Smoki - O strachu przed „obcymi”, stereotypach i dyskryminacji

Żyjemy w świecie, w którym inność traktowana jest z jednej strony coraz przychylniej, z drugiej w dalszym ciągu, jako coś wrogiego i obcego. Od najmłodszych lat dzieci uczą się zasad współżycia społecznego zgodnie z zasadami przyjętymi w ich grupie, w społeczeństwie, w którym żyją one, ich rodzice. I o ile pojawia się coraz więcej głosów, że ważna jest równość, że nikogo nie należy dyskryminować, o tyle w rzeczywistości trudno nam zmienić zakorzenione w sobie przekonania i poglądy na temat „grupy obcej”.

Z natury ludzie lubią zgodność i spójność. Nasz umysł podświadomie dąży do zgodności informacji, a gdy proces ten zostanie zakłócony, może pojawić się strach. Właśnie przez to pragnienie spójności otaczamy się ludźmi podobnymi do nas. Człowiek żyje w relacji z innymi i to właśnie relacje świadczą o miejscu człowieka w grupie. Wiadomo jednak, że grupy społeczne różnią się między sobą. Widać to już na poziomie nauczania wczesnoszkolnego, gdzie „grupa sportowców” wyraźnie różni się od „grupy dobrych uczniów”. Podziały są obecne w naszym życiu od samego początku. Część z nich jest niegroźna i naturalna, jednak część może przybierać bardzo ostre i rygorystyczne formy, sięgając różnic kulturowych czy rasowych, co rodzi różnorodne konflikty.

Dużą „zasługę” w powstawaniu tych podziałów mają stereotypy i uprzedzenia, które w konsekwencji prowadzą do dyskryminacji. Stereotyp to „generalizacja odnosząca się do grupy, w ramach której identyczne charakterystyki zostają przypisane wszystkim bez wyjątku jej członkom, niezależnie od rzeczywistych różnic między nimi” (Aronson, 1995, s.540). Na treści stereotypu opierają się uprzedzenia, czyli „wroga bądź negatywna postawa dotycząca wyróżniającej się grupy ludzi, oparta wyłącznie na ich przynależności do tej grupy” (Aronson, 1995, s.540). Stereotypy zawierają komponent poznawczy, czyli pewien schemat reprezentujący grupę lub rodzaj osób wyodrębnionych z uwagi na jakąś łatwo zauważalną, określającą ich społeczną tożsamość cechę, taką jak płeć, rasa, narodowość, wiek czy zawód. Schemat taki jest zwykle nadmiernie uproszczony, nadogólny (uznawanie, że wszyscy członkowie grupy są tacy sami), niepodatny na zmiany w wyniku nowych informacji oraz społecznie podzielany, stanowiąc element kultury jakiejś społeczności (Wojciszke, 2011). Uprzedzenie oznacza, że mamy określony, najczęściej negatywny, stosunek emocjonalny do danego zdarzenia czy grupy. Stereotypy i uprzedzenia prowadzić mogą w konsekwencji do dyskryminacji, a przy tym pojęciu wchodzimy już w sferę konkretnych zachowań. Przytaczając definicję, dyskryminacja to „nieusprawiedliwione, negatywne lub krzywdzące działanie skierowane przeciwko członkowi danej grupy, wyłącznie dlatego, iż do niej należy” (Aronson, 1995, s.541).

Problem stereotypów, uprzedzeń i dyskryminacji poruszany jest w wielu dziełach filmowych czy literackich. Jednym z nich jest film animowany, który w polskim tłumaczeniu nosi nazwę „Jak wytresować smoka”. Film porusza wiele zagadnień z obszaru psychologii społecznej, takich jak stosunki międzygrupowe, relacje interpersonalne, jak również właśnie dyskryminacja, stereotypy i uprzedzenia. To na tych ostatnich zagadnieniach chciałabym się skupić, analizując wybrany film pod kątem jego przekazu oraz ewentualnego wykorzystania go w przyszłości w edukacji antydyskryminacyjnej.

