Jak oszukać samego siebie - mechanizmy obronne w zaburzeniach osobowości

„Gdy postrzeganie rzeczywistości wywołuje przykrość,

wtedy poświęca się prawdę”

S. Freud

 

Osobowość można zdefiniować jako trwałe i nawykowe wzorce zachowania, myślenia, emocji, motywacji i nawiązywania relacji z innymi, charakterystyczne dla danej jednostki. Większość osób chce być dobrze postrzeganą zarówno przez siebie jak i przez innych. Chcemy wierzyć, że nasze motywy są słuszne, relacje i stosunek do innych poprawne, a myślenie i emocje spójne z zachowaniem. Niestety często tak nie jest, czasem odczuwamy emocje, których byśmy nie chcieli i zachowujemy się w sposób, jakiego nie spodziewalibyśmy się po sobie. Część z nas akceptuje taki stan rzeczy, przyjmuje do wiadomości, że nikt nie jest idealny i uczy się z tym żyć. Jednak bywa i tak, że tego typu sposób myślenia na swój temat, na poziomie nieświadomym, jest nie do przyjęcia, ponieważ zaburza wewnętrzną spójność i zaniża samoocenę. Co więc zrobić, żeby nie dopuścić do wewnętrznej katastrofy? Nic prostszego, trzeba trochę siebie pooszukiwać, tyle że na poziomie nieświadomym, więc mamy gwarancję, że kłamstwo nie wyjdzie na jaw. Można tak zinterpretować rzeczywistość, żeby odpędzić od siebie niechciane myśli i uczucia, które nas dotyczą i np. obarczyć nimi innych ludzi albo ogólnie świat. Często panowie popijający piwko „pod sklepem” mają tendencję do mówienia, że to kraj, w którym żyją, jest beznadziejny, nie chcąc przyjąć, że sami zmarnowali sobie życie. Tego typu oraz inne „kłamstewka” mogą charakteryzować osoby, które mają trudność ze swoją osobowością, mówimy wtedy o zaburzeniach osobowości. Podobnie jak są różne typy osobowości, tak też mamy różne sposoby „oszukiwania siebie”. Te sposoby określa się mianem mechanizmów obronnych. Obronnych, ponieważ bronią przed wiedzą na swój temat, której nie chcemy przyjąć. Jednak nie jest to takie oczywiste, że każdy kto stosuje mechanizmy obronne, ma zaburzoną osobowość. Każdy z nas czasem stosuje takie mechanizmy, najczęściej w sytuacji stresu, z którą wiąże się chwilowa dezorientacja. Wtedy potrzebujemy trochę się „pooszukiwać”, aby sytuacja była bardziej znośna. Problem pojawia się wtedy, gdy mechanizmy obronne mają sztywny charakter, czyli towarzyszą nam niezależnie od sytuacji, w której się znajdujemy, trwale zniekształcając rzeczywistość, którą odbieramy.

Postaram się kolejno scharakteryzować większość z mechanizmów obronnych dla większej jasności.

kłamstwo nr 1: zaprzeczenie

Jest to mechanizm, w którym, najprościej mówiąc, osoba wmawia sobie, że czegoś nie ma. Najczęściej dotyczy to pewnych skłonności, negatywnych zdarzeń w życiu, czy utraty pewnych zdolności. Przykładami mogą być alkoholicy, którzy utrzymują, że nimi nie są, pomimo nadmiernego spożycia; starsi ludzie odmawiający oddania prawa jazdy, pomimo że już nie są zdolni prowadzić; żony zaprzeczające, że agresywny partner jest zagrożeniem dla rodziny. Są to przykłady pokazujące, że łatwiej zaprzeczyć niż zaakceptować smutną prawdę. Czasem wszyscy używamy tego mechanizmu np. w sytuacji gdy umiera nam ktoś bliski mówiąc „to niemożliwe”, „to nieprawda”. Jednak wtedy ma to najczęściej charakter przejściowy więc nie musimy się martwić o naszą osobowość. 

kłamstwo nr 2: projekcja

To proces, w którym to, co pochodzi z wnętrza jednostki, jest błędnie postrzegane jako rzeczywistość zewnętrzna. Pewna osoba może czuć się oceniana i krytykowana przez innych pod względem wyglądu czy zachowania, nie mając na to racjonalnych dowodów, np. idąc ulicą. Tymczasem nie dostrzega tego, że podczas spotkań ze znajomymi, często mówi i patrzy na innych, krytycznie oceniając ich. W „zdrowej” odmianie projekcja jest związana z empatią. Każdy z nas czasem wyobraża sobie co ktoś może czuć i myśleć w danej sytuacji. Różnica polega na tym, że osoby zdrowe osobowościowo wyobrażają sobie co ktoś może prawdopodobnie czuć, ale nie są tego całkiem pewne. Natomiast osoby zaburzone osobowościowo, są przekonane o słuszności swoich osądów względem uczuć innych.

