Rodzaj i charakter problemów oraz zadań pojawiających się w działalności zawodowej psychologa pracującego w obszarze psychologii zdrowia na przykładzie kardiologii

Powszechnie uznaje się, że psychologia nie jest pełnoprawną dyscypliną medyczną. Wśród specjalistów różnych dziedzin medycyny wciąż traktowana jest „po macoszemu”. Jednakże ostatnimi czasy obserwuje się w środowisku lekarskim wzrost świadomości dotyczącej roli psychiki w powstawaniu, utrzymywaniu, a także wycofywaniu się chorób. Wiadomo już, że dualistyczne podejście nakazujące rozdzielanie istoty ludzkiej na dwie odrębne sfery: psyche i soma, jest przejawem błędnego myślenia o człowieku. Współczesne nauki medyczne, społeczne, humanistyczne podkreślają rolę stylu życia osoby i wzorców zachowań zdrowotnych grupy społecznej, w której jednostka przebywa, w etiologii chorób cywilizacyjnych. Psychologia jest więc w medycynie nie tylko „czasami przydatna”, nie jest czymś „na doczepkę”, jest wręcz jednym z najistotniejszych czynników pozwalających zrozumieć specyfikę choroby i cierpienia pacjenta. Poprzez holistyczne spojrzenie na somatyczny problem, zarówno ze strony biologicznej, jak i psychologicznej, można wdrożyć odpowiednie leczenie, które będzie miało duże szanse powodzenia.

Związki psychologii z kardiologią są z pewnością najlepiej udokumentowane, zarówno pod względem naukowym, jak i praktycznym (praktyczne działania opierają się głównie na rehabilitacji osób po zawale mięśnia sercowego). Potwierdza to fakt, że mówi się o subdyscyplinie psychologii nazwanej „psychologią serca”. Definiuje się ją jako: „specjalizację psychologii zdrowia, która skupia się na prewencji pierwotnej i wtórnej chorób serca poprzez wprowadzenie odpowiednich strategii w celu pokonania emocjonalnych i behawioralnych barier, przeszkadzających we wprowadzeniu życiowych zmian (np. zaprzestanie palenia tytoniu). Dąży również do odzyskania zdrowia przez pacjentów kardiologicznych poprzez wdrożenie programów wspomagających (radzenie sobie ze stresem, psychoterapia), by mogli umiejętnie radzić sobie ze związanymi z chorobą zmianami obejmującymi ich funkcjonowanie życiowe”.* Badania epidemiologiczne wykazały m.in., że tzw. wzór zachowania A odgrywa istotną rolę w pojawianiu się i występowaniu choroby wieńcowej i zawału serca. Niektórzy eksperci twierdzą wręcz, że ten typ zachowania należy uznać za samodzielny predyktor choroby wieńcowej, co oznacza, że nawet pod nieobecność czynników somatycznych, takich jak: nadciśnienie tętnicze, czy podwyższony poziom cholesterolu LDL, wzór zachowania A może stanowić rzeczywiste ryzyko zaistnienia choroby serca. Cechami znamiennymi dla tego typu zachowania są: tendencje do rywalizacji, silna potrzeba szybkich osiągnięć, niecierpliwość, pośpiech, a także wrogość - łatwo ujawniająca się w kontaktach interpersonalnych. Taka charakterystyka jest wytworem współczesnej kultury zachodu, w której rywalizacja i stres okazują się codziennością. Określone wzorce przekonań, konstrukty osobowościowe, czy nawet nieświadome procesy psychiczne mogą wpływać na nasze decyzje zdrowotne, takie jak na przykład: wybór diety, czy wybór siedzącego lub aktywnego stylu życia. Osoba z niską samooceną może unikać aktywności fizycznej ze względu na niepewność i negatywną ewaluację własnego ciała. Zajadanie się i „ciągoty” do pożywienia bogatego w tłuszcz i węglowodany, czy też picie alkoholu mogą być destruktywnymi sposobami jednostki na radzenie sobie ze stresem. Takimi predysponującymi do chorób układu krążeniowego czynnikami musi zająć się psycholog. Nie ulega więc wątpliwości, że przed psychologiem w obszarze medycyny, jakim jest kardiologia, stoi szereg problemów, wyzwań i zadań.

