Dwa w jednym – czyli specyfika osób z anoreksją bulimiczną

Wprowadzenie

Już św. Katarzyna ze Sieny głodziła się i wymiotowała naprzemiennie. Tak zwana „święta anorektyczka” widziała w tym zachowaniu jedyną drogę, za pomocą której można dojść do Boga. Choć obecnie motywy podejmowania restrykcyjnych diet oraz regularnych wymiotów są odmienne, to sposoby osiągania szczupłej sylwetki pozostają takie same.

Anoreksja bulimiczna, inaczej typ żarłoczno-przeczyszczający, jest chorobą, której początek przypomina anoreksję restrykcyjną – postanowienie „przechodzę na dietę” jest w większości przypadków zaburzeń odżywiania startem. Osoba przestaje jeść i wybiera jedno z trzech możliwych rozwiązań:

  • wraca do „normalności” -  w tym przypadku efekt „pal licho” okazuje się ochroną przed poważnym problemem,
  • nie wytrzymuje głodu i po kilku dniach „pochłania” tak długo zakazywane pożywienie,
  • jeszcze bardziej zaostrza swoją dietę, aż w końcu jej głód staje się mało odczuwalny.

Opierając się na wywiadach przeprowadzonych z osobami chorującymi oraz na pamiętniku jednej z nich, opiszę tę drugą drogę. Pokażę, jak wygląda anoreksja bulimiczna z ich punktu widzenia, z czym się wiąże, co czuje osoba, która nie je przez tydzień a potem w ciągu godziny uzupełnia kalorie, które stanowiłyby porcję na cały dzień dla dorosłego mężczyzny.

Anoreksja restrykcyjna, bulimia a anoreksja bulimiczna

Alicja ma 15 lat. Chodzi do renomowanego gimnazjum i od zawsze była pilną uczennicą. Przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum nie było dla niej łatwe, bo wiązało się z  opuszczeniem opiekuńczego gniazda, w którym każdy troszczył się o siebie wzajemnie. W  nowej szkole Ala jest wyśmiewana, rówieśnicy jej nie lubią i ciągle plotkują na temat jej nietypowego ubioru. W pierwszej klasie gimnazjum zaczyna palić, żeby inni polubili ją, zobaczyli, że potrafi być rozrywkowa i cool. Pragnie zmiany. Gdzie jej szukać? Może schudnąć? Ala pierwszy raz wymiotuje. Nie je dwa dni, po 48 godzinach nie wytrzymuje i  zaczyna jeść bardzo dużo w ciągu krótkiego czasu, nie je trzy dni – objada się, potem wizyta w łazience, nie je 5 dni. Nie je – je – wymiotuje – błędne koło się zamyka. Po czterech miesiącach waga spada o 12 kg, bliscy widzą, a Ala mówi o problemie. Zostaje podjęta decyzja – zaczyna leczenie. W swoim pamiętniku pisze: „Chodzę do psychologa, jednocześnie nie wytrzymuję. Głodówki kończące się napadami na lodówkę. Spożywanie posiłku kończące się wymiotami, albo połykaniem tabletek przeczyszczających. Chcę umrzeć, a jednocześnie żyć. Paradoks… Walka to jedyne co mi zostało i nadzieja, chociaż ją już powoli tracę. Wyjdź ze mnie Ty przebrzydły głosie, błagam opuść mój umysł. Pozwól mi żyć! Już wystarczająco mnie zmęczyłeś. Proszę Cię.”

W przypadku anoreksji restrykcyjnej skutki niejedzenia widoczne są już po kilku miesiącach. Chorzy wyznaczają sobie dzienną, niewielką liczbę kalorii do spożycia w ciągu dnia. To powoduje, że osoba szybko chudnie, a w przypadku dziewcząt bardzo często następuje utrata miesiączki. Natomiast anoreksja bulimiczna nie zawsze wiąże się ze znacznym spadkiem wagi. Osoby z  tym zaburzeniem sporadycznie objadają się, przez co utrata kilogramów jest wolniejsza. Tym samym kryterium diagnostyczne, obecne w starszych klasyfikacjach  – amenorrhea – w przypadku dziewcząt jest tu często niespełnione. Osoby z anoreksją restrykcyjną po pewnym czasie nie odczuwają głodu, zapominają o nim. W  przypadku chorych na anoreksję bulimiczną ta kwestia jest odmienna. Myślą oni o jedzeniu, nie potrafią zapomnieć o głodzie i marzą o smakołykach, na które nie mogą sobie pozwolić ze względu na utrzymywany post. W końcu ich kontrola załamuje się i następuje epizod obżarstwa kończący się wymiotami, nadmiernymi ćwiczeniami fizycznymi lub stosowaniem środków przeczyszczających.

