• Opublikowane 26 Wrzesień, 2018

12 gniewnych ludzi – co się dzieje za zamkniętymi drzwiami?

Przed przeczytaniem artykułu należy zobaczyć film ,,12 Angry Men” (1957) w reżyserii Sidney Lumet.

Film ,,12 gniewnych ludzi” przedstawia bardzo wiele zjawisk psychologicznych m.in. wpływu jednostki na grupę, konformizmu, przywództwa w grupie, komunikacji w grupie, a także tego jaki wpływ na nasze decyzje mają nasze osobiste przeżycia i uprzedzenia. Pojawia się również zjawisko polaryzacji grupowej oraz deindywidualizacji (Myers, 2003). Deindywidualizację możemy zaobserwować w sytuacji posługiwania się przez ławników swoimi numerami, a nie imionami. Wraz z rozwojem fabuły widzimy także coraz większe emocje, które towarzyszą ławnikom. Myślę, że w zależności od tego, kto jest odbiorcą filmu, jest w stanie zauważyć i zwrócić uwagę na jeszcze inne jego aspekty. Chciałabym przybliżyć, jakie zjawiska psychologiczne występowały w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie obradowali ławnicy.

Opis filmu

Film przedstawia obrady 12 ławników, którzy mają zdecydować o winie lub niewinności młodego chłopaka oskarżonego o morderstwo swojego ojca. Na początku filmu sędzia przysięgły numer 8 wyłamuje się z jednomyślności grupy, która głosuje za uznaniem winy oskarżonego i uważa, że ławnicy powinni porozmawiać o tym, czego w czasie procesu dowiedzieli się na temat sprawy. Wraz z rozwojem akcji w filmie widzimy coraz większe wątpliwości ławy przysięgłych, co do winy oskarżonego i jednocześnie coraz większe rozemocjonowanie, a także stopniowe ujawnianie wewnętrznych postaw, doświadczeń życiowych, które kierują ławnikami i ich osądem. Film w ujęciu artystycznym jest dziełem, powstał w zaledwie 19 dni, a jego akcja toczy się głównie w jednym zamkniętym pomieszczeniu. Reżyser na początku filmu używał szerokokątnego obiektywu, przez co ujęcia sprawiają wrażenie bardziej przestrzennych, zwiększają dystans pomiędzy przedmiotami i optycznie powiększają pomieszczenia. W końcowej fazie kręcenia scen używał on dłuższych obiektywów, co znowu zmniejszało dystans[1]. Sam Lumet mówił, że ,,miało to stworzyć klaustrofobiczną atmosferę, jaka musiała panować w niewielkim pomieszczeniu, w którym odbywały się gorące obrady ławy przysięgłych.”[2] Według mnie skracanie odległości pomiędzy ławnikami, a także jakby coraz bardziej pomniejszające się pomieszczenie świetnie współgrało z tym, co działo się w filmie. Ławnicy zaczynają być coraz bardziej nerwowi, podczas dyskusji coraz więcej zdradzają na temat siebie, coraz bardziej obdzierają się ze ‘społecznych konwenansów’, dochodzi do przepychanek słownych i wzajemnych oskarżeń. Mówiąc kolokwialnie, atmosfera się zagęszcza, dosłownie i metaforycznie.

Film dostał 3 nominacje do Oskara (Najlepszy film Henry Fonda, Najlepszy reżyser Sidney Lumet, Najlepszy scenariusz adaptowany Reginald Rose), a także 4 nominacje do Złotego Globu (Najlepszy dramat, Najlepszy aktor w dramacie Henry Fonda, Najlepszy aktor drugoplanowy Lee J. Cobb, Najlepszy reżyser Sidney Lumet). Zdobył 12 nagród m.in. nagrodę BAFTA, 2 nagrody podczas Berlinale: Nagroda specjalna i Złoty Niedźwiedź[3].    

