Emocje dobre i złe – czy złe mogą być dobre, a dobre złe?

Dziś ciągle słyszymy, jak ciężko się żyje we współczesnym świecie i jak źle to wpływa na psychikę człowieka. W swoim artykule zapraszam do zastanowienia się nie nad złem tego świata, ale nad tym, czego tak naprawdę każdy z nas szuka, a więc nad szczęściem. Ponadto, dotykam tematu samorozwoju poprzez świadomość własnego życia emocjonalnego. Być może rzeczywiście, to co wydaje się złe i nieprzyjemne można odwrócić w dobro...

1. Wcale nie jest tak źle

Obecnie bardzo popularny komentarz o człowieku współczesnym definiuje go jako jednostkę zagubioną w gąszczu konsumpcjonizmu, posiadania i gonitwy „za więcej” Współcześni moraliści troszeczkę demonizują świat, a którym funkcjonujemy...  Czy aby na pewno jest aż tak źle? Gdyby tak było, raczej przypominalibyśmy trybiki w maszynerii świata, które absolutnie nic nie odczuwają, a co dopiero mówić o doświadczaniu emocji?! Tak więc, należy wyjść poza slogan : „Jest źle...” i spróbować poszukać głębszej odpowiedzi na pytanie o życie emocjonalne człowieka z pogranicza XX i XXI wieku...

2. Człowiek przełomu

Jest to człowiek, który rzeczywiście pragnie, ale są to pragnienia bardzo niewinne i dziecięce: doświadczania miłości, przyjemności, szczęścia, bliskości. Być może moja generalizacja, iż każdy z nas właśnie tego pragnie jest zbyt dalece posunięta, lecz odważę się twierdzić, iż wszystkie deklarowane pragnienia sprowadzają się do subiektywnie pojmowanego szczęścia. W tym miejscu zaczyna sie główny dylemat. Po pierwsze, co jest oznaką bycia szczęśliwym? Jak potocznie definiujemy stan szczęśliwości? Czego oczekujemy po byciu szczęśliwym? Postawione powyżej pytania wskazują tor niniejszej refleksji.

3. „Jestem szczęśliwy” – jak to pięknie brzmi

Oznaki bycia szczęśliwym dla większości osób są czysto emocjonalne. Obserwujesz swoje poruszenie fizjologiczne, analizujesz je i dochodzisz do wniosku, że to co czujesz, to szczęście. Niestety tak postrzegane szczęście jest po pierwsze krótkotrwałe, a po drugie nieweryfikowalne i bezowocne. Jeśli chodzi o stan szczęśliwości, to jest to specyficzne dla danej jednostki w miarę stałe poczucie, które wyraźnie odnosi się do przyjętych wartości, światopoglądu i aktualnych celów życiowych. Czego człowiek oczekuje po „byciu szczęśliwym”? Na przekór odpowiedzi na pierwsze pytanie, oczekujemy trwałości szczęścia i deklarowanego „świętego spokoju”, jednym słowem: „raju na ziemi”. Na przekór temu żyjemy w  pościgu za czymś czego nie jesteśmy w stanie osiągnąć. To jest z powodu rosnącej frustracji i lęków. Ostatecznie, bardzo często z dobrych emocji, które są składowymi szczęścia, wykluwają się złe i niechciane emocje.

4. Szczęście nie jedno ma imię

Należy zwrócić uwagę, że „w grę wchodzi” konglomerat emocji dobrych, które budują pojęcie szczęścia, a z drugiej strony, konglomerat emocji złych, które są odpowiedzią na niezaspokojenie potrzeb. O ile jednak te dobre nietrudno nam nazwać emocjami, to złe noszą wiele różnych nazw począwszy od wad, złego zachowania, po przestępstwo. Jeśli więc rozpatrywać te pojęcia w kontekście pobudzeń emocjonalnych, można spekulować, iż proces odwrotu od ich odczuwania przyniósłby konsekwencje pozytywne dla społeczeństwa i jednostki.

5. „Nie taki diabeł straszny”

Na ile uprawnione jest mówienie o złych emocjach, skoro wedle definicji emocja jako taka wywodzi się z mechanizmów adaptacyjnych pomagających człowiekowi pierwotnemu przetrwać? Jako przykład można podać definicję Arnolda, która brzmi: „Emocje to odczuwana skłonność do czegoś, co jednostka intuicyjnie ocenia jako dobre (pożyteczne) lub jako złe (szkodliwe)” [przypis: 1].

Wydaje się, iż uprawnia do tego czynnik kulturowo-społeczny. Po pierwsze, ze względu na normy społeczne weryfikujące, jakie emocje możemy uzewnętrzniać, a jakie nie są aprobowane. Po drugie, ze względu na patologizację życia psychicznego jednostki poprzez wspomnianą już pogoń za posiadaniem, wzrostem konsumpcjonizmu itp. 