Mimo tych rozbieżności, już sama nazwa wskazuje, że anoreksja bulimiczna jest pokrewna anoreksji restrykcyjnej. Do ich podobieństw można zaliczyć znaczne ograniczanie posiłków, a  także podejmowanie w obu przypadkach regularnych ćwiczeń fizycznych.

Granica między anoreksją bulimiczną i bulimią jest bardzo cienka. Znaczne podobieństwo tych dwóch zaburzeń może przysłonić dzielące je różnice. Jednak anoreksja wiąże się ze znacznym ograniczaniem posiłków a bulimia, mimo podobnego lęku o przyrost masy ciała, nie wiąże się ze stosowaniem aż tak restrykcyjnych diet. Z tego powodu bulimicy często mają wagę ciała „w  normie”, a nawet nadwagę. Spoiwem łączącym te choroby jest myślenie dychotomiczne, na zasadzie „wszystko albo nic”. Ponadto osoby z anoreksją żarłoczno-przeczyszczającą, tak jak bulimicy, chcą się leczyć i mają na przemian pojawiającą się i  znikającą motywację do zmiany. Ala powiedziała sama o swoim problemie, bo marzyła o  „normalnym” życiu. Gdy zauważyła, że choroba zawładnęła jej codziennością nie chciała już dłużej ukrywać tego, że coś się dzieje.

Podobieństwa i różnice między anoreksją bulimiczną a bulimią i anoreksją restrykrycyjną

Cechy anoreksji bulimicznej

Anoreksja restrykcyjna

Bulimia (żarłoczność psychiczna)

Spadek masy ciała

Spadek masy ciała (szybszy)

Brak lub nieznaczny spadek wagi, czasami przyrost

Epizody objadania się

Nieobecne

Występują

Odczuwany głód

Stopniowe zmniejszenie nasilenia odczuwanego głodu

 Ciągłe myślenie o  odczuwanym głodzie

Prowokowanie wymiotów, stosowanie środków przeczyszczających i  moczopędnych.

Nie występuje

Obecne

Ograniczanie posiłków

Znaczne ograniczenie posiłków

Stosowane diet odchudzających, ale nie podejmowanie restrykcyjnych głodówek

Regularne podejmowanie ćwiczeń fizycznych

Występuje

Występuje

Duża motywacja do leczenia

Zaprzeczanie chorobie

Duża motywacja do leczenia

Myślenie dychotomiczne

?

Obecne

 

Słuchając osób z anoreksją bulimiczną, można dowiedzieć się, że to „najgorsze co może być, dwa w jednym”. Patrząc na skutki choroby, klinicysta zobaczy nie tylko zaburzenia metaboliczne, hormonalne, ale także zaburzenia elektrolitowe, podrażnione dłonie i jamę ustną co związane jest ze sporadycznym wywoływaniem wymiotów.

Specyfika rodzin osób z anoreksją bulimiczną  

Przyczyny anoreksji są niezbadane do dziś. Zazwyczaj rozpatruje się łączne oddziaływanie genów jak i środowiska chorego, a szczególnie rodzinnego. W przypadku anoreksji bulimicznej interesujących danych dostarcza Barbara Józefik, pisząc o  wzajemnie pozytywnym „obrazie relacji matka- córka, a jednocześnie negatywnym obrazie ojca ze strony córek przy pozytywnym ze strony ojców” (Józefik, 2006). Innymi słowy – pacjentki dobrze oceniają swoje relacje z  matką, natomiast są niezadowolone ze swoich kontaktów z ojcem, który postrzegany jest jako niekonsekwentny, mało wspierający, trudny w codziennym porozumiewaniu się. Informacje uzyskane od dziewczyn cierpiących na anoreksję bulimiczną wskazują na to, że faktycznie ich ojciec albo nie żył, albo był fizycznie nieobecny w ich życiu. Często córka też żyła w koalicji z matką, tym samym przejawiając negatywne uczucia do ojca. Choć teoria relacji z obiektem wyraźnie wskazuje na znaczącą rolę mamy w życiu dziecka, nie mniejsze znaczenie ma również tata chorujących, który często bywa pomijany w koncepcjach próbujących wyjaśnić podłoże zaburzeń odżywiania.

