Kryzys czy rozwój? - wybrane skutki oddziaływania sytuacji ekstremalnej na jej uczestników

Sydney, około 9:30 czasu lokalnego, do kawiarni Lindt w biznesowej dzielnicy miasta wchodzi uzbrojony mężczyzna. W środku prawdopodobnie znajduje się około pięćdziesięciu osób. Po pewnym czasie w oknie pojawiają się dwie kobiety – zakładniczki – które trzymają czarną flagę z napisem: „Nie ma boga prócz Allaha, a Muhammad jest jego prorokiem”. Terrorysta żąda rozmowy z premierem i grozi zdetonowaniem bomb. Po godzinie drugiej nad ranem policja rozpoczyna szturm przy użyciu ciężko uzbrojonych policjantów i robota – sapera. Tragiczny bilans tej sytuacji to śmierć dwóch osób, nie wiadomo czy zginęły one z rąk napastnika, czy w ogniu krzyżowym.

Paryż, godzina 13:00, sklep koszerny w jednej z dzielnic Paryża. Do środka wchodzi uzbrojony mężczyzna, zabija trzy osoby i barykaduje się biorąc piętnastu zakładników. Podczas negocjacji przedstawia swoje żądania – chce uwolnienia jego przyjaciół w zamian za życie osób, znajdujących się w sklepie. Około godziny 17:00 rozpoczyna się szturm, napastnik ginie na miejscu, a zakładnicy zostają uwolnieni.

To tylko dwa przykłady sytuacji zakładniczych, które wydarzyły się w ostatnim czasie. Nie sposób sobie nawet wyobrazić, co przeżywały osoby, będące w oczach terrorystów tylko elementem przetargu. Ekstremalna sytuacja i przeżywany wówczas kryzys w wieloraki sposób mogą oddziaływać na kondycję psychiczną osób, uczestniczących w porwaniu.

Według relacji zakładników z Sydney – w pierwszych minutach po porwaniu osoby uwięzione w kawiarni krzyczały, płakały, co najmniej jedna osoba wymiotowała ze strachu. Są to typowe objawy, towarzyszące ludziom w czasie silnego, wręcz paraliżującego stresu, który blokuje w nich zdolność do jakichkolwiek racjonalnych zachowań. Budzi się w nich poczucie zagrożenia życia, bezradności i braku bezpieczeństwa. Człowiek zostaje sam ze swoją paniką, zaczynają go oblewać zimne poty, a ręce trzęsą się coraz bardziej. Nie potrafi kontrolować swojego ciała. Przeraża go niewiedza jak długo będzie trwała ta dramatyczna sytuacja. Jest świadomy, że jego życie zależy teraz od jednej osoby. W takiej sytuacji poziom stresu przekracza zwykłe, ludzkie zasoby. Dodatkowo obciążającym elementem jest fakt, że człowiek staje się zakładnikiem w przeciągu jednej chwili – nie spodziewa się tego, jadąc do pracy czy idąc do sklepu. Sytuacja porwania jest całkowicie odmienna od codziennych, ludzkich doświadczeń i może wywołać najpotężniejszy w życiu wzrost stresu.

W tak skrajnych sytuacjach ludzie przyjmują różne postawy, jedni okazują się bohaterami, inni tchórzami. Oczywiście większość z nas deklaruje tę pierwszą postawę. Zdarza się, że w sytuacji porwania, w obliczu możliwej śmierci, w człowieku uruchamiają się takie postawy i przekonania, które prowadzą do bohaterskiego zachowania. Przykładem takiej sytuacji jest prawniczka, która zginęła w kawiarni w Sydney, gdy własnym ciałem osłoniła przed kulą ciężarną kobietę. Weźmy jednak pod uwagę hipotetyczny przykład sytuacji, w której terrorysta bierze jako zakładników małżeństwo. Mężczyzn od dziecka uczy się tego, że muszą cechować się odwagą, bohaterstwem, honorem, to oni traktowani są jako głowy rodzin. Kobiety z kolei cechują się niewinnością, delikatnością, mówi się o nich: „słaba płeć”. W momencie, gdy terrorysta zabije żonę owego mężczyzny, a ten nie zrobi niczego, aby stanąć w jej obronie, mężczyzna zderza się z rzeczywistością, która przeczy jego przekonaniom i wyobrażeniom o sobie. W tym przypadku, oprócz żałoby po żonie prawdopodobieństwo, iż pojawi się u niego silny dysonans poznawczy, jest bardzo duże. Może to niezwykle obciążyć psychikę człowieka, stając się dla niego elementem całkowicie burzącym samoocenę. Człowiek dąży do utrzymania spójnego obrazu siebie – w sytuacji tak silnego dysonansu nie jest to już możliwe.

Akty terrorystyczne to sytuacje kryzysowe, które mają nagły i nieobliczalny charakter. Każdy człowiek, który stał się zakładnikiem prawdopodobnie nigdy wcześniej nie myślał nawet o tym, że coś takiego może się w jego życiu wydarzyć. Weźmy pod uwagę klientów kawiarni Lindt – większość z nich przyszła tam zapewne po to, aby miło spędzić czas i wypić ulubioną kawę. Uzbrojony mężczyzna, który pojawił się w tym miejscu, zniszczył w tych ludziach poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad własnym życiem, co w rezultacie mogło prowadzić do zaburzeń psychicznych. Zasobem ochraniającym zakładników może być istniejące u jednostek bazowe poczucie bezpieczeństwa, które pomoże powrócić do równowagi po uwolnieniu. U tych, u których brakuje bazowego poczucia bezpieczeństwa, tak silne doświadczenie może wywołać stany depresyjne i prowadzić do samobójstwa lub psychoz.

