iGen - paradoks (nie)bezpieczeństwa w bliskich związkach. Cz. II.

W poprzedniej części przedstawiliśmy cechy charakterystyczne dla iGen (pokolenia Z), wyjaśniliśmy również jego stosunek do poczucia bezpieczeństwa. Zagadnienia te są kluczowe dla zrozumienia podejścia przedstawicieli pokolenia internetu do bliskich związków. Zachęcamy do zapoznania się z poprzednią częścią oraz lektury tego jak i następnego artykułu.

Miłość w pryzmacie nauk społecznych

Kiedy mowa o miłości w pryzmacie nauk społecznych, zasadne wydaje się rozróżnienie koncepcji jej dotyczących na dwa rodzaje: psychologiczne i socjologiczne. Te pierwsze skupiają się na wyjaśnianiu mechanizmów rządzących samą miłością między dwoma lub większą ilością osób w momencie jej odczuwania, drugie podchodzą do zagadnienia od strony społecznej, zwracając uwagę na czynniki społeczno-kulturowe odpowiedzialne za powstawanie związków miłosnych, ich długości czy oczekiwania partnerów wobec nich samych. Do nazwanych przez nas psychologicznymi można wg tych kryteriów zaliczyć: koncepcje kolorów miłości (Lee, 1973), która dzieli relacje miłosne na różne rodzaje; czy też trójczynnikową teorię miłości (Sternberg, 1988) wyjaśniającą czynniki składające się na miłość w trakcie jej trwania. Tą też koncepcją będziemy się posługiwać w dalszej analizie tematu.

Socjologiczne koncepcje zawierałyby w sobie płynną miłość Baumana (2013), mówiącą o współczesnej naturze związków jako takiej, która nie trwa długo; “czystych związków” Giddensa (1992), która widzi jako współczesny powód do wchodzenia w nie, wzajemne emocjonalne i intymne zaspokajanie się, które można też inaczej nazwać samą satysfakcją oczekiwaną w związku z wejściem w ten właśnie związek. O ile wszystkie wyżej wymienione teorie podejmują tematykę miłości według różnych kryteriów, czy to socjologicznych, czy psychologicznych, to jednak niektóre skupiają się bardziej na jednych niż na drugich, stąd podział ten wydaje się uzasadniony.

Koncepcja miłości Sternberga

Robert Sternberg w swoich badaniach wykazał, że można wskazać na istnienie trzech czynników składających się na miłość między dwójką osób. Te trzy czynniki to: Intymność, Namiętność oraz Zaangażowanie. Intymność należy rozumieć, jako siłę przywiązania i bliskości osób do siebie nawzajem, która tworzy warunki do dzielenia się “sobą”: swoimi przemyśleniami i uczuciami. Przykładowy item kwestionariusza skonstruowanego przez Sternberga (1997b) służący do badania Intymności w relacji brzmi “mam ciepłą relację z daną osobą”.

Namiętność w rozumieniu Sternberga występuje w związku wtedy, kiedy mamy do czynienia albo z fizycznym pobudzeniem albo stymulacją emocjonalną. Ważne, aby była odbierana pozytywnie. Przykładowa pozycja testowa do badania Namiętności: “adoruję daną osobę”.

Ostatni składnik miłości, czyli Zaangażowanie, różni się od pozostałych tym, że wymaga świadomej decyzji bycia z drugą osobą. Do utrzymania Zaangażowania istotna jest satysfakcja ze związku. Zaangażowanie można też rozumieć jako wysiłek wkładany w związek (Sternberg, 2007). Przykładowy item brzmi tutaj “planuję kontynuować moją relację z daną osobą”.

Wszystkie składniki razem składają się na to, ile miłości łącznie odczuwa osoba w relacji. Ze względu na występowanie składnika/ów można wyróżnić następujące rodzaje miłości:

Współczesny obraz miłości wg Baumana

W swojej książce Liquid Love: On the Frailty of Human Bonds (2003) Bauman zwraca uwagę na zjawisko płynnej miłości, jako aspektu całościowo płynnego społeczeństwa. Płynność tego społeczeństwa polega właśnie na tym, że trudno znaleźć w nim stabilność, a raczej wszystko się zmienia, niczym ciecz przelewana z jednego pojemnika do drugiego. To samo dzieje się w przypadku relacji. Współczesne relacje wg Baumana są często: chwilowe, kieszonkowe oraz pozbawione głębszych więzi emocjonalnych i skupione wyłącznie na przyjemności (hedonistyczne). Dodatkowo, współczesna miłość, została poddana swego rodzaju inwazji konsumpcjonizmu. Wczytując się w słowa autora, możemy wytworzyć wizerunek człowieka, będącego w opozycji do zjawisk, które obserwuje i widzącego rozwiązanie dla zaobserwowanych problemów w tradycyjnych wzorcach miłości swoich czasów.

“Niebezpieczeństwa” bliskich związków z perspektywy pokolenia iGen

iGen wyróżnia się powolnym dorastaniem, indywidualizmem i wysokim wartościowaniem bezpieczeństwa. Już samo zestawienie tych trzech cech skłania do refleksji nad ich postawą wobec bliskich związków, które wymagają od partnerów dojrzałości, z definicji polegają na współdziałaniu, zakładają holizm i z tego powodu nie są do końca przewidywalne. Aby zrozumieć naturę relacji tworzonych przez osoby należące do iGen, zaczniemy od opisania podejścia do seksualności, która będzie równocześnie ilustrować ich przekonania na temat związków.

Około 2000r. w Stanach Zjednoczonych zaczęto opisywać zjawisko hookup culture (Wolfe, 2013). Proponuje ono seks bez związków, zobowiązań, zaangażowania czy relacji. Jego znamienną cechą jest myślenie “po co tkwić ciągle w tym samym skoro zawsze czeka coś lepszego”. Zakłada maksymalizację zysków i przyjemności, a więc ekonomizację i hedonizację, wciąż wymieniane jako kulturowe filary współczesności.

Należy się jednak zastanowić, czy wspomniany trend faktycznie odnosi się do życia seksualnego przedstawicieli pokolenia internetu. Choć faktycznie wzrasta liczba osób deklarujących, że nieślubny seks dwójki dorosłych nie jest niczym złym i podobny wzrost obserwuje się w kwestii seksu dwójki nastolatków (General Social Survey, 1972-2016), to należy pamiętać, że przedstawiciele iGen później niż poprzednie pokolenia przechodzą inicjację. Ponad dwukrotnie, w porównaniu z pokoleniem X, wzrósł też odsetek młodych dorosłych, którzy w ogóle nie uprawiają seksu (Twenge, 2019). Jak wytłumaczyć tę rozbieżność? Możemy przypuszczać, że na poziomie poznawczym iGen akceptuje seksualność i nie nakłada na nią kategorii niemoralności, co wynika z ich tolerancyjności. Jednak wiążąca się z tą sferą bezbronność fizyczna i emocjonalna jest odbierana jako utrata poczucia bezpieczeństwa, co budzi lęk i zniechęca do podejmowania działań związanych z tą sferą życia, bądź ją ogranicza. Zilustrowaniem tego sposobu myślenia mogą być słowa amerykańskiej dziewiętnastolatki: “Związki na takim poziomie intymności odciągają uwagę” (za: Twenge,2019) - z całą pewnością od zaabsorbowania sobą i stabilnością, a to warunki których iGen nie jest w stanie zaakceptować.

Wśród przedstawicieli pokolenia internetu panuje przekonanie, że najważniejszą “misją” do trzydziestego roku życia jest odnalezienie własnej tożsamości. iGen jest przekonane, że “trudno dowiedzieć się czegoś na swój temat, kiedy jest się z kimś innym” (za: Twenge, 2019). Zastanawiające jest w tym kontekście, gdzie poszukiwać odpowiedzi na pytanie “Kim jestem?” i skąd czerpać informacje o sobie, jeśli nie z interakcji z drugim człowiekiem?