OPIS FILMU

„How to train your dragon” to oryginalna nazwa amerykańskiego filmu animowanego, powstałego w 2010 roku na podstawie książki Cressidy Cowell o tym samym tytule. Scenariusz do filmu stworzyli William Davies, Dean DeBlois, Chris Sanders oraz Cressida Cowell, a za reżyserię odpowiadają Dean DeBlois i Chris Sanders. W dosłownym tłumaczeniu na język polski film nosiłby nazwę „Jak wytresować swojego (czy też twojego) smoka”. Zaimek ten, mimo że został pominięty w tłumaczeniu na nasz ojczysty język, w analizie filmu odgrywa znaczącą rolę.

Akcja filmu rozgrywa się na wyspie Berk – jak głoszą jedne z pierwszych słów filmu, jest to miejsce „jakieś 10 dni drogi na północ od beznadziei i rzut beretem od zamarzniesz na śmierć”, czyli z dala od wszystkiego. Jedną z osad położonych na wyspie zamieszkują dzielni Wikingowie, którzy w przerwie między łowieniem ryb i oglądaniem malowniczych zachodów słońca zajmują się walką z – jak sami twierdzą – szkodnikami uprzykrzającymi im życie. Jak mówi Czkawka główny bohater filmu, „gdzie indziej są to zwykle myszy, względnie jakieś robaki, my mamy smoki”. To właśnie te latające stworzenia zionące ogniem stanowią główny problem mieszkańców wyspy. Odkąd pamięć sięga, Wikingowie starają się walczyć ze smokami, a zabicie tego stworzenia traktowane jest w osadzie jako powód do dumy i oznaka bohaterstwa.

Warto przedstawić głównych bohaterów występujących w filmie. Jednym z nich jest Stoik Ważki – nie jest on postacią pierwszoplanową, lecz w osadzie pełni najważniejszą funkcję, jest wodzem plemienia, a legenda głosi, że będąc dzieckiem urwał smokowi głowę. Dzięki swojej odwadze i waleczności stanowi wzór do naśladowania. Ważną postacią filmu jest również Astrid – energiczna młoda kobieta, chcąca wykazać się swoimi umiejętnościami wśród rówieśników i pragnąca wygrać smocze szkolenie. Smoki nie są jej straszne, dużo o nich wie i szkoli się jak z nimi walczyć. Jest jeszcze on – niepozorny, drobny, jednak niezwykle ważny – Czkawka. Młody wiking, syn Stoika Ważkiego, który martwi się swoją odmiennością względem społeczności, skoro nie potrafi walczyć ze smokami. Jednocześnie w głębi serca bardzo chce udowodnić ojcu, że potrafi być prawdziwym mężczyzną. Aby tego dokonać, zaczaja się na najgroźniejszego smoka – Nocną Furię – i strzela do niego stworzoną przez siebie katapultą, łapiąc go tym samym w sieć. Gdy podchodzi do smoka, aby go zabić, „łamie się” i zamiast wypełnić swój pierwotny plan, uwalnia stwora. Od tego momentu zaczyna się fantastyczna przygoda Czkawki, w której coraz bliżej poznaje on smoka, którego nazywa Szczerbatek.