Z drugiej strony, mówiąc o emocjach negatywnych, tak naprawdę najczęściej myślimy o emocjach dla nas nieprzyjemnych, takich jak strach, lek, żal, rozgoryczenia, gniew. W tym wypadku rodzą się kolejne pytania o ich rzeczywisty brak przydatności dla człowieka. Frances Wilks w książce „Inteligentne emocje" pisze: „Żal jest jak brama wiodąca od jednego stanu ducha do innego, jest niezwykle istotny, bez niego nie odbędzie się żadna zmiana ani rozwój. Żal i rozgoryczenie to uczucie bardzo niewygodne, ale to właśnie ta niewygoda zmusza nas do dalszej wędrówki.” [przypis: 2]. Tak więc, nie jest tak jednoznaczne, że nieprzyjemna emocja nie może posłużyć do samorozwoju. Wręcz przeciwnie, w myśl zasady, że skuteczne lekarstwo nigdy nie jest smaczne, bardzo często doświadczenie żalu, gniewu, strachu może nas wzmocnić i uzbroić w nowe sposoby radzenia sobie z problemami. Sedno tkwi w dostrzeżeniu możliwości i umiejętnym kontrolowaniu swoich emocji.

6. Decyzja należy do mnie

Aby zwiększyć swoje zdolności do radzenia sobie z emocjami warto pracować nad świadomością emocjonalną. Można na przykład zapisywać swoje epizody emocjonalne z zaznaczeniem towarzyszących im źródeł, przekonań i działań, jakie w związku z daną emocją podjęliśmy. Taka refleksja nad sobą pozwolić zmodyfikować negatywne przekonania, które wywołują w nas niepotrzebnie emocje. Należy sobie uświadomić, że to nie wydarzenia ani tym bardziej nie ludzie czynią nas nieszczęśliwymi, ale sami się takimi czynimy, poprzez negatywne myśli.

Oczywiście, tak jak dobre emocje rozładowujemy okazując je w sposób społecznie aprobowany, tak też złe emocje muszą znaleźć swoje ujście. Jedynym problem jest to, by robić to    w sposób akceptowany, który nie będzie ranił nikogo z naszego otoczenia i nas samych, ale sposób jest dla każdego indywidualny.

7. Praktyka czyni mistrza

Ćwiczenia, które warto, abyś wykonał:

  1. Dotarcie do prawdy o sobie: Znajdź chwilę co wieczór i zapytaj siebie jakie emocje Ci towarzyszyły, w jakich sytuacjach i co o tych sytuacjach myślałeś? „Kiedy uzyskasz poczucie prawdy – zmienisz się. Jeśli o niej tylko wiesz i jeśli jest ona wyłącznie w twojej głowie – zmiana się nie dokona.” Anthony de Mello
  2. Zaakceptowanie lub odrzucenie emocji: Zdecyduj, które z tych emocji były uprawnione w danej sytuacji, a te które były bezpodstawne; zastanów się, jak zmienić myślenie o sytuacji?
  3. Sposób odreagowania: Pomyśl, co sprawia Ci największą przyjemność, co sprawia, że potrafisz na chwilę o niczym nie myśleć, być sobą... Jeśli już wiesz co to takiego, to uczyń z tej czynności swój sposób odreagowania negatywnych emocji.

 

Mam nadzieję, że efektywne przejście przez te trzy ćwiczenia pozwoli Ci zdobyć odrobinę szczęścia, którego na pewno szukasz...

 

Przypisy:

 
  1. http://www.zycie.ca
  2. http://www.bognabielacka.pl

Studia: Magister psychologii i licencjat pedagogiki Zainteresowania: Psychologia religii i duchowości, teologia, muzyka klasyczna, terapia dzieci Doświadczenie zawodowe: praktyki w Zakładzie karnym, Domu Pomocy Społecznej; Szkole podstawowej, Warsztatach terapii zajęciowej; Studia: Magister psychologii i licencjat pedagogiki Zainteresowania: Psychologia religii i duchowości, teologia, muzyka klasyczna, terapia dzieci Doświadczenie zawodowe: praktyki w Zakładzie karnym, Domu Pomocy Społecznej; Szkole podstawowej, Warsztatach terapii zajęciowej;Dodatkowe doświadczenie (działalność w organizacjach, praktyki, wolontariat): wolontariat w świetlicy socjoterapeutycznej i Stowarzyszeniu Kultury Osób Niepełnosprawnych; koordynator regionalny akcji Szlachetna Paczka 2010r. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.