• Opublikowane 3 Luty, 2012

Marzenia, cele, plany...

 W KIERUNKU MARZEŃ

Skąd wziąć życiowe cele? Czy możemy jak wyciągając króliki z kapelusza wylosować z listy kilkudziesięciu dostępnych albo podpatrzeć cele innych? Co zrobić kiedy nie wiemy czego chcemy i choć nie brakuje nam pracowitości, nie potrafimy zdecydować się kim chcemy zostać i w jakim kierunku się rozwijać?  Tak naprawdę wszystkie odpowiedzi znajdują się w nas samych, kluczowym jest, aby umieć do nich dotrzeć.

WYOBRAŹ SOBIE, ŻE ŚWIAT STAJE SIĘ PRZYCHYLNY

Wyobraź sobie, że budzisz się rano i wszystko jest inne niż zwykle – zielony jeszcze wczoraj obrus jest teraz niebieski, kanapa zmieniła miejsce w którym zawsze stała – barwy i światło rzeczywistości, w której żyjesz, z jakiegoś powodu nie są takie jak wczoraj. Dzień płynie dalej – jak zwykle swoim trybem, a ty nagle zauważasz, że wszystko za co się weźmiesz – jak u mitologicznego Midasa zamieniało się w złoto – Tobie wychodzi jak najlepiej. Nie stoisz na czerwonym świetle, dogadujesz się ze wszystkimi z którymi chcesz osiągnąć porozumienie, łatwo i skutecznie osiągasz swoje cele, pracujesz efektywnie i Twoja praca przynosi rezultaty, do których chciałeś dojść. Twoje życie zmierza w kierunku, w którym chcesz, i już po kilku miesiącach jesteś w takim  jego miejscu, o którym zawsze marzyłeś. W miejscu, w którym możesz powiedzieć, że jesteś tym, kim chcesz być.

A teraz pomyśl o tym jak wygląda to miejsce. Wyobraź sobie co jest szczytem Twoich marzeń. Załóż, że wszystko jest możliwe i nie ma żadnych ograniczeń,co do tego kim jesteś i jak żyjesz. Zastanów się, czym w swoim idealnym życiu zajmujesz się zawodowo i jak wygląda Twoje życie prywatne. Pomyśl z kim spędzasz największą ilość swojego czasu, w co pakujesz większość swojej życiowej energii, jak wygląda przestrzeń w której przebywasz  – Twój dom, miejsce pracy, miejsca w których odpoczywasz. Zastanów się jakie otaczają Cię kolory, zapachy, urządzenia i przedmioty. Pomyśl jakiej pasji poświęcasz największą ilość wolnego czasu, jak wygląda Twoja codzienność.

A teraz pomyśl jeszcze przez chwilę – czy było Ci łatwo wyobrazić sobie własną wersję idealnego życia? Jak często zastanawiasz się nad tym, co byś robił gdybyś nic nie musiał, a mógł zajmować się tylko tym, co Cię interesuje? Ile czasu poświęcasz na zastanawianie się nad wizją swojego życia w wersji, która byłaby dla Ciebie najbardziej optymalna?

LEPIEJ, CZYLI JAK?

Wiadomo – każdy chciałby, by jego życie było jak najbliższe ideałowi. Ale też dla każdego tak naprawdę idealne życie znaczy co innego. Jako ludzie, różnimy się bowiem znacznie pod względem tego, co jest dla nas istotne, bez czego nie wyobrażamy sobie przyszłości i co stanowi dla nas minimum, by mówić o jakimkolwiek poziomie spełnienia.

Wszyscy czegoś chcemy  - wolelibyśmy mieć więcej pieniędzy, więcej znajomych  i fajniejsze sposoby na spędzanie wolnego czasu; ale kiedy przyjdzie nam konkretnie określić, co zrobilibyśmy z owymi pieniędzmi, jaki sposób aktywnego spędzania czasu mamy na myśli i tak dalej; odpowiedź nie zawsze jest już taka prosta...

Wszyscy ogólnie chcielibyśmy, by było nam lepiej niż jest, ale czasem skonkretyzowanie: „Lepiej, czyli jak?” sprawia nam trudność. Wówczas warto dać sobie czas i popracować nad zbudowaniem spójnej wizji swojego przyszłego życia.  

To właśnie marzenia powinny stanowić pierwszy etap pracy nad tym, w jaki sposób chcemy kształtować nasze życie. One bowiem umożliwiają nam oderwanie się od codzienności i pobycie w kontakcie z sobą samym. Prawda jest taka, że każdy z nas ma wiedzę odnośnie tego, czego pragnie, czasem jednak tak bardzo skupiamy się na ograniczeniach, na codzienności i na tym, że teraz jest nam źle, że nie kontaktujemy się z tą częścią siebie. Szkoda nam czasu na marzenia, bo wydają się nieproduktywne, oderwane od rzeczywistości, egzaltowane.

