Chciwość – konieczność, czy wybór?

Artykuł Agnieszki Wloki jest próbą zrozumienia zjawiska chciwości, dostrzeżenia go we współczesnym świecie, w którym dawno już nie słyszeliśmy tego słowa. Kończy się praktycznymi wskazówkami i zadaniami służącymi rozpoznaniu w sobie chciwości i przezwyciężenia jej.

"Zysk materialny - psychologiczna strata"

Psychologia to nauka badająca przyczyny zachowania człowieka i dlatego uwielbia stawiać prowokujące pytania, takie jak: Dlaczego ludzie ciągle chcą więcej? Spróbujmy zastanowić się nad problemem posiadania.

Tak działa nasz mózg

Według psychologów zachowanie człowieka uzależnione jest m.in. od cech osobowościowych oraz od sytuacji, w jakiej się znajduje. Chciwość jest znakomitym przykładem tej reguły, ponieważ, mimo że jest cechą osobowościową, to jej ujawnienie się wynika z konkretnej sytuacji społecznej. Sięgając do znaczenia słowa „chciwość” należy przyjąć, że jest to nadmierna, wedle ocen środowiskowych, zachłanność – pożądanie różnych dóbr (niekoniecznie materialnych).

Poza tym, z chciwością łączą się bardzo silne emocje i może się zdarzyć, że człowiek nie do końca „wie, co robi”. Psychologowie badali procesy mózgowe ludzi, którym sugerowali, że mogą zarobić duże pieniądze. Okazuje się, że gdy pojawi się perspektywa zarobku, w mózgu uaktywniają się ośrodki związane z doświadczaniem nagrody i akceptacji. Oczekiwanie na zysk jest bardzo przyjemne, a ludzie reagują tak, jakby zażyli narkotyk. To z kolei odbiera „zdrowy rozsądek” i prowadzi do przykrych konsekwencji.

Tego uczy nas kultura masowa

Żyjemy w świecie, w którym „mieć znaczy być”, a to doskonały grunt dla chciwości. Przymus posiadania i gromadzenia powoduje, że wpadamy w obłęd niezaspokojonej potrzeby. Dowodem na to są chociażby nigdy nie włożone ubrania w szafie każdej kobiety (łącznie ze mną!). Fakt, że ciągle nam mało jest źródłem frustracji i wewnętrznego rozbicia. Tu pojawia się odpowiedź na pytanie o przyczyny fali depresji, skłonności przestępczych i wielu innych patologii – człowiek musi jakoś walczyć z frustracją.

Ukrywamy swój egoizm

Warto przypatrzeć się skutkom lansowanego sposobu życia dla zdrowia psychicznego i funkcjonowania społecznego. Czasami wydaje się, że przywiązanie do dóbr materialnych jest rozsądne, bo świadczy o zapobiegliwości. Chciwość została wykreślona ze słownika i zamieniona na słowo „oszczędność”, a zachowania dawniej uważane za oznaki chciwości są ogólnie popierane, bo przypominają niegroźne skąpstwo albo hedonistyczne dążenie do przyjemności. Niestety, zmiana słowa nie oznacza zmiany postaw.

Mamy także skłonność do używania pojęcia „ambicja”, żeby zasłonić swoją chciwość, ale ta druga jest czymś, co przerasta potrzeby, które w sobie nosimy i możliwości, które mamy. Jest ambicją posiadania, która wymyka się spod naszej kontroli.