kłamstwo nr 3: wyparcie

Ten mechanizm polega na zepchnięciu do nieświadomości niechcianych uczuć, emocji i pragnień względem innych osób. Polega to na zaprzeczeniu, że w danej sytuacji mogliśmy odczuwać pewne emocje, których nie chcemy. Najczęściej dotyczy to emocji złości, uczucia niechęci czy impulsów agresywnych. Pewna dziewczyna, która właśnie się dowiedziała od koleżanki, że jej chłopak ją z nią zdradził, chcąc zachować dobre relacje ze sobą stwierdzi, że pomimo tego się na nią nie złości. Sytuacja nie do pomyślenia, a jednak może się zdarzyć. Wolimy się oszukać, że się na kogoś nie złościmy z obawy, że ta złość mogłaby zniszczyć relacje. Oczywiście złość jest wyparta do nieświadomości, więc nawet jeśli zapytamy osobę, czy się złości, to zaprzeczy, ponieważ faktycznie tego nie czuje. Każdy czasem posługuje się tym mechanizmem, często w sytuacjach stresowych, lub gdy musimy na czymś skupić uwagę. Przykładem może być osoba prowadząca wykład. Na czas tego wykładu musi wyprzeć ze świadomości uczucia lęku przed oceną, złości że ktoś go nie słucha itp. Problemem jest posługiwanie się tym mechanizmem w większości relacji interpersonalnych.

kłamstwo nr 4: intelektualizacja

W tym przypadku mamy do czynienia z oddzieleniem myśli od emocji. Osoba stara się bardziej mówić i myśleć o emocjach niż je przeżywać. Przykładowa wypowiedź osoby, która stosuje intelektualizację. mogłaby brzmieć: „Cóż mogę powiedzieć, odczuwam pewną złość” wypowiadana powściągliwym tonem, sugeruje że faktyczne przeżycie tej emocji jest daleko stąd. Osoba stosująca ten mechanizm przedkłada myślenie nad przeżywaniem. Oszukuje siebie, starając się udowodnić, że myślenie może zastąpić emocje, których się obawia. Czasem ten mechanizm jest przydatny i stosowany np. w przypadku żołnierza, który ma wykonać trudną misje. Gdy go zapytamy czy się boi, może nam przyznać racje, ale nie koniecznie nam to okaże.

kłamstwo nr 5: racjonalizacja

Mechanizm służący zmniejszeniu napięcia emocjonalnego poprzez „racjonalne” wytłumaczenie sobie swojego zachowania i odparciu niechcianych impulsów. Np. rodzic notorycznie bijący dziecko, zamiast przyznać, że jest bezsilny, woli „zracjonalizować”, że przeciwdziała złym wpływom środowiska. Prowadzący zajęcia nauczyciel, zapraszający często atrakcyjną studentkę do gabinetu, tłumaczy, że chce porozmawiać o ostatnim wykładzie, zamiast przyznać, że mu się podoba. Każde zachowanie i sytuacje można zracjonalizować, poświęcając prawdziwe motywy. Czasem każdy z nas stosuje ten mechanizm np. w sytuacji gdy nie osiągamy czegoś na czym nam bardzo zależało. Tłumaczymy sobie wtedy, że tak właściwie to nie było aż tak istotne. Podobnie jak w przypadku innych mechanizmów, tak i w tym, problem pojawia się gdy ten typ myślenia jest stałą tendencją i dotyczy większości sytuacji z naszego życia.

kłamstwo nr 6: rozszczepienie

Silny mechanizm obronny, który bardzo upraszcza, a przez to zniekształca rzeczywistość. Osoba posługująca się tym mechanizmem dzieli świat i ludzi na jednoznacznie dobrych i jednoznacznie złych. Taka osoba oszukuje samą siebie, uważając, że pewni ludzie są po prostu źli a inni całkowicie dobrzy. Trudno jest jej zaakceptować, że osoby, które lubimy, mają też swoje wady i mogą źle zachować się wobec nas. Tak samo ludzie, których nie lubimy, mogą mieć też dobre cechy. Trudno w tym przypadku podać przykład w którym osoby zdrowe osobowościowo posługują się tym mechanizmem.

Mechanizmy obronne, które przytoczyłem mają pewną zaletę, bardzo upraszczają życie albo raczej upraszczają patrzenie na życie. Mają jednak dużą wadę, są swego rodzaju oszustwem, przez które życie staje się płytsze i najzwyczajniej nudne. Jak więc można poradzić sobie z tym „oszukiwaniem siebie”? Samemu może być trudno, bo skoro oszukujemy samych siebie, to zależy nam, żeby kłamstwo utrzymać. Dobrym rozwiązaniem jest podjęcie psychoterapii, która pozwoli „zdemaskować kłamstwo”. Nie jest to łatwa droga, ale pomaga bardziej prawdziwie i pełniej przeżyć swoje życie.

 

Bibliografia

  1. Freud, S. (1994). Poza zasadą przyjemności. Warszawa: PWN.
  2. Gabbard, G. O. (2011). Długoterminowa Psychoterapia Psychodynamiczna. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  3. John F., Clarkin, P. F. (2013). Psychoterapia Psychodynamiczna. Zaburzenia Osobowości. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  4. McWilliams, N. (2009). Diagnoza Psychoanalityczna. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  5.  

Absolwent Uniwersytetu Śląskiego na kierunku psychologia o profilu psychologia kliniczna człowieka dorosłego oraz psychologia wychowawczo-kliniczna dzieci i młodzieży. Obecnie psycholog/psychoterapeuta psychodynamiczny. Ukończył całościowy kurs psychoterapii psychodynamicznej w Krakowskim Centrum Psychoterapii. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał pracując w Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Aktualnie pracuje na Dziennym Oddziale Psychiatrycznym gdzie zajmuje się psychoterapią grupową oraz indywidualną. Współpracuje ze Śląskim Ośrodkiem Psychoterapii Psychodynamicznej gdzie prowadzi prywatną praktykę psychoterapeutyczną.    http://damianbobak. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.