Automasaż – dostarcz sobie rozrywki psychofizycznej

„Nic tak nie wpływa na ducha jak ciało.”

Witold Gombrowicz

Co ma piernik do wiatraka, czyli o związku ciała i ducha

Psycholodzy zgodnie twierdzą, że ciało i psychika ludzka są ze sobą silnie związane. Gdy w jednej z tych sfer dzieję się coś niedobrego, skutki widać również w drugiej z nich. Zależność tę można zinterpretować także odwrotnie. Jeśli jedna sfera ma się bardzo dobrze, to w drugiej też można zauważyć pozytywy. Dlatego tak często rodzina, lekarze, specjaliści, a nawet media powtarzają, żeby dbać o swoje ciało, dawać sobie nieco przyjemności, bo jak mówi przysłowie ludowe „w zdrowym ciele, zdrowy duch”. No dobrze, idea zacna, ale co w sytuacji, gdy nawał zajęć, pracy i obowiązków nie pozwala nam na przykład na długie relaksujące kąpiele, wizyty u kosmetyczki, wyjścia na siłownię, czy korzystanie z usług masażysty? Wszystkiego na pewno nie można sobie zapewnić we własnym zakresie, ale czasem warto poświęcić krótką chwilę na odrobinę przyjemności. Propozycją na dziś jest automasaż.

Co jest potrzebne do automasażu?

Po pierwsze koniecznie potrzebujemy samego siebie. Bez tego automasaż będzie niewykonalny. Ważne, abyśmy mieli odrobinę czasu, wystarczy 10 minut, troszeczkę chęci (po pierwszym automasażu chęci same będą się pojawiały nieproszone) oraz odrobina oliwki lub ulubionego kremu. Do automasażu świetnie nadaje się oliwka dla dzieci, nie trzeba zaopatrywać się w specjalistyczne olejki do masażu, a jeśli ktoś ma skórę skłonną do alergii, można użyć naturalnego oleju lnianego lub pestek z winogron.

Do automasażu będzie jeszcze potrzebna niewielka ilość podstawowych informacji. Masując swoje ciało, musimy pamiętać, aby nasze ruchy skierowane były w stronę serca lub najbliższych węzłów chłonnych. Oznacza to, że masując swoją rękę zaczniemy od czubków palców a skończymy na ramieniu, masując nogę kierować się będziemy w stronę pachwin. Jeśli ktoś postanowi pomasować sobie brzuch, to należy to robić zgodnie z ruchem wskazówek zegara – najlepiej wyobrazić sobie że na naszym brzuchu leży tarcza zegara i wtedy dużo łatwiej będzie kierować swoją dłoń w odpowiednią stronę.

Istotne jest także, aby na skórze nie było otarć, ran czy zadrapań, aby dodatkowo ich nie zaognić. Są to podstawowe zasady, których przestrzeganie będzie pomocne w uzyskaniu przyjemnego odczucia z ciała.

Na początku był chaos

Wydawać się to może nieco dziwne, że ktoś miałby sam siebie masować. Może się wydawać, że jeśli sami się masujemy, nie będzie to tak przyjemne jak wtedy, gdy masuje nas specjalista w tej dziedzinie. Jednak ciało wie swoje, receptory zostaną pobudzone, krew będzie krążyć odrobinę szybciej, uruchomiona zostanie produkcja substancji napinających skórę, mięśnie się rozluźnią i organizm zdecydowanie poczuje się lepiej.

Od czego zacząć? Warto zastanowić się, która część naszego ciała w danej chwili jest najbardziej zmęczona. Może twarz, bo siedzimy długo przed komputerem i oczy pieką, może ręce, bo trzeba było przynieść książki z biblioteki, zakupy ze sklepu, a do tego długo pracować dłonią trzymając myszkę komputerową, może bolą nas nogi, bo staliśmy długo w kolejce do dziekanatu lub kasy w sklepie, może bolące ramiona i kark dokuczają nam z powodu kilku godzin czytania książki w jednej pozycji? Decydujemy, którą częścią ciała się zajmiemy i do dzieła!

