Fenomen transseksualizmu

Miałem pięć lat, kiedy pierwszy raz zrobiło mi się niewygodnie. Musiałem przeżyć kolejnych 10, żeby dowiedzieć się, że istnieje transseksualizm. Przez kolejne pięć we mnie miałem piekło na ziemi... Z którego nikomu się nie spowiadałem. Jak tłumaczyć sobie dwunastoletniemu, pragnienia ciała i umysłu? Jak tłumaczyć sobie siedemnastoletniemu, czegoś na co nie mają jednoznacznej odpowiedzi naukowcy, lekarze i wszyscy inni którzy o wiele wcześniej pytali?! (...)Jak tłumaczyć sobie coś, co w dzieciństwie nie ma znaczenia, potem się w ogóle nie rozumie co się dzieje, a potem... tak bardzo się nie chce być "innym", tak bardzo chce się być "normalnym". Jak tłumaczyć sobie ciągłe ucieczki, przed sobą, przed myślami, pragnieniami, ucieczka przed ciałem. Jak tłumaczyć tą niespójność? To pomiędzy?!!! To Ja!” (http://c-est-la-vie.blog.pl/archiwum/?rok=2006&miesiac=2)

Fenomen istnienia dwóch płci od zawsze pasjonował ludzkość. Już starożytni starali się wyjaśnić przyczyny tej dwoistości, dociec jej źródeł. Dziś nasza wiedza na ten temat jest już spora, ale wciąż niekompletna. Płeć człowieka to kwestia bardzo złożona, o której decyduje nie tylko budowa ciała, czyli obecność pierwszo-, drugo- i trzeciorzędnych cech płciowych. Współcześnie można nawet mówić o tym, że każdy człowiek ma nie jedną, lecz co najmniej kilka płci, które w większości przypadków, (choć nie zawsze) pozostają ze sobą w zgodzie. Płeć opisuje się na podstawie kryteriów czysto biologicznych takich jak:

  • płeć chromosomalna, czyli inaczej genotypowa, wyznaczana przy zapłodnieniu przez obecność odpowiednich chromosomów XX u kobiet lub XY u mężczyzn;
  • płeć gonadalna, zdeterminowana obecnością gruczołów płciowych, jąder bądź jajników;
  • płeć hormonalna, oznaczana przez czynność wewnątrzwydzielniczą jąder lub jajników wytwarzających androgeny i estrogeny we właściwych danej płci proporcjach;
  • płeć wewnętrznych oraz zewnętrznych narządów płciowych;
  • płeć fenotypowa, określana przez budowę ciała dojrzałego człowieka;
  • płeć metaboliczna, dotycząca odrębności systemów enzymatycznych u obu płci, wiążącej się z działaniem hormonów płciowych;
  • płeć mózgowa, ujawniająca się w zróżnicowaniu mózgu, widocznym przede wszystkim w zakresie budowy podwzgórza i przysadki mózgowej oraz na kanwie kryteriów, na które wpływ mają czynniki społeczno-kulturowe:
  • płeć socjalna (metrykalna, prawna), ustalana tuż po urodzeniu na podstawie budowy zewnętrznych narządów płciowych dziecka;
  • płeć psychiczna, określana poprzez poczucie przynależności do danej płci, a więc poprzez identyfikowanie się osobnika z płcią męską lub żeńską, kształtowane między innymi w procesie socjalizacji.

Proces różnicowania się płci zachodzi stopniowo w życiu prenatalnym. Jest wieloetapowy, a jego prawidłowy przebieg zależy od poprawnego oddziaływania wielu czynników. W tak wieloaspektowej i skomplikowanej procedurze nie trudno o wystąpienie błędów i, w efekcie, niezgodności między poszczególnymi elementami determinującymi płeć. Mogą powstawać więc różnego rodzaju zaburzenia, na przykład obojnactwo czy aberracje liczbowe chromosomów. Jednak najbardziej interesujące z punktu widzenia psychologii są problemy związane z najmniej znanymi mechanizmami płciowości, mianowicie z kryterium powstawania poczucia płci psychicznej, czyli tożsamości płciowej. Jej kształtowanie się determinują bowiem nie tylko czynniki biologiczne, ale także społeczno-kulturowe.

