A second major? Yes or no that is the question…

Full-time studying two majors is nothing extraordinary today. Everyone knows at least a few people that mix studying different subjects, at various faculties, and sometimes even universities. Is that all so easy?

Two years ago the number of ‘’two-majorers’’ reached its top, owing to the amendment of the act of the tertiary education, that states that ‘’the fee for education at full-time subjects, if these are studies in the second or further subject in the full-time form, concerns people admitted to these studies after October the 1st, 2012’’.  After this amendment occurred, a lot of people that had earlier been contemplating making such a decision have given in to this impulse and entered recruitment. At present, despite the fees, still a large amount of people chooses this solution, especially those who meet the terms of being situated in the 10% of the best students at their ‘’1st major’’, thanks to which they do not have to pay for the second one. There are as many supporters of studying two subjects as there are the opponents of it. It all depends on the point of view and the knowledge of the topic. Below is enclosed my subjective juxtaposition of the pros and cons of studying two majors. It has been created basing on my own experiences as well as my friends’ ones, that have ventured joining two majors.

Advantages:

  1. Acquiring the skill of time management
    It is common knowledge that the more issues we have to handle, the better we have to plan our time. Not rarely, one comes across a person studying two subjects that works, is a volunteer, or is taking additional courses, e.g. lingual or pedagogical. Sometimes the fact that it is possible to do so many things within 24 hours bewilders other people. Initially, facing so many duties may prove difficult, but after some time one gets into a rut, and combining a lot of activities becomes less and less problematic. Therefore, it is not worth giving up at the very beginning, especially when you are certain that the second major gives you something that you are looking for- not only the knowledge but also the possibility of acquiring practical social abilities or experiences.
  2. Self-improvement
    As a reason for choosing the second subject a fraction of people points the will for development and self-improvement. It is obvious that learning at 2 majors, especially such that are completely different from each other, consumes far more energy than studying one subject but it gives the possibility of looking more objectively and multidimensionally at a lot of matters. It is easier to understand the world or another person when one is able to look from various perspectives. Additionally, studying subjects similar to each other in some part, one can expand or complete one’s knowledge.
  3. Greater possibilities at the job market
    "The humanists’’ are driven by this motivator the most often.  There are a lot of humanistic subjects that presently do not provide a chance of finding a job but they may in return be very interesting for a particular student. In such a situation, students choose the second major which is opening them the door to finding a job after graduating. If such a subject lies in the area of interests of the student, then everything is all right. On the other hand, it is not worth venturing to study something that will solely result with a strive in order to get a job as it can take its toll not only on our health but will also take back our will for future education, and learning without pleasure will never bring commensurate  results with studying questions that are interesting for us.
  4. More acquaintances
    While studying two majors, one certainly meets by far more people, especially when the one studies at two distinct faculties. Having a lot acquaintances, often completely differential, forms not only a possibility of acquiring the skill of co-operating with people of various personalities or a more abundant social life, but also a bigger number of future ‘’vocational’’ contacts that may turn out necessary after graduating.

Disadvantages:

  1. Double exam session
    The amount of colloquiums and exams doubles; consequently, the amount of learning doubles. Sometimes it is hard to fit in the prescribed first terms but of course it is possible to realize it, if only one has not got two exams the same day. The difficulty of passing the exams also depends on the aspects of the associate deans and the people giving classes and lectures. A great part of them is inclined towards supporting the students who take a several exams day after day and lets them pass the exams in another term(reintroduction of the first term in the retake session, passing the material with a group of evening or extramural studies), but unfortunately not all the lecturers act this way. Passing such a session is a challenge, but the satisfaction after passing all the exams is surely worth all the row.
  2. Frequent problems with the lecturers
    It is perhaps the biggest trial of the students of two subjects. Although the majority of lecturers understands that studying two majors is always connected with some inconveniences, such as overlapping of classes or exams, one additional absence exploited, sometimes there come about people for whom a second major is an unnecessary conceit and do not at all make the already complicated life of the student easier.

Summary

Before making a decision of studying two subjects one has to contemplate all the pros and cons and wonder whether the other major is really needed and if so, what for. Such a serious reflection over the situation at the beginning may often protect from later disappointments. It is also worth peeking at the candidate’s website:

http://kandydat.us.edu.pl/komunikat-mniszw-w-sprawie-odplatnosci-za-drugi-kierunek-studiow

http://www.nauka.gov.pl/komunikaty/komunikat-w-sprawie-odplatnosci-za-drugi-kierunek-studiow.html

translation: Weronika Kaminska

 

REDAKTOR DZIAŁU 'JESTEM WŚRÓD LUDZI' (od lipca 2014r.) Studia:  Psychologia IV rok, specjalizacja kliniczna człowieka dorosłego i sądowa Dziennikarstwo i komunikacja społeczna III rok Kurs pedagogiczny- Blok kształcenia nauczycielskiego (ostatni semestr z trzech) Koło Naukowe Psychologii Społecznej „Influence” Doświadczenie zawodowe: praktyki w RODK nr 2 w Katowicach i poradni psychologiczno- pedagogicznej; wolontariat w OIK Zainteresowania: praca biegłego sądowego psychologa- opiniowanie, socjoterapia, zaburzenia osobowości ponadto: książki i filmy na temat II wojny światowej, twórczość J.R.R. Tolkien'a oraz indie rock Kontakt: zytamagdalena@gmail. (...)


  • Opublikowane 23 Czerwiec, 2016

Bezpłatny warsztat medytacji

Obecność, równowaga, kreatywność

Co takiego jest w tej wyjątkowej praktyce, obecnej w wielu tradycjach mądrościowych na całym świecie, od czasów starożytnych aż po dzień dzisiejszy? Co takiego tkwi w medytacji, iż zyskuje ona uznanie w coraz szerszych kręgach, począwszy od poszukujących nowych ścieżek rozwoju poprzez naukowców i psychologów aż po biznesmenów?

  • Przyjdź, poznaj czym jest medytacja.
  • Poznaj różne techniki, ich podobieństwa, różnice i zastosowania.
  • Dowiedz się, jakie korzyści płyną z tej prostej praktyki.
  • Doświadcz jej na własnej skórze.
  • Wykorzystaj ją, radząc sobie ze stresem, i nie tylko.

CO MOŻESZ UZYSKAĆ DZIĘKI NARZĘDZIOM MEDYTACYJNYM?

  • spokój wewnętrzny i równowagę emocjonalną
  • umiejętność radzenia sobie w sytuacjach stresowych
  • poznanie tendencji własnego umysłu, który czasem prowadzi Cię na manowce (a prznajmniej nie tam gdzie byś chciał) i wyjście poza nie
  • dostęp do stanów flow, obecności, kreatywności i wszystkich wewnętrznych zasobów
  • i wiele więcej.

Jeśli nie miałeś nigdy styczności z medytacją, będzie to doskonałe wprowadzenie, natomiast jeśli zetknąłeś się już z praktyką medytacyjną, z pewnością uzyskasz większą jasność i rozeznanie w w tym temacie.

W każdym wypadku, serdecznie zapraszamy!

Warsztat odbędzie się we wtorek 5-ego lipca 2016r. w godzinach 15.00 - 17.00, w sali 133 w Strefie Aktywności Studenta  w rektoracie UŚ (ul. Bankowa 12, Katowice) 

Warsztat poprowadzi:

Karol Swoboda -  trener rozwoju osobistego o podejściu integralnym oraz coach. Od 9 lat praktykuje jogę i od 6 lat medytację. Karol na kierunku zarządzanie specjalizował się z psychologii w biznesie, z kolei na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych łączy psychologię, filozofię oraz coaching. Jest certyfikowanym przez Mateusza Grzesiaka zawansowanym masterem psychologii sukcesu i zmiany osobistej (2013/14) oraz certyfikowanym praktykiem i masterem NLP (2011). Od bardzo dawna zafascynowany między innymi tym, jak łączyć dorobek starych tradycji duchowych z osiągnięciami współczesnej psychologii. Od trzech lat inspiruje i wspiera ludzi w rozwoju prowadząc szkolenia, warsztaty, coachingi indywidualne, jak również ucząc medytacji.

Osoby chcące wziąć udział w warsztacie prosimy o przesłanie zgłoszenia na adres:

promocja.wiecjestem@us.edu.pl

podając w tytule emaila hasło: MEDYTACJA. Prosimy o przesłanie imienia i nazwiska osób zgłaszanych.

Warsztat odbędzie się w ramach realizacji projektu "Co nas spina? - Kampania na rzecz ochrony zdrowia psychicznego" (IV edycja) organizowanej przez Fundację Inicjatyw Akademickich  oraz Uniwersytet Śląski w Katowicach. 