W myśleniu o życiu intymnym pokolenia internetu nie należy dokonywać nadmiernej dychotomizacji. iGen nie odrzuca wszystkiego, co związane z seksem - jest skłonny wybierać formy, które są “bezpieczniejsze” pod względem biologicznym, a zwłaszcza emocjonalnym.

W aspekcie emocjonalnym można wyróżnić dwie metody zapobiegania zranieniom. Pierwszą z nich jest unikanie emocjonalnego zaangażowania. Ujmując to w ramy teorii zasobów Hobfolla (1989), bez inwestycji zasobów nie istnieje ryzyko ich utraty. Nastolatki podążające za tą myślą odnajdują się w hookup culture. Ten nurt myślenia stara się przede wszystkim zapobiec jakiejkolwiek bliskości emocjonalnej i ewentualnemu związkowi. W tym celu większość spotkań odbywa się po spożyciu alkoholu, co zmniejsza skrępowanie i pozwala myśleć, że seks nic nie znaczy, skoro obie strony były pijane. Wyklucza się też możliwość okazywania czułości i bliskości przez zachowania takie jak przytulanie, ponieważ mogą skutkować “zarażeniem się uczuciami”, polegającym na zainteresowaniu życiem partnera, czy odczuwaniu przywiązania do niego. Zwrot ten nasuwa na myśl traktowanie miłości jako kolejnej choroby wenerycznej, której należy uniknąć. Hookup culture, która miała być przejawem maksymalizacji korzyści, stała się w wydaniu iGen kolejnym sposobem na zapobieganie ryzyku.

Drugim sposobem unikania emocjonalnego “niebezpieczeństwa” może być wykluczenie ze sfery seksualności partnera. Jest to umożliwione przez nieograniczony dostęp do pornografii w internecie. Niestety, zgodnie z definicją “dorastania w internecie”, pornografia jest udziałem, nawet 9-letnich dzieci. Zetknięcie z nią jako pierwszym źródłem informacji o seksualności człowieka może przyczyniać się do późniejszych nieprawidłowości funkcjonowania tej sfery, w tym nierealistycznych wyobrażeń i silnie rzutować na przeżywanie swojej płciowości. Cytując wypowiedź jednego z przedstawicieli iGen, “pornografia znieczuliła młodych ludzi na pociąg do seksu czy pragnienie intymności”(za: Twenge, 2019). Obserwuje się coraz większą ilość młodych dorosłych niezainteresowanych realnymi kontaktami seksualnymi. Łatwiejsze jest włączenie internetu w dowolnym miejscu i czasie niż konieczność porozumiewania się z partnerem, budowania z nim relacji, dbania o niego w trakcie stosunku, narażanie się na obciążenia, możliwość zranienia, czy niezadowolenia. Można przypuszczać, że istnieje tu również związek z indywidualizmem. Samowystarczalność i niezależność realizują się w tej sferze, która ewolucyjnie ma za zadanie jednoczyć, choćby przez wyrzut hormonów takich jak serotonina czy oksytocyna odpowiadających za poczucie bliskości (Lew-Starowicz, M., Lew-Starowicz, Z., Skrzypulec-Plinta, 2017).

Tak przedstawiona charakterystyka bliskich związków, intymności i seksualności pokolenia internetu nie napawa optymizmem i nasuwa pytanie, czy miłość rozumiana według trójczynnikowej teorii Sternberga ma szansę zaistnieć? Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużymy się wypowiedzią studentki z Katowic: “Chciałabym tak, by było pięknie i na całe życie, ale wiem jak działa świat i wiem, że się to nie wydarzy”. Jest to pogląd podzielany przez wielu przedstawicieli generacji internetu. Wydaje się, że hookup culture czy pornografia są tylko sposobem realizowania potrzeb jak gdyby z konieczności i braku wyboru innej opcji, a nie czymś czego naprawdę chcą. Gdzieś w głębi pragną związków i miłości, ale boją się do tego przyznać. Próbują dopasować do rzeczywistości swoje oczekiwania, rezygnując z niedostępnych marzeń, przez co pomijają któryś z czynników miłości. Może to być brak Zaangażowania - są wówczas tak zwanymi “partnerami na randki” - będą wspólnie przeżywać Namiętność i dzielić się Intymnością, budując między sobą bliskość. Jednak nie przedstawią partnera swoim bliskim, ani nie zadeklarują, że są w związku. Może to być randkowanie w stylu hookup culture, pozbawione zarówno Zaangażowania jak i Intymności. Mogą to być w końcu relacje czysto przyjacielskie, gdzie w jakiś sposób występuje Zaangażowanie i Intymność, lecz bezpieczniej pozostać przy braku Namiętności, która mógłby coś popsuć.

Podsumowanie

Deklarowane pragnienie miłości pozwala jednak na pewną dozę optymizmu względem przyszłych związków tworzonych przez iGen. Być może iGen będzie w stanie znaleźć równowagę między indywidualizmem i bliskością, dzielić się i wspierać, zostawiając też pole dla wyrażania własnej odmienności i indywidualności. Odważy się na fizyczną i emocjonalną bezbronność, która daje pole Namiętności - autentycznym, silnym emocjom, których z definicji nie da się nieustannie kontrolować. Jednocześnie pamiętając o zapewnieniu sobie nawzajem komfortu i szanowaniu granic. Nauczy się i doceni Zaangażowanie, przejawiające się w odpowiedzialności za drugiego człowieka i będące dojrzałą decyzją oraz działaniami mającymi na celu trwałość relacji. Okazywane z dwóch stron mogłoby zapewnić im poczucie bezpieczeństwa i stabilności, którego tak bardzo pragną.

Zapraszamy do lektury ostatniej części naszego cyklu, w której pochylimy się nad konsekwencjami przeżywania relacji w opisany sposób. Zaobserwujemy wpływ na poczucie szczęścia oraz zdrowie psychiczne pokolenia internetu.

Bibliografia:

  1. Bauman, Z. (2013). Liquid love: On the frailty of human bonds. John Wiley & Sons.
  2. Brown, Brené (2017). Braving the Wilderness: The Quest for True Belonging and the Courage to Stand Alone. Random House UK.
  3. Garmezy, N. Stres-Resistant Children: The Search for Protective Factors. In: Stevenson, J., (editor). Recent Research in Developmnetal Psychopatology. Pergamon Press; Oxford – New York – Toronto – Sydney – Paris – Frankfurt: 1985. p. 213-234.
  4. Giddens, A. 1992. The Transformation of Intimacy: Sexuality, Love and Eroticism in Modern Societies. Cambridge, Polity.
  5. Hobfoll, Stevan (1989). Conservation of Resources. A New attempt at conceptualizing stress. The American Psychologist, 44 (3),p. 513–524.
  6. Lee, J. A. (1973). Colours of love: An exploration of the ways of loving (32-33). Don Mills, Ontario: New Press.
  7. Lew-Starowicz, M., Lew-Starowicz, Z., Skrzypulec-Plinta (2017), Seksuologia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa
  8. Sternberg, R. J. (1988). Triangulating love. In R. J. Sternberg & M. L. Barnes (Eds.), The psychology of love (119–138). Yale University Press.
  9. Sternberg, R. J. (1997b). Construct validation of a triangular love scale. European Journal of Social Psychology, 27(3), 313-335.
  10. Sternberg, R. J. (2007). Triangulating Love. In Oord, T. J. (ed.). The Altruism Reader: Selections from Writings on Love, Religion, and Science. West Conshohocken, PA: Templeton Foundation. 332.
  11. Sternberg, R. J., & Hojjat, M. (Ed.). (1997a). Satisfaction in close relationships. Guilford Press.
  12. Twenge, Jean M. (2019) iGen. Dlaczego dzieciaki dorastające w sieci są mniej zbuntowane bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe - i zupełnie nieprzygotowane do dorosłości. Smak Słowa
  13. Wolfe, T. (2013). Hooking Up. New York Times. Retrieved 2013-07-29.
  14. Źródła internetowe:
  • https://www.adultdevelopmentstudy.org/
  • https://www.hofstede-insights.com/