Psychologiczna analiza filmu

W pierwszych ujęciach filmu reżyser skupia się na przedstawieniu budynku sądu. Kadry są bardzo ciasne, perspektywa kręcenia od dołu i góry powoduje, że mamy wrażenie, że budynek jest potężny i masywny. Ludzie, którzy pojawiają się w jego murach sprawiają wrażenie bardzo małych, co może symbolizować tutaj bezbronność człowieka. Natomiast wywołane wrażenie ogromności instytucji sądu powoduje, że czujemy wobec niego postrach i szacunek, sprawia wrażenie miejsca doniosłego i ważnego. Człowiek w obliczu takiej instytucji musi zdać się na jej łaskę.

Przed rozpoczęciem wstępnego głosowania ławnicy rozmawiają ze sobą o procesie. Dzielą się swoimi przemyśleniami i wrażeniami. Konformizm ,,można zdefiniować jako zmianę zachowania lub opinii danej osoby spowodowaną rzeczywistym lub wyobrażonym naciskiem ze strony jakiejś osoby lub grupy ludzi” (Aronson, 2006, s. 27). Jeden z przejawów konformizmu, widzimy już na początku filmu. Ławnicy, którzy po raz pierwszy spełniają się w tej roli mogą sugerować się zdaniem osób, które robią to kolejny raz. Może to być przykładem informacyjnego wpływu społecznego (Aronson, 1997). Bycie ławnikiem nie jest codzienną sytuacją - osoby, które robią to po raz pierwszy, mają prawo czuć się niepewnie. Mogą czuć, że ich wiedza nie jest wystarczająco duża, przez co mogą się posiłkować zdaniem innych, bardziej doświadczonych osób, których zachowanie jest dla nich źródłem informacji. Aronson (1997) pisze, że ludzie podporządkowują się informacyjnemu wpływowi społecznemu najczęściej gdy: sytuacja jest niejasna, sytuacja jest kryzysowa oraz kiedy inni ludzie są ekspertami. W przypadku nowych ławników mamy do czynienia z sytuacją pierwszą oraz trzecią.

Przykład normatywnego wpływu społecznego możemy zauważyć, gdy ławnicy rozpoczynają głosowanie. Bardzo istotną kwestią jest to, że głosowanie było jawne. Wszyscy mogli obserwować, kto podnosi rękę do góry, głosując za ‘winny’, co mogło wpłynąć na podjęcie własnej decyzji. Najsilniejszy wpływ normatywny jest wtedy, gdy grupa jest jednomyślna (Aronson, 1997). Widzimy, że ławnicy nie głosują ‘na raz’. Niektórzy czekają z podniesieniem ręki, obserwując zachowanie innych osób. Trzeba pamiętać o tym, że pogoda nie była sprzyjająca, warunki w których pracowali ławnicy nie były komfortowe, co wpływało na chęć wcześniejszego wydostania się z zamkniętego pomieszczenia. Wcześniej ławnicy dyskutowali między sobą na temat swojej pewności co do winy oskarżonego, a ławnik nr 7 poinformował wszystkich, że śpieszy się na mecz baseballowy, co również mogło wpłynąć na decyzję innych osób. Normatywny wpływ społeczny (Strelau, 2008) polega na naśladowaniu działania innych ludzi, by upodobnić się do nich, zyskać ich akceptację i sympatię. Głosowanie zgodnie z wolą większości wpłynęłoby pozytywnie na samopoczucie ławników. Sytuacja głosowania może również ilustrować publiczny konformizm (Aronson, 1997). Być może, niektórzy członkowie grupy tak naprawdę nie byli przekonani o winie oskarżonego, ale głosowali tak ponieważ chcieli dostosować się do reszty grupy i np. nie zostać posądzonymi o bycie głupimi czy niekompetentnymi. W przypadku, kiedy większość głosuje za czymś, ciężko jest się przeciwstawić czy też zaufać swoim przeczuciom. Eksperyment Ascha polegający na porównywaniu długości linii ilustruje wpływ normatywnego wpływu społecznego, gdzie ludzie nawet kiedy wiedzieli, że wybierają błędną odpowiedź, wybierali tak jak grupa. Konformizm może pojawiać się także dlatego, że nie chcemy doświadczyć dezaprobaty społecznej, nawet od obcych osób (Aronson, 1997).