 


  • Opublikowane 9 Czerwiec, 2016

Jakie znaczenie ma kreatywność dla rozwoju i sukcesu organizacji?

Podstawą rozpoczęcia rozważań na temat znaczenia kreatywności dla rozwoju i sukcesu organizacji jest zdefiniowanie kreatywności. Aby w pełni móc określić jej wagę, koniecznym jest uszczegółowienie wartości jakie niesie za sobą posiadanie cechy jaką jest kreatywność, oraz konsekwencji jej braku. Oczywiście w literaturze możemy spotkać wiele różnych definicji kreatywności. Jednak jest to pojęcie bardzo obszerne, dlatego postaram się na ich podstawie przedstawić kreatywność w jak najjaśniejszym świetle.

Jednym z synonimów kreatywności jest twórczość, mimo iż nie do końca oddaje znaczenie kreatywności, i istnieją między nimi zasadnicze różnice. W potocznym rozumieniu można określić osobę twórczą, jako zdolną do wytwarzania rzeczy nowych, wcześniej nieznanych. W swoich rozważaniach problem ten poruszył Zbigniew Pietrasiński, określając twórczość jako „… aktywność przynosząca wytwory nowe i społecznie użyteczne…”[1]. Taki sposób pojmowania twórczości w głównej mierze kładzie nacisk na wytwór, czyli efekt działania. Jednak określenie kreatywności odnosić się powinno do cechy charakteru osoby, nie do wytworu powstałego na skutek jej działania. Tak więc podążając za myślą E. Hurlock, twórczość jest zdolnością do różnego rodzaju kompozycji, wytworów i pomysłów, które są nowe, nie były znane osobie wytwarzającej, i niosą za sobą rozwiązania nowatorskie. Jednocześnie musi ona być działaniem celowym i ukierunkowanym na uzyskanie konkretnego zamierzonego efektu.[2] Twórcze myślenie jest „istotną cechą wszystkich aspektów podejmowania decyzji w biznesie. Jest to zjawisko pobudzania nowych myśli, przeformułowywania dotychczasowej wiedzy na nowo i analizowania założeń w celu sformułowania nowych teorii i paradygmatów bądź też tworzenia świadomości. Jest to proces, który obejmuje ujawianie, selekcjonowanie, wymianę i łączenie faktów, idei i umiejętności”.[3]

Zasadniczą różnicą pomiędzy twórczością a kreatywnością jest to, że twórczość jest procesem, działaniem przynoszącym konkretne efekty, natomiast kreatywność jest cechą charakteru determinującą skuteczne, twórcze myślenie. Według Krzysztofa Szmidta osoba kreatywna jest osobą zdolną generować pomysły, które czynią świat lepszym.[4] Wskazuje wyraźnie cechy kreatywności takie jak: nowość i wartość. Gilda Waisburd przedstawia szereg cech charakterystycznych dla osób kreatywnych:

  • Elastyczność (wykraczanie poza rzeczy oczywiste),
  • Płynność (tworzenie wielu pomysłów dotyczących danego problemu),
  • Szczegółowość (wnikanie w szczegóły zadania),
  • Tolerancja niejasności (sprawne radzenie sobie w sytuacjach konfliktowych),
  • Zdolność postrzegania całości,
  • Dociekliwość,
  • Zrozumienie potrzeb innych i ich dostrzeganie,
  • Niezależność myślenia,
  • Orientacja na działanie,
  • Systematyczność pracy,
  • Zaangażowanie.[5]

Kolejną proponowaną definicją jest zdanie Edwarda Nęcki, w którym mówi on, że „…kreatywność przejawia się zwykle w jakiejś formie obserwowanego zachowania, polegającego na produkcji nowych i wartościowych wytworów, przy czym wytworem może być samo zachowanie…”[6]. Jak więc wynika z przedstawianych definicji, osoba kreatywna to osoba zdolna do twórczego, nieschematycznego myślenia, tworzenia nowych rozwiązań, sposobów działania, zdolna je wymyślać i skutecznie wdrażać. Faktem i oczywistością staje się, że osoby kreatywne posiadają również takie cechy jak odwaga, siła przebicia, humor i intuicja. Taki zestaw cech determinuje je do bycia liderem w grupie, prowadzenia grupy do działania, kierowania jej poczynań na osiągnięcie celu. Są to osoby charyzmatyczne, nie mające lęku przed byciem śmiesznym. Potocznie nazwali byś my taką osobę przebojową.

Oczywistym jest, że sukces i rozwój organizacji nie pojawia się sam. Jest to ciężka praca zatrudnionych ludzi, którzy wykazać się muszą odpowiednim zestawem cech, dzięki którym zdolni są do podejmowania działań przynoszących korzyści dla firmy. Należy zastanowić się, czy firma zatrudniająca osoby mało zaangażowane, posługujące się schematami i działające w ściśle określony sposób będzie odnosiła sukcesy? Każdemu znane jest przysłowie mówiące o tym, że kto stoi w miejscu, tak naprawdę się cofa. W czasach bardzo dynamicznego rozwoju i zmian konieczne jest nadążanie za nimi, bycie o krok przed nimi, a nawet ich determinowanie. W tym celu konieczne jest bycie osobą kreatywną. Oczywiście nie każdy jest tak samo kreatywny, i nie każdy posiada taki zestaw cech, który pozwoli mu twórczo prowadzić działania dla rozwoju firmy. Z tego powodu następuje zjawisko powstawania liderów. Należy tu krótko scharakteryzować i odróżnić menadżera od lidera. Menadżer posiada formalną władzę nad podwładnymi, natomiast lider może zostać wybrany, lub wyłonić się z grupy w naturalny sposób. Według Abrahama Zaleznika[7] te dwie role można sobie przeciwstawić. Według autora menadżerowie ciężko pracują, mają silne poczucie przynależności do organizacji i skupiają się na procesach mających miejsce w firmie, długofalowo planują kierunki rozwoju. Natomiast liderzy w swoich działaniach pozostają nieprzewidywalni, potrafią sami wytworzyć atmosferę zmian. Ich pomysły i wizje owładają nimi bezgranicznie, a oni potrafią niejako zarażać swoim optymizmem wdrażanych rozwiązań i pociągać innych do działania. Osoby takie zyskały miano przywódców transformacyjnych. Są to osoby, które potrafią zmotywować podwładnych i współpracowników do zrobienia więcej niż początkowo zamierzali, uświadamiając im ważność i wartość wykonywanych zadań, przez co możliwa stała się realizacja własnych potrzeb, oraz przekształcenie zainteresowań pracowników w sukces zespołu i organizacji. K. Obłój[8] stwierdza, że przywódca transformacyjny ma ogromne znaczenie dla osiągnięcie przez firmę sukcesu, dzięki umiejętnościom takim jak:

  • Monitoring otoczenia – spostrzeganie przyszłych trendów, wzorców i szans dla własnej firmy,
  • Tworzenia odważnych rozwiązań w formie misji do wypełnienia,
  • Inspiracja innych do realizacji wspólnego celu i osiągania sukcesu,
  • Szybkość działania.

Według wielu osób takie podejście do przywództwa jest o wiele bardziej efektywne niż tradycyjny schemat i tradycyjne role, ponieważ „…pracownikiem wykwalifikowanym nie jest ten, kto potrafi wykonywać zlecone zadania, ale ten, który to zadanie sam lub z innymi wymyślił, wybrał, zdefiniował, zaplanował, wykonał i skontrolował.”[9] Styl taki nazywany jest samoprzywództwem. Pracownicy potrafią sami motywować się do działania w kierunku celów, które są atrakcyjne. Tak więc kreatywność jest bardzo pożądaną cechą indywidualną, zarówno podwładnych jak i liderów. Twórczość i pomysłowość ludzi stanowiących podstawę gospodarki są poważnymi atutami. Osoba twórcza i kreatywna musi być wrażliwa na aktualne i przyszłe sytuacje, oraz musi być gotowa do podejmowania samodzielnych decyzji i działań. Twórcze myślenie i kreatywność jest istotną cechą wszystkich aspektów podejmowania decyzji w biznesie. Ma kluczowe znaczenie przy poszukiwaniu problemów, ich diagnozowaniu oraz odnajdywania twórczych alternatywnych rozwiązań.

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że istnieją istotne czynniki wpływające na kreatywne postawy pracowników. Jest to przede wszystkim otoczenie wspierające pracownika w jego twórczym działaniu, klimat, który jest przyjazny dla kreatywności, oraz docenianie podejmowanych inicjatyw przez kierownictwo. Dobra atmosfera w pracy sprzyja podejmowaniu dyskusji i pracy zespołowej, a skutkiem tego przyczynia się do powstawania kreatywnych pomysłów. Bardzo ważne jest dopasowanie pracownika do powierzonej mu roli. Umiejętności i zainteresowania na kierunki powierzone w przedsiębiorstwie przynoszą wymierne efekty w skutecznym jego działaniu. Oczywiście w razie konieczności potrzebna jest również konstruktywna krytyka, odpowiednie wskazówki dotyczące oczekiwanych zachowań, odpowiadających założonej realizacji celów organizacji.

