Oddech

Zasłonięte oczy. Związane ręce. Prowadzona jak bydło na rzeź. Sznur przetarł już skórę, teraz wrzyna się w mięso. Krew cieknie po dłoniach i spada na ziemię, oznaczając mój ostatni spacer. Czy ja sama do tego doprowadziłam? Jakby mnie oświeciło czuję, że to ja sama do tego doprowadziłam. Gdzieś z oddali słyszę głosy. Czyżby to serenada mego końca?

Powłóczę nogami. Tracę siły. Upadam. Widzę tylko ciemność, tylko ona, towarzyszka moich ostatnich chwil.

Słodkie brzmienia okalają me zmęczone ciało. Skrzypce a może to lutnia. Trudno mi rozpoznać, który gra dla mnie.

Zatrważające. Słyszę jak ktoś wymawia słowa: Kocham. Wciąż w mej głowie huczą niczym wiatr podczas sztormu. Tyle myśli kłębi się w mej głowie. Jak w karuzeli. Pragnę to zatrzymać, ale nie potrafię. Jak zaklęty krąg wciąż słyszę na nowo kolejne słowa. Widzę kolejne sytuacje. Czuję dotyk na mej skórze…

Wyrwana z ciemności, chwycona za połamane ręce, zostaję podniesiona na nogi. One też już odmawiają mi posłuszeństwa. Przez brudną szmatę, do moich oczu zakradają się pojedyncze promienie światła. Gdzie jestem? Krew nadal kapie na posadzkę. Każda kropla odbija się echem wśród ścian. Ścian?

Szmata zostaje zdjęta z moich oczu. Zaciskam mocno powieki z nadzieją, że mi ich nie wypali. Światło oślepia mnie. Jest zimne. Krew sączy się po dłoniach, brudząc resztki mego ubrania. Czy przyjdzie mi się wykrwawić?

Stoję skulona, oddychając ciężko. Krótkie oddechy brzmią jak melodia dawnych dziecięcych lat. Powoli otwieram oczy, które przyzwyczajają się do blasku. Poszarpane włosy opadają w dół. Podnoszę głowę. Staję twarzą w twarz z prawdą. Mdleję…

Znowu zostaję mimowolnie, jak szmaciana lalka, podniesiona do pionu. Rozwiązano sznur krępujący me dłonie. Zwisają teraz bezwładnie pokryte zaschniętą krwią, która tworzy wyszukane wzory. Zupełnie jak henna na dłoniach panny młodej. Rany po sznurze wyglądają jak bransolety zdobiące jej dłonie. Uśmiecham się na to wspomnienie.

Podnoszę głowę. Przede mną stoi tylko jeden człowiek. Człowiek? Jego oczy przeszywają mnie na wskroś. Zupełnie jakby był dawcą przeznaczenia. Jakby znał mnie lepiej niż ja sama. Ubrany w jakieś piękne szaty, których nie potrafię opisać. Jego włosy poruszane przez wiatr wyglądają jak błękitny płomień.

Wyciąga w mą stronę dłoń. Na jej wewnętrznej stronie leży pierścień. Przechylam głowę w znaku zapytania. Łza, której nie czuję, spływa po moim policzku. Nawet ona - schwytana w pół drogi do posadzki - zatrzymała się w oczekiwaniu na moją decyzję.

Podchodzę chwiejnym krokiem. Chyba trochę kuleję. Widzę złowrogi uśmiech na jego twarzy. Czyżby wiedział, co chcę zrobić?

Podnoszę drżącą prawą rękę. Jeszcze się mnie słucha. Widzę błysk satysfakcji w jego oczach. Resztkami sił uderzam w jego otwartą dłoń, wytrącając pierścień. Ten upada na posadzkę, głucho, roztrzaskując wzorzyste płyty.

Dźwięk rozpryskującego się kryształu pierścienia jest ostatnim, co słyszę. Powoli upadam na posadzkę. Już tylko przerażenie na jego twarzy…

Otwieram oczy. Nieludzki grymas, zakrwawione oczy i pył, w który się rozsypuje jest ostatnim, co pamiętam. Znajduję się w wystawnej, bogato zdobionej komnacie. Spoglądam w lustro oparte o ścianę. Jestem ubrana we wschodnie szaty, migające pięknem barw. Włosy mocno spięte w ciasny kok przebity długimi srebrnymi szpikulcami. Przy boku szabla. Za oknem wschodzące Słońce wita mnie. I tylko wzorzysta henna zdobi moje dłonie, a bransolety dźwięczą łagodnym powiewem wiatru.


żródło zdjęcia: https://wall.alphacoders.com/big.php?i=234169

Zawieszona pomiędzy dwoma światami, studentka IV roku nauk naiwnie trudnych. Pasjonatka kryminału życia codziennego, amatorka gier: MOBA i RPG, córka gazdy. Mimo iż, nie cierpi głupoty ludzkiej, zajmuje się jej śledzeniem w wolnych chwilach. Kocha życie, jednak zdarzają się momenty i takie, kiedy nie ma dla niej najmniejszego znaczenia. Potrzepana choleryczka z warkoczem. Autorem grafiki jest Carne Griffiths (pobrano ze strony:  www.facebook.com/veriapriyatno/photos/a.10151297873909903.529573. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.