Rozwiązanie wszystkich problemów czy problem sam w sobie?

Samo słowo „eutanazja” jest negatywnie konotowane. Najczęściej kojarzy się ze starszą, schorowaną osobą szukającą ucieczki od dalszego cierpienia. Tymczasem problem eutanazji nie dotyczy tylko osób starszych. Ba! Nie dotyczy on także tylko osób cierpiących fizycznie. Coraz częściej okazuje się, że o śmierć proszą ludzie, którzy są w katastrofalnej kondycji psychicznej (np. po tragicznym wydarzeniu, które miało miejsce w ich życiu). Jak jednak powinna być traktowana decyzja o poddaniu się zabiegowi eutanazji? Czy powinno się ją uszanować, czy może traktować jako pomoc w samobójstwie?

Co to jest eutanazja?

Samo pojęcie „eutanazja” pochodzi z języka greckiego i oznacza tyle co „dobra śmierć” (eu – dobry, thanatos – śmierć). W wielu encyklopediach czy słownikach znaleźć można informację, że eutanazja to pozbawienie życia osoby chorej, która sobie tego życzy. Sam zaś sposób dokonania eutanazji dzieli się na bierny (zaniechanie dalszego leczenia pacjenta) i czynny (przyspieszenie jego śmierci). W tym drugim przypadku najczęściej stosowany jest zastrzyk trucizny (poprzedzony podaniem środka nasennego, jak np. w Holandii). Co ciekawe, w taki sam sposób wykonywana jest kara śmierci w USA.

Czy to w ogóle jest legalne?

Okazuje się, że w niektórych państwach tak. Najbardziej liberalne przepisy dot. „pomocy lekarza w umieraniu” obowiązują w Belgii. To właśnie tam eutanazja została zalegalizowana w 2002 roku. Od tego momentu jej popularność, jeśli jest to właściwe określenie w tej kwestii, ciągle rośnie. W roku 2015 zanotowano tam rekordową liczbę osób (2021), które zdecydowały się na tę formę śmierci. W Belgii zasadniczo każdy może być poddany eutanazji. Jest to kraj, w którym nie funkcjonują żadne obostrzenia dot. minimalnego wieku, jaki musi zostać osiągnięty, aby dokonać tego zabiegu (jest on dozwolony niezależnie od wieku). Oczywiście, aby skorzystać z tego prawa, potrzebne są pewne przesłanki medyczne. Warunkiem jest udowodnienie, że cierpienie fizyczne i/lub psychiczne chorego jest stałe i niemożliwe do złagodzenia. Na eutanazję potrzebna jest także zgoda trzech lekarzy.

Wiele kontrowersji wywołała jednak sprawa dot. wydania pozytywnej decyzji na przeprowadzenie eutanazji dla 24-latki mieszkającej w Belgii. Kobieta cierpiała na depresję i odmawiała leczenia. Z tego powodu zdecydowała się zakończyć swoje życie w jak najbardziej legalny sposób. Sama o sobie mówiła, że pragnie śmierci od dzieciństwa. Jej życzenie zostało spełnione. Jednak należy się zastanowić, czy cierpienie psychiczne to wystarczający powód, aby pożegnać się z tym światem? I czy w ogóle osoba cierpiąca na depresję może podjąć tak ważną decyzję? Może należałoby zapewnić takiej osobie konsultacje z psychologiem? Czy to wszystko nie zmierza już w kierunku legalnie popełnianego samobójstwa?

W Holandii eutanazja dopuszczalna jest od 12-ego roku życia, ale do ukończenia 16 lat potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego. Zasady umożliwiające skorzystanie z tego prawa są podobne do tych belgijskich (należy wykazać, że cierpienie fizyczne i/lub psychiczne jest stałe i niemożliwe do złagodzenia; decyzja o poddaniu się zabiegowi eutanazji musi zostać podjęta dobrowolnie).