Chłopiec pomaga mu, gdyż smok w wyniku złapania w pułapkę stracił część ogona i nie potrafi latać samodzielnie. Konstruuje dla Szczerbatka coś w rodzaju protezy straconej części ogona i powoli stara się nauczyć smoka współpracy. Młody wiking na początku nie potrafi przyznać się do tego, że zamiast zabijać smoki woli żyć z nimi w zgodzie, jednak ostatecznie pokazuje wszystkim, że smoki nie są takie, za jakie mieli je mieszkańcy wyspy – w rzeczywistości są to dobre stworzenia, które, traktowane przyjaźnie, zachowują się jak domowe zwierzaki, a nie jak szkodniki utrudniające życie. Głównym problemem okazują się nie smoki w ogóle, lecz jeden wielki przerażający potwór, o którym Czkawka się dowiaduje, gdy Nocna Furia zabiera jego i Astrid do smoczego leża. Smoki, które dotąd napadały na wyspę by porywać owce Wikingom, w obliczu tak ogromnego stworzenia wydają się niepozorne i przerażone, a Czkawka domyśla się, że gdyby nie przynosiły potworowi jedzenia, same zostałyby pożarte. Stąd wszystkie problemy – smoki. okradając Wikingów, chcą się same bronić, a mieszkańcy Berk odbierają to jako próby ataku na nich. Gdy Czkawka wraca na wyspę i chce wszystko wytłumaczyć ojcu, ten nie słucha syna i postanawia pokonać wszystkie smoki, skoro już wie, gdzie się ukrywają. W czasie decydującej bitwy Wikingowie w końcu zaczynają rozumieć, że samodzielnie nie są w stanie pokonać największego smoka – Czerwonej Śmierci. Z pomocą przybywają jednak przyjaciele Czkawki z nim na czele, gdyż ten nauczył ich jak należy ze smokami współpracować i jak na nich latać. Potwora pokonuje ostatecznie Nocna Furia, która w krytycznym momencie ratuje również Czkawkę. Wódz plemienia – Stoik Ważki – dziękuje smokowi, że ten ocalił jego syna i pojmuje, że tylko dzięki współpracy zdołali pokonać bestię. Film kończy się, gdy ludzie zaczynają współpracować ze smokami, uczą się je traktować z szacunkiem i żyć z nimi w zgodzie, a Czkawka w końcu zyskuje szacunek w oczach Ojca oraz całego plemienia, w tym również Astrid.

Film, jako dzieło, został nominowany do wielu ważnych nagród, takich jak Oscary, Złote Globy czy BAFTA. Statuetkę zdobył między innymi w Nagrodach Annie w 2011 roku jako najlepszy pełnometrażowy film animowany. 

PSYCHOLOGICZNA ANALIZA FILMU

Już pierwsze minuty filmu wprowadzają widza w świat, w którym społeczność jest podzielona. Widzimy atak smoków na osadę Wikingów i ich walkę z latającymi stworzeniami. Zarysowują się również sylwetki głównych bohaterów, z których największą uwagę przyciąga Czkawka. Ten młody chłopiec, mimo, że jest synem wodza, wydaje się być zagubiony w społeczności, w której dorasta. W filmie wyraźny kontrast między nim a resztą ludności został ukazany chociażby przez jego cechy fizyczne – jest on drobny, wątły, wydaje się nie mieć w sobie dużo siły. Jego odmienność jest też pokazana przez rolę, jaką pełni w społeczeństwie. Nie walczy on tak jak inni ze smokami, lecz w czasie ataku pomaga Pyskaczowi, u którego, jak sam twierdzi, jest „czeladnikiem od małego, a w zasadzie jeszcze mniejszego”. Pyskacz zajmuje się wyrabianiem broni, którą Wikingowie będą się mogli posłużyć przy walce ze smokami. Mimo wielkich chęci do zaimponowania wszystkim, Czkawka, gdy tylko wychodzi z domu, aby pomóc w przepędzeniu latających stworzeń, zewsząd słyszy głosy: „do domu, ale już!”, „schowaj się”, „a Ty tu czego?”, „po co się tu plączesz”. Nic dziwnego, że chłopiec traci przez to poczucie własnej wartości. Widać tu problem braku akceptacji, przypisania roli kozła ofiarnego i odrzucenia przez grupę jednostki, która nie spełnia typowych wymagań, które w tej społeczności są preferowane. Mamy też do czynienia z określonymi normami społecznymi, czyli „ukrytymi albo jasno sprecyzowanymi regułami grupy, dotyczącymi akceptowanych zachowań, wartości i przekonań jej członków” (Aronson, 1995). Czkawka jest inny niż reszta społeczności, co zostaje zauważone i bynajmniej nie jest traktowane przychylnie. Czkawka nie zyskuje akceptacji nawet ze strony ojca – człowieka, który powinien być z niego dumny. Skoro nawet w tej relacji chłopiec nie może liczyć na wsparcie, nie może go też znaleźć na zewnątrz. Dopada go zatem myśl, że aby zasłużyć sobie na szacunek, musi być taki jak inni – musi się nauczyć walczyć ze smokami.

