Obalamy Mity: Schizofrenia

Choroby psychiczne do dziś są czymś, co przeraża wielu ludzi. Przez to, że mimo rozwoju nauki wciąż nie potrafimy do końca wyjaśnić ich genezy, wciąż powstaje wiele mitów z nimi związanych. Czytając ten artykuł poznasz najczęściej występujące błędne przekonania dotyczące schizofrenii. Dowiesz się, skąd się one biorą i dlaczego niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.

Mit 1: Osoba chora na schizofrenie ma dwie osobowości.

To bardzo częsty błąd, pojawiający się nawet w powiedzeniach („nie zachowuj się schizofrenicznie” - do osoby, która ma dwie twarze) oraz w produkcjach filmowych (najczęściej tych telewizyjnych). Natomiast w rzeczywistości są to dwa zupełnie odrębne zaburzenia: Schizofrenia i osobowość mnoga.

Skąd bierze się ten błąd? Zapewne przyczynia się do niego sama nazwa zaburzenia - schizofrenia oznacza bowiem tyle, co „rozczepienie umysłu”. Nie chodzi tu jednak o rozdwojenie osobowości, lecz zupełnie inne cechy charakteryzujące chorych. Rozszczepienie dotyczy dwóch kwestii: rozdzielenia myśli od emocji (niespójność, brak więzi między nimi) oraz umysłu od świata zewnętrznego (oderwanie od rzeczywistości).

Schizofrenia to choroba psychiczna, której objawy można podzielić na kategorie:

  • Pozytywne: m.in. urojenia, czyli zaburzenia treści myślenia polegające na błędnych przekonaniach utrzymujących się mimo dowodu na ich fałszywość (przekonanie o tym, że jest się śledzonym, zdradzanym, wyjątkowym, kontrolowanym z zewnątrz, opętanym);

Omamy – wrażenia pojawiania się dźwięków, które w rzeczywistości nie istnieją w tym momencie w zasięgu słuchu - np. głosy wydające polecenia lub ubliżające danej osobie; halucynacje wzrokowe; pobudzenie motoryczne; zamęt emocjonalny.

  • Negatywne: zblednięcie emocji – spłycenie, problemy w ich przeżywaniu, wyrażaniu i rozumieniu; zobojętnienie emocjonalne – utrata zainteresowania tym, co dawniej sprawiało przyjemność; zmniejszenie motywacji – problemy w zaczynaniu i kończeniu czynności; lakonizacja wypowiedzi.

Zdarzają się także deficyty poznawcze takie, jak: problemy z koncentracją i pamięcią oraz objawy dezorganizacji psychicznej, m.in.: formalne zaburzenia myślenia – problemy z rozumieniem tego, co mówią inni, formułowanie wypowiedzi w niejasny dla inny sposób oraz objawy dezorganizacji zachowania: spowolnienie ruchowe lub wręcz przeciwnie, pobudzenie, dziwaczność gestów i reakcji.

W zależności od rodzaju schizofrenii mogą przeważać objawy negatywne, pozytywne lub występować w podobnym stopniu.

Filmy, w których bohaterowie cierpią na tą chorobę, to m.in.: „Piękny umysł”, „Solista”, „Pająk”.

Osobowość mnoga (zaburzenie dysocjacyjne tożsamości) natomiast to zaburzenie konwersyjne polegające na istnieniu dwóch osobowości u jednej osoby, gdzie zazwyczaj jedna z nich nie wie o istnieniu drugiej. Każda z nich może posiadać odmienne wspomnienia, cechy charakteru a nawet płeć. Jest bardzo rzadko występującym zaburzeniem, które powstaje prawdopodobnie na skutek niezwykle skrajnych, traumatycznych wydarzeń przeżytych w dzieciństwie. Jako temat pojawia się w filmach „Fight Club”, „Wyspa Tajemnic”, „Sybil”, „Trzy oblicza Ewy”.

Mit 2: Chorzy są niebezpieczni, należy ich unikać.