Podczas dyskusji coraz częściej wybrzmiewały osobiste przeżycia, postawy i nastawienie wobec oskarżonego np. ,, A czego tu oczekiwać, jak się ma z kimś takim do czynienia?”, ,,Temu dzieciakowi nie można wierzyć, ludzie urodzeni w slumsach to kłamcy”.

W trakcie rozwoju filmu dowiadujemy się coraz więcej o ławnikach. Ich wcześniejsze doświadczenia życiowe mają wpływ na ich podejście do procesu. Determinują to w jaki sposób patrzą na oskarżonego i na to za jakim wyrokiem głosują. Ławnik nr 8 mówi, że ,,uprzedzenia przysłaniają prawdę”. Uprzedzenia to ,,nieuzasadniona, negatywna postawa wobec jakiejś grupy i jej członków.” Uprzedzenie jest postawą (Myers, 2003, s. 436). Osądzamy osobę tylko na podstawie jej przynależności o grupy, co powoduje, że jesteśmy tendencyjni względem niej. Stereotypy natomiast to ,,przekonanie na temat cech osobowych ludzi należących do jakiejś grupy”, polegają na generalizacji (Myers, 2003, s. 436). Ławnicy, którzy byli uprzedzeni względem oskarżonego, dokonywali krzywdzących dla niego ocen. Nie oceniali jedynie faktów i informacji zdobytych w trakcie procesu, a skupiali się na tym, gdzie oskarżony żył czy jakiej był rasy. Między innymi wygłaszanie dyskryminujących i oceniających opinii sprawiło, że ławnik nr 5 poczuł się urażony ponieważ, sam pochodził ze slumsów. Brak szacunku wobec starszego ławnika nr 9 spowodował, że inny ławnik stanął w jego obronie. Można więc wysunąć wniosek, że tego typu komentarze powoli doprowadzały do rozłamu w obrębie grupy. Być może ich skrajność i ciągłość powtarzania, mimo nowych informacji, czyniła ich nadawców niewiarygodnymi. Komentarze ławnika numer 8 nie były ekstremalne, nikogo nie krytykował, nie oceniał. Zachowywał spokój, każdego wysłuchiwał z szacunkiem, interesował się faktami, nie kierował się wewnętrznymi przekonaniami.

Komunikacja w grupie nie przebiegała łagodnie. Im dłużej trwa film, tym więcej można odnaleźć agresji słownej i momentów uniesień ławników. Moim zdaniem ławnicy numer 3, 7 oraz 10 są największymi „krzykaczami” w grupie. Są to osoby, które najgłośniej przeciwstawiają się opinii innych, nie pozwalają dojść do słowa. Zamiast używać racjonalnych argumentów powołują się na stereotypy i uprzedzenia np. ,,wiadomo, że osoby takie jak on kłamią”, ,,wcale nie muszą mieć żadnego powodu, żeby kogoś zabić. Tylko się upijają ,to same pijaki…”. Kiedy ktoś inny się nie zgadza, zostaje obrażony, a jego osoba umniejszona np. ,,Może koleś przekonałeś te baby, ale mnie nie przekonasz’’. Prowokują inne osoby, a jednocześnie sami dają się łatwo sprowokować i ponieść emocjom. Wydaje mi się, że przez to zaczynają także tracić swoją pozycję. Ciężko brać na poważnie kogoś, kto nie potrafi spokojnie wyrazić swojej opinii, kto musi uciekać się do potyczek słownych i agresji werbalnej, by postawić na swoim. Podczas obrad wielokrotnie padają zdania takie jak: ,,daj pan spokój”, „Ten facet próbuje nam wmówić jakieś niedorzeczności”. Na postrzeganie komunikatów ma wpływ wiarygodność jego nadawcy (Myers, 2003). W przypadku ławników 3, 7, 10 zaczęła ona maleć, ponieważ unosili się, nie mieli nic konstruktywnego do powiedzenia. Natomiast ławnik nr 8 cały czas posługiwał się racjonalnymi argumentami, potrafił spokojnie dyskutować o różnych sprzecznościach i możliwościach. Zaufanie tracił ławnik nr 3 również dlatego, że wielokrotnie ławnicy poruszyli temat jakoby jego słowa i decyzje wynikały z zemsty i osobistych pobudek. Natomiast większe zaufanie wzbudzają osoby, które wygłaszają poglądy niezgodne z ich prywatnym interesem (Myers, 2003). Sędzia przysięgły nr 7 chciał jak najszybciej skończyć obrady, by móc iść na mecz. W przypadku ławnika numer 8 kierowała nim chęć dowiedzenia się prawdy, która w żaden sposób nie przyniosłaby mu osobistych korzyści.