 

 

Autorzy:

Karolina Rak
Franciszek Stefanek

 

Pierwsza część artykułu dostępna jest pod linkiem:

http://wiecjestem.us.edu.pl/igen-paradoks-niebezpieczenstwa-w-bliskich-zwiazkach-cz-i

 

 

Student III roku psychologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Interesuje się psychologią popkultury i filmu, zdrowiem psychicznym oraz fizycznym. Czynny uczestnik III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Filmowe Psycho-Tropy” (2019), gdzie prezentował doniesienie na temat refleksyjnego odbioru treści filmowych. Uczestnik programu „Tutoring dla najlepszych studentów Uniwersytetu Śląskiego” (2018/2019). W ramach Grantu Rektora Uniwersytetu Śląskiego dokonał adaptacji Kwestionariuszy Odbioru Filmu (2018/2019). (...)


iGen - paradoks (nie)bezpieczeństwa w bliskich związkach. Cz. I.

Wstęp

Chcielibyśmy zaprezentować cykl trzech artykułów podejmujących zagadnienie iGen w aspekcie poczucia bezpieczeństwa w bliskich związkach. Pierwsza część wyjaśni czym jest iGen oraz przedstawi podstawowe informacje, które będą istotne dla określenia obszaru rozważań. Ponadto dowiesz się, jak iGen rozumie bezpieczeństwo i dlaczego ten aspekt jest kluczowy do zrozumienia tego pokolenia. W drugiej części omówimy, jak nauki społeczne opisują zagadnienie miłości na kilku przykładach. Następnie opiszemy sposoby przeżywania bliskich związków przez iGen. W trzeciej części przedstawimy charakterystyczne dla iGen konsekwencje przeżywania bliskich związków w obszarze jakości życia. Zastanowimy się też nad mechanizmami, które wyjaśnią, dlaczego mówi się o największym kryzysie zdrowia psychicznego nastolatków. Postaramy się również nakreślić dalsze kierunki pracy psychologicznej z iGen.

Co to znaczy iGen?

iGen nazywany inaczej pokoleniem Z, został opisany w literaturze amerykańskiej jako osoby urodzone po 1995 roku. W Polsce ze względu na niedobór badań na ten temat trudno określić jednoznaczną granicę. Podawane roczniki graniczne oscylują między rokiem 1997 a 2000. Jednak tym, co stanowi o przynależności do iGen, jest dorastanie z bezpośrednim dostępem do internetu i tak też będziemy je definiować w dalszej części pracy. Nazwa iGen jest skrótem wyrażenia internet generation, doskonale obrazującym doświadczenie pokoleniowe, które kształtuje te osoby. Pozwala jednocześnie zrozumieć specyfikę różnic pokoleniowych, które są wyraźne jak nigdy dotychczas, gdyż dotyczą sposobów spędzania czasu. Mogłoby się wydawać, że różnice światopoglądowe powinny bardziej różnicować grupy, jednak gdy przyjrzymy się sformułowaniu “spędzanie czasu” dostrzeżemy, że rozlewa się ono na całość codziennych doświadczeń. Dotyczy ono zarówno czasu pracy, odpoczynku, relacji interpersonalnych, planowania czy uczenia się. Wiemy, że młodzież rzadziej niż poprzednie pokolenia spędza czas ze znajomymi, ogląda telewizję, czyta książki czy podejmuje pracę zarobkową, nie poświęca też więcej czasu na naukę (Twenge, 2019). Co robi z “zaoszczędzonym” czasem? Spędza go w sieci np. w mediach społecznościowych, grach internetowych. Badania przeprowadzone w USA na reprezentatywnej grupie maturzystów wykazały, że od 2006 do 2015 roku dzienny, średni czas korzystania z internetu wzrósł dwukrotnie (Monitoring the Future, 2006-2015).

Mówiąc o osobach należących do pokolenia iGen, poza wspomnianą wirtualnością wymienia się przymiotniki takie jak: inkluzyjni, bez ograniczeń, niereligijni, niedojrzali, niepewni, niespokojni, odizolowani. Postaramy się przybliżyć ich funkcjonowanie w różnych sferach życia, co pozwoli nam zrozumieć pewne postawy omawiane w dalszej części pracy.

Dla przedstawicieli pokolenia internetu tolerancja i równość są oczywistością. Oczekują równego traktowania bez względu na płeć, rasę, orientację seksualną czy wyznanie. Dużym zrozumieniem i otwartością wykazują się też w kwestii modeli rodziny, związków, czy preferencji seksualnych. Obserwuje się również kontynuację trendu odchodzenia od religijności. Jednak osoby, które zachowują wiarę, zapoczątkowują nową postawę - bardziej tolerancyjną i opartą na tym, co ludzie powinni, a nie czego nie powinni robić.

Wspomniana niedojrzałość ma dotyczyć późniejszego podejmowania zachowań charakterystycznych dla dorosłości. iGen później niż poprzednie pokolenia: zaczyna chodzić na randki, przeżywa inicjację seksualną, podejmuje naukę jazdy samochodem, próbuje alkoholu. Ponadto rzadziej: podejmuje pracę zarobkową, spędza czas bez rodziców, imprezuje i upija się (Twenge,2019). Część tych trendów można by optymistycznie uznać za korzystne i ogłosić sukces. Jednocześnie należy pamiętać, że późniejsze mijanie kamieni milowych na drodze do dorosłości powoduje, że osoby należące do tej generacji z niektórymi sytuacjami będą musiały się skonfrontować bez posiadania własnych doświadczeń. Co więcej nastolatki często deklarują, że wcale nie chcą dorastać, rola dziecka jest dla nich wygodna i bezpieczna, a mierzenie z wyzwaniami dorosłości często przerażające.

Definiowanie bezpieczeństwa

Zagadnienie bezpieczeństwa jest kluczowe dla zrozumienia mentalności członków pokolenia internetu. Znamienny jest ich sposób definiowania bezpieczeństwa, szerszy i znacznie bardziej pojemny niż kiedykolwiek dotąd. Rozumieją je jako unikanie zagrożeń natury fizycznej i emocjonalnej, “które mogą być tak samo niebezpieczne lub nawet gorsze od urazów fizycznych”. Poza unikaniem potencjalnie ryzykownych zachowań, takich jak picie alkoholu, kwestią, na którą kładą szczególny nacisk, jest zabezpieczanie się przed odczuwaniem trudnych emocji. Uczucie zakłopotania lub inne negatywne emocje związane z odbiorem kontrowersyjnych czy przygnębiających treści mogą być uznane za “obrażenia emocjonalne”. Wiąże się to niejednokrotnie z podejmowaniem zdecydowanych kroków w celu usunięcia źródła dyskomfortu. Szczególnie obrazowym przykładem takich działań jest odwoływanie przemówień, prelegentów, których wcześniejsze wystąpienia wywołały wymienione uczucia. Należy zaznaczyć, że ma to miejsce na uczelniach, które powinny być miejscem wymiany myśli i poglądów. Możemy przypuszczać, że opisana niedojrzałość i uznawanie bezpieczeństwa jako najwyższej wartości są ze sobą powiązane i wzajemnie na siebie oddziałują. Nie pozostają też bez wpływu na wspomniane odizolowanie, o którym będziemy pisać w dalszej części pracy.