Faktem, który potęguje przekonanie o tym, że osoby chore na schizofrenie są niebezpieczne, jest to, że wielu przestępców, aby uniknąć kary stara się powołać na swoją „niepoczytalność” i „chorobę umysłową”. Sporej części z nich to kłamstwo się udaje. Wykrycie oszusta jest niezwykle trudne. Niech ilustruje to eksperyment przeprowadzony przez psychologa Davida Rosenhana. On oraz jego pomocnicy zgłaszali się do szpitali psychiatrycznych, w zaniedbanym stanie, twierdząc, iż słyszą głosy. Specyfika głosów, którą opisywali różniła się od tych, które pojawiają się u chorujących na schizofrenię. Gdy tylko zostali przyjęci do szpitala, od razu przestawali udawać chorych i zaczęli zachowywać się normalnie. Mimo to w żadnym z kilkunastu szpitali, w których przeprowadzono eksperyment, nikt nie wykrył, że są osobami zdrowymi. We wszystkich zostali zdiagnozowani jako schizofrenicy lub osoby maniakalno-depresyjne. Średni czas, jaki spędzili w każdym szpitalu wynosił ponad trzy tygodnie. Wypuszczeni zostali dopiero wtedy, kiedy przestawali się upierać, że są zdrowi i akceptowali „swoją” chorobę przyznając się do niej. Gdy eksperyment wyszedł na jaw, wywołał oburzenie psychiatrów. Jeden ze szpitali wyzwał Rosenhana na pojedynek - lekarze twierdzili, że u nich taka sytuacja nigdy by się nie wydarzyła. Naukowiec obiecał ponowić eksperyment w tym miejscu. Szpital wytypował kilkudziesięciu pacjentów, którzy zostali „zdemaskowani”. Okazało się jednak, że Rosenhan nie wysłał do tego szpitala ani jednego symulanta.

Pomyślcie: zdrowe osoby, które tylko jeden raz zeznały, że słyszą głosy, tak szybko zostały zaszufladkowane i przypięto im etykietkę chorego. Jak więc wielu przestępcom może udać się oszukać lekarzy, zwłaszcza, że dzięki temu mogą uniknąć kary?

Mit o niebezpieczeństwie osób chorujących psychicznie jest rozpowszechniany także przez produkcje filmowe, w których pojęcia takie jak schizofrenia, psychopatia, choroba psychiczna czy seryjny morderca są używane zamiennie i w błędny sposób. To na tych filmach groźni mordercy są najczęściej „chorzy umysłowo”. Oczywiście to prawda, że osoba chorująca na schizofrenię może zachowywać się niebezpiecznie dla otoczenia, w czasie ostrej fazy choroby, kiedy pojawiają się u niej urojenia ksobne lub omamy dyrektywne, czy też halucynacje. Należy jednak pamiętać, że w fazach aktywnych schizofrenii, chorzy najczęściej znajdują się w szpitalu oraz, że przyjmują leki, które zmniejszają nasilenie objawów lub powodują okresowe stany remisji. Chorzy poznają siebie na tyle, aby móc wykryć sygnały zbliżających się pogorszeń i najczęściej sami zgłaszają się na oddział szpitalny. Naukowcy wyliczyli, że w krajach rozwiniętych w populacji 14 mln osób występuje jeden przypadek morderstwa dokonanego przez schizofrenika w ciągu roku. Zazwyczaj osoby dokonujące tych zabójstw są bezdomne lub nigdy nie poddały się leczeniu (dane Polskiej Agencji Prasowej).

Zdecydowanie częściej zdarza się, że to właśnie osoby chore są ofiarami przestępstw! Ze względu na ich chorobę stają się łatwiejszym celem dla oszustów czy złodziei. Często zdarza się także, że są molestowani lub wykorzystywani seksualne.

Mit 3: Chorobą psychiczną można się zarazić.

Powyższe zdanie to największa gafa, jaką można popełnić. Absolutnie nie ma nawet najmniejszych przypuszczeń na temat jakiejkolwiek możliwości zarażenia się tą chorobą. To czynniki dziedziczne mogą sprawić, że dzieci będą chorować, tak jak ich matka, a nie żadne wirusy czy bakterie. W bardzo rzadkich przypadkach zdarza się indukowane zaburzenie urojeniowe, jeśli wystąpią specyficzne warunki: Musiałbyś mieszkać z osobą chorującą psychicznie, być z nią bardzo związany oraz oddzielony od kontaktów z osobami zdrowymi. Jednak w tym przypadku Twój stan byłby czysto psychologiczny – minąłby, gdybyś został oddzielony od osoby chorej i wrócił do kontaktów ze światem zewnętrznym.

Mit 4: Schizofrenię wywołują źli rodzice.

