• Opublikowane 13 Wrzesień, 2018

Rola czynników indywidualnych i środowiskowych w etiologii wypalenia zawodowego

Coraz częściej wymagania, które stawia pracodawca, są zbyt wysokie w stosunku do zasobów i kompetencji pracowników. Zdarza się również odwrotna sytuacja – zbyt niskie wymagania w stosunku do możliwości pracowników. Oba te przypadki mogą doprowadzić do wystąpienia stresu i w konsekwencji do wypalenia zawodowego.

Niezależnie od rodzaju pracy możemy doświadczać stresu. Do stresogennych czynników, które mogą pojawić się w pracy, należą: przeciążenie pracą, presja czasu, monotonia, brak wsparcia społecznego, niesprawiedliwe traktowanie, brak perspektyw rozwoju, zły klimat organizacyjny, brak wyraźnych osiągnięć w pracy zawodowej (Bartkowiak, 2009). Szerzej opiszę je w dalszej części artykułu.

Wypalenie zawodowe - definicje

Wg H.I. Freudenbergera wypalenie zawodowe jest to: ,,stan wyczerpania spowodowany nadmiernymi żądaniami stawianymi przez środowisko i daną osobą” (Freudenberg, Richelson, 1980, za: Sęk, 2006, s. 35). Na poziomie fizycznym może ono objawiać się bólami głowy i zmęczeniem; na poziomie behawioralnym huśtawką nastrojów i łatwością wpadania w złość. Na poziomie psychicznym natomiast mogą pojawić się takie objawy jak: zniechęcenie i ciągłe uczucie znudzenia (Bartkowiak, 2009).

Wypalenie zawodowe to dynamiczny i złożony proces. Ze względu na to, że każdy człowiek jest inny, posiada inne zasoby, inny typ osobowości, posługuje się innym stylem rozwiązywania problemów, każda osoba inaczej będzie interpretowała wydarzenia świata zewnętrznego. Według H. Sęk (2006) styl rozwiązywania problemów poprzez innowację ma znaczenie dla powstrzymania wypalenia. To czy wierzymy we własne siły, jaki mamy obraz własnej osoby, gdzie umiejscawiamy kontrolę, ma wpływ na to czy czynniki środowiskowe wpłyną na nas dostatecznie, by rozwinął się syndrom wypalenia zawodowego (Bartkowiak, 2009). Nie uważam jednak, że jest to problem jednostki, że ,,winę” należy zrzucić na pracownika, który ma dane nastawienie, styl rozwiązywania problemów czy oczekiwania wobec pracy, które są zbyt wygórowane. Organizacja, w której pracuje człowiek, jest odpowiedzialna za stwarzane warunki. Konsekwencje wypalania zawodowego pracowników takie jak: straty finansowe, spadek jakości i wydajności pracy powodują, że nie jest to ,,problem” tylko pracownika (Maslach, Leiter, 2011).

W dalszej części artykułu omówię czynniki, które mogą wpłynąć na pojawienie się wypalenia zawodowego, pokazują one, że ważna jest nie tylko praca nad sobą, ale zmiana w otoczeniu tej osoby, w kontekście np. stworzenia właściwego klimatu emocjonalnego, zmian w zakresie pełnionych obowiązków.

C. Maslach podaje trochę inną definicję wypalenia niż Freudenberg: ,,wypalenie jest zespołem wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji i obniżonego poczucia dokonań osobistych, który może wystąpić u osób pracujących z innymi ludźmi w pewien określony sposób.” (Pines, 2006). Wyczerpanie emocjonalne jest związane z poczuciem, że osoba jest zbyt obciążona emocjonalnie i jej zasoby zostały mocno wyczerpane. Czuje chroniczne zmęczenie, jest sfrustrowana, perspektywa kolejnego dnia w pracy jej nie cieszy. Depersonalizacja dotyczy bardzo chłodnego zachowania, negatywnego lub obojętnego reagowania na pacjentów lub klientów (Bartkowiak, 2009). Polega ona na tym, że pracownik okazuje znikome zainteresowanie drugim człowiekiem, jest nastawiony bardziej przedmiotowo aniżeli podmiotowo wobec niego. Natomiast obniżone poczucie dokonań osobistych odnosi się do tego, że osoba nie czuje się kompetentna, można zauważyć spadek poczucia własnej skuteczności (Bartkowiak, 2009). Wiąże się to z utratą wiary we własne siły, zmniejszeniem produktywności pracownika, ale również z negatywnym wpływem na życie osobiste (Wielgus, Tomaszewski, 2013).

Model indywidualno-środowiskowego dopasowania

Maslach i Leiter (za: Chirkowska-Smolak, 2009) odwoływali się do modelu indywidualno-środowiskowego dopasowania, który zakłada, że im lepsze dopasowanie jednostki do pracy, tym mniejszy stres. Niedopasowanie występuje w momencie, gdy oczekiwania i potrzeby człowieka nie są zaspokojone z powodu niewystarczających zasobów w środowisku, gdy wymagania w pracy są zbyt niskie lub zbyt wysokie w stosunku do możliwości pracownika. Inni badacze zwrócili uwagę na brak równowagi pomiędzy wysiłkiem a otrzymywaną nagrodą, który może prowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych (Cieślak, Klonowicz, 2005).

Model wymagania-kontrola-wsparcie

Kolejnym modelem wypalenia zawodowego jest model wymagania-kontrola-wsparcie, który mówi o tym, że na komfort pracy wpływają wymagania, czyli zadania i oczekiwania wobec pracownika; kontrola, czyli możliwość wykorzystania posiadanych kompetencji oraz wsparcie, które może redukować wpływ wysokich wymagań i małej kontroli (Cieślak, Klonowicz, 2005).

Zawody szczególnie podatne na wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe to wyczerpanie sił, które pojawia się z powodu stresujących warunków pracy. Osoby, które przez długi czas pracują w obciążających psychicznie warunkach, są charakterystyczną grupą, w której pojawia się burnout syndrome. Są to przede wszystkim przedstawiciele zawodów, które wymagają częstego kontaktu z innymi ludźmi, zwłaszcza takimi, którzy znajdują się w ciężkiej sytuacji np. lekarz, nauczyciel, pielęgniarka, pracownik społeczny. W takich zawodach bardzo częste jest zaangażowanie w relacje z drugą osobą, co może być źródłem cierpienia i negatywnych emocji (Kozak, 2009). Bardzo ważne jest, by zachować równowagę pomiędzy dwoma biegunami: zaangażowaniem oraz powściągliwością. Praca z osobami, które oczekują od nas pomocy, jest wymagająca. Przede wszystkim dlatego, że niejako wymaga od pracownika pewnej dozy współczucia, życzliwości, okazania troski, oraz niemalże ciągle pracownik doświadcza kontaktu właśnie z osobami, które potrzebują pomocy. Jest cały czas w stanie napięcia, ponieważ chce zapewnić konkretną pomoc, ale jednocześnie angażuje się emocjonalnie w problemy drugiego człowieka (Bilska, 2004). Pierwszą zasadą udzielana pierwszej pomocy jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo ratownika jest nadrzędne. Myślę, że właśnie ta zasada, która funkcjonuje na gruncie medycznym, powinna zostać przeniesiona również na inne płaszczyzny zawodowe, w których zadaniem jest pomaganie innym osobom.

Przyczyny rozwinięcia się wypalenia zawodowego

Przyczyny powodujące syndrom wypalenia zawodowego można podzielić na trzy grupy (Ostrowska, Michcik, 2013):

  • czynniki indywidualne/osobowościowe
  • czynniki interpersonalne
  • czynniki organizacyjne.

Czynniki indywidualne/osobowościowe

Do grupy czynników indywidualnych należą: dane demograficzne (płeć, wykształcenie, wiek, status związku), osobowościowe oraz postawy wobec pracy. Badania wskazują na to, że częściej wypalenie zawodowe dotyczy osób młodych, osób z wyższym wykształceniem, a także osób samotnych. Osoby, które mają problemy w radzeniu sobie ze stresem i niską odporność psychiczną, także będą bardziej narażone na wypalenie zawodowe. Kolejne istotne czynniki ryzyka to: wysoka neurotyczność, wrogość, depresja, impulsywność, nadwrażliwość oraz nieśmiałość (Ostrowska, Michcik, 2013).

Odnośnie postaw wobec pracy okazuje się, że stawianie sobie nierealistycznych oczekiwań również może wpłynąć na wystąpienie tego syndromu. Mężczyźni częściej doświadczają depersonalizacji, są bardziej chłodni w stosunku do klientów, pacjentów, co może wiązać się z stereotypową rolą męską, która opiera się na sile i niezależności (Greenhouse, 2005). Jeżeli ktoś zewnętrznie umiejscawia kontrolę może mieć to zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ. W przypadku negatywnego będzie to wpływało na poczucie małej własnej skuteczności i niekompetencji np. lekarz, który uratuje życie pacjentowi, może patrzeć na to wydarzenie z perspektywy przypadku, nie jako sukces, który osiągnął dzięki posiadanym umiejętnościom. Cechy perfekcjonisty – nieakceptowanie słabości, błędów, potrzeba utrzymywania najwyższego poziomu również sprawiają, że osoba jest bardziej podatna na wystąpienie wypalenia (Maslach, Leiter, 2011), ponieważ o wartości takiej osoby będą dowodzić sukcesy, które osiąga i pozytywna ocena społeczna. Ciągła chęć poprawy, stawianie sobie bardzo wysokich wymagań może doprowadzić do przemęczenia i frustracji. Nieznajomość własnego ja, swoich potrzeb, słaby kontakt z własnymi emocjami i uczuciami (Wielgus, Tomaszewski, 2013) będą prowadzić do korzystania z niewłaściwych strategii radzenia sobie, z zauważeniem z czego wynikają stany wewnętrzne, z deprywacją potrzeb.