W związku z powyżej zobrazowanym wzorcem zachowania A, powstaje pytanie: czy wzór ten może być modyfikowany i czy taka modyfikacja przyniesie ze sobą profity w postaci zmniejszonego ryzyka nawrotu choroby serca oraz zgonu sercowego? Odpowiedź brzmi: tak. Okazało się bowiem, że kiedy dla kilkusetosobowej grupy osób (pół roku po zawale) wprowadzono oprócz fachowej opieki kardiologicznej również kilkuletni program oddziaływań psychologicznych (opartych na modyfikacji zachowań), a grupę kontrolną (również pół roku po zawale) objęto tylko opieką lekarską, to po 3,5 roku zanotowano o 100% niższy odsetek nawrotów choroby i niższą śmiertelność w grupie znajdującej się pod opieką psychologów i kardiologów w porównaniu z grupą kontrolną.*

Stres, będący zmorą naszych czasów, również jest poważnym zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego ludzkiego organizmu. Chroniczny stres podwyższa poziom kortyzolu we krwi, którego wysokie stężenie działa upośledzająco na zarówno system krążeniowy, jak i immunologiczny. Stres często jest wskazywany przez pacjentów jako główne źródło ich problemów, trudności, czy wreszcie - chorób. Często zdarza się, że nastawieni ortodoksyjnie biologicznie lekarze potakują jedynie głową w odpowiedzi na skargi pacjentów na życie w ciągłym napięciu, mając przed oczami jedynie złe wyniki badań na poziom cholesterolu LDL w organizmie lub te świadczące o zwężeniu ścian tętnic. Na szczęście osoby, które wierzą, że na wszystko, również na trudy życia codziennego, można zażyć „cudowną pigułkę”, są w mniejszości. Tylko zmiana stylu życia, sposobu myślenia i spostrzegania świata może przynieść pozytywne efekty: ochronę przed zachorowaniem, zminimalizowanie ryzyka nawrotu choroby, czy śmierci „z rąk” choroby sercowo-naczyniowej.

Także, wydawałoby się typowo psychologiczne zaburzenie, jakim jest depresja, stwarza ryzyko pojawienia się problemów kardiologicznych. Złamane serca i melancholia od dawien dawna gościły w poezji i w filozofii. Ostatnio zaczęli się nimi interesować także lekarze. Okazuje się, że osoby, które doświadczyły w życiu epizodów depresji są dwukrotnie bardziej narażone na chorobę wieńcową niż osoby bez skłonności depresyjnych. Depresja jest silniejszym predyktorem chorób serca niż takie, typowe przecież, czynniki jak: nadciśnienie, podwyższony poziom cholesterolu LDL, cukrzyca, czy palenie tytoniu. Z drugiej strony, po zawale serca, operacji kardiologicznej, czy po diagnozie choroby wieńcowej pacjent jest 3-4 razy bardziej narażony na doświadczenie epizodu depresji. Osoby, którym zdarzy się taki epizod po ataku serca, czy zabiegu chirurgicznym, są z kolei 2-3 razy bardziej narażone na zaostrzenie ataku choroby lub śmierć.* Wydawałoby się, że rysuje się tutaj błędne koło. Stosowanie leków antydepresyjnych niesie ze sobą widmo interakcji ze środkami stosowanymi w celu leczenia choroby wieńcowej. Na ogół określa się je jednak jako bezpieczne, ale poziom nieufności pacjentów do nich jest czasami nie do przeskoczenia.

Zadaniem psychologa w obszarze kardiologii w świetle powyższych informacji byłoby więc, między innymi, wdrożenie odpowiednich programów prewencyjnych, mających na celu modyfikację niekorzystnego, predysponującego do chorób układu krążeniowego wzorca zachowania. Wskazana byłaby również praca nad motywacją, wytrwałością i systematycznością pacjentów przy wprowadzaniu zmian w stylu życia, sposobie myślenia, czy też spostrzegania. Znamienne byłoby także poszerzanie wiedzy pacjentów na temat czynników ryzyka, negatywnych konsekwencji wiążących się z brakiem zmian dotychczas stosowanych negatywnych strategii radzenia sobie ze stresem, czy też pozytywnych efektów prowadzenia „zdrowego życia”. Rola psychologa sprowadzałaby się również do objęcia szczególną opieką pacjentów z epizodami depresji (przeszłymi, a także obecnymi) i poddania ich daleko idącej psychoterapii. W tym obszarze ważna byłaby również współpraca, nie tylko z lekarzami-kardiologami, ale także z psychiatrami. Zastosowanie znalazłaby tutaj więc psychoterapia (sukcesem w takich przypadkach mogłaby się cieszyć zwłaszcza terapia poznawczo-behawioralna), a także psychoedukacja. Powodzenie mogłyby przynieść także techniki relaksacyjne.

