Przemoc symboliczna - Mit czy rzeczywistość?

Przemoc symboliczna, bo to o niej mowa, jest jedną z form przemocy miękkiej, która zachodzi w pewnej mierze za zgodą ofiary. Przemoc symboliczna to” ta forma przemocy, która oddziałuje na podmiot społeczny przy jego współudziale.” Polega na uzyskiwaniu różnymi drogami takiego oddziaływania klas dominujących czy uprzywilejowanych na całość społeczeństwa, by narzucić im pewne schematy postępowania, myślenia oraz postrzegania rzeczywistości. W opisany powyżej sposób podporządkowani postrzegają swoją sytuację jako naturalną lub nawet korzystną czy pożądaną dla nich samych, bo postrzegają rzeczywistość społeczną w kategoriach stworzonych przez klasy dominujące w celu legitymizacji ich dominującej pozycji.

Podporządkowanie i narzucanie zdania czy ukierunkowanie?

Najogólniej ujmując, przemoc symboliczna odbywa się na zasadzie większości głosu grupy (bądź jej silniejszego odziaływania ze względu na stanowiska jakie zajmuje) tzn., że to właśnie grupa społeczna lub tak zwana klasa uprzywilejowana narzuca nam standardy i metody działania, postrzegania, myślenia. Im większy kapitał symboliczny- tym większe oddziaływanie przemocą symboliczną na jednostki. Każdego dnia doświadczamy tego rodzaju przemocy- nie zdając sobie z tego kompletnie sprawy. Zjawisko to odbywa się na przykład w relacjach pomiędzy płciami a nawet w systemie edukacji. Bazując na przykładach z życia codziennego, przemoc symboliczna odbywa się na wielu polach i płaszczyznach życia zawodowego jak insygnia i atrybuty władzy, od korony królewskiej po perukę czy młotek sędziego; specyficzny język, np. prawniczy, naukowy lub w inny sposób elitarny, np. wyrafinowany literacko i w ten sposób demaskujący "prostactwo" języka przedstawicieli klas podporządkowanych; tytuły szlacheckie, naukowe, prawnicze, kościelne, etykiety VIP, etc. Wszystko to, co odróżnia kogoś od „zwykłych” obywateli, którzy tak naprawdę nie zdają sobie sprawy, że są ofiarami jakiejkolwiek przemocy. Dla nich (a właściwie to dla nas), to naturalny porządek świata, że osoby posiadające większy kapitał symboliczny są po prostu lepsze od reszty społeczeństwa. Co w rzeczywistości mija się z prawdą. To, że ktoś aktualnie jest na tak zwanym świeczniku, nie znaczy, że jest lepszą osobą niż przeciętny Kowalski. Na życie tej osoby miały wpływ inne czynniki, niż na życie owego Kowalskiego, który znajduje się w innym położeniu niż osoba popularna czy wykształcona. Szczególny wpływ tego zjawiska można zauważyć na przykładzie pracowników feudalnych. Szlachta czy arystokracja stanowiły zdecydowaną mniejszość w XVIII w, więc środki przymusu fizycznego jakimi dysponowały nie byłyby wystarczające, żeby panować nad resztą społeczeństwa. Najważniejszą część zadania „trzymania w ryzach” wykonywała bowiem przemoc symboliczna. Masy chłopskie nie buntowały się, bo narzucono im kategorie percepcji i oceny uzasadniające takie niesprawiedliwości; wierzyły, że arystokracja po prostu jest lepsza. I do dnia dzisiejszego ludzkość na całym świecie doświadcza tego typu przemocy. Każdego dnia jesteśmy uświadamiani, że coś nam się nie uda, nie mamy ku temu odpowiednich środków/ wykształcenia/ atrybutów, że ktoś jest po prostu od nas lepszy. Nawet znane przysłowie Polskie ”za wysokie progi jak na Twoje nogi”, świadczy dobitnie o przemocy symbolicznej, która w odróżnieniu od przemocy fizycznej, śladów widocznych nie zostawia, jedynie podporządkowuje sobie ludzi i narzuca im utarte schematy myślenia pod powłoczką kultury, tradycji etc. [1,2]

Przemoc symboliczna w szkole?

Co zasługuje na istotny wydźwięk, przemocy symbolicznej doświadczamy również w szkole. Instytucja, która powinna dawać równe szanse wszystkim do jednakowego wykształcenia, drogi kariery, tak naprawdę buduje bariery pomiędzy uczniami, oraz często posługuje się stereotypami. Szkoła narzuca kulturę, wiedzę, język, wzorce zachowań, jest miejscem stygmatyzowania uczniów i tworzenia nierówności szans życiowych. Także hierarchiczność struktury systemu wychowawczego szkoły, i związana z tym nierówność władzy odznaczająca się poprzez przypisywanie sobie przez nauczycieli i dyrekcję prawa do posiadania monopolu na wiedzę, stanowi istotny składnik przemocy stosowanej przez szkołę.[1]

Ukryty program

W końcu Nauczyciele – często postrzegani (czy we własnym mniemaniu czy przez innych) jako pedagogiczne autorytety w dziedzinie - często prowadzą miedzy sobą tak zwany „ukryty program”, którego istotą zdaje się być wychowanie do zaakceptowania przemocy symbolicznej jako immanentnej i nieodłącznej właściwości świata. Co najogólniej można zrozumieć, że w szkole nie tylko zdobywamy wiedzę- uczymy się również zachowań poddawania się bez sprzeciwu mechanizmowi manipulacji, czyli przemocy symbolicznej! Bardzo często stygmatyzowany przez nauczycieli uczeń jako „mniej zdolny”, „leniwy”, wraz z wiekiem dostosowuje się do etykiety jaką narzucili mu nauczyciele, i nie realizuje swoich ambicji. To, jaki stopień wiedzy uczeń prezentuje w pierwszych latach edukacji, zależy w dużej mierze od rodziców a nie od samego ucznia.[2] Przykładowo mamy 2 uczniów Marka i powiedzmy Jarka.