Istotnym faktem wskazującym na to, że kreatywność jest bardzo ważnym aspektem dla rozwoju i sukcesów przedsiębiorstwa są organizowane różnego rodzaju szkolenia i projekty, jak na przykład „Kreatywność kluczem do sukcesu firmy” współfinansowany przez Unię Europejską. Jednoznacznie sytuacja ta mówi, że aspekt ten został dostrzeżony, i podejmowane są kroki w celu rozwijania kreatywności u pracowników. Jest to cecha niejednokrotnie wyszczególniana w ofertach pracy, wyżej niż wykształcenie.

Reasumując, osoba kreatywna zdolna jest do twórczego myślenia, tworzenia i wdrażania nowatorskich rozwiązań. Potrafi pociągnąć za sobą do działania inne osoby, zmotywować je do działania na rzecz organizacji. Sukcesy firmy są dla niej sukcesami osobistymi dającymi motywację do dalszego działania, co bezpośrednio przenosi się na ciągły rozwój organizacji.

 

Bibliografia:

  1. Pietrasiński, Z. (1969), Myślenie twórcze, Warszawa: PZWS, s. 9
  2. E. Hurlock,(1985) Rozwój dziecka, WSiP, Warszawa, s. 74 – 75
  3. Proctor T., (1998) Zarządzanie twórcze, Gebethner & Ska, Warszawa
  4. Szmidt K., (2008), Trening kreatywności. Podręcznik dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych, Helion, Gliwice, s. 5
  5. Waisburd G., (1996), Creatividad y transformaciones. Trillas, Mexico\
  6. Nęcka E., (2001), Psychologia twórczości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk, s. 6
  7. Zaleznik A. (May-June 1977), Managers and Leaders: Are They Different?, “Harvard Buisness Review”, s. 67-68
  8. Obłój K., (1994), Mikroszkółka zarządzania, PWE, Warszawa, s. 134 – 138
  9. Bartz B., (25/1995), Przeobrażenia w świecie pracy i ich wpływ na profil wymagań kwalifikacyjnych, „Pedagogika Pracy”, s. 151

 


[1] Pietrasiński, Z. (1969), Myślenie twórcze, Warszawa: PZWS, s. 9

[2] E. Hurlock, Rozwój dziecka, WSiP, Warszawa 1985, s. 74 - 75

[3] Proctor T., (1998) Zarządzanie twórcze, Gebethner & Ska, Warszawa

[4] Szmidt K., (2008), Trening kreatywności. Podręcznik dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych, Helion, Gliwice, s. 5

[5] Waisburd G., (1996), Creatividad y transformaciones. Trillas, Mexico

[6] Nęcka E., (2001), Psychologia twórczości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk, s. 6

[7] Zaleznik A. (May-June 1977), Managers and Leaders: Are They Different?, “Harvard Buisness Review”, s. 67-68

[8] Obłój K., (1994), Mikroszkółka zarządzania, PWE, Warszawa, s. 134-138

[9] Bartz B., (25/1995), Przeobrażenia w świecie pracy i ich wpływ na profil wymagań kwalifikacyjnych, „Pedagogika Pracy”, s. 151 

Autor: Natalia Motyka


  • Opublikowane 1 Czerwiec, 2016

Bezpłatne warsztaty orientalnej zumby

Nadciąga sesja, która uważana jest za stresujący okres dla studentów... Postanowiliśmy to zmienić! W ramach cyklu Jeden stres - wiele możliwości poradzenia sobie - zapraszamy na bezpłatne warsztaty orientalnej zumby (Belumby)!

Będziecie mieli świetną okazję, by zapomnieć o egzaminacyjnych lękach i rozluźnić myśli i ciało dzięki połączeniu orientalnego tańca i zumby! To także świetna okazja do dobrej zabawy w studenckim gronie!

Warsztaty odbędą się na dużej sali gimnastycznej w rektoracie UŚ (ul. Bankowa 12, Katowice) w dniach:

15. czerwca (środa) w godzinach 17.00 - 19.00

Warsztat poprowadzi Namaar (pracująca jako trener w Fitness Factory):

www.facebook.com/anna.gacka.54?ref=ts&fref=ts

Osoby chcące wziąć udział w warsztacie prosimy o przesłanie zgłoszenia na adres:

promocja.wiecjestem@us.edu.pl

podając w tytule emaila hasło: Belumba oraz datę warsztatu, którego zgłoszenie dotyczy. Prosimy o przesłanie imienia i nazwiska osób zgłaszanych.

Warsztaty odbędą się w ramach realizacji projektu "Co nas spina? - Kampania na rzecz ochrony zdrowia psychicznego" (IV edycja) organizowanej przez Fundację Inicjatyw Akademickich  oraz Uniwersytet Śląski w Katowicach. 


Szkło

Z pretensją do świata, że jest taki niesprawiedliwy. Że jednym daje łatwe i słodkie życie, jednocześnie innym gorycz porażki – raz po raz waląc domy z kart. Spoglądam w dal, gdzie cel niedościgniony, gdzie chciałabym już być a wiem, że daleka przede mną droga. Raz po raz buntuję się przeciwko temu niesprawiedliwemu rządcy losu. Gniewna, z bronią w ręku, przechadzam się drogą żywota mego. Czarny płaszcz, pełen łat, szarga wiatr. Spojrzenia ludzi na ubiór mizerny, niemodny, niegodny człowieka. Pełne gorzkiej pogardy. A ja wciąż idę w dal niedoścignioną. Wiatr smaga mą twarz, ryjąc na niej łzami korytarze.

Zagryzam zęby, wyostrzam wzrok. Wchodzę do knajpy. Zdejmuję kapelusz. Rękawiczki bez palców obnażają czerwień paznokci. Łachy nieporządne przyciągają wzrok. Buntowniczo stawia je wiatr na baczność. Ludzie patrzą na mnie, jednocześnie nie dostrzegając mnie. Bo widzą to, co widzą, ale ślepi są. Nigdy nie spojrzeli dalej niż na powierzchnię płaszcza. Z lenistwa, obojętności czy egoizmu. Nikt nie spojrzał dalej, a ja przyglądam się im. Tym, którzy w swej sielance tkwią zamknięci. Bezwolni. Napadnięci. Nadgorliwie strzegąc swych kreacji.

Podchodząc do baru, dostrzegam, że niedostrzeżenie przemykam między tymi, których uśmiechy oglądam co dzień na tablicy. Do porzygu. Oni czują mą obecność. Ten zapach ciągłej ucieczki, gniewu i pretensji. Dziwny strach przeszywa ich na wskroś. Widzą jedną osobę, ale jakby siedem było w krąg. Boją się sami nie wiedzieć czemu. Czują wzrok mój na ich skórze. Ten ostatni raz.

Barman podaje to co zwykle. Krąży pogłoska, że zabijasz jak nikt – mówi. Ludzie chcą się pozbyć siebie. Nawzajem. Nie dziwi mnie to – myślę.

Siadam za barem i chwytając szklankę obracam ją w mej dłoni. Nie dostrzegam zbliżającego się z prawej strony cienia. Ślad poprzednich sytych lat. Siada obok zmęczony czekaniem na mnie. Widzę pytającą twarz w tej mgle. Zaskoczony cień drży z przejęcia. Może tym razem przygarnę go jak za dawnych lat.

Wypijam zawartość szklanki na raz. Nie lubię się rozdrabniać. Czekam chwilę zawieszona w tej dziwacznej próżni wypełnionej ludźmi niegodnymi życia. Nierozumiejącymi czym ono jest. Pogarda wlewa się niepostrzeżenie w me serce. Jednak wiem, że niebezpieczna z niej towarzyszka. Niby siostra a podrzyna gardła. Niby oddana a odwraca się, wbijając nóż. Taka przyjemna a pozostawia w żyłach truciznę.

Odchodzę z knajpy. Zanim wyjdę rzucam jeszcze raz wzrokiem na gości, których bawi samo życie. Którzy nie znają jego smaku zgnilizny. Ironicznie podnosi się prawy kącik ust i lewa brew. Komizm. 