Pacjent z rozpoznanym stanem przedzawałowym serca trafia do szpitala, nierzadko na stół operacyjny. Dominującą emocją, którą odczuwa jest lęk – zwłaszcza lęk przed śmiercią. Nie wie, co będzie się z nim działo. Zdumiewająca większość pacjentów ma zupełnie nierealistyczne wyobrażenia na temat procesu leczenia operacyjnego. Na oddziale kardiologicznym przeprowadzany jest zabieg rozszerzenia naczyń wieńcowych w miejscach krytycznych. Poprawia to komfort i szybko redukuje objawy bólowe. W razie potrzeby wprowadza się tzw. stenty. Pacjent po kilkudniowym pobycie na oddziale, opuszcza szpital. Został poinformowany, że zabieg udał się, sytuacja została ustabilizowana i może iść do domu. Tak oto pacjent z chorego nagle przeobraził się w osobę zdrową. Mimo, że ryzyko utraty życia zajrzało mu w oczy i „zrobiło na nim wrażenie” i nawet jeśli przez parę dni będzie uważał na siebie, to w perspektywie dzisiejszego, szybkiego tempa życia, może zdarzyć się tak, że wróci do dawnych zwyczajów, a pomogą mu w tym z pewnością mechanizmy obronne: zaprzeczenie i wyparcie. Stworzy się iluzja rozwiązanego problemu – aż do pojawienia się kolejnego incydentu chorobowego. Kardiologia w dużej mierze jest dziś dyscypliną zabiegową, która działa pod presją czasu i potrzeby osiągnięć (paradoksalnie reprezentując tym samym wzór zachowania A). W obliczu takich wydarzeń rodzi się coraz bardziej rosnąca nieufność pacjentów względem lekarzy (zwłaszcza tych reprezentujących odhumanizowane, nozologiczne podejście) i odczuwanie przez pacjenta wysokiego stopnia lęku. Stwarza to pole do działania psychologom. Przede wszystkim wskazane byłoby redukowanie wysokiego poziomu lęku i napięcia emocjonalnego (szczególnie przed zabiegiem operacyjnym). Wspomniana już wyżej psychoedukacja jest ważnym czynnikiem ukierunkowanym na uniknięcie powrotu choroby. Psycholog, oprócz pracy z pacjentami, powinien zająć się również edukacją przedstawicieli medycyny: lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Istotne jest, by pacjent żywił do lekarza zaufanie, by otrzymywał od niego odpowiedni szacunek, życzliwość, ale przede wszystkim konkretne, nieogólnikowe informacje na temat swojej choroby, czynników ryzyka jej wystąpienia oraz nawrotu, tego jak będzie przebiegało leczenie, co będzie miało na celu oraz jakie będą jego prawdopodobne efekty, a także sprecyzowane wskazówki, co do korzystnego postępowania samego pacjenta po wyjściu ze szpitala lub gabinetu lekarskiego.

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) definiuje Kompleksową Rehabilitację Kardiologiczną jako: „kompleksowe i skoordynowane działania, prowadzące do osiągnięcia przez pacjenta po ostrej chorobie sercowo-naczyniowej, przy jego współpracy, możliwie najlepszej kondycji fizycznej, psychicznej i społecznej*, tak, aby mógł on zachować lub odzyskać optymalną pozycję społeczną i poprzez zmianę zachowań zdrowotnych zahamować lub spowolnić progresję choroby, a nawet doprowadzić do jej częściowej regresji”**. Pacjent, po przebyciu zawału serca lub po ustabilizowaniu przez wdrożone leczenie fizjologiczne choroby sercowo-naczyniowej, nie tylko może zostać pozostawiony bez wiedzy i wierzyć, że po odpowiednim oddziaływaniu jest już zdrowy, jak zostało to zobrazowane powyżej. Może spotkać się z szeregiem przykrych konswekencji swojej choroby. Zasady rehabilitacji polegającej na wprowadzaniu określonych działań medycznych oraz psychologicznych (terapeutycznych i psychoedukacyjnych), zostały już wyżej nakreślone. Pacjenci mogą mierzyć się również z problemami społecznymi, które zaistniały „dzięki” chorobie. Mogą okazać się niezdolni do dotychczasowo wykonywanej pracy. Mogą okazać się już nie tak wartościowymi jak kiedyś partnerami dla swoich małżonków (zwłaszcza, gdy choroba pojawia się w młodym wieku). Może być im trudno sprostać oczekiwaniom, które do tej pory nie były dla nich obciążające. Skutkiem takich trudności może być depresja (która przecież okazuje się bardzo groźna dla osób z problemami kardiologicznymi), obniżenie samooceny, załamanie sensu życia. Dają o sobie znać więc kolejne problemy, z jakimi psycholog musi zmierzyć się prowadząc psychoterapię pacjenta kardiologicznego.