Marek wychował się w biednej ale porządnej rodzinie, gdzie każda złotówka była oglądana dwukrotnie zanim została wydana, a rodzice spędzali wiele godzin w pracy, przez co nie mogli (nie mieli czasu, siły, ochoty, byli zmęczeni) kontrolować postępów w nauce syna. I tak Marek trafił do I klasy Szkoły Podstawowej, gdzie czytanie sprawiało mu ogromną trudność.

Jarek z kolei miał zamożnych i wykształconych rodziców. Płynnie czytał i liczył już w przedszkolu, przez co nauczycielka wychowania wczesnoszkolnego postrzegała go jako „ucznia zdolnego”. I z tą etykietką wędrował przez kolejne szczeble edukacji. Natomiast Marek, pomimo dużych zdolności matematycznych, był postrzegany przez nauczycieli jako „mniej zdolny”. Nikt nie zadbał o jego zainteresowania. Skończył szkołę zawodową przekonały, że tak właśnie ma być.

Wpływ przemocy symbolicznej na życie człowieka

To jest właśnie wpływ przemocy symbolicznej na życie człowieka. Nadanie mu etykiety, wsadzenie w ramy i czasem nawet ograniczenie jego potencjału i możliwości. Wg Pierre Bourdieu „Każde działanie pedagogiczne stanowi symboliczną przemoc jako narzucanie przez władzę arbitralności kulturowej. Działanie pedagogiczne stanowi przemoc symboliczną, ponieważ u jej podstaw, poprzez narzucanie i wdrażanie arbitralności kulturowej (wychowanie), znajdują się układy sił między grupami lub klasami składającymi się na formację społeczną”. Szkoła, ponieważ działa na podstawie Ministerstwa Edukacji Narodowej, a więc właśnie klasy uprzywilejowanej jest instytucją przekazu kultury uprawomocnionej, tej którą reprezentują klasy wyznaczone. Afirmując tę kulturę i system zawartych w niej znaczeń, instytucje szkolne przyczyniają się do umocnienia panowania klas uprzywilejowanych oraz do legitymizacji istniejącej władzy. Aby jednak było to możliwe, szkoła musi być instytucją przemocy symbolicznej.[1,2]

Czy szkoła musi stosować ukryte programy?

 Pozostaje pytanie czy tak naprawdę musi być. Czy Szkoła, wraz z wartościami jakie przekazuje i wykonywaną przez nią każdego dnia ciężką pracą, musi dokonywać przemocy symbolicznej na swoich uczniach, wielu z nich skazując na porażkę i przekreślając drogę możliwego sukcesu? Na to pytanie nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. W każdym bądź razie jako uczeń, wspominając swoje lata szkolne, niejednokrotnie byłam ofiarą „przemocy symbolicznej”, gdzie moje trudności w nauce matematyki, przekreślały mój potencjał w ocenie innych nauczycieli. Nie każdy nauczyciel jest zły(wręcz przeciwnie wielu bardzo dobrze, z pasją i uczuciem wykonuje swoją pracę), nie każdy stosuje „przemoc symboliczną”, ale na pewno każdy z Nas, jako zwykły człowiek, pracownik, obywatel- tej przemocy doświadczył. Szkoła ma przed sobą długą drogę. Moim zdaniem drogą do uzdrowienia całej sytuacji, by już żaden z uczniów nie był ofiarą „przemocy symbolicznej”, jest zwiększenie świadomości Dyrekcji Szkół, samych nauczycieli, oraz zaprzestanie Tworzenia różnej maści programów „wyrównywania szans”, - niejako oderwanych od rzeczywistości szkolnej- przez osoby, które w szkole nigdy nie pracowały, gdyż nie znając tej pracy od tak zwanego środka, nie żyjąc w niej na co dzień- nie ma możliwości zrobienia programu, który byłby tani i szybki w realizacji.

Bibliografia

  1. Sztompka P., Kucia M. Przemoc symboliczna [w:] Socjologia. Lektury, 2005 Kraków,
  2. Suchocka A, Przemoc symboliczna jako element ukrytego programu kształcenia polskiej szkoły, Zeszyty Naukowe AMW 2011.

 

  Kontakt e-mail: camille_n@wp.pl Kierunek studiów: studia magisterskie dzienne, pedagogika,  kierunek pedagogika zdrowia, Zainteresowania: Psychologia, Pedagogika, Antropologia, Socjologia, Kryminologia, Muzyka, Mass media, zwierzęta.  Doświadczenie zawodowe: Praktyka w Profilaktyczno-Terapeutycznej świetlicy środowiskowej im św. Elżbiety w Bytomiu- Łagiewnikach Praktyka w Świetlicy szkolnej w Szkole Podstawowej nr 9 im Adama Mickiewicza w Bytomiu Praktyka w Placówce Opiekuńczo- Wychowawczej „ Bezpieczny Dom” w Bytomiu Praktyka u pedagoga szkolnego w Szkole Podstawkowej nr 38 im Jana III Sobieskiego w Bytom- Sucha Góra Inne informacje o autorze: Studentka pedagogiki, obserwatorka zmian w społeczeństwie, z zaciekawienia zgłębiająca antropologię i kryminalistykę, poruszająca czasem konserwatywne tematy. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.