Ręka

  1. Wcieramy odrobinę oliwki w dłonie i całą rękę. Musi być jej tyle, aby dłoń ślizgała się po ciele, ale nie ześlizgiwała się całkiem - trochę oporu jest konieczne.
  2. Skupiamy się najpierw na jednej ręce. Zaczynamy od palców, które głaszczemy, jakbyśmy kremowali dłonie, w stronę śródręcza.
  3. Następnie chwytamy kciuk w dwa place – kciuk i wskazujący drugiej ręki i rozcieramy go podobnie, jak gdyby rozcierać przyprawę ziołową. Najpierw opuszek, pierwsza kość nad paznokciem i w górę. Postępujemy tak z każdym palcem.
  4. Następnie całą dłonią gładzimy dłoń masowaną z wierzchu, od spodu, po bokach. Dobrze jest dokładnie wymasować dłoń, gdyż w niej znajdują się zakończenia nerwowe.
  5. Kolejny ruch to rozcieranie kciukiem wnętrza dłoni, wykonujemy ruchy okrężne, kierując się w stronę nadgarstka.
  6. To samo powtarzamy na wierzchu dłoni, między kościami palców.
  7. Teraz kolej na nadgarstek. Chwytamy go dłonią tworząc pierścień (coś na kształt bransoletki) i obracamy rękę, wykonując ruch jak przy robieniu pokrzywki w czasach dzieciństwa.
  8. Następnie część przedramienia. Głaszczemy rękę z użyciem oliwki, w górę, w stronę łokcia. Możemy spróbować objąć przedramię dłonią i posuwamy się w górę.
  9. Kolejny ruch to rozcieranie: palcem wskazującym, środkowym i serdecznym wykonujemy małe kółeczka w linii prostej, w stronę łokcia, na wierzchu przedramienia, od spodu i po bokach.
  10. Kolejne działanie to ugniatanie: próbujemy chwycić delikatnie mięsień przedramienia i posuwistym ruchem ugniatamy go jak ciasto, kierując się w stronę łokcia. Tak samo jak rozcieranie, tak i ugniatanie wykonujemy z każdej strony przedramienia.
  11. Łokieć rozcieramy ruchami okrężnymi zarówno od strony kosteczki łokciowej, jak i w dole łokciowym, wykonujemy to delikatnie, gdyż mamy do czynienia ze stawem.
  12. Masaż ramienia jest powtórzeniem ruchów z przedramienia: głaszczemy, rozcieramy małymi kółeczkami w stronę barku i ugniatamy mięsień. Jeśli ciężko jest na przykład rozcierać spód ramienia, bo pozycja jest niewygodna dla dłoni masującej, pomijamy te fragmenty ciała, do których trudno się dostać.
    Automasaż ma być przyjemnością, a nie gimnastykowaniem się wbrew swojemu ciału!
  13. Masować można także ramiona i obojczyk, powtarzając trzy podstawowe ruchy i kierując się w stronę karku – pogłaskać te części ciała, rozetrzeć kolistymi ruchami, ugnieść skurczone mięśnie.
  14. Na koniec masażu ręki ponownie od dłoni jednym ruchem w stronę barku wykonujemy głaskanie, aby rozluźnić każdy mięsień. Dokładnie tak samo postępujemy z drugą ręką.

Noga

Masaż nogi jest bardzo podobny do masażu ręki. Zasady te same, ruchy te same, tylko rozmiar kończyny nieco większy i nazwy jej części się zmieniają.

  1. Zaczynamy od stopy, głaszczemy z wierzchu oraz od spodu stopę nakładając odrobinę oliwki.
  2. Rozcieramy jak przyprawę każdy palec z osobna, zaczynając od palucha.
  3. Następnie rozcieramy kolistymi ruchami przestrzenie między kościami palców oraz spód stopy od palców w stronę pięty. Można użyć względnie dużego nacisku palców, aby masaż był bardziej efektywny, lecz najważniejsze jest, aby nie pojawił się ból. Jest on bowiem oznaką, że dzieje się coś złego dla organizmu. Więc odrobina siły, ale i delikatności. Znacznym ułatwieniem tutaj jest fakt, że masujemy swoje ciało, więc dokładnie i natychmiast czujemy sygnały, jakie nam wysyła. Masażysta nie ma takich nagłych informacji zwrotnych z ciała swojego klienta.
  4. Kolejny ruch to rozcieranie pięty.
  5. Następnie masujemy staw skokowy i kostkę. Okrężnymi ruchami, podobnie jak przy nadgarstku rozcieramy tę część nogi.
  6. Teraz pora na podudzie. Głaszczemy je w stronę stawu kolanowego, następnie rozcieramy w czterech płaszczyznach (wierzch, spód, boki), a na koniec ugniatamy mięsień (tak zwaną łydkę) delikatnie, gdyż nietrudno tutaj o skurcze.
  7. Staw kolanowy głaszczemy z wierchu – układamy dłoń w kształt przypominający łyżeczkę i chwytamy lekko rzepkę, masując ją okrężnymi ruchami.
  8. Z udem postępujemy podobnie jak w przypadku podudzia – głaszczemy, wcierając tym samym oliwkę i nawilżając skórę, rozcieramy kolistymi ruchami oraz ugniatamy mięśnie uda, kierując się w stronę pachwin.
  9. Na koniec głaszczemy całą nogę od stopy w górę.