 

Grafika pochodzi ze strony:

www.facebook.com/veriapriyatno/photos/ms.c.eJxtkUEOAzEIA39UQQIY~;v~_xVj11h94iy8ZkcPOM4x6ZFjF2X~;6j3HkqMU3P8aXYUBEVF1M36BHb~_~;N4Kp8pq32QUnGy~;njYpSi221mpRaMvlaSnDv8ud062xefUmkzOSl5QST66vIXWTaWmp0kjLxlmL2V1lbhP29pwyLBi0UjetDdDfVNv9DWTOA~-~-.bps.a.10154211454899903.1073742251.236259044902/10154211455584903/?type=3&theater

Zawieszona pomiędzy dwoma światami, studentka IV roku nauk naiwnie trudnych. Pasjonatka kryminału życia codziennego, amatorka gier: MOBA i RPG, córka gazdy. Mimo iż, nie cierpi głupoty ludzkiej, zajmuje się jej śledzeniem w wolnych chwilach. Kocha życie, jednak zdarzają się momenty i takie, kiedy nie ma dla niej najmniejszego znaczenia. Potrzepana choleryczka z warkoczem. Autorem grafiki jest Carne Griffiths (pobrano ze strony:  www.facebook.com/veriapriyatno/photos/a.10151297873909903.529573. (...)


  • Opublikowane 31 Maj, 2016

Kontakty seksualne w relacji terapeutycznej - czy to dopuszczalne?

Badania pokazują, że prawie 90% terapeutów było atrakcyjnych seksualnie dla swoich klientów (Hayes, 2014), co oznacza, że rola seksualności podczas terapii jest znacząca. Praca psychoterapeuty opiera się głównie na rozmowach z ludźmi o sferze psychicznej i emocjonalnej. Pacjenci często ujawniają wiele intymnych aspektów ze swego życia, dlatego psychoterapeuta może być ważną postacią w ich życiu. Z tego powodu od psychologów powinno wymagać się wiele rozwagi i wiedzy, jak postępować w tego typu kontaktach, które ze względu na swój charakter są niesymetryczne. Mimo tego może dojść do wytworzenia się między psychologiem a klientem więzi emocjonalnej, którą oboje zapragną kontynuować nie tylko na polu profesjonalnym, ale i poza nim. Psycholog powinien być przygotowany na taki przebieg wydarzeń.

Podczas licznych przemyśleń, np. że każdy ma prawo do uczuć, każdy psycholog jest człowiekiem i kieruje się emocjami w swoim życiu, rodzi się pytanie - czy taka sytuacja jest etyczna z punktu widzenia psychologii? Czym jest relacja terapeutyczna? Czym przymierze terapeutyczne? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części tego artykułu, w której przedstawię: różnice w rozumieniu relacji psycholog- pacjent w różnych nurtach psychologicznych, pozytywne i negatywne aspekty nawiązania przyjaźni po zakończeniu kontaktu terapeutycznego oraz moje osobiste rozważania na ten temat.

Relacja terapeutyczna w różnych nurtach psychologicznych

Aby odpowiedzieć na postawione przeze mnie pytania, krótko omówię jak rozumiana jest relacja terapeuty z klientem w wybranych nurtach psychologicznych. Ma to na celu ukazanie różnorodności znaczeń tego zagadnienia. Między rozmaitymi podejściami teoretycznymi istnieją duże różnice dotyczące funkcji oraz dynamiki relacji łączącej terapeutę z klientem. W ujęciu psychodynamicznym może być rozumiana jako: przedłużenie self pacjenta i dodatek służący do podtrzymywania istniejącego u klienta wspaniałego (nierealistycznego) obrazu siebie, lub jako przeniesienie idealizujące czyli takie, w którym klient czerpie siłę z obcowania z wyolbrzymionymi zaletami terapeuty (Kohut, 1971 ). Taka sytuacja może powodować, że klient idealizując terapeutę, może zacząć odczuwać bliskość, a tym samym próbować ją rozwinąć na polu prywatnym. Rollo May (1969) wyróżnia 4 typy miłości: miłość związaną z seksem (libido), popęd do prokreacji (eros), miłość braterską, miłość związaną z poświęceniem dla innych (agape). Gelso, Rojas i Marmarosh (2014) są przekonani, że połączenie miłości agape i miłości braterskiej może mieć pozytywny wpływ na przebieg terapii, a także nawiązanie przyjacielskiego kontaktu po terapii może przyczynić się do polepszenia skutków terapii. Pojawienie się tych uczuć świadczących o dobrej relacji psycholog- pacjent, jest bardziej prawdopodobne podczas terapii długoterminowej. Jak twierdzą, w takiej sytuacji głęboki kontakt nie jest szkodliwy dla pacjenta. Należy jednak zwrócić uwagę, czy cała relacja jest prawdziwa czy też oparta na mechanizmie przeniesienia i przeciwprzeniesienia.

Kontakt terapeuty i klienta w podejściu skoncentrowanym na osobie jest także specyficzny. Terapeuta otwarcie wyraża uczucia i postawy, które w konkretnej chwili przeżywa. Ponad to bezwarunkowa akceptacja klienta, może sprawić, że poczuje się on doceniony przez drugą osobę i spróbuje tę sytuację wykorzystać. Postawa psychoterapeuty uwzględnia w tym nurcie wyraźne oznaki przyjaźni, które są cenne z punktu widzenia psychoterapii, jak i ważne w codziennym życiu pacjenta.

W terapiach systemowych nie poświęca się bezpośrednio wiele czasu na analizę indywidualnie przeżywanych uczuć, ponieważ terapeuta skupia się głównie na systemie rodzinnym.

Szkoły behawioralno- poznawcze przywiązują wielką wagę do narzędzi i technik, będących wystarczającym zabezpieczeniem pacjenta, dlatego nie ma kodeksów etyki stworzonych przez takie towarzystwa jak : Association for Behavioral and Cognitive Therapies czy British Association for Behavioral and Cognitive Psychotherapies (Grzesiuk, Suszek, 2010).

Rozpoznanie i rozwiązanie trudności w relacji klient – psycholog może stanowić cenną naukę. Z powyższych rozważań można wysunąć wniosek, iż kontakt między psychoterapeutą a klientem zależy od umiejętności, doświadczenia i emocji, jakie każdy z nich wnosi do sytuacji. Dlatego ważna jest odpowiedzialność psychologa za przebieg tej relacji, ponieważ może przyczynić się on do licznych nadużyć. Szczególnie należy zwrócić uwagę na możliwość manipulowania klientem, wykorzystania wiedzy na jego temat do wywierania na niego wpływu. Nawet największa motywacja może być niewystarczająca, gdy psychoterapeucie brakuje podstawowych zasobów niezbędnych do wykonywania tego zawodu. Mam na myśli intelektualne, emocjonalne czy etyczne uwarunkowania. Psychoterapeuta powinien być świadomy własnych ograniczeń, impulsów czy stosowanych obron, ze względu na szczególne narażenie pacjenta na nadużycia o charakterze etycznym.

Relacja terapeuta- (były) klient z punktu widzenia etycznych kodeksów psychologicznych

Wskazówki, jak postępować w relacji psycholog- pacjent, przedstawia Kodeks Etyczny Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (2009). Możemy w nim przeczytać: „Terapeucie nie wolno przenosić relacji z osobą leczoną poza obszar terapii.”, „Nieetyczne jest nawiązywanie jakiejkolwiek formy bliskości seksualnej z osobami pozostającymi w terapii lub chorymi, którzy uczestniczą w badaniach naukowych.”

Również Kodeks Etyki Zawodowej Psychoterapeuty Polskiej Federacji Psychoterapii podejmuje ten temat. W podrozdziale Relacje między psychoterapeutą i pacjentem/klientem możemy znaleźć:

„1.Psychoterapeuta stara się pozostawać wyłącznie w relacji zawodowej z pacjentem podczas procesu psychoterapii

 2.Psychoterapeuta nie podejmuje relacji seksualnych z pacjentami/klientami w trakcie procesu psychoterapii.

 3.Psychoterapeuta nie przyjmuje do psychoterapii osób, z którymi wcześniej miał relacje seksualne.

 4.Psychoterapeuta nie wchodzi w relację seksualną z byłym pacjentem/klientem co najmniej przez dwa lata od zakończenia relacji zawodowej.”

Ten ostatni argument wydaje się być kluczowy i pomocny w odpowiedzi na pytanie czy dopuszczalna jest sytuacja, gdy terapeuta utrzymuje z byłym klientem stosunki o charakterze przyjacielskim lub seksualnym? Tą tematykę podejmuje (nie wprost) także Kodeks Etyczno- Zawodowy Psychologa (2005) „Psycholog jako psychoterapeuta jest świadomy niebezpieczeństw wynikających z jego możliwości wpływania na innych ludzi, w związku z czym poddaje się superwizji lub konsultacji”. Po licznych rozważaniach pozwolę sobie zgodzić się z tym twierdzeniem, dlatego w dalszej części mojej pracy dołożę wszelkich starań, by przedstawić zagrożenia jakie niesie relacja seksualna z byłym czy obecnym pacjentem.

