Po co małpie emocje? – czyli emocje z perspektywy ewolucji

 

„Na świecie żyją sto dziewięćdziesiąt trzy gatunki małp. Z nich sto dziewięćdziesiąt dwa to gatunki owłosione. Wyjątek stanowi naga małpa, która sama nadała sobie nazwę Homo sapiens. Ten niezwykły i nader udany gatunek poświęca mnóstwo czasu na analizowanie wzniosłych pobudek swego postępowania, jednocześnie starannie ignorując

pobudki podstawowe.”

M. Desmond

 

Co to właściwie są te „emocje”?

            Przytoczę dwie przykładowe definicje emocji. Pierwsza, encyklopedyczna brzmi: „specyficzny proces regulacji psychicznej uruchamiany przez bodźce mające znaczenie dla jednostki, wyraża się zmianą poziomu ogólnej mobilizacji organizmu (pobudzenie emocjonalne), (…), emocje wywierają wpływ na inne procesy regulacji psychicznej (spostrzeganie, myślenie, pamięć), kierunek i sprawność działania”. Z kolei według Podręcznika akademickiego z psychologii „emocje to subiektywny stan psychiczny, uruchamiający priorytet dla związanego z nią programu działania. Odczuwaniu emocji towarzyszą zwykle zmiany somatyczne, ekspresje mimiczne i pantomimiczne oraz specyficzne zachowania”. Obie podane definicje dotykają tematu emocji z innej strony, lecz każda bierze pod uwagę jakiś proces, program i związane z nim działania. Są to pojęcia będące w kręgu zainteresowań psychologów ewolucyjnych, którzy starają się poznać ich specyfikę i przeznaczenie.

Natura ludzka i jej programy

Psychologowie ewolucyjni ludzką naturę rozumieją jako wytworzoną na drodze ewolucji, specyficzną tylko dla ludzi strukturę neuronową i obliczeniową organu jakim jest mózg oraz umysłu. Elementy tej struktury powstały w drodze selekcji naturalnej, a ich celem było i nadal jest rozwiązywanie problemów adaptacyjnych.

Umysł jest zbiorem wyspecjalizowanych programów uruchamianych w konkretnych sytuacjach. Wspomniane programy mogą czasem wchodzić ze sobą w konflikt, kiedy zostaną uruchomione w tym samym czasie. Wyobraźmy sobie, że w jednej chwili uruchomiony jest w naszym mózgu program odpowiedzialny za przyjmowanie pokarmu i za sen. Trudnym zadaniem byłoby zasnąć, gdy kwasy żołądkowe są intensywnie wytwarzane, a perystaltyka jelit daje się we znaki. Z drugiej strony, jak tu spożyć posiłek, gdy oczy się zamykają, tętno lekko zwalnia, a mózg powoli wchodzi w pierwszą fazę snu. Skutki takiego zajścia byłyby ogromnym utrudnieniem dla przetrwania organizmu (zarówno dla naszego przodka, jak dla nas w czasach obecnych).

Dyspozytor w głowie

Umysł ludzi został obdarzony przez ewolucję swego rodzaju dyspozytorem, czyli tym, co decyduje jaki program uruchomić i jakie programy w danej chwili łączyć. Tym regulatorem są emocje. „Decyzja” emocji co do tego, jaki program uruchomić jest uzależniona przede wszystkim od sytuacji, w jakiej znalazł się organizm. Ów proces decyzyjny został wykształcony, ponieważ nasi przodkowie spotykali na swojej drodze życiowej różne sytuacje (trudne, nowe, wyzwania, zagrożenia), które były powtarzalne. Aby przetrwać organizmy musiały znaleźć sposób takiego reagowania, żeby jego skutki długoterminowe były jak najlepsze dla człowieka w tej konkretnej sytuacji, w której się znalazł.

Emocje uruchamiają programy, które najskuteczniej pozwolą poradzić sobie jednostce z problemem, a w tym samym czasie zahamują działanie innych programów. Takie sprawdzone, skuteczne programy mogą zostać włączone do działań specyficznych dla danej emocji. Jest to bardzo prosty proces (który jednak musiał trwać setki tysięcy lat, aby wpisać się na stałe do ludzkiej natury) – jeśli coś wiele razy przyniosło korzyść, zostaje wbudowane w umysł i struktury neuronalne.