W momencie przyjścia na świat, tylko na podstawie wyglądu zewnętrznych narządów rozrodczych, dziecko zostaje uznane odpowiednio za chłopca lub dziewczynkę. Ten fakt, niczym działająca z ogromną siłą samospełniająca się przepowiednia, przesądza o tym, jak jest ono traktowane i wychowywane. Jak piszą Imieliński i Dulko, tworzy się w ten sposób niewidzialna, ale zawsze obecna i mocna sieć przynależności do jednej płci. Ta presja społeczna jest tak silna, ponieważ w procesie utożsamiania się z określoną płcią biorą udział między innymi mechanizmy naśladownictwa i identyfikacji, zakładające obecność innych ludzi jako wzorców. W większości przypadków w ten sposób formuje się płeć psychiczna odpowiadająca biologicznej. Człowiek wygląda, zachowuje się i wykazuje cechy charakterystyczne dla jednej z płci. Zdarza się jednak, że dzieje się inaczej.

Czasami w toku rozwoju jednostkowego psychiczne poczucie płci okazuje się sprzeczne z anatomicznymi znamionami ciała. Mamy wtedy do czynienia z zespołem dezaprobaty płci (polega on na tym, że człowiek nie akceptuje własnych cielesnych znamion płci, ani też płci oznaczonej w metryce urodzenia), którego jedną z postaci jest transseksualizm. Charakteryzuje się on brakiem akceptacji płci biologicznej, a także wynikających z niej socjalnej, metrykalnej i prawnej oraz utożsamianiem się z płcią przeciwną. Transseksualiści nie czują się tymi, na których wyglądają, nie identyfikują się z własnym ciałem. Ta rozbieżność sprawia, że dążą oni do akceptacji swojej osoby przez innych, w roli zgodnej z płcią zakodowaną w ich świadomości. Imieliński i Dulko piszą: „Transseksualista ma stałe, nieodparte pragnienie bycia osobą płci przeciwnej, co realizuje poprzez sposób ubierania się i zachowanie oraz pełnienie ról społecznych (w tym seksualnych) zgodnych z psychicznym odczuwaniem płci”. Własne ciało wzbudza w transseksualistach wstręt, odbierają je jako obce, jakby znaleźli się w nim przez pomyłkę. Stąd ich często granicząca z desperacją, chęć „zmiany płci” i znalezienia się we właściwej dla siebie powłoce.

Na użytek kliniczny wprowadzono rozróżnienie terminologiczne na transseksualistów typu kobieta-mężczyzna (K/M), czyli osoby o budowie ciała żeńskiej i psychicznym poczuciu przynależności do płci męskiej oraz transseksualistów typu mężczyzna-kobieta (M/K), którzy posiadają męską budowę ciała, ale psychicznie czują się kobietami. Jak zwracają uwagę eksperci, istotą zjawiska transseksualizmu jest zaburzenie identyfikacji płciowej, na którą „składa się zespół wszystkich możliwych wariantów zachowania danego człowieka, wynikających z pełnienia przez niego określonej roli płciowej oraz z psychicznego poczucia przynależności do tej, a nie innej płci”. To właśnie odróżnia go od dewiacji seksualnych, które objawiają się głównie zakłóceniem roli płciowej, czyli tej części identyfikacji płciowej, którą manifestujemy na co dzień innym, a która jednocześnie należy do repertuaru zachowań uznawanych przez społeczeństwo za właściwe dla danej płci. Osoby charakteryzujące się takim właśnie nieprzystosowaniem seksualnym, w przeciwieństwie do transseksualistów, nie kwestionują swojej przynależności do danej płci, często nawet ostentacyjnie ją podkreślając. Transseksualiści zaś czują się zwyczajnymi kobietami/mężczyznami i posiadają znamienne dla nich cechy za wyjątkiem właśnie tych anatomicznych. Dlatego też, w większości odczuwają oni pociąg seksualny do osób o tej samej co oni płci biologicznej, przy czym uważają go za w stu procentach heteroseksualny.

