• Opublikowane 6 Październik, 2017

„Razem, a jednak osobno?” – czyli co się dzieje, gdy zabraknie różowych okularów w bliskiej relacji partnerskiej.

„Zmieniłeś się”, „ Kiedyś byłaś inna…”, „To do Ciebie niepodobne…”, „Już nie jestem dla Ciebie tak ważny, jak kiedyś…”  – to tylko kilka przykładowych zdań, które słyszy duża część młodych ludzi od swojego partnera lub partnerki w bliskiej relacji. Kiedyś bajecznie w sobie zakochani, nie mogący oderwać od siebie wzroku, czekający z wytęsknieniem na każde spotkanie, natomiast dziś.. poszukujący własnej drogi w związku, realizujący plany zawodowe, poszukujący inspiracji wśród innych ludzi, rozwijający swoje zainteresowania i niekoniecznie wymagający obecności i aprobaty swojego partnera. Niegdyś romantyczny, idealny związek, dziś związek przypominający koleżeńską relację opartą o realizację własnych pomysłów na siebie. Niby razem, a każdy wciąż podąża własną drogą. Czy to normalne? Czy to czynnik, który może świadczyć o wypaleniu uczucia? Czy taka relacja zachowująca bardzo duży stopień niezależności obu partnerów w podejmowanych decyzjach może przynieść oczekiwaną satysfakcję i szczęście w związku? Dlaczego wybrany przez nas idealny partner z czasem nie jest już idealny? Postaram się przedstawić poniżej, co na ten temat mówią dotychczasowe doniesienia w obrębie teorii i badań psychologicznych.

Potrzeba stabilizacji i poszukiwanie „ideału”

Okres późnej adolescencji i wczesnej dorosłości to czas pierwszych, ale zarazem bardzo ważnych wyborów zawodowych i osobistych młodych ludzi. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest silne poszukiwanie własnej tożsamości, uświadomienie sobie celu i znaczących wartości w życiu, jak również stabilizacja emocjonalno- społeczna (Harwas-Napierała, Trempała 2014). Człowiek dąży do stworzenia bliskiego związku partnerskiego, w którym mógłby czuć się bezpieczny, akceptowany, bez względu na swój status społeczno- ekonomiczny, zamieszkanie, czy wygląd. Powszechnie uważa się, że bliskie związki partnerskie opierają się na bardzo dużej zależności partnerów, wzajemnym oddaniu, „zapatrzeniu w siebie”, wspólnych zainteresowaniach, jedności w poglądach i sposobie myślenia, a także podejmowaniu podobnych zachowań w konkretnych sytuacjach. Czy jest możliwe, by mógł istnieć związek spełniający wszystkie powyższe kryteria, a zarazem dawać swobodę bycia sobą w relacji ?

Tacy sami, a jednak inni?

Współcześni psychologowie rozwojowi i psychologowie zajmujący się tematyką bliskich więzi, dowodzą, że nawet w najlepszym, współpracującym związku, kiedy dwie osoby postrzegają swojego partnera jako ideał i „szaleją z miłości do siebie”, w pewnym momencie przychodzi nagle etap związku zwany „odróżnianiem się” (Knapp, Vangelisti, 2005). Etap ten budzi w partnerach różnorodne emocje - od zaskoczenia, przez rozczarowanie, po smutek, przygnębienie. Towarzyszą mu ogromne wątpliwości, co do dalszej kontynuacji związku. To moment w życiu relacji, gdy okazuje się, że jednak nie jesteśmy identyczni, każdy z nas oprócz ofiarowanej miłości i oddania drugiej osobie, w głębi duszy odczuwa potrzebę samorealizacji także na innych wymiarach życia m.in. zawodowym. Chciałby w życiu zrobić coś więcej, coś jeszcze, co również da mu subiektywne poczucie szczęścia. Etap „odróżniania się” stanowi naturalną i prawidłową konsekwencję rozwijającej się bliskiej relacji partnerów. Niestety obecnie bardzo mało wspomina się w prasie, telewizji czy internecie o transformacji związku partnerskiego. Brak świadomości ludzi dotyczący rozwoju relacji połączony z nadmiernymi oczekiwaniami względem swojego partnera powoduje liczne negatywne konsekwencje. Młodzi ludzie bardzo szybko rezygnują ze swoich dotychczasowych relacji, uznając że uległy przedawnieniu, natomiast w młodych związkach małżeńskich bardzo często dochodzi do zdrad lub rozwodów. Czar miłości prysł, a pozostała rutyna.