Kolejnym elementem sytuacji zakładniczej, odbiegającym od codziennych doświadczeń jest fakt, iż każdy z zakładników może stać się, jeśli nie ofiarą, to świadkiem przemocy i śmierci. Dzisiejsze społeczeństwo, wypierające śmierć ze świadomości i spychające ją w przestrzeń szpitali i hospicjów, często nie jest gotowe obcować ze śmiercią, być świadkiem umierania drugiego człowieka. Wielu nie wie, jak się w tej sytuacji zachować; dla innych jest to ogromna trauma i źródło nawracających wspomnień. Inni mogą czuć wyrzuty sumienia w związku z tym, że nie udzielili poszkodowanym pomocy – z braku umiejętności lub ze strachu. Dodatkowo trudnym elementem jest fakt, iż jeśli nawet na co dzień stykamy się ze śmiercią (np. pracując w hospicjum), to najczęściej jest to śmierć rozłożona na etapy, w których możemy człowiekowi towarzyszyć – na ogół nie zdarza się, aby ktoś na naszych oczach ginął od postrzału czy dźgnięcia nożem.

Człowiek jest wyposażony w mechanizmy obronne i szereg zasobów, które pomagają mu odzyskać równowagę po przebytym kryzysie. Czasem jednak zdarza się, iż stres przekracza zasoby radzenia sobie danego człowieka – wtedy może dojść do powstania zespołu stresu pourazowego – PTSD. Jest to jedno z najpoważniejszych i najtrudniej uleczalnych zaburzeń, związanych z długotrwałym, silnym stresem. U osób, które przeżyją sytuację zakładniczą i nie będą w stanie samodzielnie jej przepracować, mogą pojawić się flashbacki, a także szereg innych objawów związanych z PTSD. Zaleca się wtedy podjęcie terapii psychologicznej, która może pomóc przepracować traumę i uporać się z uciążliwymi objawami.

Ciekawą teorią profesora Zimbardo jest postrzeganie perspektyw czasowych. Mówi on o tym, że ludzie wykształcają u siebie jedną z kilku określonych perspektyw, a następnie interpretują kolejne wydarzenia i zdobywane doświadczenia w jej kluczu. Można więc przypuszczać, że jeśli dotąd człowiek interpretował swoje życie zgodnie z perspektywą przeszłościowo-pozytywną, to będzie mu łatwiej uporać się z traumą i włączyć ją w zespół swoich doświadczeń niż komuś, kto obrał perspektywę przeszłościowo-negatywną. Teoria postrzegania perspektyw czasowych podejmuje również próby terapii osób z PTSD poprzez zmianę ich perspektyw czasowych.

Warto również wspomnieć o logoterapii Viktora Frankla – terapeuci działający w nurcie egzystencjalnym pracują z pacjentem nad tym, aby przewartościował on traumatyczne wydarzenie i odnalazł w nim sens. Takie postrzeganie przeżytego kryzysu może pomóc byłym zakładnikom i w znacznym stopniu ułatwić im dalsze funkcjonowanie, sprawiając, że przeżyta trauma stanie się dla nich sytuacją, z której mogli się czegoś nauczyć i która wydarzyła się „po coś”. Frankl w swojej teorii podkreślał również wagę wiary religijnej jako czynnika, który pomaga odnaleźć sens życia i uporać się z trudnymi, wręcz ekstremalnymi doświadczeniami.

Każda sytuacja kryzysowa, w której znajduje się człowiek, niesie za sobą szereg konsekwencji. Sytuacja bycia zakładnikiem jest jedną z tych, które wydają się być najbardziej ekstremalne, przekraczające oczekiwania i możliwości człowieka – konsekwencji psychologicznych może być wiele: od „zwyczajnego” stresu i zaburzeń depresyjnych, po zespół PTSD. Na szczęście osobom, które przeżyły traumę, oferuje się wiele możliwości pomocy. Można więc mieć nadzieję, że koszty psychologiczne ekstremalnych sytuacji dla osób, którym udało się przeżyć, będą się z czasem zmniejszać, a dzięki uzyskanej pomocy byli zakładnicy będą mogli powrócić do swojego życia, czując ponownie bezpieczeństwo i szczęście.

Bibliografia:

  1. Frankl, V. „Człowiek w poszukiwaniu sensu”.
  2. Kowalska, D. „Oswoić strach: rozmowa o dekadzie terroryzmu”.
  3. Strelau, J. „Osobowość a ekstremalny stres”.
  4. Strelau, J. „Psychologia. Podręcznik akademicki”. 
  5. Zimbardo, P. „Paradoks czasu”.
  6. http://wyborcza.pl/1,75477,17139670,_Nie_wyjdziemy_stad_zywi____mowili_zakladnicy_w_kawiarni.html

 

Kontakt: kasia.szymiczek@wp.pl    Studentka Komunikacji Promocyjnej i Kryzysowej oraz Administracji. W ramach studiów rozwija swoje umiejętności trenując samoobronę. Do jej pasji należy turystyka górska, łyżwiarstwo szybkie i śpiew wielogłosowy. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.