Badania

W przeglądzie badań nad nadużyciami seksualnymi dokonanymi przez terapeutów- (Olarte,1997), stwierdza się, że około 88% nadużyć dopuszczają się mężczyźni wobec swoich pacjentek. Jako szkodliwe dla pacjenta skutki kontaktu seksualnego autorka badań podaje: brak zaufania do płci przeciwnej, brak zaufania do terapeutów i terapii, poczucie winy, depresja, złość, poczucie odrzucenia, myśli samobójcze, niska samoocena (Olarte, 1997). Bouhoutsos, Holroyd, Lerman, Forer i Greenberg (1993) również zajmowali się tematyką kontaktów seksualnych z psychoterapeutą. Na podstawie badań stwierdzili, że z pięciuset pięćdziesięciu dziewięciu pacjentów, mających kontakt seksualny z psychoterapeutą 90% z nich doświadczyło negatywnych konsekwencji tego kontaktu. Mimo, iż są to dane dotyczące aktualnego kontaktu psychologa z klientem, te negatywne konsekwencje mogą mieć także istotne znaczenie w nawiązywaniu kontaktów seksualnych po zakończeniu terapii. Brown (1988; za: Shopland, 1991) zaznacza, że skutki w psychice będą bardzo podobne do tego, jak gdyby pacjent był wykorzystywany seksualnie przez terapeutę już w trakcie przeprowadzania terapii. Ponad to relacja terapeutyczna może podlegać różnym zniekształceniom ze strony pacjenta, u którego może zaistnieć mechanizm rozszczepienia, przyczyniający się do idealizacji lub dewaluacji terapeuty (psycholog M. Weber, komunikacja osobista, 26 kwiecień 2015). Dlatego, aby ta relacja była bezpieczna, psycholog musi obrać pewne normy i granice podczas kontaktu z klientem, by relacja nie wykroczyła poza obszar terapii. Wszystkie poważane kodeksy dotyczące zasad pracy psychoterapeutycznej uznają, że utrzymywanie kontaktów z pacjentami, na podłożu prywatnym są błędem i wykroczeniem przeciw zasadom etyki zawodowej. Wielką uwagę zwraca się na nawiązanie relacji z obecnym i byłym pacjentem. Kategoryczne stanowisko w tym temacie podejmują: Ethics Code of The British Association for Counselling and Psychotherapy (2013) czy Statements of ethical principles Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (2009). Takie bliskie kontakty mogą przyczynić się do ograniczania zdolności do profesjonalnego osądu (Grzesiuk, Suszek, 2010). Mimo iż Europejski kodeks nie podaje czasu, po którym psychoterapeuta mógłby nawiązać relacje z klientem na polu prywatnym, Ethical principles of psychologists and code of conduct (1992) Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego wyraźnie podkreśla, że do takiej sytuacji można dopuścić dwa lata po zakończeniu psychoterapii pacjenta. Kodeks APA (2010) wymienia 7 warunków, które pozwolą na sprawdzenie czy taki kontakt jest w ogóle możliwy. Pod uwagę należy wziąć: czas, który upłyną od zakończenia psychoterapii; intensywność; rodzaj psychoterapii; jak się zakończyła- okoliczności; przeszłość pacjenta; aktualny stan pacjenta; jak i stwierdzenia psychoterapeuty podczas terapii, które mogłyby wskazywać na możliwość nawiązania kontaktu seksualnego po zakończeniu terapii. Moim zdaniem relacja intymna powinna być symetryczna, a wiedza zdobyta przez psychoterapeutę podczas terapii przekreśla tą możliwość i stawia go niejako na lepszej pozycji. Z kolei gdy psychoterapeuta oczekuje bliskiej relacji z klientem, powinien on rozważyć sens swojej pracy jak i wartości cenione przez niego. Zaleca się, by wszelkie trudności były przedstawiane w trakcie superwizji i natychmiast rozwiązywane. Dlatego rozwaga psychoterapeuty w kontaktach z klientem wydaje się być kluczowym aspektem wpływającym na skuteczność psychoterapii, a kontakty seksualne po jej zakończeniu mogą wpłynąć negatywnie na byłych pacjentów. Zapewnienie warunków prawidłowego przymierza terapeutycznego składającego się z „umowy co do celów terapii, zgody dotyczącej zadań wyznaczanych podczas terapii” jest wskaźnikiem pozytywnych efektów psychoterapii (Bordin, 1994) Uważam, że warto stosować się do określonych reguł przymierza terapeutycznego, jak i nie wychodzić poza relację terapeuta- pacjent w sferę prywatną.

Podsumowanie

Podsumowując swoje rozważania, pragnę stwierdzić, że dylemat stojący przede mną przed przeanalizowaniem za i przeciw bliskim kontaktom psychologa z byłym klientem wydawał się bardzo interesujący i prowokujący dyskusję na ten temat. Brytyjskie, specjalistyczne kodeksy etyczne wskazują wyraźnie, że kontakt psycholog- klient powinien być sformalizowany do tego stopnia, by każdy znał reguły panujące w tej niesymetrycznej relacji, ponieważ bliska relacja jest traktowana jako wykorzystywanie byłego klienta i w związku z tym jest niedozwolona (Jones, 2005; za: Toeplitz-Winiewska, 2008). Z drugiej strony liczni psychoterapeuci wskazują na pozytywne skutki zawarcia przyjaźni z byłym klientem, która jest cenna w codziennym życiu. W takim specyficznym kontakcie należy zwrócić szczególną uwagę na mechanizm przeniesienia i przeciwprzeniesienia. Według Marmarosh, Gelso i Rojas (2014) połączenie miłości braterskiej i miłości agape poza obszarem terapii może przyczynić się do utrzymania pozytywnych skutków terapii. Niezależnie od tego, psycholog powinien mieć świadomość, że taka relacja nigdy nie będzie autentyczna, że będzie miał on przewagę nad drugą stroną, co może doprowadzić do licznych negatywnych konsekwencji, na przykład manipulacji.

Autor: Karolina Żyłka

 

Bibliografia:

  1. APA, (2010) Ethical Principles of Psychologist and Code of Conduct. Pobrane z: http://www.apa.org/ethics/code/principles.pdf (dostęp 24 kwietnia)
  2. Bordin, E. S. (1994). Theory and reserch on the therapeutic working alliance: New directions. W: A. O. Horvath, L. S. Greenberg (red.), The working alliance: Theory, reserch and practice, (s.13-37). New York: Wiley.
  3. Bouhoutsos, J. Holroyd, J., Lerman, H., Forer, B. R., Greenberg, M. (1993) Sexual intimacy between psychotherapist and patients. Professional Psychology: Reserch and Practice, 14, s. 185-196.
  4. Ethics Code of The British Association for Counselling & Psychotherapy (2013). Pobrane z: http://www.bacp.co.uk/admin/structure/files/pdf/9479_ethical%20framework%20jan2013.pdf (dostęp 24 kwietnia)
  5. Gelso, Ch., Rojas, Ch., Marmarosh, A. (2014). Love and Sexuality in the Therapeutic Relationship. Journal of  Clinical Psychology, numer 70, s. 123-143.
  6. Grzesiuk, L. (2006). Psychoterapia : podręcznik akademicki. Badania i szkolenie. Warszawa: Eneteia Wydawnictwo Psychologii i Kultury
  7. Grzesiuk, L., Suszek, H. (2010). Psychoterapia : podręcznik akademicki. Integracja. Warszawa: Eneteia Wydawnictwo Psychologii i Kultury.
  8. Hayes, J. (2014). “Well I Got a Few of My Own”: Therapists’ Reactions to Attraction, Sex, and Love in Psychotherapy. Journal of Clinical Psychology, numer 70, s. 119-122.
  9. Kodeks Etyczny Psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (2009). Pobrane z: http://www.synapsis.pl/Kodeks-Etyczny-Psychoterapeuty-Polskiego-Towarzystwa-Psychiatrycznego.html (dostęp 26 kwietnia)
  10. Kodeks etyki zawodowej psychoterapeuty Polskiej Federacji Psychoterapii (brak daty). Pobrane z: http://www.psychoterapia-polska.org/kodeks-etyczny-pfp (dostęp 28 kwietnia)
  11. Kohut, H. (1971). The analysys of the Self. New York: International Universities Press.
  12. Koocher, G.P., Keith-Spiegel, P. (2008). Ethics in psychology and the mental health professions. Oxford: Oxford University Press.
  13. May, R. (1969). Love and will. Oxford: Norton & Co.
  14. Olarte, S. W. (1977). Sexual boundry violation: The Hatherleigh Guide to Ethics in Therapy. New York: Hatherleigh Press.
  15. PTP, Polskie Towarzystwo Psychologiczne (2005) Kodeks Etyczno- Zawodowy Psychologa. Pobrane z: http://ptp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=29 (dostęp 24 kwietnia)
  16. Shopland, S. N. (1991). Sex with ex-clients: Theoretical rationales for prohibiton. Ethics and behavior, 1(1),  s. 35-44.
  17. Toeplitz-Winiewska, M. (2008). Udzielanie pomocy psychologicznej. W: J. Brzeziński, B. Chyrowicz, W. Poznaniak, M. Toeplitz-Winiewska (red.), Etyka zawodu psychologa     (s.235-263). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