Nadawca powinien być kompetentny i wiarygodny, by ludzie byli pod jego wpływem (Aronson, 1997). Swoje kompetencje ławnik nr 8 udowodnił, zdobywając identyczny nóż, który był jednym z dowodów, czy powołując się na makietę mieszkania świadka. Jeśli chcemy przekonać innych do swojego zdania, warto prezentować zarówno argumenty za jak i przeciw naszemu stanowisku, dzięki temu przedstawiamy się jako osoba bezstronna (Aronson, 1997). Ławnik nr 8, który jako jedyny zagłosował na ‘niewinny’ wcale nie był pewny tego stanowiska. Gdybał, zastanawiał się, uwzględniał wszystkie informacje, nie wymuszał swojego zdania na innych. Posługiwał się centralną strategią perswazji (Myers, 2003), przekonując innych, zainteresowanych problemem, logicznymi, uporządkowanymi argumentami. Jego wywody opierały się na analizie i oparciu o dowody. ,,Mniejszość oddziałuje natomiast poprzez skłonienie ludzi do głębszego przemyślenia kwestii, wobec których mają zająć stanowisko” (Burnstein i Kitayama, 1898; Mackie, 1987 za: Myers, 2003).

Tak jak wspominałam, komunikacja w grupie nie przebiegała spokojnie. Widz miał wiele okazji, by ujrzeć agresywne zachowania ławników. Wg Myers (2003) agresja może być odpowiedzią na frustrację. Kiedy nasi ławnicy, w szczególności 3, 7, 10 słuchali sprzecznych z ich poglądem informacji, nie rozumieli punktu widzenia innych osób, obrady coraz bardziej się przeciągały w efekcie czego coraz bardziej narastała frustracja. Frustracja uniemożliwia nam osiągnięcie celu, a celem tychże ławników było doprowadzenie do końca obrad z wynikiem ‘winny’.

Poruszyłam już kilka kwestii dzięki, którym ławnik numer 8 potrafił przekonać pozostałych ławników co do swoich racji. Warto jednak wspomnieć jeszcze, że osoby, które występują jako mniejszość, mają szansę pobudzić pozostałe osoby do twórczego myślenia (Mucchi-Faina i inni, 1991; Peterson i Nemeth, w druku, za: Myers, 2003). Kiedy inni ławnicy mieli przekonać ławnika nr 8 do winy oskarżonego, zaczęli zastanawiać się nad pobudkami, które ich do tego przekonały. Dyskusja, która powstała, konfrontowanie się z różnymi poglądami spowodowała, że ławnicy zauważyli, że na sytuację można spojrzeć z zupełnie innej perspektywy i sprawa nie jest tak oczywista, jasna i pewna jak wydawało im się to na początku. Co więcej, kiedy ktoś ma odwagę, by podać w wątpliwość rację większości, może spowodować to, że inne osoby również poczują się bardziej swobodnie i będą chętne do ujawnienia swoich wątpliwości (Myers, 2003). Gdy mniejszość jest konsekwentna i spójna w wyrażaniu swojego zdania, większość zaczyna się zastanawiać nad argumentami mniejszości, a swoje zdanie zaczyna z nimi konfrontować, co ostatecznie doprowadzić może do zmiany postaw i opinii większości (Strelau, 2008).