Prawda jest taka, że czas poświęcony na marzenia nie jest zmarnowany, o ile tylko na nich nie poprzestaniemy. Marzenia, budowanie wizji naszej przyszłości, to jakby pomost łączący nas z pokładami naszej wiedzy o nas samych. Dzięki niemu możemy odpowiedzieć sobie na pytanie „Lepiej czyli jak?”. Bardzo ważne jest jednak, by nie pozostać na poziomie marzeń. Trzeba sobie na nie pozwolić, ale nie można na nich poprzestać.   

Kiedy już wiemy, co znaczy dla nas lepiej i podjęliśmy decyzję, by konkretne marzenie spróbować zrealizować, warto popracować nad wizualizacjami. Szczegółowo wyobrażać sobie stan, kiedy już osiągnęliśmy założony cel. Wizualizacje mają ogromną moc. Umożliwiają nam uświadomienie sobie kierunku, w którym chcielibyśmy pójść, dzięki nim możemy wreszcie przestać bezproduktywnie narzekać i skupić się na działaniu. Wizualizacje działają też na poziomie nieświadomym – w uproszczeniu powiedzieć można, że „ustawiają” nasz umysł w pozycji, w której znajdzie się, kiedy zaczniemy żyć w pełni – dzięki temu – mówiąc symbolicznie – „skracają” naszą drogę do realizowania naszych zamierzeń.

Marzenia to drogowskazy, pokazują czego tak naprawdę pragniemy i gdzie jest nasza szczęśliwa wyspa. Dzięki nim, możemy ocenić, czy zmierzamy we właściwym kierunku. Szczęście bowiem naprawdę i z całą pewnością dla każdego, znaczy co innego.

ŻEBY NIE BYĆ MARZYCIELEM, KTÓRY NIE DZIAŁA

Bycie marzycielem, który nie realizuje swoich zamierzeń, większości z nas kojarzy się bardzo źle. I słusznie – większość dobrych rzeczy w naszym życiu wywodzi się bowiem z działania. Marzenia są barwne, jest ich dużo, w kreowaniu ich ważna jest wyobraźnia i nieszablonowe myślenie, ale same w sobie na dają nam „napędu do działania”. Marzenia można rysować, szkicować i ilustrować na wszelkie inne możliwe sposoby, ale kiedy już je mamy, kiedy marzymy z łatwością trzeba pójść krok dalej.

Chodzi więc o to, żeby z koszyka różnych marzeń wybrać te, które chcemy zrealizować. Zaangażować się emocjonalnie w jedno (lub kilka) ze swoich marzeń i, co za tym idzie, nadać mu odpowiednią moc sprawczą. Można trochę się z tym „nosić” – zastanawiać, która z wizji byłaby dla nas najlepsza, w której odnaleźlibyśmy najwięcej tego, co dla nas ważne, jak połączyć można realizację kilku celów w jednym czasie. Ale finalnie zawsze trzeba podjąć decyzję, że pakujemy całą energię w konkretne marzenie (lub kilka). Właśnie ta decyzja, a więc emocjonalne zaangażowanie w marzenie, zamienia je w dążenie.

Można marzyć o białym domku usytuowanym na kamienistej plaży Adriatyku, w niewielkim miasteczku, w którym na co dzień panuje cisza i spokój. Całe życie można wyobrażać sobie jak cudownie byłoby pić rano kawę na werandzie takiego domku, jak piękne możny posadzić zioła na parapecie i jak wspaniale byłoby pływać w morzu o zachodzie słońca. Można też marząc, założyć, że takich domków nie można kupić, a jeśli można to na pewno nie mamy wystarczającej ilości pieniędzy, a w ogóle to nie znamy angielskiego, więc nie porazilibyśmy sobie w obcym kraju  i… na tym poprzestać. Wiele osób rezygnuje z jakichkolwiek działań zmierzających do realizacji ich marzeń zaraz po tym, jak te pojawią się w ich głowie.

Ale można też podjąć decyzję, o tym, że odłożymy nasze obawy i ograniczenia na później i postaramy się zaangażować więcej swoich sił i energii w realizację tego marzenia. Zaczniemy działać – nawet jeśli to działanie będzie w pierwszym etapie polegało głównie na zdobywaniu informacji na temat Adriatyku, krajów leżących na jego wybrzeżu, cen nieruchomości, języków jakie trzeba znać, by w tych krajach funkcjonować itd. Nawet jeśli realizacja tego marzenia miałaby zająć nam kilka lat; nawet jeśli po zdobyciu informacji odłożylibyśmy realizację tego marzenia w czasie. W przyszłości, nie będziemy musieli zarzucać sobie, że jesteśmy myślicielami, którzy poprzestają na wyobrażeniach zamiast działać.

Warto więc marzyć, ale trzeba też pójść krok dalej. Zamieniać swoje mało konkretne marzenia w dążenia i podejmować decyzję o tym, które z nich wybierzemy i zaangażujemy się w ich realizację. Decydujemy, że warto podjąć działanie i … zaczynamy iść drogą w kierunku do realizacji siebie. Jasne – potrzeba tu trochę odwagi, oczywiście, że nic nie stanie się w naszym życiu samo, bez naszego wysiłku; pewnie że trudniej jest zdecydować o kierunku swojego życia samemu, niż podążać jednym z utartych szlaków dopuszczanych w naszym społeczeństwie. Ale jeśli na końcu tej drogi jest biały domek nad Adriatykiem, to może warto?