  • Opublikowane 25 Maj, 2016

Projekt „Po obu stronach sceny”

Od 1 maja do 31 grudnia 2016 r. będzie trwać cykl wydarzeń kulturalnych pn. „Po obu stronach sceny” realizowany przez Stowarzyszenie Absurdalny Kabaret, Uniwersytet Śląski oraz Teatr Korez w Katowicach. Celem spotkań jest integracja społeczna poprzez sztukę osób pełnosprawnych z osobami z niepełnosprawnościami, przygotowanie do wystąpień scenicznych, a także ograniczenie wykluczenia społecznego ze względu na niepełnosprawność i dotarcie do społeczności lokalnej Śląska. Adresatami cyklu są osoby w wieku powyżej 16. roku życia, zamieszkujące teren województwa śląskiego. Zajęcia i warsztaty prowadzone będą w rektoracie Uniwersytetu Śląskiego (ul. Bankowa 12, Katowice) oraz w Teatrze Korez. 

Uczestnicy będą mieć okazję wzięcia udziału w:

  • wyjeździe integracyjno-artystyczno-kulturalnym,
  • wydarzeniach artystyczno-kulturalnych w Teatrze Korez,
  • warsztatach stacjonarnych w jednej z wybranych grup (aktorskiej produkcyjnej i organizacyjnej),
  • wydarzeniu happeningowo-kulturalnym.


Rekrutacja trwa do 15-ego czerwca 2016 r. Wstęp jest bezpłatny. Regulamin i formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie: www.bon.us.edu.pl.

Szczegółowych informacji udziela koordynator projektu: Michał Laksa, tel. +48 605 304 732, e-mail: absurdalnekabarety@gmail.com.


Oddech

Zasłonięte oczy. Związane ręce. Prowadzona jak bydło na rzeź. Sznur przetarł już skórę, teraz wrzyna się w mięso. Krew cieknie po dłoniach i spada na ziemię, oznaczając mój ostatni spacer. Czy ja sama do tego doprowadziłam? Jakby mnie oświeciło czuję, że to ja sama do tego doprowadziłam. Gdzieś z oddali słyszę głosy. Czyżby to serenada mego końca?

Powłóczę nogami. Tracę siły. Upadam. Widzę tylko ciemność, tylko ona, towarzyszka moich ostatnich chwil.

Słodkie brzmienia okalają me zmęczone ciało. Skrzypce a może to lutnia. Trudno mi rozpoznać, który gra dla mnie.

Zatrważające. Słyszę jak ktoś wymawia słowa: Kocham. Wciąż w mej głowie huczą niczym wiatr podczas sztormu. Tyle myśli kłębi się w mej głowie. Jak w karuzeli. Pragnę to zatrzymać, ale nie potrafię. Jak zaklęty krąg wciąż słyszę na nowo kolejne słowa. Widzę kolejne sytuacje. Czuję dotyk na mej skórze…

Wyrwana z ciemności, chwycona za połamane ręce, zostaję podniesiona na nogi. One też już odmawiają mi posłuszeństwa. Przez brudną szmatę, do moich oczu zakradają się pojedyncze promienie światła. Gdzie jestem? Krew nadal kapie na posadzkę. Każda kropla odbija się echem wśród ścian. Ścian?

Szmata zostaje zdjęta z moich oczu. Zaciskam mocno powieki z nadzieją, że mi ich nie wypali. Światło oślepia mnie. Jest zimne. Krew sączy się po dłoniach, brudząc resztki mego ubrania. Czy przyjdzie mi się wykrwawić?

Stoję skulona, oddychając ciężko. Krótkie oddechy brzmią jak melodia dawnych dziecięcych lat. Powoli otwieram oczy, które przyzwyczajają się do blasku. Poszarpane włosy opadają w dół. Podnoszę głowę. Staję twarzą w twarz z prawdą. Mdleję…

Znowu zostaję mimowolnie, jak szmaciana lalka, podniesiona do pionu. Rozwiązano sznur krępujący me dłonie. Zwisają teraz bezwładnie pokryte zaschniętą krwią, która tworzy wyszukane wzory. Zupełnie jak henna na dłoniach panny młodej. Rany po sznurze wyglądają jak bransolety zdobiące jej dłonie. Uśmiecham się na to wspomnienie.

Podnoszę głowę. Przede mną stoi tylko jeden człowiek. Człowiek? Jego oczy przeszywają mnie na wskroś. Zupełnie jakby był dawcą przeznaczenia. Jakby znał mnie lepiej niż ja sama. Ubrany w jakieś piękne szaty, których nie potrafię opisać. Jego włosy poruszane przez wiatr wyglądają jak błękitny płomień.

Wyciąga w mą stronę dłoń. Na jej wewnętrznej stronie leży pierścień. Przechylam głowę w znaku zapytania. Łza, której nie czuję, spływa po moim policzku. Nawet ona - schwytana w pół drogi do posadzki - zatrzymała się w oczekiwaniu na moją decyzję.

Podchodzę chwiejnym krokiem. Chyba trochę kuleję. Widzę złowrogi uśmiech na jego twarzy. Czyżby wiedział, co chcę zrobić?

Podnoszę drżącą prawą rękę. Jeszcze się mnie słucha. Widzę błysk satysfakcji w jego oczach. Resztkami sił uderzam w jego otwartą dłoń, wytrącając pierścień. Ten upada na posadzkę, głucho, roztrzaskując wzorzyste płyty.

Dźwięk rozpryskującego się kryształu pierścienia jest ostatnim, co słyszę. Powoli upadam na posadzkę. Już tylko przerażenie na jego twarzy…

Otwieram oczy. Nieludzki grymas, zakrwawione oczy i pył, w który się rozsypuje jest ostatnim, co pamiętam. Znajduję się w wystawnej, bogato zdobionej komnacie. Spoglądam w lustro oparte o ścianę. Jestem ubrana we wschodnie szaty, migające pięknem barw. Włosy mocno spięte w ciasny kok przebity długimi srebrnymi szpikulcami. Przy boku szabla. Za oknem wschodzące Słońce wita mnie. I tylko wzorzysta henna zdobi moje dłonie, a bransolety dźwięczą łagodnym powiewem wiatru.


żródło zdjęcia: https://wall.alphacoders.com/big.php?i=234169

Zawieszona pomiędzy dwoma światami, studentka IV roku nauk naiwnie trudnych. Pasjonatka kryminału życia codziennego, amatorka gier: MOBA i RPG, córka gazdy. Mimo iż, nie cierpi głupoty ludzkiej, zajmuje się jej śledzeniem w wolnych chwilach. Kocha życie, jednak zdarzają się momenty i takie, kiedy nie ma dla niej najmniejszego znaczenia. Potrzepana choleryczka z warkoczem. Autorem grafiki jest Carne Griffiths (pobrano ze strony:  www.facebook.com/veriapriyatno/photos/a.10151297873909903.529573. (...)


Medycyna przeciwstarzeniowa - Anti Aging

Medycyna przeciwstarzeniowa to nowa gałąź medycyny, której celem jest nie tylko wydłużanie życia ludzkiego, ale także opóźnianie ujawniania się chorób związanych ze starzeniem oraz warunkowanych genetycznie. Chodzi bowiem o to, by żyć dłużej, ale też by być zdrowym do najpóźniejszych lat i móc tym długim życiem się cieszyć.

Ojcem medycyny przeciwstarzeniowej jest Amerykanin dr Ron Klatz. Zasadnicza różnica między medycyną klasyczną a przeciwstarzeniową polega na tym, że medycyna klasyczna zajmuje się rozpoznawaniem już istniejących chorób i ich leczeniem, zaś przedmiotem medycyny przeciwstarzeniowej jest optymalizacja zdrowia i dobrego samopoczucia na każdym etapie życia zanim pojawią się choroby. To nowa koncepcja medycyny, której celem jest wydłużanie i poprawa jakości ludzkiego życia.

Zachowanie dobrego, zdrowego wyglądu, żywotności, siły, zdolności, pamięci i dobra jakość życia pomimo upływu lat to właśnie zadanie medycyny przeciwstarzeniowej.