Brzuch

Masaż brzucha warto wykonywać w pozycji leżącej, gdyż wtedy nie są napięte wszystkie mięśnie.

  1. Najpierw płaską dłonią nawilżoną oliwką (dla wprawionych można masować obiema dłońmi na raz, poruszając nimi naprzemiennie) wykonujemy głaskanie w kierunku zgodnym z kierunkiem wskazówek zegara wokół pępka, robiąc coraz większe koła (w wyobraźni tarczę zegara mamy na brzuchu). Ruchy te powinny być powolne, dostosowane do ruchu pracujących jelit.
  2. Następnie w tym samym kierunku rozcieramy powierzchnię brzucha trzema palcami (wskazujący, środkowy, serdeczny), ruchami kolistymi.
  3. Ostatnią czynnością przed zakończeniem jest ugniatanie. Chwytamy fałd skóry na brzuchu (o ile taki posiadamy) i nadal dookoła pępka ugniatamy jak ciasto tą skórę.
  4. Na koniec ponownie głaszczemy cała powierzchnię brzucha, żeby rozluźnić każdy mięsień.

Twarz

A teraz coś dla zdrowia i urody. Masaż twarzy ma wiele pozytywnych skutków. Jest to nie tylko przyjemne z powodu pobudzenia receptorów, wpływa także na produkcję substancji przyczyniających się do ochrony skóry przed zmarszczkami, pobudza krążenie, dzięki czemu skóra od wewnątrz się oczyszcza, ponadto masując twarz pozbywamy się martwego naskórka. Skóra staje się delikatna, jędrna, a przy okazji nasze oczy mają okazję do odpoczynku i uczucie senności także odrobinę maleje po masażu.

  1. Relaks twarzy rozpoczynamy od przyłożenia obu dłoni do twarzy tak, jakbyśmy chcieli schować cała twarz w dłoniach.
  2. Przytrzymujemy tak przez moment, a następnie przesuwamy całe dłonie w stronę uszu, jakby zmywając z twarzy uczucie zmęczenia.
  3. Następnie układamy dłonie tak, aby kciuk znalazł się pod kątem prostym do pozostałych palców.
  4. I tak ułożonymi dłońmi głaszczemy szyje od obojczyków w stronę podbródka, przy lekko odchylonej do tyłu głowie. Ruch wykonujemy około 12 razy.
  5. Kolejnym ruchem jest lekkie podszczypywanie linii szczęki, czyli od środka brody, przez szyję, w stronę mostka. Ruch ten przyczynia się do ochrony przed powstaniem drugiego podbródka.
  6. Następnie układamy nasze usta tak, jakbyśmy chcieli wypowiedzieć samogłoskę „o” i przez kilkanaście sekund masujemy ósemkami te miejsca po prawej i lewej stronie ust, gdzie pojawiają się zmarszczki w czasie uśmiechu.
  7. Kolejny ruch to gładzenie dłońmi policzków, rozpoczynając od kącików ust w stronę uszu. Pobudzana jest w tym momencie skóra na kościach policzkowych, co zapobiega wiotczeniu skóry w tym miejscu (zwiotczała skóra na policzkach to jeden z najbardziej widocznych objawów starzenia się). 
  8. Następnie masujemy czoło, wykonując jednym lub dwoma palcami (serdeczny i środkowy) ósemki albo linie falowaną od środka czoła w kierunku skroni. Powtarzamy tę czynność kilkanaście razy. Powoduje to rozluźnienie w tych miejscach, gdzie pojawiają się „zmarszczki zdziwienia”.
  9. Warto w tym momencie poświęcić także chwilę na fragment skóry pomiędzy brwiami, jeśli mamy skłonność do robienia złych i groźnych min. Powstają tam zmarszczki pionowe, które są dość głębokie i gdy już się pojawią, to trudno z nimi walczyć.
  10. Na koniec masażu czoła przenosimy uwagę na skronie i masujemy je okrężnymi ruchami kilkanaście sekund.