Pierwszy krok do uzależnienia

Chciwość to wyjątkowo prymitywny egoizm, ponieważ nie dość, że chciwiec nie potrafi bezinteresownie pomagać innym, to jeszcze nie jest w stanie wykorzystać tego, co ma dla własnych przyjemności. Nietrudno dopatrzeć się w tym mechanizmu uzależnienia. Zresztą skłonność do nałogów to cecha charakterystyczna naszej epoki, a nowe formy uzależnień „wyrastają jak grzyby po deszczu”. Chciwiec jest przekonany, że jeśli zdobędzie dużo pieniędzy, będzie szczęśliwy, ale szybko okazuje się, że nie potrafi się nimi cieszyć. W pewnym momencie nie widzi innego wyjścia jak gromadzić dalej, tracąc poczucie realności i wartości posiadanych rzeczy. W psychopatologii wyróżnia się uzależnienie od giełdy, od hazardu, czyli, generalizując, uzależnienie od pieniędzy. Jak zostało wspomniane, badania psychobiologiczne wykazały, że mózg reaguje na pieniądze bardzo podobnie jak na narkotyki czy seks.

Przykładem nałogowej i zbiorowej chciwości było na przykład zachowanie Holendrów, którzy zaczęli dorabiać się fortun na hodowli tulipanów. W pewnym momencie nastąpiło załamanie dobrej passy, co spowodowało fatalne konsekwencje: tysiące ludzi na bruku, samobójstwa, więzienia za długi. Takie zjawisko można nazwać manią posiadania, zupełnie zresztą podobną do współczesnej polskiej sytuacji związanej z aferą Amber Gold.

Paradoksalnie tego typu zachowania dają człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, ponieważ inne sposoby na jego utrzymanie dawno zostały poza zasięgiem osoby chciwej. Głównie dlatego, że skąpstwo – nieodłączny kompan chciwości – nie budzi ludzkiej sympatii, więc chciwiec nie utrzymuje kontaktów społecznych i zamyka się w swoim świecie.

Przykłady można mnożyć

Doskonale naświetla ten problem film „Chciwość” („Greed”) Ericha von Stroheima, który przedstawił drapieżny opis chciwości, prowadzącej do okrutnej zbrodni. Innym przykładem jest poemat „Skowyt” Ginsberga, w którym pisze: „Co za sfinks z cementu i aluminium roztrzaskał ich czaszki i pożarł ich mózg i wyobraźnię?”. To jest właśnie doskonała metafora tego, co z ludźmi robi chciwość. J. C. Chandor pokazał inną „Chciwość” („Margin Call”). To amerykański film z 2011 roku, opierający się na kryzysie gospodarczym z roku 2007. Najważniejszym tematem filmu są dylematy moralne bohaterów, którzy zostają zmuszeni do bezwzględności w myśl zasady, że ten, kto wywoła kryzys, zyska miliony. Co się zmieniło w rozumieniu chciwości na przełomie wieków? Pieniądze nadal odgrywają rolę główną, ale skala oddziaływania tej ludzkiej przypadłości rozszerzyła się – można powiedzieć, że chciwość dziś, to zglobalizowana zachłanność.

Można sobie z tym poradzić

Na szczęście, kiedy wiemy jakie są mechanizmy powstawania i rozwijania się w człowieku chciwych skłonności możemy z nimi walczyć. Jeśli dojdziemy do wniosku, że istotnie ta cecha nie ułatwia nam życia, to już pierwszy krok do „wyzdrowienia”. Kolejne kroki powinny dotyczyć powodów chciwości, czyli lęku, braku poczucia bezpieczeństwa, nieufności, a może zwyczajnego konformizmu. We wszystkich tych przypadkach lekarstwem jest podwyższanie swojej samooceny w dziedzinach niedotyczących posiadania i gromadzenia dóbr.

Z moich prywatnych obserwacji wynika, że ludzie mający swoje pasje, potrafią odseparować się od „owczego pędu” za posiadaniem. Zapytasz: A co, jeśli nie mam pasji albo moją pasją jest mieć więcej? Po pierwsze: pasje nie spadają z nieba, trzeba ich szukać poznając siebie. Wcale nie potrzebujesz do tego specjalistycznych treningów, choć i one nie zaszkodzą. Zazwyczaj wystarczy znaleźć czas na relaks i umieć przebywać we własnym towarzystwie. Poza tym, kto powiedział, że można mieć tylko jedną pasję? Jeśli lubisz chomikować w porządku, ale spróbuj też czegoś innego. Stawianie sobie wyzwań, to najlepsza metoda na wady.