Podsumowanie

We wszystkich powyższych rozważaniach na temat iGen-u wymieniliśmy te, które wydają się najistotniejsze dla dalszych rozważań, co niestety daje okrojony obraz tego pokolenia. Nie podejmujemy również próby jego oceny, a jedynie opisu. Dla większego zrozumienia generacji Z, zachęcamy do lektury książki autorstwa J. Twenge “iGen. Dlaczego dzieciaki dorastające w sieci są mniej zbuntowane, bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe - i zupełnie nieprzygotowane do dorosłości”. Zachęcamy również do lektury kolejnych części naszego artykułu, które ukażą się niebawem.

Bibliografia:

  1. Bauman, Z. (2013). Liquid love: On the frailty of human bonds. John Wiley & Sons.
  2. Brown, Brené (2017). Braving the Wilderness: The Quest for True Belonging and the Courage to Stand Alone. Random House UK.
  3. Garmezy, N. Stres-Resistant Children: The Search for Protective Factors. In: Stevenson, J., (editor). Recent Research in Developmnetal Psychopatology. Pergamon Press; Oxford – New York – Toronto – Sydney – Paris – Frankfurt: 1985. p. 213-234.
  4. Giddens, A. 1992. The Transformation of Intimacy: Sexuality, Love and Eroticism in Modern Societies. Cambridge, Polity.
  5. Hobfoll, Stevan (1989). Conservation of Resources. A New attempt at conceptualizing stress. The American Psychologist, 44 (3),p. 513–524.
  6. Lee, J. A. (1973). Colours of love: An exploration of the ways of loving (32-33). Don Mills, Ontario: New Press.
  7. Lew-Starowicz, M., Lew-Starowicz, Z., Skrzypulec-Plinta (2017), Seksuologia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa
  8. Sternberg, R. J. (1988). Triangulating love. In R. J. Sternberg & M. L. Barnes (Eds.), The psychology of love (119–138). Yale University Press.
  9. Sternberg, R. J. (1997b). Construct validation of a triangular love scale. European Journal of Social Psychology, 27(3), 313-335.
  10. Sternberg, R. J. (2007). Triangulating Love. In Oord, T. J. (ed.). The Altruism Reader: Selections from Writings on Love, Religion, and Science. West Conshohocken, PA: Templeton Foundation. 332.
  11. Sternberg, R. J., & Hojjat, M. (Ed.). (1997a). Satisfaction in close relationships. Guilford Press.
  12. Twenge, Jean M. (2019) iGen. Dlaczego dzieciaki dorastające w sieci są mniej zbuntowane bardziej tolerancyjne, mniej szczęśliwe - i zupełnie nieprzygotowane do dorosłości. Smak Słowa
  13. Wolfe, T. (2013). Hooking Up. New York Times. Retrieved 2013-07-29.
  14. Źródła internetowe:
  • https://www.adultdevelopmentstudy.org/
  • https://www.hofstede-insights.com/

 

 

 

Autorzy:

Karolina Rak
Franciszek Stefanek

 

Student III roku psychologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Interesuje się psychologią popkultury i filmu, zdrowiem psychicznym oraz fizycznym. Czynny uczestnik III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Filmowe Psycho-Tropy” (2019), gdzie prezentował doniesienie na temat refleksyjnego odbioru treści filmowych. Uczestnik programu „Tutoring dla najlepszych studentów Uniwersytetu Śląskiego” (2018/2019). W ramach Grantu Rektora Uniwersytetu Śląskiego dokonał adaptacji Kwestionariuszy Odbioru Filmu (2018/2019). (...)


A chłopaka jakiegoś masz?

Rodzinne spotkania, podczas których nieodmiennie pada pytanie o sprawy sercowe młodszej części familii, stały się tak powszechne, że większość z nas choć raz odczuła presję ze strony babci lub mamy, by wreszcie kogoś sobie znaleźć. Babciom i mamom nie należy się dziwić, w końcu jeszcze kilkadziesiąt lat temu życie w pojedynkę było nie do pomyślenia (Czernecka, 2011). Dziś chcemy inaczej, co widać po statystykach – w 2019 roku odsetek samotnych Polaków wzrósł niemal do 20% (Gadomska, 2019). A tam, gdzie pojawiają się trendy, wkraczają naukowcy.

Wina zmian społecznych?

Socjologowie przyczyn obecnego zjawiska upatrują w przekształconym społeczeństwie (Czernecka, 2011; Palus, 2010). Zniknął tradycyjny podział ról w rodzinie, płeć piękna ruszyła do pracy i całkiem nieźle radzi sobie z rozwijaniem kariery, przez co coraz więcej kobiet odwleka decyzję o macierzyństwie, wiedząc, jak ciężko pogodzić życie zawodowe z prywatnym. Nie bez znaczenia jest wydłużenie okresu edukacji wśród młodych, którzy pozostają w rodzinnych domach i opóźniają w ten sposób wejście w dorosłość, nikogo też już nie dziwi, że żyjemy bez partnera, tworzymy związki kohabitacyjne lub angażujemy się w niezobowiązujące seksualne przygody. Jednak kluczowa wydaje się zmiana wartości – zaczęliśmy stawiać przede wszystkim na własny rozwój, autonomię czy spełnienie marzeń, a relacje postrzegamy przez pryzmat tego, co możemy z nich wynieść dla siebie.

Kopmy głębiej

Czy w takim razie single stanowią produkt społecznego systemu? Niekoniecznie. Jak pokazują badania Katarzyny Palus (2010), czynniki osobowościowe mogą odgrywać niemałą rolę wśród uwarunkowań braku partnera. Chcąc się przekonać, czy single różnią się czymś od swoich rówieśników będących w związkach, przeprowadziła szereg badań kwestionariuszowych dotyczących stylów przywiązania, umiejętności społecznych oraz doświadczeń w kontaktach romantycznych. Wyszło jej, że osobami samotnymi kieruje wysoki lęk przed odrzuceniem i niski komfort podczas sytuacji intymnych, a ich kompetencje w zakresie nawiązywania oraz utrzymywania relacji są słabiej rozwinięte. Dlaczego? Niewykluczone, że wszystko wynika z braku doświadczenia – będąc jeszcze w szkole, single rzadziej umawiali się na randki, nie przeżywali pierwszych miłości i przeważnie utrzymywali kontakty tylko z własną płcią, przez co ominęła ich możliwość sprawdzenia, jak to jest być z kimś blisko. W rezultacie niewiedza odnośnie tego, co robić w sytuacji sam na sam czy jak zachowywać się podczas randki, może prowadzić do lęku przed takimi sytuacjami. A skoro unika się zaangażowania, jednocześnie traci się szansę na zdobycie odpowiednich umiejętności, których brak nie pozwala na nawiązanie satysfakcjonującej relacji… I tak rodzi się błędne koło.

Nie mam, bo…

Sami single powodów swojej samotności upatrują w przeróżnych kwestiach (Czernecka, 2011). Są osoby z niechęcią podchodzące do stałego zaangażowania, ponieważ na co dzień obserwują nieszczęśliwe związki swoich przyjaciół, mają za sobą złe doświadczenia, takie jak porzucenie i zdradę, lub małżeństwo ich rodziców nie układało się pomyślnie. Na przeciwległym biegunie znajdują się ci, którzy wierzą w miłość idealną i wciąż szukają swojej „drugiej połówki”, odrzucając kandydatów niespełniających wysokich wymagań. Łączy ich przeświadczenie, że lepiej wracać do pustego mieszkania niż męczyć się z kimś niewłaściwym. Nierzadko też kobiety wolą wieść życie w pojedynkę ze względu na negatywne spostrzeganie współczesnych mężczyzn, którzy według nich boją się partnerek inteligentnych, samodzielnych i na wysokich stanowiskach.

Nieśmiałość, niskie poczucie własnej wartości czy trudności w nawiązywaniu relacji z płcią przeciwną cechują kolejną grupę badanych. Często dochodzą do tego nieudane próby znalezienia partnera i brak zainteresowania ze strony tych, z którymi można byłoby stworzyć coś więcej. Co ciekawe, wielu singli nawet nie zadaje sobie trudu, by zainicjować kontakt – szczególnie wśród pań wciąż panuje przekonanie, że pierwszy krok należy do mężczyzny, więc trzeba poczekać, aż miłość sama je odnajdzie.