Poza tym eutanazja zalegalizowana jest w Albanii i Luksemburgu, kilku stanach USA (np. w Stanie Oregon mówi się o „prawie do godnej śmierci”, ale przysługuje ono tylko osobom dorosłym, u których badania wykazały, że pozostało im nie więcej niż pół roku życia).

Szerokim echem w społeczeństwie amerykańskim odbiła się sprawa, a raczej wiele spraw sądowych, dotyczących jednego z lekarzy, doktora Jacka Kevorkiana (nazywanego również „Doktor Śmierć”). Co ciekawe, aby nie zostać podejrzanym o odbieranie życia pacjentom bez ich zgody, konstruował tzw. maszyny śmierci. Urządzenia te były tak zaprojektowane, aby nawet najmniej sprawny fizycznie chory mógł odebrać sobie życie samodzielnie. Sama obsługa aparatury nie była skomplikowana. Wystarczyło wciśnięcie odpowiedniego przycisku, by uruchomić cały mechanizm. Śmierć następowała po dożylnym podaniu przez maszynę środka nasennego, a następnie trucizny. Przypadek tego lekarza jest warty uwagi - w wielu stanach zapoczątkowana została dyskusja na temat eutanazji. Odbyło się nawet referendum w sprawie propozycji legalizacji „pomocy w umieraniu”. Pomysł został jednak odrzucony. Sam zaś lekarz po wielu sprawach sądowych, których wyniki były różne (np. odebranie uprawnień do wykonywania zawodu lekarza w niektórych stanach) skazany został przez Sąd Najwyższy stanu Michigan w roku 1999 na karę pozbawienia wolności. Wyrok dotyczył podania przez Kevorkiana trucizny sparaliżowanemu pacjentowi. Cały przebieg tego zabiegu został sfilmowany, co było podstawą oskarżenia. W roku 2007 doktor został zwolniony z dalszego odbywania kary. Warunkiem zwolnienia było zobowiązanie się lekarza, że nie będzie już uczestniczył w procesach eutanazji. Zatrważający jest jednak fakt, że w większości przypadków mówi się tylko o asystach tej osoby przy ww. zabiegach. Czy podsunięcie choremu aparatury, która zabija, można nazwać asystą? Czy jego zachowanie to już nie pewnego rodzaju nadużycie?

A jak to wygląda w Polsce?

W naszym kraju głośno o eutanazji zrobiło się w roku 2007. Właśnie wtedy do sądu trafił pierwszy w Polsce wniosek o wydanie zgody na zakończenie życia chorego. Mowa tu o Januszu Świtaju z Jastrzębia Zdroju. Mężczyzna uległ wypadkowi drogowemu, w wyniku którego przerwany został rdzeń kręgowy. Po tym tragicznym wydarzeniu pan Janusz został sparaliżowany; oddycha za pomocą respiratora. Jest on jednak w pełni sprawny umysłowo. Obecnie, jak informuje na swojej stronie internetowej, pracuje w fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” jako internetowy analityk rynku osób niepełnosprawnych oraz fundraiser (czyli osoba zajmująca się pozyskiwaniem funduszy na cele społeczne). Ponadto pan Janusz, wg informacji podanych w jednym z materiałów filmowych TVN-u, od 2013 roku studiuje psychologię na Uniwersytecie Śląskim. „Czasami, jak człowiek jest załamany i czuje się niepotrzebny, to wystarczy się do niego uśmiechnąć. Czasami wystarczy go kopnąć. A czasami wystarczy go o coś poprosić.” [1].

Z prawnego punktu widzenia eutanazja w Polsce jest czynem karalnym, o czym informuje § 1 artykuł 150 obecnie obowiązującego Kodeksu karnego („Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” [2]).

Co na to wszystko opinia publiczna?