Badania Barbary Józefik potwierdzają kolejne dane wskazujące na to, że u pacjentek z  anoreksją typu bulimicznego częściej występuje przemoc zarówno fizyczna, jak i seksualna, ze strony ojca niż w przypadku dziewcząt z anoreksją restrykcyjną (Pawłowska, Masiak,2007). Ponadto w teorii rodziny psychosomatycznej Minuchina czy koncepcji Selvini Palazzoli o grze rodzinnej, wskazuje się na ukryte konflikty rodzinne, narzucone zasady, pośrednictwo dziecka w kłótniach rodziców i stłumienie jego pragnień oraz możliwości wyrażania siebie jako przyczyny anoreksji. Patologiczny rodzic w połączeniu z zablokowaniem możliwości wyrażania prawdziwych potrzeb dziecka, brak wsparcia oraz samotność powodują ucieczkę w  świat odchudzania. W świat, w którym można zapomnieć o  narzuconej odpowiedzialności i  konieczności podtrzymania ładu w rodzinie. Często taki sposób radzenia sobie może dawać dziecku również nadzieję na zdjęcie z niego roli mediatora rodzinnego. Destrukcyjne zachowania mogą być jedynym sposobem na przyciągnięcie uwagi rodziców, opiekę i  prawdziwą troskę.

Obraz myślenia i zachowania osób z anoreksją bulimiczną

Chorzy na anoreksję bulimiczną charakteryzują się myśleniem podobnym do osób z  osobowością bordeline, skrajnym idealizowaniem lub dewaluacją otaczających obiektów. W literaturze często spotyka się zdania, że anoreksja bulimiczna łączy się z zaburzeniem osobowości borderline lub odwrotnie. Zdychotomizowane postrzeganie świata stanowi znaczne utrudnienie w pracy z takimi pacjentami. Ten sam człowiek może być dla nich jednego dnia biały, a następnego czarny. Nie ma przysłowiowego arystotelesowskiego złotego środka, a  świat zmienia się o 180 stopni z dnia na dzień. Przejawy takiego myślenia są widoczne w  sposobie odżywiania – albo nie jem nic przez tydzień , albo jem wszystko. Przykładem tego sposobu zachowania jest kolejny fragment z pamiętnika Ali: „Co się dzieje… Ja już nie wytrzymam. Trzy kanapki? Ile można zjeść na kolację. Do cholery. Chcę płakać, odejść, zniknąć. Ja nie umiem jeść normalnie. Potrafię wpieprzać wszystko albo nie jeść nic. Ja z tego nigdy nie wyjdę. Wyglądam jak świnia. Płacz idiotko, płacz. Zgiń, zabij siebie. Błagam cię zgiń". Tydzień później pisze: „Koniec. Zaczynam normalnie jeść, trzy posiłki dziennie, aktywność fizyczna, wizyty u psychologa i  jakoś to będzie.” Kolejnym przejawem krańcowego myślenia jest odpowiedź dziewczyny na pytanie: „Co z Tobą jest nie tak?”

- „Po prostu wszystko.”

- „Wszystko, czyli co konkretnie?”

- „Nie wiem, wszystko”.

Mechanizm myślenia osób z anoreksją bulimiczną przypomina pracę serca – „zasada wszystko albo nic” towarzyszy im zawsze i utrudnia zarówno zdrowe jedzenie, jak i codzienne funkcjonowanie. Przyczynia się do błędnych interpretacji zachowań ludzkich – ktoś może je wyłącznie albo kochać albo nienawidzić.

Problemem osób z anoreksją bulimiczną jest także impulsywność rozumiana jako „niezdolność do kontrolowania nieprzepartych pragnień i potrzeb” (Costa, McCrae, 2006). Analizy pacjentek ujawniają, że znacznie częściej podejmują one próby samobójcze, nadużywają alkoholu oraz dokonują samouszkodzeń niż pacjentki z anoreksją restrykcyjną (Pawłowska, Masiak,2003). Dowodem na zaburzoną kontrolę impulsów jest także fakt nagłych napadów jedzenia kończących się zazwyczaj wymiotami. Ten mechanizm działania można porównać do balona, który wypełniony powietrzem w końcu pęka. Przyczyną może być brak umiejętności wyrażania swoich potrzeb i emocji, które skumulowane doprowadzają do niepohamowanych wybuchów wyrażających się w  destrukcyjnym zachowaniu.

 Fotografia Pani Joanny Watala (vouge.it).  https://www.vogue.it/en/photovogue/portfolio/?id=197698&md_photographer_id=197698&md_pageIndex=0&md_page=0&md_pid=2303576
Fotografia Pani Joanny Watala (vouge.it). https://www.vogue.it/en/photovogue/portfolio/?id=197698&md_photographer_id=197698&md_pageIndex=0&md_page=0&md_pid=2303576