Człowiek z cechami osobowości typu unikająca będzie skupiony na unikaniu ryzyka, kontaktów z innymi, będzie się bał krytyki i porażki. Unikająca postawa przekłada się na wyniki pracy, które są poniżej jego możliwości, poczucie bycia gorszym i nie radzenie sobie w środowisku pracy może doprowadzić do pojawienia się zmęczenia, frustracji (Wielgus, Tomaszewski, 2013). Wypalenie często występuje u osób z wysokim poziomem motywacji (Bartkowiak, 2009), ze zbyt wielkimi oczekiwaniami wobec pracy, małą odporność na stres. Z kolei posiadanie osobowości typu D, czyli tzw. osobowości stresowej, która charakteryzuje się negatywną emocjonalnością, gdzie wrogie emocje są kierowane do siebie i mało ujawniane, również jest potencjalną przyczyną wystąpienia wypalenia.

Kolejnym czynnikiem, który może mieć wpływ na pojawienie się wypalenia zawodowego, jest niekorzystanie z sieci wsparcia społecznego. Niektóre osoby nie potrafią sięgać po pomoc, niektóre zaś nie posiadają wcale takiego zasobu. W przypadku niskiego poczucia własnych kompetencji pracownik może czuć się przytłoczony swoimi obowiązkami, doszukiwać się błędów w swojej pracy i obarczać nimi siebie. To samo dotyczy niskiej samooceny i poczucia własnej wartości. Niektórzy pracownicy odczuwają poczucie winy w związku z niezapewnieniem wystarczającej pomocy innym ludziom (Sęk, 2006).

Czynniki interpersonalne

Do grupy czynników interpersonalnych należą relacje między pracownikiem a klientem, pomiędzy pracownikiem a przełożonym, oraz pracownikiem a współpracownikami. Jeżeli komunikacja w pracy jest niewłaściwa np. polecania wydawane pracownikowi nie są jasne, nie ma on możliwości wyrazić swojego zdania, podzielić się swoją opinią lub jest znieważany, lekceważony taka atmosfera będzie źródłem dyskomfortu i stresu, co znowu może doprowadzić do wyczerpania emocjonalnego i ostatecznie do wypalenia zawodowego.

,,Wypalenie może być zarówno skutkiem, jak i przyczyną braku właściwych relacji społecznych” (Wielgus, Tomaszewski, 2013, s. 45). Może być tak, że ucieczka w pracę jest kompensacją dla braku relacji, problemów w kontaktach z innymi. Brak wsparcia społecznego, emocjonalnego jest istotnym czynnikiem, który będzie wpływał na to, jak będziemy reagować na sytuacje stresowe. Kiedy dzieje się w naszym życiu coś złego i nie mamy kogoś, kto nas wspiera w ciężkich chwilach, kto może nas ,,odciążyć” lub ofiarować konkretną pomoc np. materialną, nie radzimy sobie zbyt dobrze.

Bardzo ważne są relacje pomiędzy pracownikiem a pacjentem, klientem, uczniem. Jeżeli pracownicy zbyt angażują się w problemy osób, które oczekują od nich pomocy, porady, opieki, mogą zacząć traktować problemy innych osób jako zagrożenie dla siebie (Kozak, 2009). Przede wszystkim pracownik powinien zadbać o swoje zasoby, o swoje dobro psychiczne, a następnie zadbać o klienta. Brak równowagi pomiędzy zaangażowaniem emocjonalnym, a chronieniem własnych zasobów może być głównym czynnikiem odpowiedzialnym za pojawienie się wypalenia zawodowego w grupach zawodowych, których celem jest niesienie pomocy innym.

Czynniki organizacyjne

Ostatnia grupa spośród wymienionych czynników to czynniki organizacyjne, środowiskowe. Do tej grupy można zaliczyć warunki pracy, styl zarządzania pracownikami, monotonię w wykonywanych zadaniach, czas pracy i jej zmianowość. Jeżeli pracownik znajduje się w organizacji, gdzie jego pracodawca jest autokratyczny, czyli sam podejmuje decyzje a na pracownikach wymusza jedynie podporządkowanie się im, stosuje przymus i ścisłą kontrolę (Jasińska, 2009), praca w takich warunkach nie będzie przebiegała w przyjemnej atmosferze. Praca zmianowa dla wielu osób jest źródłem stresu, przede wszystkim dlatego, że wpływa na funkcjonowanie organizmu (Kozak, 2009). Znam osoby, które pracowały zarówno codziennie po 8 godzin, jak i na zmiany, i każda z tych osób mówiła, że praca zmianowa bardzo ich męczy, wiąże się z rozregulowaniem zegara biologicznego i mimo pracowania przez dłuższy czas w ten sposób osoby te nadal miały problemy z przyzwyczajeniem się do takiej pracy. Jeżeli pracownik pracuje dłużej niż 40 godzin tygodniowo, np. w zawodach medycznych bardzo często się to zdarza, ryzyko wystąpienia syndromu wypalenia zawodowego jest większe. Kozak (2009) pisał o wpływie wydłużonego czasu pracy na zwiększenie liczby zgonów z powodu ataku serca. Dojazd do pracy oraz możliwe delegacje także są czynnikami mającymi wpływ na wypalenie zawodowe. Niekomfortowy i długi dojazd do pracy, częste delegacje, które są równoznaczne ze spędzaniem małej ilości czasu w biurze i w domu, powodują niepokój i są uciążliwe (Kozak, 2009).

Maslach i Leiter podzielili czynniki środowiskowe, czyli organizacyjne, na sześć grup: przeciążenie pracą, kontrolę, wynagradzanie i docenianie, relacje społeczne, sprawiedliwość i wartości (Bartkowiak, 2009, Maslach, Leiter 2011, Ostrowska, Michcik, 2013, Tomaszewski, Wielgus, 2013).

Przeciążenie pracą wiąże się ze zbyt dużą ilością wykonywanych obowiązków lub złożonością zadań (Bartkowiak, 2009). Konsekwencje, które wynikają z tego przeciążenia mają wpływ na pojawienie się wypalenia zawodowego. Ciągłe zaabsorbowanie pracą, skupianie się na możliwych rozwiązaniach problemów zawodowych podczas spędzania czasu z rodziną, bycie nieobecnym w życiu rodzinnym z powodu zmęczenia wynikającego z przepracowania będzie odbijało się na kondycji psychicznej pracownika i jego najbliższych, na funkcjonowaniu rodziny. Jak już opisano powyżej wsparcie społeczne jest bardzo ważnym czynnikiem, który pomaga przezwyciężyć syndrom wypalenia zawodowego (Sęk, 2006). Jeżeli go brak ze strony członków rodziny, osób ważnych dla pracownika, syndrom ten może się rozwinąć.

Gdy pracownik nie czuje sprawczości, nie ma możliwości kontrolowania swoich zadań np. dzieje się tak w przypadku pracowania przy taśmie produkcyjnej, gdzie trzeba wykonywać kolejno konkretne zadania i nie ma miejsca na ‘wolność’ i kreatywność w działaniu (Bartkowiak, 2009). Jeżeli osoba nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji lub na jej barki jest nakładana zbyt duża odpowiedzialność mówimy o czynniku braku kontroli (Chirkowska-Smolak, 2009). Prawdopodobnie większość z nas chce mieć moc sprawczą, chce móc zmieniać rzeczy wedle swojego upodobania. Wiele osób spędza w pracy każdego dnia ok. 8 godzin, jest to dosyć spora jego część. Jeżeli przez te 8 godzin musimy wykonywać polecenia od A do Z, nie jesteśmy w stanie wprowadzać zmian, jesteśmy stale monitorowani i mamy ograniczone możliwości rozwiązywania problemów, nie będziemy czuć się dobrze w takich warunkach. Pracownik może mieć wrażenie, że jest jedynie trybikiem w większej maszynie, że jego praca nie jest taka istotna i potrzebna lub, że jego kompetencje są zbyt niskie i dlatego nie współuczestniczy w podejmowaniu decyzji.

Bycie docenianym, za to co się robi, jest bardzo ważnym czynnikiem motywującym do pracy. Każdy z nas chce zostać nagrodzonym za dobrze wykonaną pracę, czujemy wtedy satysfakcję, mamy świadomość tego, że ktoś widzi nasze sukcesy i nas ceni. Gdy tego brakuje i nie otrzymujemy gratyfikacji za wykonane zadania lub gdy nasze zarobki są niskie, nieproporcjonalne do wykonywanej pracy, możemy czuć się deprecjonowani przez pracodawcę (Bartkowiak, 2009). W pracy, w której nie będziemy czuć się wartościowi, będzie spadać poczucie własnej wartości i samoocena, co może doprowadzić do pojawienia się wypalenia (Chirkowska-Smolak, 2009).

Do relacji społecznych należą interakcje, w które wchodzimy z pracodawcą i współpracownikami. Praca w niekorzystnym klimacie, gdzie często pojawiają się kłótnie, komunikacja jest zaburzona, osoby wzajemnie podważają swoje umiejętności i brakuje wsparcia wobec siebie prowadzi do tego, że źle czujemy się w miejscu pracy (Ostrowska, Michcik, 2013). Chodzenie do niej może wiązać się z odczuwaniem stresu, napięcia (Kozak, 2009). Coraz częściej można spotkać się z określeniem ,,wyścig szczurów”, który oznacza rywalizację w miejscu pracy, której celem jest pogoń za awansem, uzyskaniem uznania pracodawców. Częściej niż kiedyś ludzie zmieniają miejsce pracy, mogą pojawiać się większe problemy z zaadaptowaniem w nowym miejscu, ale również ze względu na to, że jest coraz mniejsze zaufanie wobec współpracowników, którzy mogą czekać na okazję, by zapunktować u szefostwa naszym kosztem – naszą wpadką, nie stwarzamy głębszych więzi z innymi. Można zauważyć, że kontakt tzw. face-to-face również jest coraz rzadszy. Często zamiast przejść do biura położonego piętro wyżej ludzie wybierają szybszy i wygodniejszy e-mail, a to znowu powoduje powstawanie raczej powierzchownych relacji. Myślę, że każda osoba preferuje pracę, w której ma możliwość porozmawiać otwarcie z inną osobą, jeżeli odczuwa taką potrzebę, oraz pracę, w której współpracownicy są dla siebie życzliwi.