Jak podają badania wykonane przez CBOS w roku 2005 samo pojęcie „eutanazja” ma dla Polaków charakter pejoratywny. Z tego też powodu ok. 48% respondentów na bezpośrednie pytanie „Czy, ogólnie rzecz biorąc, popiera czy też nie popiera Pan(i), zjawiska jakim jest eutanazja?” wyraziło swoją dezaprobatę. Natomiast na pytanie bardziej opisowe, które nie zawierało terminu „eutanazja”, brzmiące „Czy w przypadku nieuleczalnie chorego, którego cierpieniom nie można ulżyć, prawo powinno zezwalać na to, aby na prośbę jego i jego rodziny lekarz mógł skrócić życie pacjenta za pomocą bezbolesnych środków, czy też nie powinno?” prawie połowa (ok. 50%) ankietowanych odpowiedziała „tak” lub „raczej tak”. Na to samo pytanie zadane 4 lata później, w roku 2009, odpowiedzi twierdzącej udzieliło już 61% badanych. Z kolei w roku 2013 odnotowano 53% osób, które opowiadały się za przyspieszeniem śmierci nieuleczalnie chorych wyrażających takie życzenie.

Czy ten problem dotyczy także i mnie?

Oczywiście, że tak! Problemem eutanazji powinien być zainteresowany każdy z nas. W większości przypadków jednak świadomość o całym procesie tegoż aktu śmierci jest niewielka, co można wywnioskować chociażby z wyników badań przeprowadzonych przez CBOS (np. analizując odpowiedzi na pytanie dotyczące tego samego zagadnienia, ale zadane w nieco inny sposób). Każdy musi zadać sobie pytanie sam. Czy jest to praktyka przez niego/nią akceptowalna czy też nie. Nie można jednak pozostawać w tej kwestii obojętnym, bo w obliczu starzejącego się społeczeństwa na pewno coraz częściej zagadnienie to będzie poruszane. Szczególną uwagę poświęcić należy także przypadkom podobnym jak ten z Belgii. Czy aby na pewno eutanazja w tym i innych krajach nie jest już traktowana jak sposób na legalne popełnienie samobójstwa?

Zachęcam do obejrzenia dokumentu dot. eutanazji:

https://www.youtube.com/watch?v=VPyftkueS4U

Bibliografia:

  1. Aumonier, N.; Beignier, B.; Letellier, P. (2003). Eutanazja. Warszawa: Instytut Wydawniczy Pax.
  2. Barnard, Ch. (1996). Godne życie, godna śmierć: wybitny kardiolog o eutanazji i samobójstwie. Warszawa: Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co: "CIS".
  3. Pietrzykowski, T. (2007). Spór o eutanazję. Katowice: Wydawnictwo Sonia Draga sp. z o. o..
  4. Israël, L. (2002). Eutanazja czy życie aż do końca. Kraków: Wydawnictwo WAM.
  5. Kielanowski, T. (1980). Rozmyślania o przemijaniu. Warszawa: Wiedza Powszechna.
  6. Nazar-Gutowska, K. (2015). Pojęcie i rodzaje eutanazji. W: M. Mozgawa (red.), Eutanazja (s. 13-33). Warszawa: Wolters Kluwer SA.

Źródła internetowe:

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/eutanazja;3899253.html
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/eutanazja-w-belgii-rekordowa-liczba-eutanazji,614318.html
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-belgii-eutanazja-jest-coraz-bardziej-popularna-stala-sie-juz-smiercia-jak-kazda/zk75fs
http://www.switaj.eu/news.php
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2005/K_101_05.PDF
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_142_09.PDF
http://wyborcza.pl/1,76842,13170225,CBOS__Ponad_polowa_Polakow_sklonna_zaakceptowac_eutanazje.html?disableRedirects=true

Cytaty:

[1] Wypowiedź Anny Dymnej w materiale video TVN z dnia 10.10.2013 r. (http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/chcial-eutanazji-teraz-janusz-switaj-zaczyna-studia,361672.html)
[2] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. Art. 150 § 1.

Absolwent filologii germańskiej - specjalność: tłumaczeniowa w zakresie języków specjalistycznych, obecnie student studiów II stopnia na kierunku: Filologia germańska - specjalność: tłmaczeniowa w zakresie języka prawniczego i ekonomicznego. Kontakt: artur_wasiela123@interia. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.