Problem braku akceptacji i odrzucenia jednostki przez grupę jest częsty. Mamy w głowach pewne schematy zachowań czy wyglądu, które chcemy spełniać, bo zdajemy sobie sprawę, że „inność” w pewnych zakresach jest negatywnie odbierana. Możemy przejawiać tendencję do szukania grupy, w której z jednej strony będziemy się rozwijać, a z drugiej strony takiej, w którą będziemy mogli się wpasować, wmieszać w tłum, żeby się przesadnie nie wyróżniać. Część osób być może dojdzie do wniosku, że wtedy jest najbezpieczniej. Prawdopodobnie jednak nie jest to jedyna słuszna droga. Oczywiście, pewne normy są ważne i potrzebne, ale część z nich sprawia, że zamykamy się na różnorodność, która jest piękna i przez którą możemy się uczyć szacunku i akceptacji, tworząc relacje wykraczające poza schematy – a chyba nikt nie lubi być „szufladkowany”. Czkawka nie rezygnuje ze swojego własnego „ja”. Początkowo uważa to za słabość, jednak dzięki pewnej relacji, którą nawiązuje, ta słabość przeradza się w jego największą siłę i atut.

A o jakiej relacji mowa? W tym miejscu warto powrócić do kadru z filmu, gdy niebo przecina niczym błyskawica najgroźniejsza z groźnych, tajemnicza i budząca niepokój Nocna Furia. Smoki są obecne na ekranie od pierwszej minuty i pozostają na nim do końca. Wydają się groźne, niebezpieczne i bezwzględne, jednak wszystko się zmienia, gdy postrach całej osady zostaje złapany w pułapkę wykonaną przez Czkawkę i gdy ten zamiast zabić smoka, udowadniając tym samym, że może być taki jak inni, uwalnia stworzenie, które bez części ogona nie jest już tak groźne, jak mogłoby się wydawać. Smoki w filmie można potraktować jako kolejną grupę społeczną. Wikingowie wiedzą o nich bardzo dużo, co udowadnia stworzona przez nich i przekazywana z pokolenia na pokolenie Księga Smoków. Znajdują się tam opisy tych plujących jadem, małych, dużych, zdolnych do samozapłonu czy tych z kolczastymi ogonami. Przy wszystkich widnieje też napis: „Śmiertelnie niebezpieczne, zabijać bezwzględnie”. Wszystko, co zapisano w księdze, traktowane jest jako fakt. Tak właśnie rodzą się i zakorzeniają w naszym życiu stereotypy. Trwałości tych schematów umysłowych sprzyja na pewno brak dopływu informacji o tym, że stereotyp jest błędny. Dotąd nikt Wikingom nie powiedział wprost, że ich przekonania są błędne i że smoki w rzeczywistości nie są takie, za jakie je uważają. Dopiero przyjaźń Czkawki ze Szczerbatkiem pokazała chłopcu, że wszystko, czego się uczono o smokach, jest niezgodne z prawdą. Stereotypy jednak ułatwiają orientację w świecie społecznym, są z reguły nieświadome i umożliwiają szybką kategoryzację przedstawiciela stereotypizowanej grupy, bez bliższego poznawania go (Wojciszke, 2011). Gdy mamy w naszych umysłach zakodowane pewne schematy, łatwo o uprzedzenia, czyli negatywne, a nawet wrogie nastawienie do danego zjawiska czy też pewnej grupy. A kiedy źle postrzegamy członków grupy i mamy o nich mylne przekonania, które uważamy za słuszne, może dojść do dyskryminacji. Tak też sytuacja przedstawia się w filmie, w którym Wikingowie pragną wykluczyć, pozbyć się smoków, gdyż uważają, że są one odpowiedzialne za całe zło, jakie ich spotyka. W stereotypach bardzo charakterystyczny jest podział na „my i oni”, w którym grupę własną traktuje się w kontraście do grupy obcej. Skoro więc moja grupa jest dobra i posiada wszelkie pozytywne cechy, grupa obca musi posiadać jedynie te negatywne – przekonanie to potęguje jeszcze bardziej poczucie przynależności do grupy własnej, co w konsekwencji pogłębia różnice międzygrupowe (Wojciszke, 2011).