Emocje są niezwykłym wytworem, który łączy i stara się zsynchronizować taką ilość aspektów psyche i soma człowieka, aby mógł on z sukcesem dostosować się do środowiska. Wniosek z tego taki, że są one niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie i naturalnym otoczeniu człowieka i do jego przetrwania. Niektóre ze sfer, które emocje „biorą w dyspozycję” to: uwaga, wnioskowanie, pamięć, szerokie spektrum reakcji fizjologicznych, odruchy, system wartości.

Jak emocje to robią?

Skoro nie sposób żyć bez emocji, to jak to się dzieje, że zawiadują one sporą liczbą tego, co się w nas dzieje? Pewnym jest, że nie zachodzi to przypadkowo. Emocje potrzebują swego rodzaju sygnału początkowego. Na podstawie takiego bodźca powstaje wniosek, że właśnie zachodzi taka, a nie inna sytuacja. W tym momencie zostają uruchomione programy, które w przeszłości były na tyle skuteczne, że się utrwaliły. Dzieję się to w krótkim czasie.

Po co to wszystko?

Mechanizmy związane z emocjami są na tyle dobrze skonstruowane, że spełniają swoje zadania adaptacyjne, jednak trzeba mieć na uwadze, że adaptacja, do której mają doprowadzić reakcje emocjonalne jest związana z życiem naszych przodków, które bez wątpienia różni się znacząco od współczesnego homo sapiens. Poza tym ważne jest również to, że mechanizmy te nie są idealne lecz wystarczające. Ich zadaniem nie jest doprowadzenie organizmu do ideału życia, rozmnażania i przyjemnej egzystencji tylko do tego, by przetrwać w takich okolicznościach, aby móc wydać na świat i ochronić kolejne pokolenia.

” Problemy adaptacyjne to pojawiające się przez długi czas w trakcie ewolucji grupy uwarunkowań, które albo sprzyjają reprodukcji (na przykład pojawienie się potencjalnego partnera, właściwości światła ułatwiające widzenie), albo ją utrudniają (na przykład prędkość uciekającego zwierzęcia, działania rywala seksualnego, ograniczone zasoby żywności dla krewnych).”

Nie dla każdego jest to wiadome, że nadrzędnym celem życia z punktu widzenia ewolucji jest rozmnażanie i przekazanie puli genowej kolejnym pokoleniom, a nie wbrew pozorom przeżycie organizmu. Może się to wydawać bardzo prymitywne lub „Freud’owskie” (jakoby libido decydowało o wszystkim), jednak warto zauważyć, że wszelkie ludzkie działanie, także to związane w wolą przeżycia, utrzymania zdrowia i bezpieczeństwa w swoim głęboko zakorzenionym celu ma właśnie reprodukcję.

„Samolubny gen”

W literaturze pojawia się pojęcie „samolubnego genu”, którego celem jest to, by stać się liczniejszym w puli genowej. A jak to się dzieje? Otóż gen ten bierze udział w modyfikacji i programowaniu ciał, które są jego nośnikiem w taki sposób, aby nosiciel ten przeżył i rozmnażał się.

Przykładowo, zapach zgnilizny wywołuje uczucie wstrętu, a taki a nie inny wyraz twarzy innego osobnika pozwala wnioskować o tym, że zaraz przystąpi do ataku (więc wyzwala się lęk). Emocje te wytworzyły się z tej prostej przyczyny, że „przydały się” naszym przodkom do adaptacji, przeżycia, utrzymania zdrowia, a w efekcie przekazania materiału genetycznego potomkom.

Emocje a poznanie

Psychologowie ewolucyjni zakładają związek emocji z procesami poznawczymi. Nie rozumieją tego w ten sposób, że emocje wpływają na poznanie, lecz że emocje są częścią poznania. Więc są swego rodzaju analizą informacji. Wcześniej panował pogląd, że najpierw pojawia się poznanie a dopiero później emocje. Zostało to zakwestionowane i podparte wynikami badań, które jednoznacznie wskazują, że wiele emocji pojawia się jeszcze zanim dokonamy racjonalnego przemyślenia.

Emocje na swój specyficzny sposób łączą się z przeróżnymi procesami. Wybór i realizacja celów pozostaje pod wpływem emocji, potrzeba uzyskiwania określonych informacji (preferencje do poszukiwania czegoś w otoczeniu) także, konkretne pokłady pamięci mogą zostać uruchomione pod wpływem odczuwania konkretnych emocji, skupianie uwagi zależy od odczuwanej emocji (np. czując zagrożenie wyostrzamy jednocześnie uwagę na zagrażające bodźce, pomijając te, które na przykład wiążą się z pożywieniem), komunikacja służy wyrażaniu emocji i jednocześnie emocje coś komunikują innym, uczenie się w znacznym stopniu zależy od tego, w którą stronę emocje skierowały naszą uwagę i motywację.