Kolejną trudnością, którą powinien zająć się psycholog pracujący w tym obszarze medycyny jest także kwestia śmierci pacjentów kardiologicznych. Schorzenie sercowo-krążeniowe jest jednym z najczęstszych przyczyn zgonów. Psycholog winien zatroszczyć się o odpowiednie, pełne empatii przekazanie smutnej wieści rodzinie zmarłego oraz zaopiekowanie się nimi, bądź zadbanie o przeprowadzenie interwencji kryzysowej. Kolejny raz w obszar działań psychologa wchodzi psychoedukacja – lekarze powinni być objęci programem nauczania dotyczącym śmierci oraz sposobu przekazywania informacji o niej. Także rodzinie pacjentów warto byłoby przekazywać informacje na temat choroby, jej etiologii i uwarunkowań. W umysłach lekarzy, pielęgniarek, czy ratowników (zwłaszcza tych z niskim doświadczeniem), niemalże codzienne stykanie się ze śmiercią, także pozostawia blizny. Warto byłoby ich również objąć opieką psychologiczną.

Jak się okazuje, oddziaływania psychologiczne w kardiologii mają zbawienną moc. Przede wszystkim dają poczucie sprawstwa i kontroli, których wartości nie można lekceważyć. Uczą roli emocji i obranego stylu życia w powstawaniu i przebiegu choroby. Uczą umiejętności wpływania na stan własnego organizmu za pomocą relaksacji, wizualizacji, autosugestii, czy oddechu. Zmniejszają natężenie lęku i cierpienia. Poszerzają wiedzę na temat choroby, jej kwestii biologicznych oraz podejmowanego leczenia. Dają wskazówki do konstruktywnego radzenia sobie ze stresem i zapewniają wsparcie.

Serce jest bardzo ważnym narządem, z którym ludzie wiążą zdrowie, uczucia oraz życie. Jednak to nie ono jest „głównodowodzącym” - „szefem” całego organizmu. Jest nim szeroko rozumiany kompleks narządów, kryjących się pod nazwą „mózg”. Tam, potocznie rozumiana psychika, ma swoje mieszkanie. I to od jej stanu zależy równowaga całego organizmu.

Bibliografia:

  1. http://pamietajosercu.pl/artykuly/kardiologia/psychologia_kliniczna_w_sluzbie_kardiologii.html
  2. http://www.ustawieniarodzin.pl/psychologiczne-wyzwania-wspolczesnej-kardiologii/
  3. http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3393&art=2
  4. http://kardiologia.wieszjak.polki.pl/profilaktyka-chorob-serca/261360,Medycyna-i-psychologia-w-walce-z-zawalem.html
  5. http://en.wikipedia.org/wiki/Cardiac_psychology
  6. http://www.czytelniamedyczna.pl/3035,rehabilitacja-kardiologiczna-definicja-historia-cele-znaczenie-i-korzysci.html
  7. http://drugieserce.jaw.pl/lekarz/?pacjent-i-psycholog,42
  8. http://www.psychologia.edu.pl/obserwatorium-psychologiczne/1132-serce-i-dusza.html

*Za: Wikipedia. Zaczerpnięto z: http://en.wikipedia.org/wiki/Cardiac_psychology. Tłumaczenie własne.

*Na podstawie 5-letniego programu „Reccurent Coronary Prevention Project”, prowadzonego przez prof. Friedmana i jego zespół w latach 70. XX wieku w USA (San Francisco).

      Źródło: http://pamietajosercu.pl/artykuly/kardiologia/psychologia_kliniczna_w_sluzbie_kardiologii.html

*Podkreślenie własne.

 

  Kontakt e-mail: daria.kaldunska@pobloku.pl Kierunek studiów: psychologia stacjonarne rok III, specjalizacja: psychologia kliniczna człowieka dorosłego i psychologia zdrowia i jakości życia Zainteresowania: psychologia sportu, psychologia zdrowia, medycyna, neurobiologia, dziennikarstwo, sport (w szczególności siatkówka), grafika, fotografia Dodatkowe doświadczenie: akredytowana redaktorka w serwisie siatkarskim Pobloku.pl Publikacje: relacje sportowe i felietony na pobloku.pl Dodatkowe informacje o autorze: Studentka psychologii, siatkarka, redaktorka, pasjonatka siatkówki. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.