Nie wszyscy jednak na nią czekają. Spore grono osób nie angażuje się w związki z własnego wyboru. Jedni dają sobie czas na oddech po trudnym rozstaniu, drudzy uważają siebie za typ indywidualistów, a jeszcze inni poświęcają się karierze zawodowej lub też własnej rodzinie, twierdząc, że nikt nie pokocha ich tak mocno, jak rodzice.

Tak!

Jak widać, obraz prawdziwego singla znacząco odbiega od stereotypowego egoisty, dla którego liczy się jedynie kariera i dobra zabawa. Choć nadal brakuje rzetelnych badań o powodach życia bez partnera, dziś już wiemy, że są one zróżnicowane, więc nikogo nie można wrzucić do jednego worka. Wiele osób korzysta z uroków samotności, ale drugie tyle cierpi i często nie rozumie, czemu ich rówieśnicy zakładają rodziny, a oni wciąż nikogo nie spotkali. Być może w przyszłości psychologowie bardziej zainteresują się ich losem, pomogą przełamać lęki czy porzucić nierealistyczne marzenia, by na pytanie: „A chłopaka jakiegoś masz?” mogli odpowiedzieć w końcu: „Tak!”.

Bibliografia:

1.     Czernecka, J. (2011). Wielkomiejscy single. Warszawa: Wydawnictwo Poltext;

2.     Gadomska, H. (2019). Już 7,5 mln singli w Polsce. Co sprawia, że wiele osób pozostaje samotnymi? https://www.focus.pl/artykul/jak-przestac-czuc-sie-samotnym;

3.     Palus, K. (2010). Wybrane psychologiczne uwarunkowania braku partnera życiowego w okresie wczesnej dorosłości. Poznań: Wydawnictwo Naukowe Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 

Imię i nazwisko: Katarzyna Smutek Kierunek i rok studiów, specjalność: IV rok psychologii, specjalność: psychologia kliniczna i psychologia pracy i organizacji Kontakt e-mail: ktrznsmutek6@gmail.com Powiedzenie „kobieta zmienną jest” pasuje do mnie idealnie. Choć początkowo widziałam swoją przyszłość w dziale HR międzynarodowej korporacji, dziś moje zainteresowania krążą wokół psychologii społecznej i bliskich związków, zwłaszcza w erze nowoczesnych technologii. Nie samą nauką jednak student żyje, dlatego czas wolny spędzam na pisaniu i lekturze klasyków literatury – dzieł Prusa, Żeromskiego i Reymonta, których podziwiam od lat. Na co dzień aktywnie działam w magazynie studenckim „Suplement”, gdzie jestem dziennikarką i korektorką. Poza nim moje teksty ukazywały się na łamach lokalnych gazet oraz specjalnie wydawanym numerze z okazji festiwali teatralnych. (...)


Dwa w jednym – czyli specyfika osób z anoreksją bulimiczną

Wprowadzenie

Już św. Katarzyna ze Sieny głodziła się i wymiotowała naprzemiennie. Tak zwana „święta anorektyczka” widziała w tym zachowaniu jedyną drogę, za pomocą której można dojść do Boga. Choć obecnie motywy podejmowania restrykcyjnych diet oraz regularnych wymiotów są odmienne, to sposoby osiągania szczupłej sylwetki pozostają takie same.

Anoreksja bulimiczna, inaczej typ żarłoczno-przeczyszczający, jest chorobą, której początek przypomina anoreksję restrykcyjną – postanowienie „przechodzę na dietę” jest w większości przypadków zaburzeń odżywiania startem. Osoba przestaje jeść i wybiera jedno z trzech możliwych rozwiązań:

  • wraca do „normalności” -  w tym przypadku efekt „pal licho” okazuje się ochroną przed poważnym problemem,
  • nie wytrzymuje głodu i po kilku dniach „pochłania” tak długo zakazywane pożywienie,
  • jeszcze bardziej zaostrza swoją dietę, aż w końcu jej głód staje się mało odczuwalny.

Opierając się na wywiadach przeprowadzonych z osobami chorującymi oraz na pamiętniku jednej z nich, opiszę tę drugą drogę. Pokażę, jak wygląda anoreksja bulimiczna z ich punktu widzenia, z czym się wiąże, co czuje osoba, która nie je przez tydzień a potem w ciągu godziny uzupełnia kalorie, które stanowiłyby porcję na cały dzień dla dorosłego mężczyzny.

Anoreksja restrykcyjna, bulimia a anoreksja bulimiczna

Alicja ma 15 lat. Chodzi do renomowanego gimnazjum i od zawsze była pilną uczennicą. Przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum nie było dla niej łatwe, bo wiązało się z  opuszczeniem opiekuńczego gniazda, w którym każdy troszczył się o siebie wzajemnie. W  nowej szkole Ala jest wyśmiewana, rówieśnicy jej nie lubią i ciągle plotkują na temat jej nietypowego ubioru. W pierwszej klasie gimnazjum zaczyna palić, żeby inni polubili ją, zobaczyli, że potrafi być rozrywkowa i cool. Pragnie zmiany. Gdzie jej szukać? Może schudnąć? Ala pierwszy raz wymiotuje. Nie je dwa dni, po 48 godzinach nie wytrzymuje i  zaczyna jeść bardzo dużo w ciągu krótkiego czasu, nie je trzy dni – objada się, potem wizyta w łazience, nie je 5 dni. Nie je – je – wymiotuje – błędne koło się zamyka. Po czterech miesiącach waga spada o 12 kg, bliscy widzą, a Ala mówi o problemie. Zostaje podjęta decyzja – zaczyna leczenie. W swoim pamiętniku pisze: „Chodzę do psychologa, jednocześnie nie wytrzymuję. Głodówki kończące się napadami na lodówkę. Spożywanie posiłku kończące się wymiotami, albo połykaniem tabletek przeczyszczających. Chcę umrzeć, a jednocześnie żyć. Paradoks… Walka to jedyne co mi zostało i nadzieja, chociaż ją już powoli tracę. Wyjdź ze mnie Ty przebrzydły głosie, błagam opuść mój umysł. Pozwól mi żyć! Już wystarczająco mnie zmęczyłeś. Proszę Cię.”

W przypadku anoreksji restrykcyjnej skutki niejedzenia widoczne są już po kilku miesiącach. Chorzy wyznaczają sobie dzienną, niewielką liczbę kalorii do spożycia w ciągu dnia. To powoduje, że osoba szybko chudnie, a w przypadku dziewcząt bardzo często następuje utrata miesiączki. Natomiast anoreksja bulimiczna nie zawsze wiąże się ze znacznym spadkiem wagi. Osoby z  tym zaburzeniem sporadycznie objadają się, przez co utrata kilogramów jest wolniejsza. Tym samym kryterium diagnostyczne, obecne w starszych klasyfikacjach  – amenorrhea – w przypadku dziewcząt jest tu często niespełnione. Osoby z anoreksją restrykcyjną po pewnym czasie nie odczuwają głodu, zapominają o nim. W  przypadku chorych na anoreksję bulimiczną ta kwestia jest odmienna. Myślą oni o jedzeniu, nie potrafią zapomnieć o głodzie i marzą o smakołykach, na które nie mogą sobie pozwolić ze względu na utrzymywany post. W końcu ich kontrola załamuje się i następuje epizod obżarstwa kończący się wymiotami, nadmiernymi ćwiczeniami fizycznymi lub stosowaniem środków przeczyszczających.