Okolice oczu

Kolejna część twarzy bardzo ważna w masażu to okolice oczu. Masaż okolic oczu wykonujemy jednym palcem, najlepiej środkowym lub serdecznym, ponieważ przy ich użyciu jest najmniejsze ryzyko przypadkowego włożenia palca do oka.

  1. Zaczynamy od wewnętrznych kącików oczu, lekko naciskamy w tym miejscu i przesuwamy palec po brwiach w stronę skroni, na zewnętrznych kącikach.
  2. Ponownie lekko uciskamy i wracamy palcem delikatnie po skórze pod oczami. Ważna jest delikatność w masowaniu okolic oczu, ponieważ skóra w tych miejscach jest bardzo skłonna do uszkodzeń, a w końcu nikt nie chce masażem naciągnąć tej skóry i dorobić się worków pod oczami. 
  3. Ostatnia czynność w masażu twarzy to szczypanie brwi. Zaczynamy od nasady nosa i szczypiemy aż do skroni. Ruch ten powoduje, że czujemy się mniej senni, a oczy szerzej się otwierają.
  4. Na koniec głaszczemy delikatnie cała swoją twarz jak przy myciu.

W czasie masażu twarzy warto użyć kremu lub oliwki. Skóra w tym czasie jest bardzo chłonna i różne specyfiki do stosowania na skórę bardzo dobrze się wchłoną i przyswoją. Masaż ten najlepiej wykonywać rano, po przebudzeniu, wieczorem, przed zaśnięciem lub wtedy gdy czujemy się bardzo zmęczeni, na przykład po długiej pracy przed komputerem.

A co w zamian?

Ciało przy regularnym stosowaniu masażu zaczyna nieco lepiej funkcjonować. Pobudzanie krążenia, odprężanie skóry, likwidowanie napięcia mięśniowego oraz samo poczucie bycia zrelaksowanym powoduje, że organizm łatwiej radzi sobie na przykład z infekcjami, jest mniej podatny na różnego typu napięcia, skurcze, nerwobóle, łatwiej się regeneruje po urazach. Z kolei to, że ciało lepiej funkcjonuje i dostaje co jakiś czas dawkę przyjemności, często przekłada się na nastrój. Spokojne i odprężone ciało nie jest dla psychiki źródłem nieprzyjemności, czy stresu, nie trzeba się koncentrować na różnych dolegliwościach, bolących mięśniach, piekących oczach, obolałych kończynach. Komfort fizyczny jaki sobie fundujemy poprzez masaż (im bardziej regularny, tym większy i stabilniejszy komfort) wpływa na komfort psychiczny osoby wypoczętej, zdrowej i mającej czas na różne wyzwania życia, a nie skupionej na dolegliwościach ciała.

Bibliografia:

Zborowski, A. (1998). Masaż klasyczny. Wydanie drugie. Kraków: Wydawnictwo AZ

 

Studia: Psychologia IV rok, specjalizacja: Psychologia Zdrowia i Jakości Życia, Psychologia kliniczna Zainteresowania: Psychologia kliniczna – szczególnie tematyka związana z chorymi na schizofrenię oraz osobami uzależnionymi; psychologia ekonomiczna; szeroko pojęte rękodzieło.  Doświadczenie zawodowe: Praktyki w Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach Dodatkowe doświadczenie: Wolontariat w domu dziecka w Gliwicach; wolontariat w Śląskim Stowarzyszeniu Ad Vitam Dignam; staże w kilku ośrodkach terapii uzależnień (w ramach szkolenia).  Istotne, ze względu na charakterystykę dzieła, informacje o autorze: nadpobudliwy zarażacz śmiechem Kontakt e-mail: tejken.194@gmail. (...)


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.