Myers (2003) przytacza trzy sposoby zwiększenia skuteczności argumentacji mniejszości: pozostanie jednomyślnym; pozostanie konsekwentnym w swym oporze; pewność siebie. Gdy uda się dokonać pierwszego wyłomu w grupie, szanse na sukces rosną. Ławnik nr 9 okazał wsparcie ławnikowi nr 8, zwiększył jego szanse i siłę przebicia, również głosując za ‘niewinny’. Zostało stwierdzone, że większe szanse przekonania do swojego zdania ma mniejszość, która głosuje za uniewinnieniem, a nie uznanym winnym oskarżonego (Tindale i inni, 1900 za: Myers, 2003).

Okazuje się też, że opinia osób, które pozostają w mniejszości powoduje, że ludzie dokładniej przyglądają się sprawie i szukają rozwiązań, które w przypadku jednomyślności byłyby niezauważone. To, co myśli mniejszość, pobudza do myślenia dywergencyjnego (Nemeth, Goncalo, 2007). Co również mogło działać na korzyść.

Przywódcą grupy był ławnik nr 1, który pełnił rolę przewodniczącego. Proponował, by usiąść według przydzielonych numerów, zarządzał przebiegiem obrad, starał się zapanować nad porządkiem rozmów. Podczas tejże próby opanowania obrad został obrażony przez ławnika nr 10 słowami ,,przestań smarkaczu”, zareagował propozycją zamienienia się miejscem ‘przywódcy’ grupy, a ostatecznie usiadł obrażony, mówiąc, że nie interesuje go to, co teraz ławnicy będą robić. Jego reakcja była bardzo emocjonalna, usiadł bokiem względem ławników, nie patrzał na nich i zaczął obgryzać paznokcie niczym zdenerwowane dziecko. Ławnicy zwracali się do niego per ‘’panie przewodniczący”, zgłaszali nieodpowiednie zachowania innych ławników ,, To chyba nieodpowiedni moment na żarty?’’. Z jednej strony to, że inni ławnicy zwracają się do nr 1 z różnymi tego typu sprawami w oczekiwaniu zapanowania nad grupą, wskazuje, że sami postrzegają go jako przywódcę, natomiast on niekoniecznie odnajduje się w tej roli. Zdarza mu się być stanowczym, np. gdy zarządza kolejne głosowanie, przerywa ławnikowi nr 10 i każe mu usiąść. Jednakże, oglądając obrady sędziów przysięgłych, mam wrażenie, że jest on tłem, próbuje pilnować jakiegoś porządku. Jest postacią bardziej neutralną i bezbarwną, która wypełnia przestrzeń pomiędzy innymi bardziej ‘żywiołowymi’ ławnikami. Ławnik nr 3 zachowuje się jak przywódca. Najbardziej broni zdania, że oskarżony jest winny i komentuje wypowiedzi innych osób. Stawia się wyżej jako bardziej kompetentnego niż inni. Nie ma także problemu z obrażaniem osób starszych. Jest nieformalnym liderem grupy osób, która głosuje za uznaniem oskarżonego winnym. Jest dyrektywny, nie chce analizować dowodów i informacji, zniechęca członków do wyrażania odmiennego zdania. Od początku zdecydowanie wyraża swoje zdanie. Ma gotowe rozwiązanie sytuacji i nie podoba mu się, gdy ktoś chce się temu przeciwstawić. Grupa, mając takiego lidera, powinna być mniej chętna do rozważenia innych rozwiązań czy informacji (Nemeth, Goncalo, 2007 ). Trzeba mieć jednak na uwadze, że tak jak już wspomniałam, wiarygodność tego lidera cały czas spadała.