Rzeczywistość, niczym komedia romantyczna…

Dlaczego tak się dzieje? Ludzie czasem wchodzą w relację bardzo często z przeświadczeniem, że ich związek będzie przypominał komedię romantyczną, w której oni jako bohaterowie będą odgrywać główne role i każda trudność, wyzwanie życiowe zawsze zakończy się szczęśliwie, bo przecież „tak bardzo się kochają” i nie widzą świata poza sobą. Ludzie nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że budowanie relacji partnerskiej jest oparte na 3 ważnych obszarach porozumiewania się (Adler, Rosenfeld, Proctor II, 2006). Adler pisze w swojej publikacji, że, aby relacja mogła się narodzić, najważniejszy jest etap zawiązywania relacji, następnie podtrzymywania relacji, a potem kolejno etap rozluźniania relacji. Poszczególne etapy w prawidłowo rozwijającym się związku partnerskim następują po sobie naturalnie. Bardzo podobny model rozwoju relacji stworzył M. Knapp, zakładając 10 faz rozwoju relacji, które również zakwalifikował do trzech podstawowych kategorii (Knapp, Vangelisti, 2005).

Sposób myślenia ludzi o całokształcie związku przypomina fazę romantycznych początków, wedle teorii słynnego badacza psychologii społecznej Bogdana Wojciszke. W swojej teorii stwierdza, że jest to najpiękniejszy etap w rozwoju relacji partnerskiej, który często przypomina sceny niczym z filmu. Cechą charakterystyczną bowiem dla tego etapu rozwoju relacji, oprócz ogromnego pragnienia możliwie najczęstszych i najbliższych kontaktów z ukochaną osobą, jest pojawienie się i rozwój intymności (Wojciszke, 2000). W partnerach narasta wzajemne zaufanie, uczucie sympatii, a także poczucie, że tworzony przez nich związek jest czymś niepowtarzalnym. Knapp nazywa ten okres zawiązywaniem relacji, który zakłada inicjowanie, eksperymentowanie i intensyfikowanie relacji, by móc stworzyć prawdziwy, pełny związek, w którym partnerzy są zintegrowani i wspólnie podejmują decyzje (Knapp, Vangelisti,2005). Poczucie wyjątkowości związku związane jest bardzo mocno z funkcjonowaniem i zwiększającym się natężeniem trzech składników miłości – namiętności, intymności i zaangażowania(Sternberg 1986, Wojciszke 1993). Natężenie poszczególnych składników jest zmienne. Romantyczne początki związku to okres obejmujący mniej/więcej od pół roku do 2lat, gdzie to właśnie namiętność wiedzie prym i uzyskuje swoje maksymalne natężenie. Bardzo szybko wzrasta także intymność i zaangażowanie w budowanie więzi. Jednak „romantyczne początki” nie trwają w nieskończoność. Etap ten jest krótkotrwały, lecz powoduje silne pobudzenie fizjologiczne całego organizmu. Łatwo zauważyć, że funkcjonowanie owładniętego miłością człowieka, skoncentrowane jest w dużej części wyłącznie na obiekcie zainteresowania, toteż bardzo trudno np. o realizowanie obowiązków w pracy, domu. Gdyby stan romantycznych początków trwał przez cały okres trwania relacji, człowiek dosłownie – umarłby z miłości.

Przyjemność nasila namiętność?

Przeprowadzono badania, w których stwierdzono, że postrzeganie atrakcyjnego dla nas obiektu i odczuwanie w związku z tym przyjemności nasila namiętność (Wojciszke 1993, za: Istvan i In.1983). Sprawdzano czy i w jaki sposób pobudzenie seksualne oddziałuje na postrzeganie innych osób. Badani oglądali film o treści erotycznej bądź neutralnej, a następnie pokazywano przeźrocze przedstawiające osobę płci przeciwnej- mogła ona być albo brzydka, albo przeciętna, albo piękna (przystojna). Zadaniem badanych była ocena jej atrakcyjności erotycznej. Z badań wynikają dwie ważne kwestie. Osoba oceniana jako przystojna, była oceniana jako bardziej erotycznie atrakcyjna, z którą warto byłoby spotkać się na kawę. Druga konkluzja z badań wykazuje dużo ciekawsze różnice między postrzeganiem osób przeciętnych-przystojnych. Osoba przeciętna i przystojna była bardziej atrakcyjna zdaniem ludzi pobudzonych, osoba brzydka zaś według nich była mniej atrakcyjna, niż wynikałoby to z ocen badanych niepobudzonych (Wojciszke, 1993). Wzrost pobudzenia działał identycznie na badane kobiety, jak również mężczyzn. Jaki można wyciągnąć z tego wniosek? Przeżywanie emocji pozytywnych pozwala nam widzieć siebie i innych przez różowe okulary. Co ciekawe, wpływ tych emocji na erotyczną atrakcyjność jest nieco odmienny, bowiem uzależniony jest bardziej od samego pobudzenia i jego siły niż od pozytywnego lub negatywnego znaku przeżywanej emocji. Emocje pozytywne (a dokładnie: wywołane nimi pobudzenie fizjologiczne) nie nasilają atrakcyjności wszystkich możliwych „obiektów namiętności”. Nasilają atrakcyjność jedynie tych osób, które już i tak są bardziej lub mniej atrakcyjne dla nas. To powoduje, że przeżywanie silnej emocji pozytywnej sprawia, że osoby już wcześniej odstręczające stają się jeszcze bardziej dla nas awersyjne. Skutek jest prosty: obiekt naszego zainteresowania, jest dla nas na tyle atrakcyjny, że wszystkie obecne wokół nas osoby, które wcześniej nie zwróciły naszej uwagi, teraz jeszcze bardziej wydają się nam mało interesujące. Efekt różowych okularów działa.