Sprawiedliwość – a w zasadzie jej brak przejawia się w dyskryminowaniu pracownika lub faworyzowaniu innych (Ostrowska, Michcik, 2013). Poczucie sprawiedliwości jest ważnym czynnikiem, który również wpływa na komfort naszej pracy. Jeżeli nasze zdanie jest lekceważone, nasza osoba ignorowana, jesteśmy w jakiś sposób wykluczani lub widzimy, że inne osoby są przesadnie nagradzane przy np. jednoczesnym pomijaniu naszych sukcesów to może to wpłynąć na złą atmosferę w pracy, pojawienie się frustracji i doprowadzić do zaburzenia relacji interpersonalnych (Chirkowska-Smolak, 2009). Może to również mieć wpływ na to, jak pracownik będzie się czuł wobec swoich kompetencji. Wcześniej wymienione czynniki również mogą się z tym wiązać. Jeżeli nasze zdanie nie jest brane pod uwagę, nikt nas nie docenia, jesteśmy izolowani, czujemy się wykluczeni oraz dyskryminowani, możemy poczuć się gorsi. Nawet jeżeli nasze kompetencje obiektywnie są bardzo wysokie, jesteśmy wartościowymi pracownikami i wiele wnosimy do miejsca pracy, możemy zacząć czuć się przeciwnie – niekompetentni, niewartościowi.

Wartości – ich konflikt występuje w momencie, gdy standardy, wartości wyznawane przez pracownika są rozbieżne w stosunku do oczekiwań, wymagań wykonywanej pracy (Ostrowska, Michcik, 2013). Chodzi o sytuacje, gdy pracownik jest zobligowany do podejmowania działań nieetycznych np. oszukiwania, unikania mówienia prawdy klientom (Bartkowiak, 2009). Lojalność pracownika wobec firmy i jej pracowników doprowadza do momentu, że wartości wyznawane przez niego są spychane na dalszy plan, a wyrzuty sumienia, które się pojawiają, mogą być zagłuszane poprzez ucieczkę w alkohol, zabawę, narkotyki.

Podsumowanie

Bardzo istotną kwestią według mnie jest zauważenie tego, że wypalenie zawodowe może spowodować pogorszenie się już istniejących problemów oraz spowodować nowe. Tworzy się błędne koło, i ciężko określić, co jest przyczyną, a co skutkiem wypalenia zawodowego. Bartkowiak (2009) pisała, że same czynniki organizacyjne nie są w stanie spowodować wypalenia, ważne są zasoby posiadane przez jednostkę. Moim zdaniem wypalenie zawodowe to wypadkowa predyspozycji indywidualnych, osobowościowych oraz tego na jakie warunki ta osobowość natrafia. Wydaje mi się, że w odpowiednich warunkach środowiskowych nawet odporna jednostka, z siecią wsparcia, z efektywnym stylem radzenia sobie może doświadczyć wypalenia, tak jak w świetnych, dostosowanych warunkach osoba, która jest bardzo lękliwa, nie potrafi nawiązywać kontaktów i ma bardzo niskie poczucie własnej skuteczności, może tego doznać.

Autor: Marta Staszik

Bibliografia:

  1. Bartkowiak, G. (2009). Człowiek w pracy. Od stresu do sukcesu w organizacji. Warszawa: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne.
  2. Bilska, E. Z. (2004). Jak Feniks z popiołów czyli syndrom wypalenia zawodowego. Niebieska Linia, 4, 1-8.
  3. Chirkowska-Smolak, T., Z. (2009). Organizacyjne czynniki wypalenia zawodowego. Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 71, 257-272.  (zeszyt 4)
  4. Cieślak R., Sęk H. (2005). Wsparcie społeczne a stres pracy i bezrobocia. W: H Sęk, R. Cieślak (red.), Wsparcie społeczne, stres i zdrowie (s. 152-169). Warszawa: PWN.
  5. Greenglass, E. (2005). Różnice wynikające z ról płciowych, wsparcie społeczne i radzenie sobie ze stresem. W: H Sęk, R. Cieślak (red.), Wsparcie społeczne, stres i zdrowie (s. 138-151). Warszawa: PWN.
  6. Jasińska, M. Z. (2009). Styl kierowania jako istotny element kształtowania zachowań w procesie zmian w organizacji. Zeszyty Naukowe Akademii Podlaskiej. Administracja i Zarządzanie, 83, 69-85.
  7. Kozak, S. (2009). Patologie w środowisku pracy. Zapobieganie i leczenie. Warszawa: Difin.
  8. Maslach, C., Leiter, M. (2011). Prawda o wypaleniu zawodowym. Co robić ze stresem w organizacji. Warszawa: PWN.
  9. Michcik, A., Ostrowska, M. Z. (2013). Wypalenie zawodowe. Przyczyny, objawy, skutki, zapobieganie. Bezpieczeństwo pracy - nauka i praktyka, 8 (503), 22-15
  10. Pines, A.M. (2000). Wypalenie w perspektywie egzystencjalnej. W: H. Sęk (red.) Wypalenie zawodowe. Przyczyny. Mechanizmy. Zapobieganie (s. 32-57). Warszawa: PWN.
  11. Sęk, H. (2006). Wypalenie zawodowe u nauczycieli. Uwarunkowania i możliwości zapobiegania. W: H. Sęk (red.) Wypalenie zawodowe. Przyczyny. Mechanizmy. Zapobieganie  (s. 149-168). Warszawa: PWN.
  12. Wielgus, A., Tomaszewski, J. (2013). Wypalenie zawodowe. Kraków: Wydawnictwo M.

 


  • Opublikowane 29 Sierpień, 2018

Instagram, czyli świat zredefiniowanych pojęć

Instagram istotnie wyróżnia się na tle innych, popularnych kanałów social media. W porównaniu do pozostałych portali, już dawno przestał on bowiem być jedynie tłem dla naszej codzienności i poszedł o krok dalej - zaczął kreować nowy świat, będący lustrzanym odbiciem naszego życia, poprawionego w edytorze VSCO i podkręconego filtrem w telefonie. Stworzył on cyber-rzeczywistość, w której każdy użytkownik może w dowolny sposób aranżować swój profil za pomocą zdjęć. Dziś prezentujemy to, co chcemy i tak, jak chcemy, aby widzieli to inni. Sięgamy przy tym po odpowiednie ujęcia oraz filtry, układamy posiłki, kosmetyki czy elektroniczne gadżety w przeświadczeniu, że tworzymy „coś”, czyli misterną układankę przedmiotów codziennego użytku nagradzaną serduszkami i komentarzami. I właśnie to niezdefiniowane "coś" ma nas określać w oczach innych. Jednocześnie, w dobie rozwoju portali społecznościowych, wśród których prym wiedzie właśnie Instagram, wiele spośród dobrze znanych nam pojęć języka codziennego uległo swoistej transformacji. Dotychczas znane i powielane definicje często okazują się być już nieaktualne albowiem pewne pojęcia w świecie aranżowanym przy pomocy Instagramu bezpowrotnie zmieniły swoje znaczenie. Niektóre z nich w sposób ewidentny straciły na wartości, z kolei inne znacznie rozszerzyły swój zakres. W tym artykule postanowiłam bliżej przyjrzeć się tym z nich, których ewolucja przybrała najbardziej spektakularny charakter.

ZNAJOMOŚĆ

Dziś ciężko wyobrazić Nam sobie świat bez internetu, a nawiązywanie lub podtrzymywanie znajomości za jego pośrednictwem nikogo już nie zaskakuje. Czym innym jest jednak zjawisko znajomości instagramowych. Dawniej mówiliśmy że kogoś "znamy", gdy wypiliśmy z nim w życiu kilka kaw, lub przynajmniej wymienialiśmy się grzecznościami na osiedlowym parkingu. W insta-świecie, znać kogoś znaczy tyle, co śledzić jego profil i wymieniać się cyber-serduszkami pod nowym zdjęciem. Wiemy o sobie dokładnie tyle, ile druga osoba pokazuje na swoich "niepozowanych" i zawsze "naturalnych" zdjęciach. Mimo to, czujemy się uprawnieni do komentowania, oceniania a często nawet obrażania zupełnie obcych nam ludzi.

IDOL

W czasach, gdy świat nie znał jeszcze potęgi internetu, ludzie mieli swoich prawdziwych idoli, postaci, które były dla nich swoistym wzorem do naśladowania. Na takie miano, inaczej niż dziś, trzeba było jednak sowicie sobie zasłużyć. Owa pozycja rodziła się na drodze ciężkiej pracy czy imponujących sukcesów, za które bynajmniej nie uznawano pokaźnego grona obserwatorów. W ten sposób mieliśmy gwarancję, że wzór przedstawiany młodym ludziom do naśladowania, coś sobą reprezentuje. Dziś dorastająca młodzież dostaje na start aplikację celebrującą kult piękna i nieustającą grę pozorów. Zamiast ambitnych książek, dostajemy nowe telefony. Wolimy obserwować dzień z życia instagramowych celebrytek, niż śledzić wiadomości ze świata. Fascynują nas ludzie oferujący otoczeniu starannie zaaranżowaną stylistykę swojego Instagrama. W tym miejscu należy jednak postawić pytanie, czy stoi za tym coś więcej?