Mimo tych rozbieżności, już sama nazwa wskazuje, że anoreksja bulimiczna jest pokrewna anoreksji restrykcyjnej. Do ich podobieństw można zaliczyć znaczne ograniczanie posiłków, a  także podejmowanie w obu przypadkach regularnych ćwiczeń fizycznych.

Granica między anoreksją bulimiczną i bulimią jest bardzo cienka. Znaczne podobieństwo tych dwóch zaburzeń może przysłonić dzielące je różnice. Jednak anoreksja wiąże się ze znacznym ograniczaniem posiłków a bulimia, mimo podobnego lęku o przyrost masy ciała, nie wiąże się ze stosowaniem aż tak restrykcyjnych diet. Z tego powodu bulimicy często mają wagę ciała „w  normie”, a nawet nadwagę. Spoiwem łączącym te choroby jest myślenie dychotomiczne, na zasadzie „wszystko albo nic”. Ponadto osoby z anoreksją żarłoczno-przeczyszczającą, tak jak bulimicy, chcą się leczyć i mają na przemian pojawiającą się i  znikającą motywację do zmiany. Ala powiedziała sama o swoim problemie, bo marzyła o  „normalnym” życiu. Gdy zauważyła, że choroba zawładnęła jej codziennością nie chciała już dłużej ukrywać tego, że coś się dzieje.

Podobieństwa i różnice między anoreksją bulimiczną a bulimią i anoreksją restrykrycyjną

Cechy anoreksji bulimicznej

Anoreksja restrykcyjna

Bulimia (żarłoczność psychiczna)

Spadek masy ciała

Spadek masy ciała (szybszy)

Brak lub nieznaczny spadek wagi, czasami przyrost

Epizody objadania się

Nieobecne

Występują

Odczuwany głód

Stopniowe zmniejszenie nasilenia odczuwanego głodu

 Ciągłe myślenie o  odczuwanym głodzie

Prowokowanie wymiotów, stosowanie środków przeczyszczających i  moczopędnych.

Nie występuje

Obecne

Ograniczanie posiłków

Znaczne ograniczenie posiłków

Stosowane diet odchudzających, ale nie podejmowanie restrykcyjnych głodówek

Regularne podejmowanie ćwiczeń fizycznych

Występuje

Występuje

Duża motywacja do leczenia

Zaprzeczanie chorobie

Duża motywacja do leczenia

Myślenie dychotomiczne

?

Obecne

 

Słuchając osób z anoreksją bulimiczną, można dowiedzieć się, że to „najgorsze co może być, dwa w jednym”. Patrząc na skutki choroby, klinicysta zobaczy nie tylko zaburzenia metaboliczne, hormonalne, ale także zaburzenia elektrolitowe, podrażnione dłonie i jamę ustną co związane jest ze sporadycznym wywoływaniem wymiotów.

Specyfika rodzin osób z anoreksją bulimiczną  

Przyczyny anoreksji są niezbadane do dziś. Zazwyczaj rozpatruje się łączne oddziaływanie genów jak i środowiska chorego, a szczególnie rodzinnego. W przypadku anoreksji bulimicznej interesujących danych dostarcza Barbara Józefik, pisząc o  wzajemnie pozytywnym „obrazie relacji matka- córka, a jednocześnie negatywnym obrazie ojca ze strony córek przy pozytywnym ze strony ojców” (Józefik, 2006). Innymi słowy – pacjentki dobrze oceniają swoje relacje z  matką, natomiast są niezadowolone ze swoich kontaktów z ojcem, który postrzegany jest jako niekonsekwentny, mało wspierający, trudny w codziennym porozumiewaniu się. Informacje uzyskane od dziewczyn cierpiących na anoreksję bulimiczną wskazują na to, że faktycznie ich ojciec albo nie żył, albo był fizycznie nieobecny w ich życiu. Często córka też żyła w koalicji z matką, tym samym przejawiając negatywne uczucia do ojca. Choć teoria relacji z obiektem wyraźnie wskazuje na znaczącą rolę mamy w życiu dziecka, nie mniejsze znaczenie ma również tata chorujących, który często bywa pomijany w koncepcjach próbujących wyjaśnić podłoże zaburzeń odżywiania.

Badania Barbary Józefik potwierdzają kolejne dane wskazujące na to, że u pacjentek z  anoreksją typu bulimicznego częściej występuje przemoc zarówno fizyczna, jak i seksualna, ze strony ojca niż w przypadku dziewcząt z anoreksją restrykcyjną (Pawłowska, Masiak,2007). Ponadto w teorii rodziny psychosomatycznej Minuchina czy koncepcji Selvini Palazzoli o grze rodzinnej, wskazuje się na ukryte konflikty rodzinne, narzucone zasady, pośrednictwo dziecka w kłótniach rodziców i stłumienie jego pragnień oraz możliwości wyrażania siebie jako przyczyny anoreksji. Patologiczny rodzic w połączeniu z zablokowaniem możliwości wyrażania prawdziwych potrzeb dziecka, brak wsparcia oraz samotność powodują ucieczkę w  świat odchudzania. W świat, w którym można zapomnieć o  narzuconej odpowiedzialności i  konieczności podtrzymania ładu w rodzinie. Często taki sposób radzenia sobie może dawać dziecku również nadzieję na zdjęcie z niego roli mediatora rodzinnego. Destrukcyjne zachowania mogą być jedynym sposobem na przyciągnięcie uwagi rodziców, opiekę i  prawdziwą troskę.

Obraz myślenia i zachowania osób z anoreksją bulimiczną

Chorzy na anoreksję bulimiczną charakteryzują się myśleniem podobnym do osób z  osobowością bordeline, skrajnym idealizowaniem lub dewaluacją otaczających obiektów. W literaturze często spotyka się zdania, że anoreksja bulimiczna łączy się z zaburzeniem osobowości borderline lub odwrotnie. Zdychotomizowane postrzeganie świata stanowi znaczne utrudnienie w pracy z takimi pacjentami. Ten sam człowiek może być dla nich jednego dnia biały, a następnego czarny. Nie ma przysłowiowego arystotelesowskiego złotego środka, a  świat zmienia się o 180 stopni z dnia na dzień. Przejawy takiego myślenia są widoczne w  sposobie odżywiania – albo nie jem nic przez tydzień , albo jem wszystko. Przykładem tego sposobu zachowania jest kolejny fragment z pamiętnika Ali: „Co się dzieje… Ja już nie wytrzymam. Trzy kanapki? Ile można zjeść na kolację. Do cholery. Chcę płakać, odejść, zniknąć. Ja nie umiem jeść normalnie. Potrafię wpieprzać wszystko albo nie jeść nic. Ja z tego nigdy nie wyjdę. Wyglądam jak świnia. Płacz idiotko, płacz. Zgiń, zabij siebie. Błagam cię zgiń". Tydzień później pisze: „Koniec. Zaczynam normalnie jeść, trzy posiłki dziennie, aktywność fizyczna, wizyty u psychologa i  jakoś to będzie.” Kolejnym przejawem krańcowego myślenia jest odpowiedź dziewczyny na pytanie: „Co z Tobą jest nie tak?”

- „Po prostu wszystko.”

- „Wszystko, czyli co konkretnie?”

- „Nie wiem, wszystko”.

Mechanizm myślenia osób z anoreksją bulimiczną przypomina pracę serca – „zasada wszystko albo nic” towarzyszy im zawsze i utrudnia zarówno zdrowe jedzenie, jak i codzienne funkcjonowanie. Przyczynia się do błędnych interpretacji zachowań ludzkich – ktoś może je wyłącznie albo kochać albo nienawidzić.