Identyczni, idealni, na zawsze razem..

Partnerzy, którzy zdeklarowali się, że chcą wraz ze swoim partnerem dzielić codzienność, podjęli bardzo odważną decyzję, będącą efektem ich długotrwałej pracy nad sobą i relacją. Wraz z rozwojem znajomości i ogromną fascynacją partnera, weszli w kolejny etap relacji zwany „podtrzymywaniem” (Knapp, Vagelisti, 2005). To bardzo ważny moment w życiu relacji, bowiem wraz ze spadkiem niepewności, zwiększa się atrakcyjność i zadowolenie ze związku. Partnerzy przepełnieni uczuciem, zaufaniem do swojego partnera, chcieliby trwać w stanie wspólnoty i jedności w każdym aspekcie swojego życia. Etap ten cechuje również deklaracja wyłączności partnerów, a sami uczestnicy oceniają go jako moment zwrotny w życiu (związku), dzięki któremu stają się bardziej dojrzali i odpowiedzialni za życie swoje i partnera.

Okazuje się, że nie jest możliwe trwanie we wspólnocie, bo każde z nich chciałoby realizować też własne pomysły na siebie, a oczekiwanie partnera są nieco odmienne od naszych. Etap odróżniania (Knapp, Vangelisti,2005) w relacji, to kluczowy moment w życiu związku, bowiem partnerzy muszą nauczyć się odnaleźć swoją indywidualną tożsamość w więzi ze swoim partnerem, w której do tej pory funkcjonowali jako jedność. Zadanie to jest na tyle trudne, że wymaga zmiany myślenia – kiedyś priorytetowe było stworzenie wspólnoty „MY”, a w tym momencie staje się także ważna indywidualna tożsamość „JA”. Faza odróżniania się pojawia się w związku zwłaszcza podczas sytuacji konfliktowych, gdy okazuje się, że partnerzy jednak różnią się poglądami i posiadają odmienne pomysły na rozwiązanie problemu.

Co, kiedy różowe okulary znikają? Jak mam być w związku i jak być sobą?

Kluczem do prawidłowego funkcjonowania w związku jest zatem okazywanie zaangażowania w relacji, przy jednoczesnym wyodrębnianiu przestrzeni dla własnej indywidualności. Każdy z nas bowiem jest odrębną, świadomą jednostką, przekonaną o własnym systemie wartości, mającą określone zainteresowania. Warto o tym pamiętać, że bez względu na to, jak bardzo mocno jesteśmy zaangażowani w związek z naszym partnerem, to w związku powinno być miejsce na autonomiczny rozwój i decyzje obydwojga partnerów. Odróżnianie się, choć pozornie ma negatywne konotacje, w rzeczywistości wnosi wiele pozytywnych refleksji. Uświadamia nam bowiem, że bycie indywidualnością jest tak samo ważne, jak bycie w relacji.

Przekonaj się sam!

Bardzo dobra obrona pracy magisterskiej przez Twoją dziewczynę, jest także Twoim sukcesem! Zdobycie fascynującej pracy przez Twojego narzeczonego, pozwoli także Tobie cieszyć się jego szczęściem. Spotkanie Twojej żony z koleżankami i kolegami z pracy bez Twojej obecności umocni jej poczucie niezależności i wzmocni zaufanie między Wami. Czujesz potrzebę wyjścia na mecz piłki nożnej z kolegami? – śmiało, funkcjonowanie w bliskiej relacji nie oznacza, że straciłeś wszystkie możliwości swojego rozwoju osobistego. Spędzanie wolnego czasu z Twoją Ukochaną jest wspaniałe, ale czasem czujesz potrzebę, by tak po prostu posiedzieć i poczytać książkę, wyjść na rower- świetnie, zrób to!

W dojrzałej relacji partnerzy powinni być dla siebie kochankami i przyjaciółmi, którzy komunikują i starają się rozumieć swoje potrzeby. Tylko taka postawa, gwarantuje udany, satysfakcjonujący związek, w którym nie ma mowy o wypaleniu uczucia. Powodzenia! 

Autor: Aleksandra Olszówka

Bibliografia:

  1. Adler R., Rosenfeld L., Proctor II R. (2006) Relacje interpersonalne- proces porozumiewania się, s.249-285
  2. Harwas- Napierała B., Trempała J. (2014) Psychologia rozwoju człowieka, s.163-229.
  3. Knapp Mark L., Vangelisti Anita L. (2005) “Stages of Relationships” In Interpersonal Communication and Human Relationships, 5th ed.,p.36-49.
  4. Wojciszke B. (2000) Psychologia miłości.

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.