Dążenia, a więc marzenia, które zdecydowaliśmy się zrealizować, trzeba zapisywać – rzeczy zapisane bowiem, nabierają większej mocy – traktujemy je poważniej, łatwiej angażujemy energię w ich realizację. Następnym – równie ważnym krokiem – jest podzielenie realizacji marzenia na konkretne etapy. Na ogół jednym z pierwszych etapów jest zdobywanie i porządkowanie wiedzy na temat odnoszący się do wizji, jaką chcemy uczynić częścią naszego życia.

KONKRETNIE

Następnym etapem jest dalsze konkretyzowanie, które umożliwia zamianę dążenia w cel (lub cele). Pomocnym, może okazać się tutaj udzielenie odpowiedzi na kilka pytań:

  • Czego dokładnie chcesz? Jak w jednym zdaniu opisał byś to, co chcesz osiągnąć?
  • Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel? Po czym poznasz, że jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia swojego celu?
  • Czy Twój cel jest możliwy do osiągnięcia?
  • Czego potrzebujesz, żeby osiągnąć swój cel?
  • Ile dajesz sobie na to czasu?
  • Jak Twój cel ma się do tego, co jest dla Ciebie w życiu ważne?

Poprawnie sformułowany cel powinien być pozytywny (a więc odnosić się nie do tego czego nie ma być, ale do tego, co ma być i się wydarzyć), powinien też być jak najbardziej konkretny. Doprecyzowanie i konkretność, ramy czasowe, realność i określenie zasobów, to właśnie główne cechy odróżniające cel od marzenia, czy też dążenia. Często ukonkretnienie jest możliwe dopiero po zdobyciu jakiejś porcji wiedzy dotyczącej możliwości związanych z realizowaniem celu. Etap formułowania celu, to również etap w którym można zastanowić się nad ograniczeniami – a więc określić, co może nam przeszkodzić w realizacji celu. O przeszkodach powinniśmy dowiedzieć się jak najwięcej – często nasze obawy opierają się na obiegowych opiniach i „zasłyszanych” faktach, tymczasem, gdy weryfikujemy informację u źródła, okazuje się, że nasze obawy były bezpodstawne. Na trudności, które rzeczywiście mogą skomplikować naszą drogę do celu, trzeba po prostu znaleźć sposób.

Konkretyzowanie celu, przykładanie mierzalnej skali do abstrakcyjnego wyobrażenia, jest bardzo ważne jeśli chcemy sprecyzować, o co nam dokładnie chodzi. Moim zdaniem bardzo pomocne jest również „wyrysowanie” drogi zmierzającej do określonego rezultatu. Poszczególnymi etapami drogi, jest osiąganie konkretnych etapów realizacji celu. Taki „rysunek” porządkuje do pewnego stopnia naszą drogą do realizacje marzeń. Jest też „konkretem”, który możemy sobie zachować i odwoływać się do niego w trakcie realizacji zamierzeń.

Pamiętajmy – nasz cel nie musi być idealny. W końcu jest nasz, zawsze więc możemy nieco go zmodyfikować w przyszłości. Planować trzeba umieć, ale nade wszystko planowanie nie powinno głównie zajmować naszego czasu, powinno go też wystarczyć na realizację planu.

PIGUŁKA – CZYLI MARZENIA, CELE I PLANY W SKRÓCIE

1.       Codziennie, przez kilkanaście minut puść wodzę fantazji i zbuduj jak najbardziej szczegółowe wyobrażenie tego jak chciałbyś, aby wyglądało Twoje życie w przyszłości.

2.       Zdecyduj, którą część z tego czego zaczniesz realizować w pierwszej kolejności – zaangażuj się w te marzenia, nadaj im moc.

3.       Zapisuj to, co zdecydowałeś zrealizować w swoim życiu. Pamiętaj – każdą zmianę zaczyna się od małego kroku.

4.       Określ cele – kamienie milowe umożliwiające Ci osiągnięcie finalnego celu.

5.       Zastanów się, co może Ci ułatwić, a co utrudnić realizację celu. Wyrysuj swoją drogę do celu.

6.       Nie zapomnij o tym, że najważniejsze jest to, by zacząć działać, czyli realizować swój cel. Każda zmiana w naszym życiu odbywa się bowiem przez działanie.

WARTO?

Realizowanie marzeń, to niezwykła podróż – najpierw w głąb siebie, do tej części nas, która wie, czego pragniemy, a potem w świat – w poszukiwaniu wiedzy i możliwości. Warto wybrać się w tę podróż – pójść wyznaczoną przez siebie drogą. Nawet, jeśli boimy się zmian, trzeba pamiętać, że wszystko zmienia się również bez naszego udziału, może więc warto wziąć ster w swoje ręce?

 Powodzenia!

Autor: mgr Małgorzata Balewska

 

 

 

 

 


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.