Recenzja filmu The Hours ("Godziny")

Godziny (The Hours), reż. Steven Daldry, 2002

 
Trzy różne kobiety, historie i rzeczywistości. Reżyser Stephen Daldry zadaje w filmie za pomocą prostego podziału wiele pytań dotyczących ludzkich dylematów. Przeniesiona na filmowe podłoże powieść Michaela Cunninghama (bazująca na powieści Pani Dalloway Virginii Woolf), mieni się wielością nastrojów jakie udało się zebrać w trakcie przebiegu całej fabuły. To właśnie książka napisana przez jedną z trzech bohaterek jest literackim jak i filmowym artefaktem – elementem pobudzającym całą historię. Jeden dzień z życia bohaterów każdego przedziału czasowego zdaje się tworzyć obraz całego ich życia. Skonfrontowanie ze sobą zupełnie odmiennych epok, reprezentujących odmienne obyczaje i światopoglądy, tworzy znakomity obraz transformacji jakiej nieustannie podlegają nasze wyobrażenia. W tym kontekście odnoszą się one również do procesów występujących w całych zbiorowościach, rzutując na ogólną kondycję człowieka-indywiduum. Odpowiednie pokierowanie emocjami poprzez skumulowanie ich w decydujących momentach filmu doprowadziło do niecodziennego efektu w hollywoodzkiej kinematografii.
Przedstawione zostają losy trzech bohaterek – Virginii, Laury oraz Clarissy poprzez dokładne opisanie jednego dnia z ich życia. Ten jeden dzień staje się poniekąd całym jego obrazem oraz zwiastuje nadchodzący przełom, sugerując możliwość nadejścia upragnionych zmian. Akcja filmu dzieje się równolegle w 1943, 1951 i 2001 roku, konfrontując ze sobą różne oblicza najnowszych czasów zachodniej cywilizacji. Tło nie jest jednak najważniejsze. Istotny jest dramat każdej jednostki, którego natura wypływa z głęboko zakorzenionego poczucia indywidualizmu. Umieszczenie każdej z nich w innej epoce buduje zupełnie odmienne hierarchie wartości, z którymi główne bohaterki muszą się zmierzyć. Najbardziej istotna nie jest analiza (która bardzo często wyciągana zostaje na podstawie obserwacji widza), ale brak dosłowności w przedstawionych wątkach. Film wyróżnia się przede wszystkim charakterystycznym poetyzmem, nawiązując tym samym do strumienia ludzkich emocji - pozornie nieuporządkowanego, czekającego na zinterpretowanie i dopowiedzenie przez odbiorcę. Podkreślenie motywu rzeki w klasycznej klamrze narracyjnej (w rozpoczęciu i zakończeniu filmu) potęguje wrażenie nieokiełznanego żywiołu w jaki może przerodzić się ludzka egzystencja. Subtelne to nawiązanie do charakterystycznego dla literatury modernistycznej „strumienia świadomości”, jako formy mocno inspirującej się sposobem przepływu myśli, z których tylko niektóre mogą przedostać się do świata zewnętrznego. Tak też funkcjonuje filmowa poetyka nastawiona na wykrystalizowanie wewnętrznego życia kluczowych bohaterów.
Ważnym elementem jest znakomita obsada, gdzie zaskakująca, zrywająca ze swoim dawnym wizerunkiem Nicole Kidman, poraża selektywnością wykorzystanych środków aktorskich. Jest ona najważniejszą personą, swoistym demiurgiem całej opowieści. Kobiecość Godzin podkreślona jest nie tyle przez obsadzone role, ile bardzo duży nacisk na empatię, która niejako prowokuję i buduje fundament pod wszelkie opisywane relacje. Interesy grupy (społeczeństwa) w starciu z interesem jednostki doprowadza do chęci przemian czasem niosących za sobą radykalne konsekwencje, a w najgorszym przypadku – szkody. Warto jednak spojrzeć na inne role takie, jak znakomita kreacja Eda Harrisa w roli Richarda – utalentowanego artysty chorego na Aids. Problem męskości utożsamiony zostaje w większej mierze właśnie przez tą postać.
Cała historia została zilustrowana niesamowitą muzyką skomponowaną przez Phillipa Glassa, który niewątpliwie nawiązuje w swoich kompozycjach do romantyków takich jak Fryderyk Chopin czy Sergiej Rachmaninow, wykorzystując przy tym orkiestrację charakterystyczną dla koncertu fortepianowego. Godziny to nie wątpliwie jedna z obowiązkowych pozycji dla każdego, kto szuka w filmach pretekstu do głębszej zadumy - jeden z tych filmów, który z racji swojej wnikliwości może z każdym kolejnym obejrzeniem doprowadzić widza do nowszych spostrzeżeń.

Student Kulturoznawstwa na Wydziale Filologicznym UŚ Główne zainteresowania : wideoklip, powojenna kinematografia amerykańska oraz szeroko pojęta popkultura (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.