekazu, że objawy somatyczne, powstałe w konsekwencji długotrwałego stresu, stają się w obecnych czasach zjawiskami na skalę globalną.Niestety to fakt, że stres potrafi zaszkodzić naszemu organizmowi, ale dzieje się tak, (co należy podkreślić) dopiero wtedy, gdy staje się on przewlekły i działa z dużym natężeniem, a nam zaczyna brakować sił na radzenie sobie z nim, mówiąc inaczej: brakuje nam jego „nieobecności”. Pierwotna rola stresu ma charakter obronny i adaptacyjny. Stanowi on rodzaj reakcji psychobiologicznej i wiąże się z określonymi biochemicznymi procesami, zachodzącymi w organizmie, w odpowiedzi na zaistniałą sytuacje czy okoliczności. Mają one za zadanie ostrzec nas przed niebezpieczeństwem, a także zmobilizować do działania. Każdy student, z pewnością, będąc przed ważnym egzaminem nie raz powiedział o sobie: „ale jestem zestresowany”, odczuwając wtedy związane z tym stanem dolegliwości takie, jak: ból brzucha, drżące ręce i nogi, zwiększona potliwość, niemożność zaśnięcia, ale czy nie towarzyszyło również tym negatywnym, zdawałoby się objawom: silniejsze pobudzenie i poczucie, że ma się więcej niż zwykle sił, że chce się odnieść sukces, czując że „dam radę”.

W trakcie reakcji stresowej nie raz dochodzą do głosu pozytywne emocje, które są skutkiem oczekiwania przez nas sukcesu. Nie raz przecież obawiamy się, iż egzamin będzie trudny, a egzaminator nie przychylny – czy wtedy nie mobilizuje nas po prostu obawa, by nie powiedzieć strach, a innym razem nieśmiała myśl, że po włożonym wysiłku „musi się udać”? Ile razy też z pewnością było tak, że mimo strachu i zamartwiania się o wyniki egzaminu udawało się go zaliczyć na dobrą, a bywało, że na bardzo dobrą ocenę? Jest tak rzeczywiście, bo stres, który „dopinguje”, który pobudza do działania, który mobilizuje i sprawia, że się „zbieramy w sobie” i „stawiamy czoła” wyzwaniu czy jest nim egzamin, czy rozmowa o pracę, czy pierwsze spotkanie z nowo poznaną dziewczyną/ chłopakiem - to właśnie EUSTRES.

Eustres jest pozytywną twarzą - dobrą stroną stresu, który tak często jest kojarzony tylko ze „złą stroną mocy”, ze swym szkodliwym obliczem, a jak się okazuje o tym, że to nieraz nasz przyjaciel się zapomina. Działanie człowieka w stresie opiera się na prawie sformułowanym przez Yerkesa – Dodsona. Mówi on o tym, że nasz organizm radzi sobie najlepiej, gdy jest pobudzony w granicach tolerancji tzn. na pewnym, odpowiednim dla niego poziomie – nie za wysokim, ale też i nie za niskim. Więcej wówczas zapamiętujemy, lepiej spostrzegamy, sprawniej działają funkcje naszej uwagi, jesteśmy bardziej sprawni motorycznie i intelektualnie. Z drugiej strony, kiedy nic nas nie absorbuje i nie dopływają do nas żadne bodźce z otoczenia, często jesteśmy znudzeni, a sama nuda potrafi być nie raz męcząca, przez co nie mamy chęci do robienia czegokolwiek. Kiedy mamy zaś zbyt dużo „na głowie” i zbyt wiele rzeczy przyciąga naszą uwagę, albo sprawia nam problemy czy wymaga od nas wysiłku – jesteśmy przemęczeni (często mówimy wtedy „zestresowani”), przez co też stajemy się mniej sprawni do aktywności. Więc myśl: „co za dużo to niezdrowo” – jest trafna ale, co podkreśla się we wspomnianej zasadzie - jest jeszcze jedno, można by powiedzieć: „co za mało to też niezdrowo”. Jest to doskonały dowód na to, że stresowa reakcja naszego organizmu jest nam potrzebna, by efektywnie działać i sukcesywnie realizować nasze codzienne (lub te zdarzające się rzadziej) zadania, które jednak leżą w naszym zasięgu i nie przekraczają naszych możliwości. Tylko zmobilizowany i zmotywowany człowiek może być sprawny i skuteczny, w tym co robi. Człowiek to jednostka, która składa się z ciała i duszy, jak twierdzą niektórzy, dlatego też mechanizmy, które nas „porywają do działania” w połączeniu z dobrymi chęciami, są kluczem do zwycięstwa.