POPULARNOŚĆ

Jeszcze kilka milionów postów temu, słowo popularność było w sposób integralny związane z zainteresowaniem tradycyjnych środków masowego przekazu. Za ludzi popularnych uznawaliśmy tych, których nazwiska pojawiały się na głównych stronach gazet, a ich twarze pokazywane były regularnie na szklanym ekranie. Dziś już nie piszą ani nie pokazują, tylko…klikają. W tym świecie popularność określa się bowiem w liczbie like’ów i followers’ów, czyli osób śledzących Twój profil. Ludzie pragnący internetowej sławy dostają od twórców portalu coraz to nowsze narzędzia, takie jak możliwość promowania ich kont czy prezentowania sponsorowanych postów. Jednocześnie, jest to jeden z tych elementów, których nie można w sposób jednoznaczny negatywnie ocenić. Instagram dał bowiem możliwość dotarcia do szerszego grona odbiorców tym, którzy w świecie tradycyjnych mediów nie mieliby szans, aby przebić się ze swoim przekazem. Coraz popularniejsze stają się akcje charytatywne promowane za pomocą tego portalu, a wiele dobrze prosperujących dziś firm właśnie owej internetowej promocji zawdzięcza swój sukces.

REKLAMA

Pojęcie tak oczywiste, że nie wymaga formułowania odrębnej definicji. Przyzwyczailiśmy się do reklamowych spotów w telewizji, kinie czy radiu. Jednak wraz z erą mediów społecznościowych, pojawiła się zupełnie nowa, specyficzna forma reklamy. Jest ona nie mniej nachalna niż dotychczasowa, jednak znacznie bardziej zakamuflowana. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie „krypto-reklamy”, bowiem sponsorowane treści pojawiają się mniej lub bardziej przypadkowo na kanałach współczesnych influencer’ów. „Przetestowałam, uwielbiam, serdecznie polecam!” - czy to jeszcze szczera opinia autora posta, czy już sowicie opłacona przez dział PR, sprytnie zaplanowana kampania reklamowa? Nie ulega wątpliwości, iż jest to forma pozyskania potencjalnego klienta od strony psychologicznej. Produkty są przecież „testowane i szczerze polecane” przez ludzi, których „prawie-znamy”, co wzbudza znacznie większe zaufanie i tym samym nakręca sprzedaż. Jedno jest w tym zagadnieniu pewne - specjaliści od reklamy zwęszyli w tej aplikacji PR-ową żyłę złota i nie zamierzają z niej tak łatwo zrezygnować. My jednak w takiej sytuacji powinniśmy zachować zdrowy rozsądek i odrobinę asertywności.

WARTOŚCI

Słowo - klucz, od którego w zasadzie powinniśmy rozpocząć cały ten dyskurs. W odróżnieniu od pozostałych pojęć, Instagram nie zmienił jego definicji. Poszedł jeszcze dalej, zmieniając bowiem same wartości, którymi kieruje się współczesne społeczeństwo. Coraz częściej mówi się wręcz o ich upadku, nie przyglądając się jednak mechanizmom, które do tego doprowadziły. W dzisiejszych czasach zmieniły się podstawowe priorytety a wraz z Nimi, promowane wzorce. Mieć zastąpiło być, a to, co masz, stawiane jest ponad to, kim jesteś. Konsumpcyjny styl życia nakręcany jest przez kolejne unboxing’i i sponsorowane podróże popularnych influencer’ów. Cały ten mechanizm wydaje się opierać na celowym wzbudzaniu zazdrości oraz obsesyjnej chęci dorównania innym, a to, jak wiadomo, nie są najbardziej wartościowe z ludzkich cech. I choć ciężko jest się do tego przyznać, to właśnie Instagram stanowi doskonałe narzędzie to lansowania takich postaw. Kiedyś, w jednym z kolorowych magazynów przeczytałam, że „w insta-świecie wszystko błyszczy, a pod spodem dźwięczy pustka”. I choć dla wielu jego użytkowników, to z pewnością bardzo odważna i kontrowersyjna teza, to warto mieć ją z tyłu głowy za każdym razem, gdy otwieramy na ekranie Naszych smartfonów wrota do tej wirtualnej rzeczywistości…

Autor: Paulina Salamon


Jak nietolerancja wobec niepewności sprzyja zachowaniom unikowym?

Czy trudność w akceptacji niepewności może stanowić czynnik sprzyjający występowaniu sztywnych zachowań unikowych? Naukowcy z Uniwersytetu w Hiszpanii we współpracy z badaczami z Uniwersytetu z Belgii pochylili się nad tym problemem, badając zależność między niechęcią i dyskomfortem związanym z sytuacjami zawierającymi komponent niepewności a potencjalnie jatrogennymi zachowaniami unikowym.

Zachowania unikowe stanowią repertuar odpowiedzi behawioralnych na bodziec uznawany za zagrażający w celu jego uniknięcia. Wiele badań wskazuje, że skorelowane są z takimi zaburzeniami afektywnymi jak zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, lęk uogólniony, fobia społeczna, czy syndrom stresu pourazowego (Cobos, Flores i inni, 2018). Badacze z hiszpańskiego uniwersytetu podjęli próbę pochylenia się nad tym zjawiskiem w celu ustalenia, jakie czynniki wiążą się z wysokim poziomem unikania. Skupili się przede wszystkim na zmiennej Intolerance of Uncertainty (IU) czyli Nietolerancji Niepewności, charakteryzowanej jako zbiór przekonań na temat sytuacji niepewnych i tendencji do reagowania w sposób negatywny na poziomie afektywnym, kognitywnym oraz behawioralnym na tego typu wydarzenia (Buhr & Dugas, 2009). Nietolerancja niepewności związana jest z zachowaniami obsesyjno-kompulsyjnymi oraz uzależnieniem od alkoholu (Kraemer, McLei, & O'Bryan, 2014 za: Cobos i in, 2018).

Zgodnie z autorami badania osoby o wysokim poziomie nietolerancji niepewności powinny charakteryzować się wysokim poziomem napięcia w sytuacjach niejasnych, a w konsekwencji wykazywać wyższą motywację do angażowania się w zachowania, służące uzyskania poczucia kontroli. Główna hipoteza badań zakładała, że wysoki poziom zmiennej IU powinien wiązać się ze zwiększeniem zachowań unikowych, wzrostem niewrażliwości na zewnętrzną dewaluację tych zachowań oraz opornością na wygaszanie reakcji unikania (Cobos i in., 2018).

Uczestnicy badania

W badaniu wzięło udział 156 studentów Wydziału Psychologii Uniwersytetu w Maladze. Próbę stanowili ochotnicy, którzy a za udział w badaniu otrzymali dodatkowe punkty ECTS. Uczestnicy zostali w sposób losowy dobrani do grupy kontrolnej i porównawczej. Każdy z nich brał udział w badaniu w oddzielnej kabinie, przy użyciu sprzętu komputerowego (Cobos i in., 2018).

Metodologia badań

Na tydzień przed właściwym eksperymentem uczestnicy badania poproszeni zostali o wypełnienie hiszpańskiej adaptacji kwestionariusza STAI (Inwentarz Cechy i Stanu Lęku) oraz hiszpańskiej adaptacji Skali Nietolerancji Niepewności (Intolerance of Uncertainty Scale IUS, Freeston, 1994). Natomiast procedura eksperymentalna obejmowała cztery fazy zadań skoncentrowanych na zachowaniach unikających. Pierwsza z nich obejmowała klasyczne warunkowanie, druga uczenie oparte na warunkowaniu instrumentalnym, trzecia opierała się na wygaszaniu zachowania a ostatnia stanowiła fazę ostatecznego testowania. Uczestnicy badania otrzymali instrukcję, w której informowano ich, że niektóre prezentowane na komputerze obrazy mogą stanowić sygnał, że za chwilę wystąpi silnie awersyjny dźwięk, emitowany przez słuchawki do lewego lub prawego ucha, w zależności od rodzaju prezentowanego obrazu. Następnie poinformowano badanych o występowaniu bezpiecznego obrazu, po którym emitowanie bodźca dźwiękowego nie nastąpi. Po dokonaniu instrukcji materiał bodźcowy był wyświetlany ochotnikom przez 20 sekund na ekranach monitorów. Awersyjny dźwięk pojawiał się losowo w odstępstwie od ósmej do jedenastej sekundy wyświetlania obrazu. Okno czasowe każdego dźwięku wynosiło około 3 sekund (Cobos i in., 2018). Dwa różne czarno białe-obrazy służyły jako bodziec warunkujący. Badacze nazwali je CSa i CSb. Awersyjny dźwięk prezentowany był do prawego ucha (US1) lub lewego (US2). Czarno-biały bezpieczny obraz został oznaczony przez badaczy jako CSc. Nie następował po nim żaden dźwięk. Ekran komputera podczas badania był zawsze biały a obrazy prezentowano w samym jego środku o wymiarach 9x8 cm. Awersyjny sygnał stanowił pisk o częstotliwość 44,100 Hz trwający około 3 sekundy. W grupie kontrolnej występował zarówno cichszy pisk (27 ± 3 dB), jak i głośniejszy, który występował również w grupie eksperymentalnej (97 ± 3 dB). Stworzenie grupy kontrolnej służyło sprawdzeniu, czy różna intensywność dźwięku będzie zmienną zakłócającą proces warunkowania zachowań unikowych w zależności od prezentowanego obrazu CSa lub CSb (Cobos i in., 2018).

Faza I: Warunkowanie klasyczne

Pierwsza faza składała się z 5 próbnych bloków. Każdy z nich zawierał dwie próby z bodźcem CSa (tylko przy jednej próbie występowało wzmocnienie negatywne), dwie próby z bodźcem CSb (ponownie tylko raz wystąpiło wzmocnienie negatywne) oraz z bezpiecznym bodźcem CSc, po którym nie nastąpiło wzmocnienie. Po ekspozycji bodźców osoby badane pytane były o stopień pewności dotyczącej tego, po którym obrazie wystąpił bodziec awersyjny w prawym lub lewym uchu. Badani odpowiadali na skali od 0 - z całkowitą pewnością po tym obrazie nie wystąpił awersyjny dźwięk w tym uchu do 9 - z całkowitą pewnością po tym obrazie wystąpił awersyjny dźwięk w tym uchu. W tym celu posługiwali się klawiaturą komputera. Ich zadaniem było wskazanie 6 zależności między ekspozycją obrazu na monitorze a wystąpieniem nieprzyjemnego dźwięku. Ponadto w badaniu pytano również w jakim stopniu dźwięk był nieprzyjemny dla osób badanych od 0 - w ogólnie nie nieprzyjemny do 9 - bardzo nieprzyjemny (Cobos i in., 2018).