Ten mit powstał przez złą interpretację teorii psychologicznych, które mówią o schizofrenogennej matce czy schizogennej rodzinie. Przede wszystkim sama rodzina nie jest winna powstaniu zaburzenia. Na jego wystąpienie składa się wiele czynników: biologicznych (prenatalnych, genetycznych, biochemicznych, neurofizjologicznych, autoimmunologicznych, neuroanatomicznych), psychospołecznych (także duży stres) i społeczno-kulturowych a sam ten proces nie jest nam dokładnie znany. Niektóre sytuacje mogą sprawiać, że ktoś stanie się bardziej podatny na zachorowanie. Podatność to jednak nie wszystko – nie jest ona równoznaczna z zachorowaniem. W rodzinach, w których członek choruje na schizofrenię, można mówić o dwustronnym wpływie: jeśli panuje w niej np. nieprzyjemna atmosfera oraz konflikty, z jednej strony może to negatywnie wpływać na osobę chorą, ale z drugiej strony, także i zachowanie osoby chorej może oddziaływać na rodzinę i doprowadzić do jej nieodpowiednich zachwiań. Nie można więc patrzeć na te aspekty jednostronnie. Faktem jest natomiast, że właściwa komunikacja i zrozumienie ze strony bliskich, może zmniejszać intensywność objawów oraz przeciwdziałać nawrotom. Dlatego jeśli pojawiają się problemy, warto podjąć rodzinną terapię.

Mit 5: Schizofrenicy są upośledzeni umysłowo.

Do objawów schizofrenii nie należy ubytek inteligencji. Wręcz przeciwnie, osoby chorujące bardzo często są uzdolnione matematycznie lub artystycznie, na co wskazują liczne badania. Do najbardziej znanych osób chorych na schizofrenię, należą: laureat nagrody nobla z ekonomii- John Forbes Nash, najprawdopodobniej pisarz science fiction - Philip K. Dick (na podstawie jego prozy powstały takie filmowe hity, jak: „Raport Mniejszości”, „Łowca Androidów”, „Pamięć Absolutna”, „Next”, „Zapłata”, „Przez ciemne zwierciadło” czy „Władcy umysłów”), muzycy: założyciel Pink Floyd - Syd Barrett oraz Brian Wilson - lider, wokalista, basista i główny kompozytor The Beach Boys. Na schizofrenię cierpiał także syn Alberta Einsteina – Eduard oraz córka Victora Hugo – Adele.

Mit 6: Schizofrenik jest pochłonięty swoim światem, więc nie da się z nim dogadać.

Ze względu na symptomy, komunikacja z niektórymi osobami faktycznie może być utrudniona. Objawy pozytywne mogą sprawić, że będziemy słuchać opowieści, które nijak mają się z prawdą. Czasem ciężej będzie nam zrozumieć tok myślenia chorego – jego szybkie zmiany tematów lub niezrozumiałe dla nas ciągi myśli. Jednak należy pamiętać, ze intensywność objawów jest zmienna - kiedy łagodnieją, wtedy porozumiewanie staje się łatwiejsze. Ważne jest to, aby nie unikać kontaktu z chorymi, porozmawiać z nimi i okazać zainteresowanie. Bardzo ważne jest, aby nie odcinali się oni od osób zdrowych i utrzymywali z nimi kontakty. Jeśli poczują się odrzuceni i zobaczą, że inni ich unikają, wtedy mogą zacząć się izolować i pogłębiać swoją samotność. Nie ma żadnego powodu, aby tak wobec nich postępować! Tak jak w kontakcie z każdym innym człowiekiem, tak też i w kontakcie z chorym, możesz dużo zyskać. Wystarczy włączyć trochę empatii i otworzyć się na drugą osobę. Jeśli więc w twoim otoczeniu znajduje się chorujący, poświęć mu trochę swojej uwagi.

Mit 7: Leki tylko szkodzą, a nie pomagają pacjentom.

Niestety na razie nie znamy skutecznego sposobu leczenia schizofrenii, gdyż same jej przyczyny nie są dla nas do końca jasne. Leki podawane pacjentom mają za zadanie zwalczyć objawy choroby i ułatwić im w ten sposób życie. Statystycznie znaczna poprawa stanu psychicznego następuje u trzech na czterech pacjentów. Na początku XX wieku schizofrenię próbowano leczyć za pomocą elektrowstrząsów lub lobotomii. Pod koniec lat pięćdziesiątych pojawiły się pierwsze leki przeciwpsychotyczne, które pomagały zwalczać objawy pozytywne choroby, nie radziły sobie natomiast z objawami negatywnymi i posiadały wiele skutków ubocznych. Obecnie stosowane są leki drugiej generacji. Także i one działają poprzez zmiany szlaków dopaminergicznych. Potrafią niwelować także objawy negatywne oraz dysfunkcje poznawcze. Leki te niosą ze sobą mniejsze skutki uboczne. Istnieje kilka rodzajów tych leków, dzięki temu, można dobrać je indywidualnie do potrzeb pacjenta, pod względem profilu zalet i wad każdego z nich. Niestety nie ma leku idealnego – każdy z nich niesie jakieś skutki uboczne, nie da się tego uniknąć. Regularne przyjmowanie leków znacznie zmniejsza ryzyko szybkiego nawrotu choroby. Oczywiście oprócz farmakologicznej, istnieją inne, uzupełniające formy pomocy. Należy do nich m.in.: terapia poznawczo-behawioralna, która pomaga w zmianie niezdrowych schematów myślenia oraz terapia rodzin, która obejmuje także osoby bliskie i ma na celu zmniejszenie poziomu stresu i skrajnych emocji, które mogłyby się przyczynić do nawrotów i zaostrzeń objawów. Pomocne stają się też grupy wsparcia, kluby pacjentów i warsztaty terapii zajęciowej.