Rodzi się pytanie, czy proces starzenia możemy kontrolować i czy możemy uniknąć chorób związanych z wiekiem? Można to próbować osiągnąć m.in. poprzez odwracanie lub hamowanie starzenia się komórek, skuteczne mechanizmy obrony immunologicznej, remodelowanie składu ciała poprzez utratę tkanki tłuszczowej, poprawę pamięci i utrzymanie aktywności mózgowej, prawidłowy orzeźwiający sen, utrzymanie satysfakcjonującej aktywności seksualnej.

Model postępowania obowiązujący w medycynie przeciwstarzeniowej można by przedstawić w formie piramidy, której podstawę stanowi ocena stanu zdrowia i ryzyka schorzeń, kolejny poziom to modyfikacja stylu życia i diety, następny uzupełnianie niedoborów witamin, mikroelementów i hormonów, a ostatni - to ostateczność kiedy musimy zastosować leki.

Okazuje się bowiem, że czynniki genetyczne decydują o długości naszego życia jedynie w 20 %, a aż w 80% styl życia, dieta i środowisko w którym żyjemy, czyli w znacznej mierze sami możemy mieć wpływ na to, jak długo cieszymy się życiem.

Na długość naszego życia mają wpływ: prawidłowa masa ciała, dieta z ograniczeniem nasyconych kwasów tłuszczowych (dieta Okinawa, śródziemnomorska), dostarczanie w odpowiedniej ilości antyoksydantów, wczesne wykrywanie i leczenie nadciśnienia, zwiększenie aktywności fizycznej, rzucenie palenia, towarzyskość, sprawność umysłowa, aktywność seksualna i dobry sen. Za czynniki skracające życie uznaje się nadwagę i otyłość, hiperglikemię, hipertrójglicerydemię, nadciśnienie, palenie papierosów, spożywanie 3 lub więcej porcji alkoholu dziennie, niskie wykształcenie i samotność.

Obserwacja długowiecznych populacji dowodzi, że czas życia zależy od uwarunkowań genetycznych oraz  od kaloryczności i jakości pożywienia.

Najlepiej udokumentowane wydają się badania Davida Sinclair z Uniwersytetu w Harvardzie, który wiąże restrykcyjną dietę z aktywacją białek Sir (Silent information regulator) zwanych sirtuinami czy enzymami długowieczności. Wydaje się, że sirtuiny są odpowiedzialne za genetyczne mechanizmy starzenia i regulują jego szybkość - a tym samym długość naszego życia.

Dziś wiadomo, że sirtuiny aktywuje dieta niskokaloryczna a także picie czerwonego wina, które zawiera resweratrol - związek o strukturze i działaniu sirtuiny. Ograniczenie zatem kalorii dostarczanych organizmowi wydaje się najprostszym sposobem znalezienia się w grupie osób długowiecznych.

Dla pełnego obrazu stanu zdrowia i wieku biologicznego należy także określić poziom hormonów, mikroelementów i witamin, stężenie wolnych rodników, kwasów omega 3, 6, 9 oraz markery nowotworowe i zapalne. W przypadkach alergii i nietolerancji pokarmowych należy wykonać testy żywieniowe. Coraz częściej w ocenie ryzyka wielu chorób opieramy się na badaniach genetycznych, które dają nam również wiadomości o odmienności reakcji na leki czy pokarmy u różnych osób.

Posiadając tak bogate dane, możemy zalecić suplementację brakujących hormonów, mikroelementów i witamin a na ostatnim szczeblu piramidy leki, jeśli jest to konieczne.

Opisany powyżej model postępowania zgodny z założeniami medycyny przeciwstarzeniowej daje możliwość wnikliwego wglądu w aktualny stan zdrowia badanej osoby, prawdziwy wiek biologiczny i ryzyko chorób, którym można zapobiegać zanim się ujawnią. Medycyna przeciwstarzeniowa nie czeka na ujawnienie się choroby a zapobiega jej wcześniej, nawet już u młodego, zdrowego człowieka, choć nigdy nie jest za późno, bowiem w każdym wieku przynosi korzystne efekty.

Długość naszego życia zależy w dużej mierze od osobowości i pozytywnego nastawienia do jego kolejnego etapu, jakim jest starzenie. Dłużej żyją ludzie aktywni umysłowo i fizycznie, mający plany i ciekawi świata, co pięknie ilustruje wiersz Mac Arthura:

Jesteś młody tak długo, jak długo jesteś wrażliwy.
Wrażliwy na to co piękne, dobre i wielkie.
Wrażliwy na przesłania przyrody, człowieka i nieskończoność.

 

Autor: Dr nauk med. Ewa Drozd - Styk

 
 

 

Program ZDROWJA CenterMed


Samodzielność u dzieci

SPOSOBY ZACHĘCANIA DZIECKA DO SAMODZIELNOŚCI

Niniejsza prezentacja przygotowana została  w oparciu o książkę Adele Faber, Elaine Mazlish o tytule: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

Dziecko to nie klon…

Pierwsza zasada przygotowywania dziecka do samodzielnego życia powinna opierać się o przekonanie, iż dziecko nie jest klonem rodzica. W istocie jest ono odrębną istotą, które pragnie własnej autonomii. Już od najmłodszych lat staje się indywidualistą. Będzie pod pewnymi względami podobne do swoich rodziców czy dziadków, przy tym wszystkim jednak pozostanie sobą- człowiekiem jedynym w swoim rodzaju, z własnym temperamentem, gustem, uczuciami, dążeniami i marzeniami.

Samodzielność jest ważna (zarówno dla dziecka, jak i rodzica)

Pozwalając dziecku być samodzielnym, wspiera się jego dążenie do uzyskania autonomii. Wówczas rozwija się jego pewność siebie i poczucie własnej skuteczności. Umożliwia się mu tym samym, stanie się człowiekiem przystosowanym do życia w ogóle, jak i w społeczeństwie. Dzięki powyższemu dziecko będzie miało możliwość nauczenia się podejmowania własnych decyzji oraz dokonywania wyborów, i przede wszystkim nauczy się radzenia sobie zarówno w prostszych, jak i trudniejszych sytuacjach, które na pewno pojawią się w jego życiu.

Jak zachęcić dziecko do samodzielności?

  1. Należy pozwolić mu na dokonywanie własnych wyborów

Nawet najbardziej błaha możliwość wyboru rozwija w dziecku poczucie odrębności. Przykład:

„ Czy chcesz dzisiaj ubrać czerwone spodnie czy zielone?”

„Czy chcesz poczytać o księżniczkach czy zwierzątkach?”

„Chcesz iść do parku czy na plac zabaw?”

  1. Należy okazywać szacunek dla dziecięcych zmagań.

Przykład:

Często zdarza się, iż z ust rodziców pada zdanie: „zrób to, to jest łatwe”.

Zamiast tego zdecydowanie lepiej zasugerować inną treść: „to nie jest łatwe”, „to może być trudne”. Dziecko bowiem, które nie podoła łatwemu według dorosłych zadaniu, otrzyma solidną dawkę frustracji, myśląc, że nie potrafi poradzić sobie nawet z czymś prostym; zacznie wówczas w siebie wątpić i nie będzie chciało podejmować nowych wyzwań. Kiedy zaznaczy się dziecku, że coś jest trudne, będzie ono miało możliwość wytłumaczenia sobie samemu, że zadanie mogło być dla niego za trudne do wykonania i poziom frustracji nie będzie aż tak wysoki. Warto pamiętać, iż należy spróbować pomagać dziecku, rozmawiać z nim, tłumaczyć, zamiast je wyręczać.

  1. Tworzenie pytaniowej bomby nie jest dobrym sposobem na komunikację z dzieckiem.

„Gdzie byłeś?”, „Co robiłeś?”, „Jak w szkole?”, „Jak oceny?”, „Byłeś grzeczny?”

Dziecko, które jest zdrowe i rozwija się prawidłowo, chętnie powie coś samodzielnie. Najlepszą metodą na zachęcenie dziecka to konwersacji jest rozpoczęcie własnej wypowiedzi od krótkiego zdania: „Dzień dobry. Jak dobrze Cię widzieć J.”

Bombardowanie pytaniami nie skłania dzieci do udzielania odpowiedzi, przeciwnie powoduje jeszcze większe zamykanie się w sobie. Jeśli dziecko będzie miało ochotę coś powiedzieć, prawdopodobnie zrobi to samo w wybranym przez siebie momencie.

  1. Rodzic nie powinien spieszyć się z udzielaniem odpowiedzi.

Dzieci są w stanie zadać rodzicowi „tysiąc pytań na minutę”. Często odpowiedzi na nie, nie są łatwe. Nie trzeba odpowiadać dziecku od razu. Każdy z dorosłych ma prawo zastanowić się i przemyśleć swoją odpowiedź. Dziecko jest bardzo podatne na słowa, w związku z czym wypowiedź osoby dorosłej musi być dobrze przemyślana. Warto również nakierować dziecko na to, aby samo szukało rozwiązania, na przykład: „Zadałeś ciekawe pytanie, a co ty o tym myślisz?”