Czkawka, zaczynając pomagać Nocnej Furii, boi się początkowo przyznać, że nabiera innego przekonania o smokach niż to, które było mu wpajane od dzieciństwa. Wykracza poza przekazywany schemat i pokazuje, że można walczyć ze stereotypami i zapobiegać dyskryminacji. Ostatecznie, gdy przekonuje do tego coraz większą liczbę osób, udowadnia, że przez współpracę można osiągnąć znacznie więcej niż przez jakiekolwiek działania wrogie i zwrócone przeciwko sobie.

Film, mimo że animowany i teoretycznie przeznaczony dla dzieci, niesie ze sobą ważne przesłanie. Różnorodne podziały nie są nam obce, a smoki przedstawione w filmie można spróbować potraktować jako pewną metaforę, symbol. Smok jest utożsamiany z czymś złym, groźnym, niebezpiecznym, a przede wszystkim tajemniczym. Ale jak coś, co w zasadzie nie istnieje, może budzić grozę? Smoki w legendach i bajkach z reguły przedstawiane są negatywnie (jak na przykład w legendzie o Smoku Wawelskim), bywa jednak, że choć czasami na początku obraz jest negatywny to potem staje się pozytywny (jak w „Shreku”). Z pewnością smok jest czymś innym od tego, co znamy. Nie jest człowiekiem, ani nie jest typowym zwierzęciem, ponieważ łączy w sobie cechy ssaka, ptaka oraz gada. W obraz smoka można włożyć nasze obawy, niepewność i strach – wtedy staje się on przerażający, ponieważ utożsamiamy go z tym, czego rzeczywiście się boimy. Idąc tym tropem, można pokusić się o metaforę, że każdy posiada takiego swojego smoka. Smoka, który jest czymś obcym, a skoro obcym, to budzi lęk, bo nie wiemy, jak się z nim obchodzić. Podobnie jest ze stereotypami i dyskryminacją. Niektórzy mogą walczyć albo uciekać, ze względu na towarzyszący im strach. Zdarza się, że myśl, iż ktoś jest inny niż my, prowadzi do powstania tego nieprzyjemnego uczucia. Dlatego może zrodzić się idea, że lepiej albo łatwiej jest taką osobę wykluczyć, bo wtedy nie zaburzy to naszej wizji spójnego świata, w którym wszystko jest znajome i oswojone. Ale przecież “obce” nie znaczy “złe”! Nie można zakładać, że ktoś, kto jest różny od nas, posiada wszystkie najgorsze cechy, których się obawiamy i których nie zdołamy zaakceptować. Powracając do obrazu filmowego, zastanówmy się, jak można z naszym „smokiem” się obchodzić. Część osób wybiera walkę, tak jak mieszkańcy Berk. Nie przyjmujemy wtedy żadnych informacji, które zaburzyłyby nasz stereotypowy obraz grupy, którą wykluczamy. Dopuszczamy do siebie jedynie te informacje, które usprawiedliwiają nasze postępowanie i są zgodne z naszym błędnym rozumowaniem. Walka jednak nie przynosi korzyści, gdyż możemy jedynie zatracić się w gniewie i złości, a przecież, wykluczając jakąś grupę i traktując ją z nienawiścią, narażamy się tym samym na podobne zachowania z jej strony wobec nas. Inną drogą może być ucieczka, która w filmie nie była wyszczególniona, jednak w życiu codziennym jest to częsty obraz. Wiele osób twierdzi, że absolutnie nie popiera dyskryminacji kogokolwiek, jednak jednocześnie nie robią oni nic, by owej dyskryminacji zapobiegać. Przy tej strategii może pojawić się mechanizm wyparcia, czyli pozbycia się niechcianych myśli, usilne próby ich tłumienia, niedopuszczania do świadomości. Jest jeszcze trzecia droga – nauczyć się ze swoim “smokiem” żyć. Spróbować przezwyciężyć obawy, które w nas narastają, pokonać strach i stanąć oko w oko z czymś, czego się boimy, jednocześnie nie wchodząc w tę relację z negatywnym nastawieniem, a próbą znalezienia czegoś pozytywnego. Właśnie to zrobił Czkawka – bez pośpiechu, mimo trudności i braku wsparcia, zaprzyjaźnił się z wrogiem, „wytresował” swojego smoka. Zyskał w ten sposób nie tylko przyjaciela, ale też szacunek i akceptację ze strony mieszkańców osady. I to właśnie jest jedno z przesłań płynących z filmu – gdyby nie smoki, które mogą być postrzegane jako symbol lęków i obaw, przedstawiane jako potwory, Czkawka nie stałby się człowiekiem godnym podziwu i szacunku. To poprzez nawiązanie relacji z członkiem grupy obcej, a przez to również pokonanie swoich lęków, odkrył w sobie siłę – inną niż ta, która była powszechnie uznawana za dobrą. Mimo trudności zdołał przekonać całą społeczność, że smoki należy zacząć traktować inaczej niż do tej pory.