Faza II: Warunkowanie instrumentalne

Po fazie I uczestnicy badania zapoznawali się z instrukcją drugiej fazy badania. Powiedziano im, że ta faza jest identyczna do poprzedniej, poza tym, że teraz mogą uniknąć nieprzyjemnego dźwięku, jeżeli z wyprzedzeniem do 1 sekundy nacisną odpowiedni przycisk. Aby uniknąć ekspozycji dźwięku awersyjnego do lewego ucha, uczestnicy badania mieli nacisnąć przycisk P na klawiaturze, a aby uniknąć bodźca emitowanego do lewego ucha, przycisk Q. Osoby badane mogły podjąć tyle prób, ile chciały, aby w końcu uniknąć bodźca, jednak nie dawano im czytelnej informacji zwrotnych dotyczących ich postępowania. Awersyjny dźwięk pojawiał się niespodziewanie, bez bodźców poprzedzających co wprowadzało element niepewności (Cobos i in., 2018).

Faza III: Proces wygaszania bodźców

W tej fazie stopniowo dewaluowano znaczenie bodźców awersyjnych poprzez zmniejszanie siły dźwięku połączonego z obrazkiem CSa. Najpierw wyemitowano awersyjny dźwięk, aby uczestnicy ponownie ocenili w jakim stopniu jest on nieprzyjemny. Kolejno obniżono głośność dźwięku z 97 ± 3 dB do 27 ± 3 dB i ponownie poproszono osoby badane o określenie, jak bardzo jest on awersyjny. Powiedziano uczestnikom, że głośność będzie teraz już tylko niższa, mimo, że w następnej fazie testowej, grupie eksperymentalnej ponownie emitowano różną głośność dźwięku awersyjnego. W grupie kontrolnej natomiast prezentowano jedynie dźwięk o sile 27 ± 3 dB (Cobos i in., 2018).

Faza IV: Testowanie

W tej fazie skupiono się na właściwym celu badania. Poinformowano uczestników, że ponownie prezentowane będą im bodźce wzrokowe i słuchowe oraz, że mogą uniknąć awersyjnego dźwięku poprzez naciśnięcie odpowiedniego klawisza na klawiaturze, tak jak we wcześniejszej fazie. Nie wprowadzono jednak zmiennej niepewności, tak jak w fazie warunkowania instrumentalnego (Cobos i in., 2018). Oznacza to, że dźwięk awersyjny pojawiał się zawsze po wystąpieniu bodźców poprzedzających, wyuczonych podczas fazy warunkowania klasycznego. Sprawdzano poziom oporu na wygaszanie, wrażliwość na bodziec awersyjny (określony reakcją na bodziec bezpieczny oraz bodźce uprzednio uwarunkowane jako poprzedzające) oraz reakcje na bodziec bezpieczny. Po tej fazie pytano również uczestników badania o ich stopień zaufania do podanej instrukcji (Cobos i in., 2018).

Konkluzje z badań

Głównym celem badania było sprawdzenie, czy wysoki stopień nietolerancji na sytuacje niejasne wiąże się z nadmiernym i sztywnym zachowaniem unikowym. Uznano, że brak tolerancji na sytuacje niejasne wiąże się z brakiem wrażliwości na dewaluację bodźców awersyjnych oraz opornością na ich desensytyzację w porównaniu do osób o niskim poziomie tej zmiennej. W tym celu osoby, które brały udział w badaniu zostały uwarunkowane na unikanie awersyjnego dźwięku, a następnie przeprowadzono proces desensytyzacji na bodziec awersyjny. Kolejno mierzono poziom obniżenia się zachowań unikowych u uczestników badania. Zgodnie z założeniami, analiza regresji pokazała znaczący związek zmiennej nietolerancji na sytuacje niejasne (mierzonej uprzednio kwestionariuszem) a częstotliwością zachowań unikowych. Ponadto osoby, które uzyskały wysokie wyniki w tej zmiennej, wykazywały zmniejszoną wrażliwość na desensytyzację oraz zwiększoną częstotliwością odpowiedzi unikowych. Co ciekawe, intensywność nie malała nawet wtedy, gdy obniżono poziom niepewności. Związek pomiędzy nietolerancją na niejasne sytuację a niewrażliwością na desensytyzację nie wydaje się być skorelowany z mniejszą zdolnością osób badanych do rozróżniania bodźców, co pokazały wyniki grupy kontrolnej. Ponadto, nie zauważono związku między indywidualną zdolnością do uczenia się a sztywnym zachowaniem unikowym i nietolerancją na niejasne sytuacje (Cobos i in., 2018).

Co więcej analiza regresji wykazała również znaczący związek między zmienną nietolerancja na niejasne sytuacje a opornością na wygaszenia zachowań unikowych. Im wyższym poziomem nietolerancji na niejasną sytuację charakteryzowała się jednostka, tym wyższy wykazywała opór na wygaszanie w fazie testowej. Warto podkreślić, że próbę badawczą stanowiły jedynie osoby zdrowe. Najważniejszym wnioskiem z badań zdaje się być fakt, iż im wyższy poziom nietolerancji na sytuację niejasną u osoby badanej, tym więcej wykazuje ona niepotrzebnych zachowań unikowych. Badacze wskazują, że zmienna ta może mieć duże znaczenie w kształtowaniu zaburzeń lękowych i powinna zostać wzięta pod uwagę przy próbach projektowania programów interwencyjnych (Cobos i in., 2018).

Literatura:

  • Buhr K, Dugas MJ. (2009). The role of fear of anxiety and intolerance of uncertainty in worry: An experimental manipulation. Behaviour Research and Therapy 47, 215–223
  • Cobos, P., L., Flores, A., Lopez, J., F., Vervliet, B. (2018). Intolerance of uncertainty as a vulnerability factor for excessive and inflexible avoidance behavior. Behaviour Research and Therapy 104, 34–43.
  • Kraemer, K. M., McLei, A. C., & O'Bryan, E. M. (2014). The role of intolerance of uncertainty in terms of alcohol use motives among college students. Addictive Behaviors, 42, 162–166. http://dx.doi.org/10.1016/j.addbeh.2014.11.033.

 

 

Kierunek studiów  Psychologia, rok V, specjalizacje: psychologia kliniczna człowieka dorosłego, psychologia zdrowia i jakości życia  Kontakt  cornykam@gmail.com Zainteresowania  Atrakcyjność i seksualność człowieka, a także rozpoznawanie ekspresji mimicznej emocji. (...)


  • Opublikowane 24 Kwiecień, 2018

WARSZTATY: Stres - Cichy przyjaciel czy niespodziewany wróg

O tym jak żyć w stresującym świecie, korzystając z energii jaką wyzwala w nas stres. Jak wykorzystać ten stan, aby zmniejszyć odczuwany poziom stresu… czyli o tym, co może być pomocne przed sesją, by lepiej radzić sobie z odczuwanym stresem.

Zapraszamy na warsztaty 17. maja (w czwartek) w godzinach 9.00-12.00. Warsztaty odbędą się w sali 133 w Strefie Aktywności Studenta (rektorat UŚ, ul. Bankowa 12).

Warsztaty poprowadzi Kamila Dercz - psycholog, psychoterapeuta, pedagog, trener grupowy.  Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie w zakresie psychoterapii w nurcie Gestalt. Aktualnie jeste w trakcie 2-letniego szkolenia z psychotraumatologii. Najczęściej prowadzi psychoterapię osób dorosłych w kryzysie, doświadczających straty, przeżywających depresję i żałobę oraz osób chorych przewlekle, a także ich rodzin.  Swoją pracę poddaje stałej superwizji. Jest autorem kilku książek i nowej metody pracy rodziców z dziećmi.

Osoby zainteresowane udziałem w warsztatach prosimy o przesłanie zgłoszenia ze swoim imieniem i nazwiskiem na adres: promocja.wiecjestem@us.edu.pl (w tytule emaila wpisując nazwę warsztatów).

WARSZTATY PROWADZONE W RAMACH PROJEKTU "OCENA KONDYCJI PSYCHICZNEJ" REALIZOWANEGO PRZEZ STOWARZYSZENIE CZAS PRZESTRZEŃ TOŻSAMOŚĆ ZE SZCZECINA, który jest finansowany w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020.


  • Opublikowane 23 Marzec, 2018

Anjan Chatterjee: Jak twój mózg decyduje, co jest piękne?

Anjan Chatterjee sięgając po narzedzia psychologii ewolucyjnej oraz neuropsychologii poznawczej analizuje jedną z najbardziej urzekających koncepcji natury: piękno. Dowiedz się więcej o nauce odkrywającej, dlaczego pewne konfiguracje linii, koloru i formy pobudzają nas, dzięki temu fascynującemu, głębokiemu spojrzeniu w nasz mózg.

 

Uwaga: POLSKIE NAPISY


  • Opublikowane 8 Luty, 2018

Narzędzie do autodiagnozy kondycji psychicznej

Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość w ramach realizacji projektu „Ocena kondycji psychicznej” finansowanego w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2014–2020 opracowało narzędzie do autodiagnozy pozwalające na samodzielną ocenę kondycji psychicznej. Narzędzie to zostało przygotowane przez zespół specjalistów z zakresu psychiatrii, psychologii, doradztwa zawodowego oraz ewaluacji i badań. Niniejsze narzędzie nie stanowi diagnozy medycznej zaburzeń lub chorób psychicznych ani jej nie zastępuje. Jeżeli jednak masz poczucie, że ostatnio coś jest nie tak, warto sprawdzić, czy nie przejawiasz objawów, które mogą świadczyć o rozwijających się problemach o podłożu psychologicznym. Narzędzie opracowane przez Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość dostępne jest na stronie:

http://www.zdrowiepsychiczne.org/zbadaj-swoja-kondycje-psychiczna.html

W razie potrzeby kontaktu z psychologiem, warto pamiętać, iż studenci Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy psychologicznej w Centrum Obsługi Studentów UŚ - więcej informacji dostępnych na stronie:

http://student.us.edu.pl/pomoc-psychologiczna

 


  • Opublikowane 14 Grudzień, 2017

II Ogólnopolska Konferencjia Naukowa "Filmowe Psycho-tropy"

Serdecznie zapraszamy do udziału w II Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej "Filmowe Psycho-tropy" organizowanej przez Uniwersytet SWPS i Uniwersytet Śląski. Konferencja odbędzie się 12–13 kwietnia 2018 w Katowicach.