  1. Dobrze jest zachęcać dziecko do korzystania z cudzych doświadczeń.

Poza domem istnieje szersza społeczność gotowa udostępnić dziecku swoje cenne doświadczenia. Rodzice nie muszą być cały czas „w gotowości” na udzielanie odpowiedzi. Pani wychowawczyni może dziecku wytłumaczyć np. dlaczego słodycze są szkodliwe, pani ze sklepu z butami, może powiedzieć dlaczego buty się niszczą, a dentysta, co powoduje, że zęby się psują. Rodzic nie musi poczuwać się ekspertem w każdej dziedzinie życia. Wiadomo, że nie zawsze można być świetnym we wszystkim, w związku z czym warto wykorzystywać wiedzę innych osób z otoczenia.

  1. Nie można dziecku odbierać nadziei.

Każde dziecko, podobnie jak osoby dorosłe, ma swoje marzenia i inspiracje. Zadaniem rodzica jest słuchanie o nich, wspieranie ich i szanowanie. Wiadomo, że nie zawsze można wszystko mieć. Często dzieciom wystarcza mówienie o swoich pasjach. Można też łatwo je zastąpić, przykładowo, kiedy dziecko marzy o koniu, można spróbować zachęcić je do czytania książek o tych zwierzętach, oglądania filmów czy rysowania. Warto wspierać dążenia dziecka i nie odbierać mu nadziei na to, że z czymś sobie poradzi.

Inne sposoby zachęcania dziecka do samodzielności

  1. Dziecko samo może zajmować się swoim ciałem- córka może sama uczesać włosy, wyciągnięta ze spodni bluzka nie tworzy z dziecka kloszarda, a pozaginany kołnierzyk nie jest oznaką zaniedbania. Dziecko posiada swoją fizyczność, która jest jego własnością, i której należy się szacunek.
  2. Strofowanie denerwuje nie tylko dzieci.
    „Nie siedź taki schylony”, „Nie pisz w taki sposób”, „Nie jedz tego teraz”, „Wyrzuć już tę zabawkę”.
    Wyżej przytoczone wypowiedzi wzmagają w dzieciach irytację, powodując odsuwanie się od nadopiekuńczego rodzica. Żaden człowiek nie lubi, kiedy wciąż się go poprawia, strofuje czy ponagla, nawet ten, który dopiero zaczyna wkraczać w życie.
  3. Nie należy mówić o dziecku w jego obecności (nawet przy małym dziecku).
    Kiedy dzieci słyszą jak rodzice o nich mówią: „on to lubi”, „ona była nie grzeczna” itp. Powoduje to w nich rozwój uczucia bycia jak przedmioty. Znika wówczas poczucie bycia indywidualną jednostka. Ponadto krytykowanie dziecka w obecności innych osób odbiera mu chęci do jakiejkolwiek zmiany i utrwala w nim postawy negatywne. Dziecko uważa, że tak już jest i trudno. Często też słyszy się od rodziców, że dzieci starają się zwrócić uwagę opiekuna poprzez bycie niegrzecznym. Jeśli dziecko tylko wtedy zostaje zauważone przez rodzica, nie ma co się temu dziwić. Częściej też zwyczajnie zwraca się większą uwagę na złe zachowanie, aniżeli wspiera się to dobre.
  4. Dziecko potrafi samo odpowiedzieć na zadane mu pytanie.
    Kiedy babcia pyta: „Czy Piotruś lubi zupkę kalafiorową?”, największą oznaką szacunku będzie, kiedy babcia to pytanie zada właśnie jemu. Dziecko potrafi samo wyrazić swoje zdanie, nie potrzebuje do tego adwokata...
  5. Należy okazywać szacunek dla ewentualnej „gotowości” dziecka.
    W momencie, gdy dziecko bardzo pragnie coś zrobić, ale nie jest na to przygotowane emocjonalnie lub fizyczne, można wyrazić zaufanie do jego zdecydowanej gotowości. Wówczas wzrośnie pewność siebie dziecka i utrwali się w nim przekonanie, iż kiedyś z konkretnym problemem będzie w stanie samo sobie poradzić. Przykładowo, gdy dziecko chce skorzystać z łazienki w taki sposób jak osoba dorosła, należy wesprzeć je przykładowo mówiąc: „Pewnego dnia skorzystasz z łazienki jak mama i tata”.
  6. Zbyt często dorośli posługują się słowem „nie”.
    Niektóre dzieci traktują stanowczą odmowę rodzica jak bezpośredni atak na ich samodzielność i wyzwanie do walki. Sprzeciwiają się wtedy, krzyczą, wyzywają etc. Nie znaczy to, że trzeba wtedy zmieniać zdanie i na wszystko odpowiadać „tak”. Istnieją pewne sposoby, które pozwolą zachować rodzicom stanowczość bez prowokowania konfrontacji.

ZAMIAST MÓWIĆ „NIE”

  1. Warto udzielić informacji:
    „Czy mogę się pobawić?” zamiast mówić: „Nie, nie możesz.” wyjaśnij „Za dwie minuty będzie obiad.”
  2. Trzeba akceptować uczucia:
    „Nie chcę iść do domu. Możemy zostać?” zamiast mówić: „Nie, musimy iść!” powiedz „Wiem, że chciałbyś tutaj zostać, trudno opuszczać ciekawe miejsce.”
  3. Opisywanie problemu jest dobrym sposobem komunikowania:
    „Pójdziemy do sklepu?” zamiast mówić: „Nie, teraz nie mogę.” zastąp to „Chciałabym ci pomóc, ale za pół godziny przychodzi babcia.”
  4. Kiedy to możliwe należy próbować zastąpić „nie”, słowem „tak”:
    „Czy pójdziemy na plac zabaw?” zamiast mówić „Nie. Najpierw zjedz obiad.” powiedz „Tak. Tylko najpierw zjedz obiad.”
  5. Każdy musi mieć czas na zastanowienie:
    „Czy mogę iść z kolegami na pizze?” zamiast mówić: „Nie. Byłeś już w tym tygodniu.” daj sobie czas: „Daj mi chwilę, musze to przemyśleć.”

Powyżej przytoczone możliwości wypowiedzi obniżają poziom napięcia i agresji u dzieci, oraz sprawiają, iż autonomia dzieci zostaje uszanowana.

Podsumowanie: Konsekwencje braku samodzielności

Nie podejmując prób zachęcenia dziecka do bycia samodzielnym, opiekunowie przyczyniają się do utrudniania jego funkcjonowania w społeczeństwie i życiu. Brak samodzielności rodzi z czasem u rozwijającego się dziecka frustrację, irytację i agresję. Powoduje częstokroć, rozwój osobowości z cechami bierno- zależnymi. W dorosłym życiu pojawiają się u niesamodzielnego człowieka trudności związane z podejmowaniem decyzji, spełnianiu oczekiwań własnych i społecznych. Pewność siebie jest znikoma, uwidacznia się brak poczucia bycia odrębną wartościową jednostką.

Dzięki cierpliwości i wyrozumiałości dorosłych, tworzy się ogromna szansa na wychowanie i ukierunkowanie dziecka na człowieka pewnego siebie, o mocnych poglądach i twardo stąpającego po ziemi. Człowieka, który nie boi się wyzwań i potrafi walczyć o siebie nawet w najtrudniejszych okolicznościach.

Reasumując, dziecko jest osobowością indywidualną i zawsze należy szanować jego autonomię.

Kontakt: agabur20@wp.pl mgr Agnieszka Burek- Blacha, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wydziału Psychologii oraz Pedagogiki. Tytuł magistra psychologii uzyskała w 2012 roku. Ścieżka zawodowa: 2010r.- Praktyka zawodowa z zakresu Psychologii Klinicznej Człowieka Dorosłego w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej- Oddział Psychiatryczny 2011r.- Praktyka zawodowa z zakresu Psychologii Kliniczno- Sądowej w Ośrodku Pomocy Dzieciom i Rodzinie w Rudzie Śląskiej 2017r.- Praktyka zawodowa z Integracji Sensorycznej w Specjalnym Ośrodku Szkolno- Wychowawczym w Nowym Targu 2015r.- Psycholog w Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej w Nowym Targu 2016r.- Psycholog w Zespole Szkół Specjalnych przy Śląskim Centrum Rehabilitacyjno- Uzdrowiskowym w Rabce- Zdroju 2016r.- Psycholog w Zespole Wczesnego Wspomagania Rozwoju w Przedszkolu Prywatnym „Wesoły Korowód” w Nowym Targu 2017r. (...)


Strony

Subscribe to Więc jestem RSS

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.