Osobiście mam jeszcze jeden niezawodny sposób walki z chciwością, mianowicie – drugi człowiek. Jeśli masz komu poświęcić swój czas i chcesz go poświęcić; jeśli masz z kim porozmawiać, a przede wszystkim posłuchać oceny o sobie z ust prawdziwego przyjaciela, to łatwiej będzie Ci stawić czoła chciwości.

Oczywiście, walcząc z chciwością warto poobserwować ludzi, którzy bezsprzecznie są chciwi i ośmieszają samych siebie swoim zachowaniem. Może znasz takich polityków, dziennikarzy, gwiazdy, które bez honoru trzymają się przysłowiowego stołka rękami i nogami, choć wcale nie nadają się do tego, co robią. Po takiej obserwacji na pewno będziesz się wystrzegał chciwości.

Decydujesz ty sam!

Mam nadzieję, że człowiek epoki postmodernizmu uwikłany w marketingowe triki nauczy się refleksyjnie patrzeć na to, co mu się oferuje i poradzi sobie z kontrolowaniem skłonności do posiadania. W gruncie rzeczy chciwość, w potocznym rozumieniu tego słowa, towarzyszy każdemu człowiekowi i nadaje pikanterii życiu. Dopiero doprowadzona do przesady niszczy i demoralizuje, ale kontrolowana i skierowana na faktyczne dobra może przynieść pożytek. Pytanie tylko, czy jesteśmy pewni, że w pewnym momencie z rozsądnego konsumenta nie staniemy się „skonsumowanymi niewolnikami”?

Spróbujmy postawić sobie trzy wstępne zadania, żeby zdiagnozować jak bardzo chciwi jesteśmy:

  1. Będąc w fajnym sklepie, z super rzeczami, których bardzo potrzebujesz (:P) nie kup jednej. Kolejnym razem, nie kup dwóch, kolejnym razem nie kup… Zwróć uwagę na swoje myśli, uczucia oraz na to, jak będziesz w tym momencie żartować i rozładowywać napięcie.
  2. Podaruj komuś coś, do czego jesteś przywiązany/przywiązana. Zaobserwuj, jak rozstajesz się z tą rzeczą i jak bardzo bliska musi być ci osoba, której robisz prezent.

Jak wyszedłeś w tych próbach? Jak oceniasz swoją chciwość? A może nadal myślisz, że akurat Ty nie masz w sobie chciwości i panujesz nad swoim przywiązaniem do rzeczy. Walka z nią nie jest wcale straszna – z doświadczenia wiem, że podarowanie komuś czegoś materialnego, czy chociażby swojego czasu, zwraca się nam w postaci samozadowolenia. Brak chciwości to lekarstwo na poczucie niezadowolenia i nudy!

 

Studia: Magister psychologii i licencjat pedagogiki Zainteresowania: Psychologia religii i duchowości, teologia, muzyka klasyczna, terapia dzieci Doświadczenie zawodowe: praktyki w Zakładzie karnym, Domu Pomocy Społecznej; Szkole podstawowej, Warsztatach terapii zajęciowej; Studia: Magister psychologii i licencjat pedagogiki Zainteresowania: Psychologia religii i duchowości, teologia, muzyka klasyczna, terapia dzieci Doświadczenie zawodowe: praktyki w Zakładzie karnym, Domu Pomocy Społecznej; Szkole podstawowej, Warsztatach terapii zajęciowej;Dodatkowe doświadczenie (działalność w organizacjach, praktyki, wolontariat): wolontariat w świetlicy socjoterapeutycznej i Stowarzyszeniu Kultury Osób Niepełnosprawnych; koordynator regionalny akcji Szlachetna Paczka 2010r. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.