Na pytanie, dlaczego unikamy kontaktu z obcymi, próbuje odpowiedzieć Michał Bilewicz w jednym ze swoich artykułów. Porusza on temat wpływu dwóch kategorii czynników, które mogą mieć znaczenie w naszym postrzeganiu grupy obcej. Skupia się na omówieniu cech indywidualnych, na przykład form tożsamości czy tez cech osobowości, jak również doświadczeń i warunków środowiskowych, między innymi wcześniejszych kontaktów czy też wpływu mediów (Bilewicz, 2016). Zwraca szczególną uwagę na komunikaty płynące do nas z otoczenia. Przeprowadzone przez niego badanie miało na celu sprawdzenie, czy osoby często spotykające się z tzw. „mową nienawiści” w codziennym życiu zmieniają swój stosunek do obcych. Mowa nienawiści to nic innego jak używanie języka w celu rozpowszechnienia jak również usprawiedliwienia nienawiści, dyskryminacji oraz przemocy wobec konkretnych osób bądź grup (Leszczuk-Fiedziukiewicz, 2018). Eksperyment polegał na skonfrontowaniu ludzi poddanych badaniu z serią komentarzy pod artykułami z portali informacyjnych. Uczestnicy nie znali prawdziwego celu badania, podano im bowiem informację, że eksperyment polega na wpływie czcionki na zdolność czytelnika do zapamiętania tekstu. Badani zostali podzieleni na dwie grupy, z których jedna czytała komentarze, wśród których wiele zawierało mowę nienawiści, a druga grupa nie spotykała się podczas eksperymentu z obraźliwymi informacjami (Bilewicz, 2016). Wyniki były zgodne z przypuszczeniami – „osoby czytające wcześniej dużą liczbę nienawistnych wypowiedzi skierowanych przeciw grupom mniejszościowym deklarowały wyższy poziom dystansu społecznego (M = 1,65, SD = 0,44) aniżeli osoby, którym nie zaprezentowano takich wypowiedzi (M = 1,46, SD = 0,37)” (Bilewicz, 2016, s. 56-57). Wyniki te mogą świadczyć o tym, że uzyskane efekty były głównie wynikiem procesu desensytyzacji, czyli odwrażliwiania się na mowę nienawiści (Soral, Bilewicz, Winiewski, 2017; bad. 2). Pokazuje to, jak duże znaczenie w naszym postrzeganiu grupy obcej mają informację docierające do nas z zewnątrz, z którymi możemy się spotkać na różnych płaszczyznach życia. Nieraz przeczytanie komentarzy w internecie na jednym z forów dyskusyjnych, posłuchanie wypowiedzi polityka w telewizji, czy też zwykła rozmowa z kimś o skrajnych poglądach może wzbudzić w nas lęk przed nieznanym, co w konsekwencji prowadzi do bardziej wrogiego traktowania grupy obcej.