Druga edycja konferencji organizowana jest pod hasłem "Twórca i bohater filmowy". Konferencja adresowana jest do:
- pracowników naukowych różnych dyscyplin, doktorantów i studentów różnych kierunków studiów,
- nauczycieli, pedagogów i psychologów szkolnych,
- osób wykorzystujących film w edukacji, profilaktyce i terapii.

Konferencja będzie znakomitą okazją do wymiany doświadczeń w edukacji i profilaktyce za pośrednictwem filmu - w poprzedniej edycji wzięło udział ponad 250 osób z całej Polski. Podsumowanie poprzedniego wydarzenia: www.setoci.com/konferencja-filmowe-psycho-tropy oraz www.us.edu.pl/node/609453

Przewidujemy organizację kilku sesji tematycznych, sesję studencką oraz posterową.Odbędą się krótkie wykłady zaproszonych ekspertów, spotkanie z twórcami filmowymi, pokaz filmowy oraz certyfikowany warsztat dedykowany dla nauczycieli na temat metodyki pracy z filmem.

Dla studentów, doktorantów oraz pracowników UŚ przewidziana została zniżka w opłacie konferencyjnej. Szczegóły dotyczące zgłoszeń: http://www.swps.pl/konferencjafilmowepsycho-tropy

 


"Nie dotykaj mnie!"- Zespół Stresu Pourazowego (PTSD) po gwałcie

Zespół Stresu Pourazowego (PTSD) dotyczy 80% ofiar gwałtu. Osoba, która doświadcza syndromu post traumatycznego powtórnie przeżywa stresujące wydarzenie, nie mogąc pogodzić się z jego zaistnieniem, co utrudnia jej powrót do funkcjonowania sprzed urazu. Zachowanie takiej osoby często prowadzi do uporczywego unikania bodźców kojarzących się jej z traumatycznym zdarzeniem, lub wręcz przeciwnie ofiara zatraca wrażliwość na wszelkie impulsy mogące łączyć się w określony sposób z takową sytuacją. Ponadto u osób doświadczających PTSD utrzymują się objawy zwiększonego pobudzenia, często występują myśli samobójcze, poczucie lęku i bezradności czy depresja (tego typu objawy muszą utrzymywać się przynajmniej miesiąc, aby zakwalifikować zaburzenie jako Zespół Stresu Pourazowego).

Objawy Zespołu Stresu Pourazowego w przybliżeniu.

W literaturze podmiotu dokonano kategoryzacji objawów stresu pourazowego. W związku z powyższym wymienia się takie symptomy jak:

  1. Nadmierne pobudzenie, które obejmuje uporczywe oczekiwanie na niebezpieczeństwo. Chroniczne pobudzenie dotyczy funkcjonowania autonomicznego układu nerwowego i przejawia się w problemach ze snem czy wyolbrzymioną czujnością (człowiek podskakuje na każdy szelest, który usłyszy, irytuje się z powodu drobnych niedogodności etc.).
    Odczuwany lęk z czasem obniża się, jednak objawy fizjologiczne utrzymują stały charakter. W tej kategorii objawów dominuje również uogólniony stan niepokoju, wyczulenie ofiary na specyficzne bodźce kojarzone z wydarzeniem oraz konkretne obawy związane z przeżytym zdarzeniem. Może pojawiać się tutaj u osoby, która doświadczyła gwałtu, strach przed płcią przeciwną czy lęk przed miejscami kojarzącymi się z tym, w którym doszło do traumatycznego wydarzenia.
    Stan normalny osoby = nasilone pobudzenie zarówno w sytuacji czuwania, jak i snu.
  2. Wtargnięcia, będące wynikiem niemożności zapomnienia traumatycznego zdarzenia, obejmują natrętne myśli, w których urazowe zdarzenie wciąż przywoływane jest do świadomości.
    Traumatyczny moment powraca na jawie (w formie scen z przeszłości), ale i we śnie (w postaci koszmarów). Dominuje tutaj u ofiary gwałtu poczucie zagrożenia wynikające z lęku przed mogącym się pojawić bodźcem przypominającym zdarzenie- przez co dochodzi do tak zwanej 'fiksacji na urazie'.

Traumatyczne wspomnienia ze względu na jednoczesne wypieranie zdarzenia, nie mają werbalnej narracji i kontekstu (są raczej kodowane w wyobraźni jako wrażenia i obrazy). Przykładowo dzieci, które doświadczyły traumy, potrafią w trakcie zabawy odtworzyć stresujące zdarzenie z ogromną dokładnością, mimo iż nie przywołują do pamięci sytuacji urazu.

Wydarzenia traumatyzujące głęboko utrwalają się w pamięci dzięki wysokiemu poziomowi adrenaliny i innych hormonów stresu we krwi, co w momencie zetknięcia się z bodźcem powoduje reakcje układu nerwowego.

Sny u ofiar gwałtu często są bardzo realistyczne, zmienione przez wyobraźnie w niewielkim stopniu lub w ogóle, a moment urazu pojawia się również w działaniu, co potęguje występowanie poczucia przymusu odgrywania dramatycznego zdarzenia (np. kobieta wraca na miejsce gwałtu).Według Janet'a człowiek posiada potrzebę „zasymilowania i rozpuszczenia” traumatycznego wydarzenia, gdyż bezradność stanowi największe zło urazu, a powrót do zdrowia wymaga odbudowania poczucia skuteczności i siły. Z kolei psycholog M. Horowitz wspomina o 'zasadzie dokończenia', która mówi o tym, iż ludzki umysł posiada zdolność przetwarzania nowych informacji w celu uaktualnienia wewnętrznych schematów dotyczących siebie i świata. Uraz znów owe schematy narusza, więc problem ofiary zostanie przepracowany dopiero wtenczas, gdy rozwinie ona nowy schemat, umożliwiający jej zrozumienie tego, co się wydarzyło.

A. Russel pisze o przymusie powtarzania traumatycznego zdarzenia jako próbie ponownego przeżycia doznań, w taki sposób, aby ofiara mogła nad nimi ostatecznie zapanować, przy czym powtarzanie traumatycznych przeżyć to z reguły proces nieświadomy.

3. Zawężenie (inaczej odrętwienie). ”Zastygnięcie w bezruchu” czy też ucieczka od sytuacji stresu następuje poprzez zmianę stanu świadomości. Świadomość ofiary rejestruje wydarzenia, ale są one jakby oderwane od rzeczywistości. Percepcja może być przytępiona lub zaburzona, z częściowym znieczuleniem lub utratą poszczególnych wrażeń (ofiara w trakcie gwałtu może niczego nie czuć). Bywa, że zmianie ulega poczucie czasu (spowolnienie) a doświadczenie nabiera cech nierealności (może pojawić się derealizacja, depersonalizacja, dysocjacja).

U ofiary pojawia się rezygnacja z aktywnego działania, następuje obniżenie inicjatywy i krytycznego osądu, subiektywne oderwanie lub spokój, zmiana w odczuwaniu, zaburzone poczucie rzeczywistości. Może pojawić się amnezja, ograniczenie własnego życia po zdarzeniu np. strach przed wychodzeniem z domu (aż po zachowania fobiczne), obcięcie włosów po gwałcie etc..
Zjawiska charakterystyczne dla ofiar gwałtu.

Osoba, która doświadczyła zdarzenia traumatycznego odczuwa sprzeczne stany psychiczne (dialektyka urazu). Występuje tutaj naprzemienny rytm pomiędzy wtargnięciami i zawężeniem. Pojawia się problem z uzyskaniem równowagi przez to, że ofiara nie chce pamiętać o zdarzeniu, a przeżywa je powtórnie, chce być obojętna wobec tego, co się zdarzyło, a w rzeczywistości intensywnie przeżywa sytuację, nie podejmuje inicjatywy i jednocześnie działa pod wpływem impulsów..

W obrazie klinicznym ofiary gwałtu najpierw dominują wtargnięcia (najsilniejsze w pierwszych dniach, tygodniach po traumie, po upływie sześciu miesięcy łagodnieją i powoli zanikają), później, kiedy wtargnięcia słabną, wzmacniają się objawy odrętwienia (osoba niby funkcjonuje normalnie, ale świat nadal wydaje się jakby nierzeczywisty). Jeszcze przez długi czas po traumie ofiara czuje, że straciła część siebie i często żałuje, że nie umarła.

PTSD z punktu widzenia psychiatrii

Psychiatria wymienia triadę zaburzeń wynikających z przeżywania długotrwałej traumy w dzieciństwie (molestowanie seksualne, przemoc domowa etc.). Mówi się tutaj o trzech wariantach złożonego syndromu pourazowego.

W związku z powyższym ofiara może cierpieć w dorosłości na fizjonerwicę (somatyzacja) i odczuwać skutki psychicznego urazu poprzez własne ciało (bóle głowy, brzucha, nerwica narządów, astma etc.), wówczas zdarzenia traumatyczne mogą w ogóle nie być dopuszczone do świadomości i być całkowicie wyparte z pamięci.