Mit 8: Schizofrenicy mają lepiej, bo żyją w pięknym, wyobrażonym świecie

 

Niestety część ludzi myśli, że osoby chore psychicznie mają piękne życie, zamykając się w wyimaginowanym świecie i nie mając takich problemów jak większość ludzi. Nie jest to prawdą. Objawy schizofrenii nie są przyjemne, wręcz przeciwnie – dostarczają choremu wiele cierpienia i dyskomfortu. Wyobraź sobie, że słyszysz obce głosy, które Cię oceniają, wyśmiewają lub rozkazują Ci robić rzeczy, których nie chcesz wcale wykonywać i za żadne skarby nie możesz się ich pozbyć. Nie możesz zrobić nic, żeby zostawiły Cię w spokoju. Czujesz się strasznie zmęczony, próbujesz się przed nimi bronić, zatykając uszy. Nie pomaga. Włączasz głośną muzykę, aby je zagłuszyć albo w ostateczności im ulegasz. Przyjemne?

Mit 9: Chorzy powinni być izolowani.

Przekonanie to wiąże się z wcześniej opisanym mitem o wrogości i agresji osób chorych. Przypięcie takiej łatki może być niebezpieczne i doprowadzić do stygmatyzacji osób chorych i przypięcie im etykiety „niebezpiecznych”. Chorzy w okresie nasilenia choroby przebywają w szpitalu psychiatrycznym. Kiedy objawy słabną, mogą funkcjonować samodzielnie lub z pomocą osób bliskich. Niektórzy uczęszczają na Warsztaty Terapii Zajęciowej, gdzie rozwijają umiejętności pomagające im zaadoptować się społecznie, uczestniczą w treningach i warsztatach terapeutycznych. Spędzają czas z innymi osobami, zarówno chorymi, jak i zdrowymi, dzięki czemu otwierają się na świat. Często decydują się na podjęcie staży zawodowych, a niektórzy po jakimś czasie opuszczają warsztat i rozpoczynają pracę zarobkową. Nie ma najmniejszego powodu, aby zachodziła potrzeba izolowania chorych. Wręcz przeciwnie, powinno się zadbać, aby mieli możliwość zsocjalizowania się z innymi.

Bibliografia:

  1. Carson C. R., Butcher N.J., Mineka S. (2006). Schizofrenia i zaburzenia urojeniowe. W: Psychologia zaburzeń. Gdańsk: GWP.
  2. Czernikiewicz A. (2009). Jak żyć ze schizofrenią. Lublin: UML.
  3. Elgie R., Byrne P. (2004). Odnaleźć drogę. Bristol-Myers Squibb Company.
  4. Kępiński A. (1992). Schizofrenia. Kraków: Sagittarius.
  5. Rosenhan D. (1973)On Being Sane In Insane Places Science. 179 (4070): 250–8
  6. http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,367152,naukowcy-schizofrenicy-mniej-niebezpieczni-niz-sie-wydaje.html

Arykuł powstał w ramach kampanii informacyjno-profilaktycznej "Co nas spina?"

Kampania współfinansowana jest ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Wykształcenie: mgr Psycholog, profilaktyk systemowy   Zainteresowania: terapia systemowa oraz poznawczo-behawioralna, psychologiczne mechanizmy uzależnień, psychologia moralności. Doświadczenie zawodowe:  Warsztatach Terapii Zajęciowej „Ad Vitam Dignam” dla osób chorujących na Schizofrenię, Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Andrychowie, Publicznym Zakładzie terapii uzależnień w Siemianowicach Śląskich, Poradni terapii uzależnienia i współuzależnienia od Alkoholu w Katowicach, Instytucie Twórczej Integracji w Sosnowcu, Centrum Edukacyjnym Nu-lab, Jaworzno. Poradnia Zdrowego Odżywiania - Bioverum ​Tworzy także materiały szkoleniowe i blended-learningowe z zakresu umiejętności psychospołecznych. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.