Myślenie grupowe polega na zachowaniu wewnętrznej zgody, kosztem pominięcia niewygodnych informacji i ignorowania odmiennych poglądów (Myers, 2003). Grupa zmusza jednostki do ujednolicenia funkcjonowania m.in. poprzez nacisk na konformizm. Kiedy pojawia się osoba w grupie, która wyraża wątpliwości co do aprobowanego przez większość zdania, staje się czarną owcą i jest wykluczana z grupy. ,,Myślenie grupowe prowadzi do podejmowania błędnych decyzji i kryzysów, gdyż umożliwia grupie widzenie i słyszenie tylko tego, co chce. Informacje niezgodne z poglądami grupy są ignorowane, zwłaszcza jeśli pochodzą z zewnątrz’’[4]. W przypadku ,,12 gniewnych ludzi” można zaobserwować, że grupa niechętnie przystaje na nowe interpretacje informacji, dyskutowanie na temat sprawy uważa za stratę czasu, ponieważ wszystko zostało już powiedziane w trakcie procesu i wszystko jest oczywiste. Ławnik nr 8 spotyka się z negatywnymi komentarzami pod swoim adresem, można powiedzieć, że jest wykluczony z grupy i stoi sam przeciwko całej reszcie. Dla grupy wygodniej jest nie rozmawiać o procesie i wrócić wcześniej do domu, nie poświęcając na to więcej czasu.

Podczas obrad ławników dwukrotnie zostają unieważnione zeznania świadków. Pierwszym świadkiem był starszy mężczyzna, który miał widzieć zbiegającego po schodach oskarżonego. Okazało się, że nie mógł tego dokonać ze względu na zbyt dużą odległość, którą miał do przebycia oraz problemy z nogą. Kolejnym świadkiem była kobieta, która widziała oskarżonego, który zadawał cios swojemu ojcu. Okazało się, że bardzo prawdopodobnym jest, że nosiła ona okulary, co zostało zauważone przez ławnika nr 9. Zwrócił on uwagę na ślad pozostawiony po okularach i geście rozmasowywania nosa innego ławnika. Wcześniej kilkakrotnie ławnicy mówili o tym, że świadkowie nie mogą się mylić. Zeznawali pod przysięgą i nie mieliby celu w tym, by kłamać. W tym momencie kolejny z dowodów został podważony, kobieta prawdopodobnie w celu upiększenia się nie założyła okularów do sądu, a w nocy, kiedy morderstwo miało miejsce, nie miała ich założonych – nr 4 powiedział ,,Nikt nie śpi w okularach.” Okazuje się, że nawet jeśli zeznania naocznego świadka są niewiarygodne, sprawiają one, że częściej procesy kończą się wyrokiem skazującym (Myers, 2003). Ławnicy kurczowo trzymali się zeznań świadków, mimo nowych interpretacji bardzo niechętnie zmieniali swoje zdanie i zgadzali się z innym punktem widzenia. Oczywiście wszystkie argumenty koniec końców przekonały najbardziej zatwardziałych ławników, do tego, że nie można jednoznacznie uznać oskarżonego za winnego.

Na samym początku filmu jeden z ławników wspomina, że jest to najcieplejszy dzień lata. Ławnicy rozbierają marynarki, wyciągają chusteczki by otrzeć pot z czoła, przemywają twarz zimną wodą, by się ochłodzić. Psychologia społeczna mówi o zjawisku ciepłego, upalnego lata. Istnieje zależność pomiędzy temperaturą a nastrojem ludzi. W badaniach okazywało się, że osoby przebywające w pomieszczeniach, gdzie była podwyższona temperatura, byli bardziej agresywni, przedstawiali negatywny stosunek wobec innych osób. Wraz ze wzrostem temperatury częściej dochodzi do aktów przemocy czy rozruchów ulicznych (Aronson, 1997).

Ławnicy, którzy musieli pracować w niesprzyjających warunkach – było duszno, nie działał wentylator – mogli być bardziej zdenerwowani i reagować większą brutalnością, niż gdyby pracowali w bardziej dogodnym otoczeniu.