Problemem osób z anoreksją bulimiczną jest także impulsywność rozumiana jako „niezdolność do kontrolowania nieprzepartych pragnień i potrzeb” (Costa, McCrae, 2006). Analizy pacjentek ujawniają, że znacznie częściej podejmują one próby samobójcze, nadużywają alkoholu oraz dokonują samouszkodzeń niż pacjentki z anoreksją restrykcyjną (Pawłowska, Masiak,2003). Dowodem na zaburzoną kontrolę impulsów jest także fakt nagłych napadów jedzenia kończących się zazwyczaj wymiotami. Ten mechanizm działania można porównać do balona, który wypełniony powietrzem w końcu pęka. Przyczyną może być brak umiejętności wyrażania swoich potrzeb i emocji, które skumulowane doprowadzają do niepohamowanych wybuchów wyrażających się w  destrukcyjnym zachowaniu.

 Fotografia Pani Joanny Watala (vouge.it).  https://www.vogue.it/en/photovogue/portfolio/?id=197698&md_photographer_id=197698&md_pageIndex=0&md_page=0&md_pid=2303576
Fotografia Pani Joanny Watala (vouge.it). https://www.vogue.it/en/photovogue/portfolio/?id=197698&md_photographer_id=197698&md_pageIndex=0&md_page=0&md_pid=2303576

Teoria w rzeczywistości

Od poniedziałku do czwartku włącznie ścisły post. W piątek Ala wracała ze szkoły i jadła wszystko, co tylko wpadnie jej pod rękę: baton zagryzany gołąbkiem, Nutella z zupą ogórkową, kanapka i chipsy, a wszystko popijane sokiem. Potem oczywiście wymioty i środki przeczyszczające. Dziewczynka żyła, czekając na ten zasłużony dzień obżarstwa, a w nocy śniła o jedzeniu. W weekendy ze względu na obecność rodziców przyjęła taktykę, aby jeść tak mało, jak tylko to możliwe. Było to dla niej bardzo trudne, bo kiedy już skosztowała jakiejkolwiek potrawy, miała ochotę zjeść wszystko, co tylko było w domu. W czasie rodzinnych obiadów chowała posiłki, często trzymała przeżuwany pokarm w buzi, a potem pod pretekstem potrzeby fizjologicznej wychodziła do toalety i wypluwała rozdrobniony pokarm. Jej sposoby na pozbycie się pokarmu opisują słowa: „Chowałam jedzenie do reklamówek a potem kładłam je na parapecie na balkonie. Wszelkie zupy wypluwałam do kubka, a stałe pokarmy pakowałam w chusteczki higieniczne. Miałam wieczny katar... Przed każdą kolacją wychodziłam z domu; do koleżanki, na spacer, spotkać się z chłopakiem. A  rodzice byli jakby ślepi, śmiałam się z ich ułomności, bo jak można było nie zauważyć wszystkich moich sposobów?”.

Każdego dnia ważyła się. Po pewnym czasie Ala już wiedziała, że gdy nic nie weźmie do buzi (oprócz zielonej herbaty i gumy do żucia), jej waga spada dokładnie o 0,5 kg. Dowiedziała się także, że głód można zahamować poprzez stosowanie odpowiednich tabletek, które popijała colą zero. To były leki na katar, zawarta w których substancja powodowała mniejsze odczucie pokusy zjedzenia czegoś. Gdy te środki nie pomagały, zaczęła zjadać waciki nasączone octem jabłkowym. Miała też myśli samobójcze i często dokonywała samookaleczeń. W modzie było wtedy wycinanie na rękach i udach napisów „FAT” lub „świnia”. Te blizny nosi do dziś…

Zakończenie

Anoreksja staje się coraz częstszym problemem wśród społeczeństw. Dotyka już nie tylko młodzież, ale także osoby starsze i dzieci. Pojawiają się również coraz to nowe odmiany tego zaburzenia: ortoreksja, bigoreksja, drunkoreksja czy diabulimia. Każda z nich związana jest z  chęcią podporządkowania się rygorom narzucanym przez media i współczesną kulturę. Rozpatrywanie zaburzeń odżywiania jako choroby wynikającej z dobrobytu jest feux pas popełnianym przez ludzi nierozumiejących tego, co kryje się pod zachowaniami osób z anoreksją czy bulimią.

Zaprezentowany tekst skupia się na podtypie bulimicznym anoreksji, który do tej pory nie został dokładnie zbadany. Ponieważ mechanizmy są tu inne niż w anoreksji restrykcyjnej, warto pomyśleć także nad odmiennymi sposobami leczenia. Być może w przyszłości uda się skonstruować taki system pracy z pacjentem, który pomoże mu uporać się w jak najbardziej efektywny sposób nie tylko z problemem jedzenia, ale także myśleniem „0-1”, wykorzysta w możliwe najlepszy sposób motywację tych osób do leczenia, a także rozwiąże ukryte konflikty z dzieciństwa.

Bibliografia:

  1. Kaźmierczak-Wojtaś, Niedzielski, Anorexia nervosa – rys historyczny i ewolucja kryteriów diagnostycznych, Lublin 2016
  2. Józefik B. (1999). Anoreksja i bulimia psychiczna. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  3. Józefik B. (2006). Relacje rodzinne w anoreksji i bulimii psychicznej. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  4. Ogden, J. (2011). Psychologia odżywiania się. Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  5. Pawłowska B., Masiak M., Porównanie danych socjodemograficznych pacjentek z anoreksją typu restrykcyjnego i bulimicznego hospitalizowanych w Katedrze i Klinice Psychiatrii AM w Lublinie w latach 1993-2003, „Psychiatria Polska”, tom XLI, 2003, nr 3, strona 351-364

Imię i nazwisko: Julia Celban Kierunek i rok studiów, specjalność: psychologia, rok III, psychologia zdrowia i jakości życia,  psychologia kliniczna Kontakt e-mail: julka129300@wp.pl Zainteresowania: psychologia zdrowia, psychologia zaburzeń odżywiania, psychodietetyka, muzyka - amatorska gra na skrzypcach. Dodatkowe doświadczenie: roczny wolontariat w Akademii Przyszłości, działalność w Zarządzie Studenckiego Koła Naukowego Psychologii Zdrowia. (...)


  • Opublikowane 9 Marzec, 2020

Joga - Religia czy mistycyzm?

Słowo joga pochodzi od sanskryckiego rdzenia yi*j i znaczy: wiązać, łączyć, przywiązywać, nakładać jarzmo, kierować i skupiać na czymś uwagę, używać i stosować. Joga jest całkowitym połączeniem woli Boga z wolą człowieka. Maliadev Desai pisze, że:

„Joga jest związaniem się wszystkimi siłami ciała, umysłu i duszy z Bogiem; wymaga poddania dyscyplinie intelektu, emocji i woli oraz oznacza duchową równowagę pozwalającą odnosić się do wszelkich aspektów życia z równym spokojem".

Joga jako aktywność fizyczna?

Joga jest znaną w krajach wschodnich formą aktywności fizycznej. Często spotykamy się z twierdzeniem, iż to religia wschodu, bądź też pewna forma mistycyzmu. Możemy spotkać się z nią na zajęciach sportowych, fitnessie, gdy chcemy zażyć aktywności fizycznej. Podążając za Józefem Drabikiem, możemy powiedzieć: „Aktywność fizyczna jest czymś, co wszyscy dobrze znamy, ale co jest trudne do zdefiniowania. Stanowi kluczowy i integrujący składnik zdrowego stylu życia. Bez niej niemożliwa jest jakakolwiek strategia zdrowia, jego utrzymanie i pomnażanie, a u dzieci prawidłowy rozwój. Jej niedostatek, ale i nadmiar jest przyczyną wielu zaburzeń i zwiększonego ryzyka chorób. Jest też ważnym determinantem sprawności fizycznej”. Aktywność fizyczna jest niezwykle ważna, ponieważ stymuluje prawidłowy rozwój fizyczny, psychiczny oraz społeczny. Zmniejsza ryzyko zachorowania na wszechobecne choroby cywilizacyjne, zapobiega występowaniu zaburzeń ruchu oraz zmniejsza negatywny wpływ stresu na jednostkę. Możemy zadać sobie pytanie, czy joga spełnia te założenia?