Teoria w rzeczywistości

Od poniedziałku do czwartku włącznie ścisły post. W piątek Ala wracała ze szkoły i jadła wszystko, co tylko wpadnie jej pod rękę: baton zagryzany gołąbkiem, Nutella z zupą ogórkową, kanapka i chipsy, a wszystko popijane sokiem. Potem oczywiście wymioty i środki przeczyszczające. Dziewczynka żyła, czekając na ten zasłużony dzień obżarstwa, a w nocy śniła o jedzeniu. W weekendy ze względu na obecność rodziców przyjęła taktykę, aby jeść tak mało, jak tylko to możliwe. Było to dla niej bardzo trudne, bo kiedy już skosztowała jakiejkolwiek potrawy, miała ochotę zjeść wszystko, co tylko było w domu. W czasie rodzinnych obiadów chowała posiłki, często trzymała przeżuwany pokarm w buzi, a potem pod pretekstem potrzeby fizjologicznej wychodziła do toalety i wypluwała rozdrobniony pokarm. Jej sposoby na pozbycie się pokarmu opisują słowa: „Chowałam jedzenie do reklamówek a potem kładłam je na parapecie na balkonie. Wszelkie zupy wypluwałam do kubka, a stałe pokarmy pakowałam w chusteczki higieniczne. Miałam wieczny katar... Przed każdą kolacją wychodziłam z domu; do koleżanki, na spacer, spotkać się z chłopakiem. A  rodzice byli jakby ślepi, śmiałam się z ich ułomności, bo jak można było nie zauważyć wszystkich moich sposobów?”.

Każdego dnia ważyła się. Po pewnym czasie Ala już wiedziała, że gdy nic nie weźmie do buzi (oprócz zielonej herbaty i gumy do żucia), jej waga spada dokładnie o 0,5 kg. Dowiedziała się także, że głód można zahamować poprzez stosowanie odpowiednich tabletek, które popijała colą zero. To były leki na katar, zawarta w których substancja powodowała mniejsze odczucie pokusy zjedzenia czegoś. Gdy te środki nie pomagały, zaczęła zjadać waciki nasączone octem jabłkowym. Miała też myśli samobójcze i często dokonywała samookaleczeń. W modzie było wtedy wycinanie na rękach i udach napisów „FAT” lub „świnia”. Te blizny nosi do dziś…

Zakończenie

Anoreksja staje się coraz częstszym problemem wśród społeczeństw. Dotyka już nie tylko młodzież, ale także osoby starsze i dzieci. Pojawiają się również coraz to nowe odmiany tego zaburzenia: ortoreksja, bigoreksja, drunkoreksja czy diabulimia. Każda z nich związana jest z  chęcią podporządkowania się rygorom narzucanym przez media i współczesną kulturę. Rozpatrywanie zaburzeń odżywiania jako choroby wynikającej z dobrobytu jest feux pas popełnianym przez ludzi nierozumiejących tego, co kryje się pod zachowaniami osób z anoreksją czy bulimią.

Zaprezentowany tekst skupia się na podtypie bulimicznym anoreksji, który do tej pory nie został dokładnie zbadany. Ponieważ mechanizmy są tu inne niż w anoreksji restrykcyjnej, warto pomyśleć także nad odmiennymi sposobami leczenia. Być może w przyszłości uda się skonstruować taki system pracy z pacjentem, który pomoże mu uporać się w jak najbardziej efektywny sposób nie tylko z problemem jedzenia, ale także myśleniem „0-1”, wykorzysta w możliwe najlepszy sposób motywację tych osób do leczenia, a także rozwiąże ukryte konflikty z dzieciństwa.

Bibliografia:

  1. Kaźmierczak-Wojtaś, Niedzielski, Anorexia nervosa – rys historyczny i ewolucja kryteriów diagnostycznych, Lublin 2016
  2. Józefik B. (1999). Anoreksja i bulimia psychiczna. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  3. Józefik B. (2006). Relacje rodzinne w anoreksji i bulimii psychicznej. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  4. Ogden, J. (2011). Psychologia odżywiania się. Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  5. Pawłowska B., Masiak M., Porównanie danych socjodemograficznych pacjentek z anoreksją typu restrykcyjnego i bulimicznego hospitalizowanych w Katedrze i Klinice Psychiatrii AM w Lublinie w latach 1993-2003, „Psychiatria Polska”, tom XLI, 2003, nr 3, strona 351-364

Imię i nazwisko: Julia Celban Kierunek i rok studiów, specjalność: psychologia, rok III, psychologia zdrowia i jakości życia,  psychologia kliniczna Kontakt e-mail: julka129300@wp.pl Zainteresowania: psychologia zdrowia, psychologia zaburzeń odżywiania, psychodietetyka, muzyka - amatorska gra na skrzypcach. Dodatkowe doświadczenie: roczny wolontariat w Akademii Przyszłości, działalność w Zarządzie Studenckiego Koła Naukowego Psychologii Zdrowia. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.