Podsumowanie

Film dobrze ilustruje, jak wiele potrafi zmienić jedna osoba, czy w jaki sposób nasza przeszłość determinuje teraźniejszość. W filmie było to widać po tym, jak przysięgły nr 3 cały czas kwestionował oskarżonego, a później okazało się, ze sam ma problemy ze swoim synem. Ilustruje również jak nasza subiektywność w pewnych kwestiach ma ogromne znaczenie i dlatego ważna jest samoświadomość i otwartość na zdanie innych. Na podstawie sytuacji przedstawionej w filmie można zastanowić się nad kwestią doboru ławy przysięgłych oraz ich obiektywności lub skupić się na szerszym obrazie tego, w jaki sposób nasza przeszłość determinuje nasze decyzje. ,,12 gniewnych ludzi” pokazuje, że nie warto iść z nurtem, podążać za innymi tylko dlatego, że tak jest łatwiej. Kiedy mamy wątpliwości warto o nich mówić, nawet jeśli oznacza to sprzeciwienie się większości. Moim zdaniem film mówi także o tym, że warto sobie zaufać. Przysięgły nr 8 nie powiedział, że uważa oskarżonego za niewinnego, ale nie powiedział że uważa go za winnego, nie był tak pewny jak 11 pozostałych ławników i chciał poświęcić czas na to, by poznać sprawę jak najlepiej. Jeśliby go nie było pośród zebranych, los młodego chłopaka byłby przesądzony. Film ukazuje także z jaką odpowiedzialnością wiążą się nasze decyzje, jak niesprawiedliwy potrafi być wymiar sprawiedliwości. Świetnie obrazuje omawiany wcześniej konformizm i sposób komunikacji w grupie, dzięki ujawnianiu pewnych mechanizmów działania grupy osoby, które zobaczą ten film, będą mogły w przyszłości lepiej sobie poradzić w sytuacjach, w których będą musiały bronić swojego zdania w grupie lub po prostu przeciwstawiać się zdaniu większości. Można wykorzystać film, by opowiedzieć o sposobach na radzenie sobie z normatywnym i informacyjnym wpływem społecznym i konformizmem.

Przebywanie z ławnikami w zamkniętym pomieszczeniu sprawia wrażenie jakbyśmy byli ławnikiem numer 13. Film angażuje widza, sprawia, że zaczynamy się identyfikować z ławnikami, kibicować im. Sami zaczynamy zastanawiać się nad tym, jakbyśmy postąpili. Myślę, że bardzo wartościowe jest to, że poznajemy tak wiele różnych ludzi i charakterów. Muszą w jakiś sposób połączyć siły, by dojść do wspólnego porozumienia. Jesteśmy też świadkami zmagania się ze swoją przeszłością, z walką z uprzedzeniami, która przysłania osąd ławników.

Autor: Marta Staszik

Bibliografia:

  1. Aronson, E., Wilson, T.D, Akert, R.M. (1997). Psychologia społeczna, serce i umysł. Poznań: Zysk i S-ka.
  2. Aronson E. (2006). Człowiek istota społeczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  3. Myers, D.G. (2003). Psychologia społeczna. Poznań: Zysk i S-ka.
  4. Doliński, D., Strelau, J. (red.). (2008). Psychologia podręcznik akademicki. Tom 2. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  5. Nemeth C.J., Goncalo J.A., (2007). Wywieranie wpływu I perswazja w małych grupach. W:  Brock T.C., Green M.C. (red.), Perswazja. Perspektywa psychologiczna (s. 219-250). Kraków: Wydawnictwo Uniwersytety Jagiellońskiego.

 


[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwunastu_gniewnych_ludzi

[2] http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Dwunastu_gniewnych_ludziS

[3] http://www.filmweb.pl/film/Dwunastu+gniewnych+ludzi-1957-30701/awards

[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_grupowego_my%C5%9Blenia

 


Pomoc psychologiczna

Studenci i Doktoranci Uniwersytetu Śląskiego mogą korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego i poradnictwa w Centrum Obsługi Studenta.

Skontaktuj się ze specjalistami w następujących obszarach:

W celu ustalenia terminu indywidualnej konsultacji psychologicznej prosimy o kontakt drogą elektroniczną lub telefonicznie.