Praktyka

Joga to nic innego, jak aktywność ruchowa polegająca na powolnym wykonywaniu poszczególnych pozycji zwanych asanami oraz wytrwaniu w nich podczas określonego okresu czasu. Następnie należy także w powolny sposób wyjść z przyjmowanej pozycji. Ważnym elementem jogi są techniki oddechowe oraz liczne ćwiczenia relaksacyjne. Nie są one typowymi ćwiczeniami, do jakich przywykliśmy. Skutkiem pozostawania przez dłuższy czas w danej pozycji jest m.in zmniejszenie dolegliwości bólowych kręgosłupa, nabycie prawidłowej postawy ciała, poprawa siły i wytrzymałości mięśni, a także zwiększenie zakresu ruchu w stawach. Joga posiada cały wachlarz ćwiczeń co sprawia, iż niesie ze sobą różne korzyści zdrowotne. Dzięki efektom, jakie daje, coraz bardziej zalecana jest osobom starszym.

Istota Boga i Ducha

Śri Kr sną w swojej książce pisze, że istota jogi polega na uwolnieniu nas od smutku oraz kontaktu z cierpieniem.

„Kiedy człowiek opanuje swój umysł, intelekt i jaźń uwolni je od niespokojnych pragnień, tak że zostaną one wchłonięte w głębiny jego Ducha, wówczas staje się on połączonym z Bogiem. Tak jak lampa nie migocze w bezwietrznym miejscu, tak brak jest pobudzeń w umyśle, intelekcie i jaźni jogina zatopionego we własnym Duchu”.

Pisarze zajmujący się tym zjawiskiem zgodnie twierdzą, iż wskutek ćwiczenia jogi cichną zjawiska, które kształtują się w naszym umyśle i intelekcie.

Jogin, czyli osoba, która przyjmuje wyznaczone pozycje, w trakcie ćwiczeń realizuje siebie dzięki łasce Ducha, który w nim jest. Taka osoba wówczas poznaje wieczną radość, której nie można pojąć rozumem ani doświadczyć zmysłami. W wielu książkach można spotkać się z tym, iż joga nie jest dla tego, kto popada w różnorakie skrajności. Jest przeznaczona dla tych, którzy podchodzą do niej w sposób umiarkowany z odpowiednim stosunkiem, wówczas joga niszczy wszelki ból i smutek.

Właściwe środki są równie ważne, jak świadomość celu. Patanjali wylicza osiem stopni [3]

(członów) jogi na drodze poszukiwania Ducha. Są to:

  1.  yama (uniwersalne przykazania moralne);
  2. niyama (oczyszczanie siebie poprzez dyscyplinę);
  3. dsana (pozycje);
  4. pranayama (rytmiczna kontrola oddechu);
  5. pratyahara (wycofanie i wyzwolenie umysłu spod dominacji zmysłów i zewnętrznych obiektów);
  6. dharana (koncentracja);
  7. dhyana (kontemplacja);
  8. samadhi (stan nadświadomości osiągnięty w wyniku głębokiej kontemplacji, w którym jogin (sadhakd) jednoczy się z obiektem swej kontemplacji — Paramatmanem, czyli Najwyższym Wszechobecnym Duchem.

Yamy i niyamy mają za zadanie opanować namiętności i emocje, pozwalając na zachowanie harmonii z innymi jednostkami. Asany czynią ciało zdrowe i mocne. Ostatecznie poddający się jodze przezwycięża ciało i przekształca je w narzędzie Ducha. Uwalnia się od świadomości ciała..Prandrama i pratyahara, uczą regulowania oddechu, czyli kontrolowania umysłu, pomagają uwolnić się od przywiązywania do obiektów pożądania. Jogin wie, że Bóg jest w nim samym, nie musi go nigdzie szukać.

Zdrowie fizyczne i psychiczne

Swami Kuvalayananda udowodnił za pomocą swoich badań, iż joga ma znaczący wpływ na jakość ludzkiego życia. Ćwiczenia fizyczne polepszają gibkość, wytrzymałość, a także lepszą sprawność motoryczną. Działają również na anatomiczny układ nerwowy. Oddziaływając na ośrodki regulacyjne w pniu mózgu i podwzgórzu. Oddychanie kapalabhatima ma wpływ na redukcje wagi, walkę z otyłością. Zwiększamy przy tym częstotliwość oddechu, co powoduje większe użycie tlenu oraz zwiększony wydatek energetyczny. Inne techniki oddychania mają również znaczące korzyść zdrowotne m.in. obniżenie ciśnienia skurczowego i rozkurczowego oraz polepszenie czasu reakcji. Systematyczne uprawianie jogi sprawia, iż zostaje zmniejszone poczucie stresu.

Bulińska i Bednarski w swoich badaniach stwierdzili korzystne zmiany somatyczne jakie niesie ze sobą joga. Według tych autorów następuje regulacja perfuzji krwi w obszarach zablokowanych przez urazy, choroby oraz wzmożone napięcie mięśniowe, które są spowodowane niewłaściwą postawą ciała. 

Podsumowanie

Joga jest czymś nieoczywistym, pełnym tajemnicy. Należy cały czas ją odkrywać i poszerzać wiedzę, aby stać się godnym joginem. Wiara w Ducha, który z nami się łączy podczas wykonywania poszczególnych asan jest kontrowersyjna. Trzeba naprawdę głęboko wejść w ten rodzaj myślenia, aby odkryć w sobie dusze jogina. Same ćwiczenia są ciekawe i pomocne w kształtowaniu zdrowia. Nasuwa się, więc pytanie: Czy można ćwiczyć jogę, nie wierząc w Ducha? Odpowiedź pozostawiam Wam.

 

Bibliografia

  1.  Drabik, J. (1995). Aktywność fizyczna w edukacji zdrowotnej społeczeństwa, cz. 1. Gdańsk: AWF.
  2. Grabara, M., Grabara, D., Szopa, J.,(2012).Wpływ uczestnictwa w programach prozdrowotnych opartych na systemie ćwiczeń katha jogi na zdrowie i sprawność osób dorosłych i seniorów. Zeszyty Naukowe AlmaMer 2012; 1(65):101-112,
  3. Lyengar, B.K.S. (1990). Joga. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Górski, S (2002). Joga w terapii i profilaktyce, Ustrzyki Dolne.
  4. Gwis K, Dominik Olejniczak D, Skonieczna J. (2016) Motywacja i wpływ uprawiania jogi na stan zdrowia – badanie własne

Autor: Agata Raszewska

 


 


  • Opublikowane 8 Styczeń, 2020

Cała przyjemność po stronie kobiet - pokaz filmowy z dyskusją w kinie Światowid

W czwartek 16 stycznia 2020 o godz. 18:30 w katowickim kinie Światowid odbędzie się pokaz filmu "Cała przyjemność po stronie kobiet". Kino Światowid, Against Gravity przy współpracy pracowników Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego rozpoczynają tym spotkaniem połączonym z dyskusją cykl "Filmoterapia z sensem". Rozmowę po filmie poprowadzi dr Agnieszka Skorupa z Instytutu Psychologii UŚ. Więcej informacji o wydarzeniu: http://www.swiatowid.katowice.pl/index.php?id=filmoterapia_cala_przyjemnosc_po_stronie_kobiet Dla pierwszych 12 osób, które wyślą do czwartku 9 stycznia wiadomość z tematem "Światowid" na adres: psychologiaifilm@gmail.com przewidziana jest nagroda w postaci pojedynczych biletów na to wydarzenie. Podczas psychologicznych spotkań z filmem dokumentalnym odbyło się ponad 70 rozmów, w których brało udział ponad 6 tysięcy widzów, w 4 miastach.


10 stycznia 2020

Strony

Subscribe to Więc jestem RSS

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.