U osoby doświadczającej przewlekającej się sytuacji traumatycznej może dojść również do wykształcenia się osobowości z pogranicza. Wówczas taka osoba będzie miała problem z ukształtowaniem, zbudowaniem własnej tożsamości oraz pojawią się u niej trudności na drodze do nawiązywania prawidłowych relacji interpersonalnych. W niektórych przypadkach u ofiar długotrwałej traumy mogą pojawić się objawy osobowości rozszczepionej, w której występują deformacje świadomości.

Objawy wchodzące w skład pełnej diagnozy psychiatrycznej obejmują: somatyzację, depresję, ogólny niepokój, nasilenie fobii, nadwrażliwość w kontaktach społecznych, zachowania i myśli paranoiczne, psychotyzm (objawy dysocjacyjne), bezsenność, dysfunkcje seksualne, złość, skłonność do zachowań samobójczych i samookaleczeń, uzależnienia.

W przypadku Zespołu stresu Pourazowego można mówić również o zjawisku zniewolenia, gdzie po przeżytym stresie długo- lub krótko-trwającym także dochodzi do wykształcenia się objawów PTSD. Zniewolenie z punktu widzenia psychologii polega na zdobywaniu kontroli nad drugą osobą, i obejmuje systematyczne, powtarzające się wywoływanie urazu psychicznego opartego na pozbawianiu ofiary związków z innymi, znaczącymi osobami.

Oprawca w tym przypadku wywołuje u swej ofiary poczucie bezradności i przerażenia, co powoduje u niej zatracanie własnego „ja”.

Statystyki wskazują iż, najbardziej skuteczną formą przemocy wykorzystywaną w zniewoleniu są groźby, często również sprawca przemocy usiłuje w ofierze wzbudzić wdzięczność za ocalenie życia, pozbawiając ją tym samym autonomii. Kobieta często na początku związku z osobą stosującą przemoc określa jej „zapędy” jako oznaki miłości.

Psychiatria oraz psychologia poruszają również zagadnienie Zespołu Urazu Chronicznego. To, co różnicuje Zespół Stresu Pourazowego od Zespołu Urazu Chronicznego, to odczucia, zachowania i ogólne funkcjonowanie człowieka. W 'normalnym' stanie, człowiek, będący po urazie, czuje, że nie jest sobą lub utracił część siebie, w zespole stresu chronicznego osoba taka pozbawiona jest w ogóle poczucia ,,ja'', odczuwa ciągłe przerażenie, wyczekuje na zagładę, przez cały czas znajduje się w stanie gotowości na określone zdarzenie oraz jest niezdolna do relaksowania się i prawidłowego wysypiania. Ponadto funkcjonujący w taki sposób człowiek odczuwa różnego rodzaju objawy somatyczne (uporczywe bóle głowy, przyspieszone bicie serca, bóle miednicy, dreszcze etc.).

W przypadku Zespołu Stresu Chronicznego najczęściej pojawiają się unikanie oraz zawężenie.

Terapia PTSD w przypadku gwałtu

Terapia w takiej sytuacji nie powinna być długotrwała i powinna koncentrować się na „przepracowaniu” traumatycznego zdarzenia oraz skupiać się na odczuciach ofiary. Celem takowej terapii będzie tutaj doprowadzenie osoby do tego, aby mogła funkcjonować jak przed traumatycznym przeżyciem oraz odbudowanie pozytywnego obrazu siebie i odzyskanie przez ofiarę poczucia kontroli i skuteczności.

Niestety w przypadku ofiar gwałtu, i nie tylko, następuje zerwanie związków z innymi osobami (zniszczenie podstawowego poczucia zaufania, w związku z brakiem odpowiedzi na wołanie o pomoc pojawia się poczucie porzucenia, samotności, wyalienowania, podważone zostaje przekonanie o możności bycia sobą w relacji z innymi).

U ofiar gwałtu zwiększa się podatność na zranienie, a wewnętrzna odporność określa zdolność do zachowania związków społecznych. Aktywne strategie zaradcze podejmowane przez osobę, która doświadczyła traumy, chronią ją w pewnym stopniu przed objawami urazu; kobiety walczące ze wszystkich sił, aktywne, zachowujące spokój (w trakcie wydarzenia) rzadziej cierpią na poważne następstwa urazu.

Kontakt: agabur20@wp.pl mgr Agnieszka Burek- Blacha, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wydziału Psychologii oraz Pedagogiki. Tytuł magistra psychologii uzyskała w 2012 roku. Ścieżka zawodowa: 2010r.- Praktyka zawodowa z zakresu Psychologii Klinicznej Człowieka Dorosłego w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej- Oddział Psychiatryczny 2011r.- Praktyka zawodowa z zakresu Psychologii Kliniczno- Sądowej w Ośrodku Pomocy Dzieciom i Rodzinie w Rudzie Śląskiej 2017r.- Praktyka zawodowa z Integracji Sensorycznej w Specjalnym Ośrodku Szkolno- Wychowawczym w Nowym Targu 2015r.- Psycholog w Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej w Nowym Targu 2016r.- Psycholog w Zespole Szkół Specjalnych przy Śląskim Centrum Rehabilitacyjno- Uzdrowiskowym w Rabce- Zdroju 2016r.- Psycholog w Zespole Wczesnego Wspomagania Rozwoju w Przedszkolu Prywatnym „Wesoły Korowód” w Nowym Targu 2017r. (...)


  • Opublikowane 6 Październik, 2017

„Razem, a jednak osobno?” – czyli co się dzieje, gdy zabraknie różowych okularów w bliskiej relacji partnerskiej.

„Zmieniłeś się”, „Kiedyś byłaś inna…”, „To do Ciebie niepodobne…”, „Już nie jestem dla Ciebie tak ważny, jak kiedyś…”  – to tylko kilka przykładowych zdań, które słyszy duża część młodych ludzi od swojego partnera lub partnerki w bliskiej relacji. Kiedyś bajecznie w sobie zakochani, nie mogący oderwać od siebie wzroku, czekający z wytęsknieniem na każde spotkanie, natomiast dziś... poszukujący własnej drogi w związku, realizujący plany zawodowe, poszukujący inspiracji wśród innych ludzi, rozwijający swoje zainteresowania i niekoniecznie wymagający obecności i aprobaty swojego partnera. Niegdyś romantyczny, idealny związek, dziś związek przypominający koleżeńską relację opartą o realizację własnych pomysłów na siebie. Niby razem, a każdy wciąż podąża własną drogą. Czy to normalne? Czy to czynnik, który może świadczyć o wypaleniu uczucia? Czy taka relacja zachowująca bardzo duży stopień niezależności obu partnerów w podejmowanych decyzjach może przynieść oczekiwaną satysfakcję i szczęście w związku? Dlaczego wybrany przez nas idealny partner z czasem nie jest już idealny? Postaram się przedstawić poniżej, co na ten temat mówią dotychczasowe doniesienia w obrębie teorii i badań psychologicznych.

Potrzeba stabilizacji i poszukiwanie „ideału”

Okres późnej adolescencji i wczesnej dorosłości to czas pierwszych, ale zarazem bardzo ważnych wyborów zawodowych i osobistych młodych ludzi. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest silne poszukiwanie własnej tożsamości, uświadomienie sobie celu i znaczących wartości w życiu, jak również stabilizacja emocjonalno-społeczna (Harwas-Napierała, Trempała 2014). Człowiek dąży do stworzenia bliskiego związku partnerskiego, w którym mógłby czuć się bezpieczny, akceptowany, bez względu na swój status społeczno-ekonomiczny, zamieszkanie czy wygląd. Powszechnie uważa się, że bliskie związki partnerskie opierają się na bardzo dużej zależności partnerów, wzajemnym oddaniu, „zapatrzeniu w siebie”, wspólnych zainteresowaniach, jedności w poglądach i sposobie myślenia, a także podejmowaniu podobnych zachowań w konkretnych sytuacjach. Czy jest możliwe, by mógł istnieć związek spełniający wszystkie powyższe kryteria, a zarazem dawać swobodę bycia sobą w relacji?

Tacy sami, a jednak inni?

Współcześni psychologowie rozwojowi i psychologowie zajmujący się tematyką bliskich więzi, dowodzą, że nawet w najlepszym, współpracującym związku, kiedy dwie osoby postrzegają swojego partnera jako ideał i „szaleją z miłości do siebie”, w pewnym momencie przychodzi nagle etap związku zwany „odróżnianiem się” (Knapp, Vangelisti, 2005). Etap ten budzi w partnerach różnorodne emocje - od zaskoczenia, przez rozczarowanie, po smutek, przygnębienie. Towarzyszą mu ogromne wątpliwości, co do dalszej kontynuacji związku. To moment w życiu relacji, gdy okazuje się, że jednak nie jesteśmy identyczni, każdy z nas oprócz ofiarowanej miłości i oddania drugiej osobie, w głębi duszy odczuwa potrzebę samorealizacji także na innych wymiarach życia m.in. zawodowym. Chciałby w życiu zrobić coś więcej, coś jeszcze, co również da mu subiektywne poczucie szczęścia. Etap „odróżniania się” stanowi naturalną i prawidłową konsekwencję rozwijającej się bliskiej relacji partnerów. Niestety obecnie bardzo mało wspomina się w prasie, telewizji czy internecie o transformacji związku partnerskiego. Brak świadomości ludzi dotyczący rozwoju relacji połączony z nadmiernymi oczekiwaniami względem swojego partnera powoduje liczne negatywne konsekwencje. Młodzi ludzie bardzo szybko rezygnują ze swoich dotychczasowych relacji, uznając, że uległy przedawnieniu, natomiast w młodych związkach małżeńskich bardzo często dochodzi do zdrad lub rozwodów. Czar miłości prysł, a pozostała rutyna.