Mimo postępów nauki, wciąż nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, jakie są przyczyny tego niezwykłego zjawiska jakim jest transseksualizm. Biorąc pod uwagę fakt, że osoby cierpiące na to zaburzenie zwykle już od najmłodszych lat wykazują jego oznaki, można stwierdzić, że prawdopodobnie ma ono swoje źródła w czynnikach działających jeszcze w życiu prenatalnym, jak i zaraz po narodzeniu: „Różnicowanie i rozwój identyfikacji i roli płciowej jest wytworem zależności pomiędzy zaprogramowanymi w okresie prenatalnym różnicami płciowymi w zakresie budowy ciała, funkcji hormonalnych i funkcji centralnego układu nerwowego, a pourodzeniowymi, wczesnodziecięcymi wpływami społecznymi i środowiskowymi”. Nie umniejszając znaczenia czynników społecznych, takich jak traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa, nieprawidłowe, zaburzone relacje rodzinne (zaborczość, nadopiekuńczość matki i emocjonalna obojętność, niedostępność ojca), czy też poważnych błędów wychowawczych (na przykład gdy płeć dziecka nie odpowiada oczekiwaniom rodziców, co wpływa na ich stosunek do niego), większość badaczy stoi na stanowisku, że rozwój identyfikacji płciowej człowieka jest zdeterminowany biologicznie. Przeważa pogląd, że kształtowanie się płciowości przebiega etapami w okresie życia płodowego i obejmuje formowanie się płci fizycznej, rozwój orientacji seksualnej i wreszcie wytwarzanie się subiektywnego poczucia przynależności do konkretnej płci.

Wyniki badań sugerują, że transseksualizm może być konsekwencją nieprawidłowości występujących w ośrodku mózgowym odpowiedzialnym za to ostatnie. Zespół Dicka Swaaba z Holenderskiego Instytutu Badań nad Mózgiem przeprowadził analizy, w których stwierdzono istnienie strukturalnej różnicy między mózgami normalnych mężczyzn i mężczyzn transseksualnych. Badania wykonywane post mortem wykazały, że niewielki obszar mózgu, leżący w obrębie podwzgórza, noszący nazwę BSTc (jądro łożyskowe prążka krańcowego), jest mniejszy u kobiet niż u mężczyzn. Następnie stwierdzono, że wielkość owego obszaru u męskich transseksualistów odpowiada wielkości charakterystycznej dla kobiet. Prawdopodobnie BSTc jest obszarem mózgu odpowiedzialnym za formowanie się subiektywnego poczucia przynależności do konkretnej płci, a jego poprawne funkcjonowanie uzależnione jest od odpowiednich proporcji oddziałujących na niego androgenów i estrogenów. Jeżeli zostanie poddany działaniu zbyt dużych lub zbyt małych stężeń tych hormonów, może dojść do wykształcenia się poczucia przynależności do płci odmiennej niż biologiczna, a więc do transseksualizmu.

Od dawna wiadomo, że określone dawki odpowiednich hormonów są niezbędne do zainicjowania maskulinizacji początkowo zawsze „żeńskiego” płodu, a więc do zapoczątkowania różnicowania się płci. Niewłaściwe ich ilości powodują zaś, że biologiczne kobiety/mężczyźni wykazują cechy charakterystyczne dla płci odmiennej. Prawdopodobna wydaje się więc także hipoteza o ich roli w kształtowaniu się psychicznego poczucia przynależności do określonej płci i wszelkich odchyleń w tym zakresie.

Literatura

  1. http://c-est-la-vie.blog.pl/archiwum/?rok=2006&miesiac=2
  2. Dulko S., Imieliński K., Przekleństwo Androgyne. Transseksualizm: mity i rzeczywistość, PWN, Warszawa 1988.
  3. Jeglińska A., Jegliński W. W obcym ciele... [w:] Wiedza i życie, nr 7/1997.
  4. Jessel D., Moir A. Płeć mózgu, PIW, Warszawa 2007.

Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.