Tematyka stresu wydaję się być bardzo trudna do wyczerpania, tym bardziej, gdy konieczne jest nakreślenie pewnego jej zarysu. Ten krótki artykuł miał za zadanie skłonić Cię Drogi Czytelniku do zastanowienia się nad tym, czym jest stres. Jego celem było przedstawienie Ci w skrócie jednej, z powszechnych definicji oraz nakreślenie w sposób prosty i zwięzły mechanizmu jego działania. Czy teraz potrafisz już powiedzieć czym jest stres, a nie tylko określić co Cię stresuje? Jak więc uważasz - czy stres to nasz Wróg czy Przyjaciel? Być może jedno i drugie? Jeśli zainteresowało Cię to, co przed chwilą przeczytałeś i chciałbyś dowiedzieć się o stresie czegoś więcej, to z pewnością niezwykle ciekawe mogą stać się odpowiedzi na pytania, dotyczące takich aspektów stresu, jak:

  • jaki jest neurobiologiczny mechanizm jego działania? – co dzieje się w naszym organizmie i jak to na nas oddziałuje,
  • co dokładnie nas „stresuje”? – analiza otaczającego nas świata pod względem jego „stresogennego” oddziaływania na każdego z nas,
  • czy zawsze „stresujemy się” tak samo? – czyli czy wszystko czego doświadczamy „zasługuje” od razu na miano „stresującego”,
  • czym są uwarunkowane nasze indywidualne reakcje na stres? – czyli o osobowościowych uwarunkowaniach reakcji na stres,
  • jakie są skutki stresu? – analiza negatywnych konsekwencji stresu np. dla zdrowia człowieka, 
  • nasze charakterystyczne sposoby zwalczania stresu? – czyli o stylach i strategiach radzenia sobie z nim,
  • jak możemy sobie lepiej radzić ze stresem i jego skutkami? – czyli o technikach antystresowych – profilaktyka i przeciwdziałanie jego negatywnym konsekwencjom.

Po dogłębnym rozpatrzeniu wszystkich powyższych perspektyw patrzenia na stres wydaje się, iż każdemu udałoby się oswoić ze stresem, a może i nauczyć się dobrze go wykorzystać i z nim zaprzyjaźnić? Bo choć bywa groźny to, gdy zdobędzie się o nim odrobinę wiedzy i nauczy się z nim postępować czy mu przeciwdziałać, bo pozna się swoje własne do tego predyspozycje i możliwości - to jedyne, co pozostanie - to krótkie podsumowanie: „nie taki stres straszny, jak go malują”. DO DZIEŁA!

 

Literatura:

  1. Lazarus R. (1986), Paradygmat stresu i radzenia sobie, „Nowiny Psychologiczne”, 40-41 (3-4).
  2. Heszen, I., Sęk, H. (2008), Psychologia zdrowia, PWN, Warszawa.
  3. Pracownia Psychologii Pracy, Centralny Instytut Ochrony Pracy, Stres w pracy i zarządzanie stresem, dostępne na stronie: http://www.stres.edu.pl/ - na dzień: 28.08.2011 r.
  4. Terelak, J. F. (2001), Psychologia stresu, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz.
  5. Terelak, J. F. (2008), Człowiek i stres, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz.
  6. Wyjaśnienie terminu: adaptacja, dostępne na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Adaptacja_(psychologia) – na dzień: 28.08.2011 r.
 
 
 

Studia: Psychologia, V rok, specjalizacja: psychologia kliniczna człowieka dorosłego i psychologia pracy i organizacji.  Kontakt: s_agata00@o2.pl   Doświadczenie zawodowe (praktyki, staże, współpraca): Staż w firmie Alta Sp. z o.o.; 3 msc- praktyki w firmie CDiKK – Centrum Doradztwa i Kształcenia Kadr; Obecnie: praca w firmie Alta Sp. z o. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.