Rzeczywistość, niczym komedia romantyczna…

Dlaczego tak się dzieje? Ludzie czasem wchodzą w relację bardzo często z przeświadczeniem, że ich związek będzie przypominał komedię romantyczną, w której oni jako bohaterowie będą odgrywać główne role i każda trudność, wyzwanie życiowe zawsze zakończy się szczęśliwie, bo przecież „tak bardzo się kochają” i nie widzą świata poza sobą. Ludzie nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że budowanie relacji partnerskiej jest oparte na 3 ważnych obszarach porozumiewania się (Adler, Rosenfeld, Proctor II, 2006). Adler pisze w swojej publikacji, że, aby relacja mogła się narodzić, najważniejszy jest etap zawiązywania relacji, następnie podtrzymywania relacji, a potem kolejno etap rozluźniania relacji. Poszczególne etapy w prawidłowo rozwijającym się związku partnerskim następują po sobie naturalnie. Bardzo podobny model rozwoju relacji stworzył M. Knapp, zakładając 10 faz rozwoju relacji, które również zakwalifikował do trzech podstawowych kategorii (Knapp, Vangelisti, 2005).

Sposób myślenia ludzi o całokształcie związku przypomina fazę romantycznych początków, wedle teorii słynnego badacza psychologii społecznej Bogdana Wojciszke. W swojej teorii stwierdza, że jest to najpiękniejszy etap w rozwoju relacji partnerskiej, który często przypomina sceny niczym z filmu. Cechą charakterystyczną bowiem dla tego etapu rozwoju relacji, oprócz ogromnego pragnienia możliwie najczęstszych i najbliższych kontaktów z ukochaną osobą, jest pojawienie się i rozwój intymności (Wojciszke, 2000). W partnerach narasta wzajemne zaufanie, uczucie sympatii, a także poczucie, że tworzony przez nich związek jest czymś niepowtarzalnym. Knapp nazywa ten okres zawiązywaniem relacji, który zakłada inicjowanie, eksperymentowanie i intensyfikowanie relacji, by móc stworzyć prawdziwy, pełny związek, w którym partnerzy są zintegrowani i wspólnie podejmują decyzje (Knapp, Vangelisti,2005). Poczucie wyjątkowości związku związane jest bardzo mocno z funkcjonowaniem i zwiększającym się natężeniem trzech składników miłości – namiętności, intymności i zaangażowania (Sternberg 1986, Wojciszke 1993). Natężenie poszczególnych składników jest zmienne. Romantyczne początki związku to okres obejmujący mniej/więcej od pół roku do 2 lat, gdzie to właśnie namiętność wiedzie prym i uzyskuje swoje maksymalne natężenie. Bardzo szybko wzrasta także intymność i zaangażowanie w budowanie więzi. Jednak „romantyczne początki” nie trwają w nieskończoność. Etap ten jest krótkotrwały, lecz powoduje silne pobudzenie fizjologiczne całego organizmu. Łatwo zauważyć, że funkcjonowanie owładniętego miłością człowieka, skoncentrowane jest w dużej części wyłącznie na obiekcie zainteresowania, toteż bardzo trudno np. o realizowanie obowiązków w pracy, domu. Gdyby stan romantycznych początków trwał przez cały okres trwania relacji, człowiek dosłownie – umarłby z miłości.

Przyjemność nasila namiętność?

Przeprowadzono badania, w których stwierdzono, że postrzeganie atrakcyjnego dla nas obiektu i odczuwanie w związku z tym przyjemności nasila namiętność (Wojciszke 1993, za: Istvan i In.1983). Sprawdzano czy i w jaki sposób pobudzenie seksualne oddziałuje na postrzeganie innych osób. Badani oglądali film o treści erotycznej bądź neutralnej, a następnie pokazywano przeźrocze przedstawiające osobę płci przeciwnej - mogła ona być albo brzydka, albo przeciętna, albo piękna (przystojna). Zadaniem badanych była ocena jej atrakcyjności erotycznej. Z badań wynikają dwie ważne kwestie. Osoba oceniana jako przystojna, była oceniana jako bardziej erotycznie atrakcyjna, z którą warto byłoby spotkać się na kawę. Druga konkluzja z badań wykazuje dużo ciekawsze różnice między postrzeganiem osób przeciętnych-przystojnych. Osoba przeciętna i przystojna była bardziej atrakcyjna zdaniem ludzi pobudzonych, osoba brzydka zaś według nich była mniej atrakcyjna, niż wynikałoby to z ocen badanych niepobudzonych (Wojciszke, 1993). Wzrost pobudzenia działał identycznie na badane kobiety, jak również mężczyzn. Jaki można wyciągnąć z tego wniosek? Przeżywanie emocji pozytywnych pozwala nam widzieć siebie i innych przez różowe okulary. Co ciekawe, wpływ tych emocji na erotyczną atrakcyjność jest nieco odmienny, bowiem uzależniony jest bardziej od samego pobudzenia i jego siły niż od pozytywnego lub negatywnego znaku przeżywanej emocji. Emocje pozytywne (a dokładnie: wywołane nimi pobudzenie fizjologiczne) nie nasilają atrakcyjności wszystkich możliwych „obiektów namiętności”. Nasilają atrakcyjność jedynie tych osób, które już i tak są bardziej lub mniej atrakcyjne dla nas. To powoduje, że przeżywanie silnej emocji pozytywnej sprawia, że osoby już wcześniej odstręczające stają się jeszcze bardziej dla nas awersyjne. Skutek jest prosty: obiekt naszego zainteresowania, jest dla nas na tyle atrakcyjny, że wszystkie obecne wokół nas osoby, które wcześniej nie zwróciły naszej uwagi, teraz jeszcze bardziej wydają się nam mało interesujące. Efekt różowych okularów działa.

Identyczni, idealni, na zawsze razem..

Partnerzy, którzy zdeklarowali się, że chcą wraz ze swoim partnerem dzielić codzienność, podjęli bardzo odważną decyzję, będącą efektem ich długotrwałej pracy nad sobą i relacją. Wraz z rozwojem znajomości i ogromną fascynacją partnera, weszli w kolejny etap relacji zwany „podtrzymywaniem” (Knapp, Vagelisti, 2005). To bardzo ważny moment w życiu relacji, bowiem wraz ze spadkiem niepewności, zwiększa się atrakcyjność i zadowolenie ze związku. Partnerzy przepełnieni uczuciem, zaufaniem do swojego partnera, chcieliby trwać w stanie wspólnoty i jedności w każdym aspekcie swojego życia. Etap ten cechuje również deklaracja wyłączności partnerów, a sami uczestnicy oceniają go jako moment zwrotny w życiu (związku), dzięki któremu stają się bardziej dojrzali i odpowiedzialni za życie swoje i partnera.

Okazuje się, że nie jest możliwe trwanie we wspólnocie, bo każde z nich chciałoby realizować też własne pomysły na siebie, a oczekiwanie partnera są nieco odmienne od naszych. Etap odróżniania (Knapp, Vangelisti,2005) w relacji, to kluczowy moment w życiu związku, bowiem partnerzy muszą nauczyć się odnaleźć swoją indywidualną tożsamość w więzi ze swoim partnerem, w której do tej pory funkcjonowali jako jedność. Zadanie to jest na tyle trudne, że wymaga zmiany myślenia – kiedyś priorytetowe było stworzenie wspólnoty „MY”, a w tym momencie staje się także ważna indywidualna tożsamość „JA”. Faza odróżniania się pojawia się w związku zwłaszcza podczas sytuacji konfliktowych, gdy okazuje się, że partnerzy jednak różnią się poglądami i posiadają odmienne pomysły na rozwiązanie problemu.

Co, kiedy różowe okulary znikają? Jak mam być w związku i jak być sobą?

Kluczem do prawidłowego funkcjonowania w związku jest zatem okazywanie zaangażowania w relacji, przy jednoczesnym wyodrębnianiu przestrzeni dla własnej indywidualności. Każdy z nas bowiem jest odrębną, świadomą jednostką, przekonaną o własnym systemie wartości, mającą określone zainteresowania. Warto o tym pamiętać, że bez względu na to, jak bardzo mocno jesteśmy zaangażowani w związek z naszym partnerem, to w związku powinno być miejsce na autonomiczny rozwój i decyzje obydwojga partnerów. Odróżnianie się, choć pozornie ma negatywne konotacje, w rzeczywistości wnosi wiele pozytywnych refleksji. Uświadamia nam bowiem, że bycie indywidualnością jest tak samo ważne, jak bycie w relacji.

Przekonaj się sam!

Bardzo dobra obrona pracy magisterskiej przez Twoją dziewczynę, jest także Twoim sukcesem! Zdobycie fascynującej pracy przez Twojego narzeczonego, pozwoli także Tobie cieszyć się jego szczęściem. Spotkanie Twojej żony z koleżankami i kolegami z pracy bez Twojej obecności umocni jej poczucie niezależności i wzmocni zaufanie między Wami. Czujesz potrzebę wyjścia na mecz piłki nożnej z kolegami? – śmiało, funkcjonowanie w bliskiej relacji nie oznacza, że straciłeś wszystkie możliwości swojego rozwoju osobistego. Spędzanie wolnego czasu z Twoją Ukochaną jest wspaniałe, ale czasem czujesz potrzebę, by tak po prostu posiedzieć i poczytać książkę, wyjść na rower- świetnie, zrób to!

W dojrzałej relacji partnerzy powinni być dla siebie kochankami i przyjaciółmi, którzy komunikują i starają się rozumieć swoje potrzeby. Tylko taka postawa, gwarantuje udany, satysfakcjonujący związek, w którym nie ma mowy o wypaleniu uczucia. Powodzenia! 

Autor: Aleksandra Olszówka

Bibliografia:

  1. Adler R., Rosenfeld L., Proctor II R. (2006) Relacje interpersonalne- proces porozumiewania się, s.249-285
  2. Harwas- Napierała B., Trempała J. (2014) Psychologia rozwoju człowieka, s.163-229.
  3. Knapp Mark L., Vangelisti Anita L. (2005) “Stages of Relationships” In Interpersonal Communication and Human Relationships, 5th ed.,p.36-49.
  4. Wojciszke B. (2000) Psychologia miłości.

Strony

Subscribe to Więc jestem RSS

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.