Komunikowanie emocji

Wyrażanie emocji, czyli komunikowanie ich innym osobnikom może być dla danej jednostki zarówno dobre jak i złe. Dlatego też ewolucyjnie wykształciła się kontrola tych właśnie komunikatów. Przykładowo mowa pozwala na kontrolowanie tego, co chcemy przekazać, możemy więc powiedzieć, że coś czujemy lub zataić to dla własnego dobra. Ma to oczywiście swoje wady, ponieważ nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować przekazywane informacje. Mówiąc, że czujemy się dobrze, jednocześnie nasze ciało, czy mimika twarzy może wskazywać, że jednak tak nie jest. Niestety nie nad każdym aspektem jesteśmy jako gatunek w stanie zapanować.

Trzeba także zauważyć, że wykształcone reakcje mimiczne musiały kiedyś czemuś służyć. Nie mamy określonej, powszechnej miny na wyrażenie nudy, a dla wyrażenia wściekłości większość istot ludzkich (według badań przeprowadzonych w różnych zakątkach świata – począwszy od krajów skandynawskich, a skończywszy na plemionach Indian) ma podobny wyraz mimiczny – można wnioskować, że było to przydatne naszym przodkom w próbie przetrwania (zarówno wyrażanie tej emocji jak i jej odczytywanie). Warto także zauważyć, że w grupie osób bliskich częściej zdarza się nieukrywanie emocji. Swobodne okazywanie tego, co czujemy prawdopodobnie wzięło się stąd, że nasi przodkowie dużo czasu spędzali z osobnikami przychylnymi sobie, a nie wrogimi i z tego powodu ludzie są obdarzeni tak szeroką gamą różnych sygnałów służących komunikowaniu emocji.

Pogodzić się ze swoją ludzką naturą

Warto pamiętać, że to w co jesteśmy obdarzeni nie wzięło się z powietrza, nasze emocje to nie jakiś złośliwy wirus. Wszystko co mamy, więc także emocje mają swoje ważne ewolucyjne uzasadnienie, są po coś i to coś służy głównie nam, jest dla naszego dobra. Więc zamiast walczyć z tym, że czasem emocje utrudniają działanie, w czymś przeszkodzą lub rozpraszają i narzekać na nie, przydatne będzie odszukanie w nas tego co dobre, a co mamy dzięki emocjom. Samolubny gen, który istnieje w każdym osobniku homo sapiens realizuje swój cel – daje nam narzędzia do przetrwania, a jednym z nich jest właśnie emocjonalność, której „skutkiem ubocznym” jest barwność i przyjemność naszego życia.

Bibliografia:

  1. Buss, D. (2001). Psychologia ewolucyjna. Gdańsk: GWP.
  2. Dawkins, R. (2010). Samolubny gen. Warszawa: Prószyński i S-ka.
  3. Desmond, M. (1974). Naga małpa. Warszawa: Wiedza Powszechna.
  4. Doliński, D., Łukaszewski, W., Marszał-Wiśniewska, M., Maruszewski, T. (2008). Emocje i motywacja. W: Doliński, D., Strelau, J. (red.) Psychologia Podręcznik akademicki (s. 513 – 649). Gdańsk: GWP.
  5. Krupa, A. (red.) (2002). Podręczna encyklopedia PWN. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. Emocje. s. 200.

 

Studia: Psychologia IV rok, specjalizacja: Psychologia Zdrowia i Jakości Życia, Psychologia kliniczna Zainteresowania: Psychologia kliniczna – szczególnie tematyka związana z chorymi na schizofrenię oraz osobami uzależnionymi; psychologia ekonomiczna; szeroko pojęte rękodzieło.  Doświadczenie zawodowe: Praktyki w Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach Dodatkowe doświadczenie: Wolontariat w domu dziecka w Gliwicach; wolontariat w Śląskim Stowarzyszeniu Ad Vitam Dignam; staże w kilku ośrodkach terapii uzależnień (w ramach szkolenia).  Istotne, ze względu na charakterystykę dzieła, informacje o autorze: nadpobudliwy zarażacz śmiechem Kontakt e-mail: tejken.194@gmail. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.