PODSUMOWANIE

Filmy, również te animowane, stanowią bogate źródło wielu kontekstów społecznych oraz zagadnień psychologicznych. W omawianym przeze mnie przykładzie, poza poruszoną szerzej dyskryminacją i stereotypami, można też doszukiwać się wielu innych zagadnień, takich jak relacje interpersonalne, postawy, normy grupowe. Film można oglądać jako rozrywkę, można skupić się na morale, jaki w nim występuje albo wyjść poza klasyczny sposób obejrzenia filmu w oderwaniu od rzeczywistości i spróbować odnieść go do naszego codziennego życia. Podział na ludność osady i smoki może być odczytywany jako próba ukazania dwóch różniących się między sobą grup, z których każda ma swoje zasady, normy i cele, a które przez tyle czasu żyją ze sobą w konflikcie. W filmie pokazano, że mimo widocznych różnic między przedstawicielami dwóch społeczeństw, można wyjść poza stereotypowe sposoby myślenia o grupie obcej i zacząć ją traktować jako część społeczeństwa, a nie konstrukt, który za wszelką cenę trzeba wykluczyć. Film ten może mieć zastosowanie w edukacji antydyskryminacyjnej, szczególnie dzieci i młodzieży. Młodym ludziom powinno się już od dzieciństwa uświadamiać, że różnice były, są i będą występować w środowisku, w którym przyjdzie im się rozwijać. Należy jednak za wszelką cenę podkreślić, że “inne” nie znaczy “złe”. Wykorzystując film „Jak wytresować smoka” w działaniach edukacyjnych, można pomóc dzieciom w obrazowy sposób zrozumieć, że w ich życiu mogą spotkać się z metaforycznym „smokiem” i wtedy dobrze jest spróbować go „wytresować” – oswoić, aby nie był czymś groźnym i obcym, a stał się częścią codzienności, w której można nauczyć się wzajemnej współpracy, szacunku i wsparcia. Warto też zapoznać dzieci z tematem mowy nienawiści i uświadomić im, że to co mówimy, piszemy, słyszymy, ma wpływ zarówno na nas samych jak i na innych. Dzieląc się między sobą pozytywnymi informacjami, w których nie będzie wrogich komunikatów odnośnie innych ludzi, mamy większe szanse na nauczenie się traktowania każdego człowieka na równi z nami, nie jako kogoś gorszego, a jako osobę godną szacunku, przyjaźni i miłości. Każdy podział rodzi kolejne konflikty, nieporozumienia i negatywne emocje. A gdyby tak spróbować, niezależnie od wieku, nauczyć się przekraczać te sztucznie stworzone granice?

BIBLIOGRAFIA:

  1. Aronson, E., Wilson, T.D., Akert, R.M. (1995). Psychologia społeczna. Serce i umysł. Poznań: Zysk i S-ka.
  2. Bilewicz, M. (2016). Psychologiczne źródła dystansu. Czyli dlaczego unikamy kontaktu z obcymi? Nauka, 2, 39-62.
  3. Leszczuk-Fiedziukiewicz, A. (2018). Czy hejt i mowa nienawiści staną się normą? Społeczne uwarunkowania zachowań dewiacyjnych w Internecie. Media – Kultura – Komunikacja Społeczna, 14/3, 99-116.
  4. Soral, W., Bilewicz, M., Winiewski, M. (2016). Exposure to hate speech increases prejudice through desensitization. Aggressive Behavior, 44(2), 136-146. DOI: 10.1002/ab.21737
  5. Wojciszke, B. (2011). Psychologia społeczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Wykształcenie: Studentka III roku studiów magisterskich na kierunku Psychologia na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W ramach studiów realizuję dwie ścieżki specjalizacyjne: psychologię pracy i organizacji oraz psychologię sądową. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.